Hokej.net Logo
KWI
13
KWI
18
KWI
19

Marek Ziętara: Dałem z siebie wszystko

Marek Ziętara: Dałem z siebie wszystko

Tylko u nas. Były już trener hokeistów TatrySki Podhala Nowy Targ zdradza nam prawdziwe powody swojej decyzji, ale też dzieli się swoimi przemyśleniami na temat swojej pięcioletniej pracy w roli szkoleniowca „Szarotek”.

Po tych ostatnich wydarzeniach masz na dzisiaj dosyć hokeja?

- Nie. Dlaczego? Takie sytuacje są wkalkulowane w pracę trenera. Taki sobie zawód wybrałem i na takie rzeczy muszę być przygotowany. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Nie ja pierwszy, nie ostatni tak się zachowałem.

Czyli jak pojawi się propozycja pracy w nowym klubie podejmiesz rozmowy?

- Oczywiście. To moja praca. W ten sposób zarabiam na życie. Dlatego każdą poważną ofertę na pewno rozważę.

Telefon już dzwoni?

- Nie.

Te 5 lat pracy w Nowym Targu, gdzie praktycznie cały czas miałeś pod górę, kosztowało Cię dużo sił, energii i zdrowia…

- Na pewno. Jak dużo wiem tylko ja i moi najbliżsi. Ale tak jak mówię, taki sobie wybrałem sposób na życie. Trenerem nie jestem od wczoraj. Wiem jak to smakuje. I wiem też na co się porwałem. Dlatego nie byłoby na miejscu gdybym teraz się tutaj żalił i narzekał. Świadomie dokonałem takiego wyboru i pewne nazwijmy to konsekwencje muszę ponosić.

Jak to było z tą decyzją o rezygnacji z roli trenera Podhala. Była ona spontaniczna, podyktowana porażkami z Polonią i Orlikiem?

- Absolutnie. Ona dojrzewała od dłuższego czasu. Była podyktowana skrupulatną analizą tego co się dzieje, ale też i troską o dobro zespołu. Przemyślałem sobie pewne rzeczy i doszedłem do wniosku, że to odpowiedni moment na taki ruch. A porażka w Opolu była tylko konsekwencją pewnych działań i utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie ma co dłużej przeciągać tej decyzji w czasie.

W oświadczeniu złożonym tuż po ogłoszeniu decyzji wspominałeś, że powodem były słabe wynikii niezadowalający sposób gry. Nie wszyscy się z tym zgadzali…

- Przede wszystkim dla mnie liczą się moje własne odczucia. Zawsze wymagam od siebie bardzo dużo. Nie jestem minimalistą. A to co prezentowaliśmy ostatnimi czasy kompletnie nie odpowiadało mojej filozofii, której staram się być wierny od samego początku mojej pracy w roli trenera. Przede wszystkim mentalnie źle podchodziliśmy do spotkań. Od zawsze drużyny które prowadziłem cechowała determinacja i walka od pierwszej do ostatniej minuty. Szczególnie w meczach na własnym lodowisku. Kto by tutaj nie przyjechał musiał liczyć się z naszą agresją od pierwszych minut, walką o każdy centymetr lodu. Mogliśmy ustępować umiejętnościami, ale zawsze nadrabialiśmy to ambicją, wolą walki. To od zawsze starałem się zaszczepiać w moich zawodnikach. A od pewnego czasu zaczęło to szwankować. Zespół potrafił się motywować tylko gdy był pod presją. Na to nie mogło być mojej zgody. Próbowałem dotrzeć do głów zawodników, rozmawialiśmy, ale najwyraźniej moje metody były już nieskuteczne. Dlatego doszedłem do wniosku, że dla dobra zespołu odejdę. Zresztą były już wcześniej sygnały, że coś się zmienia.

Mówimy o zmianie kapitana?

- Między innymi. Dałem zawodnikom demokratyczne prawo wyboru kapitana. Byłem jednak mocno zaskoczony tym, że odebrano tę funkcję Jarkowi Różańskiemu. Nie widziałem podstaw ku temu. Wręcz przeciwnie. Świetnie wywiązywał się z tej roli. Czego dowodem były wyniki poprzednich sezonów. To wyrazista postać o cechach przywódczych. Trzymał „szatnie” w ryzach. Najwyraźniej nie wszystkim to odpowiadało. Nie każdemu jest po drodze z dyscypliną.

Masz żal do zawodników?

- Nie. To dorośli ludzie. Oni ponoszą konsekwencje swoich decyzji. Tak wybrali i ja to zaakceptowałem. Nie ze wszystkim musieliśmy się zgadzać. Najważniejsze byśmy się nawzajem szanowali.

Z perspektywy tych 5 lat, żałujesz tego że w maju 2012 roku podjąłeś się odbudowy nowotarskiego hokeja?

- W żadnym wypadku. Wtedy jako nowotarżanin czułem się w obowiązku by pomóc. Nowy Targ to moje miasto, Podhale to mój klub. Nie mogłem być obojętny wobec tego co wówczas działo się z nowotarskim hokejem. Dostałem propozycję, zgodziłem się bo chciałem pomóc, mimo że wielu ludzi wówczas „pukało się po głowie” i odradzało mi ten ruch. Dla mnie to było przede wszystkim potężne wyzwanie. Sam się zastanawiałem czy temu podołam, czy nie.

I jesteś zadowolony ze swoich dokonań?

- Od oceny moich dokonań są inni. Przede wszystkim nie mam sobie nic do zarzucenia. Starałem się wywiązywać ze swojej roli najlepiej jak potrafię. Dałem z siebie maksimum. Jasne, że popełniłem pewnie po drodze błędy, ale nie robi ich ten co nic nie robi. Miałem swój pomysł na budowę zespołu. Od samego początku powtarzałem, że chcę zbudować drużynę opartą na wychowankach. Starałem się być w tym cierpliwy i konsekwentny. Nie do końca to się udało, ale też pewnych kwestii nie dało się przeskoczyć. Pamiętajmy, że zaczynaliśmy od zera. Krok po kroczku szliśmy jednak do przodu. Była to wyboista droga. Na „dzień dobry” przegraliśmy finał I ligi. Potem był pierwszy bardzo ciężki pod wieloma względami sezon w ekstraklasie, gdzie grając można powiedzieć pół amatorskim zespołem stawialiśmy czoła najlepszym i najbogatszym polskim klubom. Nie było więc łatwo, ale koniec końców po pięciu latach udało się przywrócić Podhale na podium Mistrzostw Polski. Rok później powtórzyliśmy ten wynik. Udało się nam też wychować kolejnych zawodników, którzy dziś grają w pierwszej reprezentacji lub są w kręgu zainteresowań selekcjonera. Ci którzy znają realia w jakich funkcjonowaliśmy, muszą to docenić i uszanować.

Nie ominęła Cię jednak też i fala krytyki, głownie za pośrednictwem for internetowych. Wiem, że je śledziłeś. Czy to też w jakiś sposób miało wpływ na Twoją decyzje?

- Nie. Podkreślam jeszcze raz. Decyzja podyktowana była tylko i wyłącznie tym, że doszedłem do wniosku że gdzieś ta komunikacja na linii trener – zespół już się wyczerpała. Coś się wypaliło. Pięć lat to sporo czasu. Być może nastąpiło tzw. przemęczenie materiału. Nie było sensu tego przedłużać, robić dobrą minę do złej gry, brnąć w tym dalej. Potrzeba kogoś kto da nowy impuls, wydobędzie potencjał z tej drużyny, który bezwzględnie jest większy niż ostatnie wyniki. A co do krytyki, to ja się jej nie boję, ale akceptuję tylko tę która pada z ust osób zorientowanych w realiach. Tylko wtedy krytyka jest konstruktywna gdy jest poparta konkretami. A o tych wszystkich internetowych, anonimowych postaciach, po prostu nie chce mi się rozmawiać. To jest zmora tych czasów. Nie kontynuujmy proszę tego tematu, bo nie warto.

Odczuwasz jakiś niedosyt?

- Nie, chyba nie. Wydaje mi się, że dałem z siebie wszystko. Oczywiście, że każdy trener marzy o tym by jego zespół walczył o najwyższe cele, ale też pamiętajmy że zawsze trzeba mierzyć siły na zamiary.

Pięć lat temu po tym jak przejąłeś drużynę mówiłeś że jednym z Twoich marzeń jest to by ściągnąć do drużyny wszystkich wychowanków. Tego zrealizować się nie udało…

- Niestety. Ubolewam nad tym, bo jestem przekonany, że gdyby się to udało, dziś mielibyśmy na koncie dwudzieste Mistrzostwo Polski. Tutaj też mam raczej czyste sumienie. Nie ma takiego wychowanka z którym bym przez te lata nie rozmawiał, nie namawiał do powrotu. Z różnym efektem. Jedni wracali, drudzy odchodzili i tak w kółko. Praktycznie co roku traciliśmy jedno, dwa, a nawet trzy mocne ogniwa. Brak stabilizacji był jednym z największych problemów w tej pięcioletniej pracy i w dużym stopniu przeszkodził w realizacji wszystkich celów. Staraliśmy sobie na bieżąco jakoś rozwiązywać te problemy, szukać następców, wprowadzać do zespołu nowych, młodych zawodników. Z roku na rok było jednak z tym coraz trudniej. Zresztą jak wrócimy o te pięć lat wstecz, bo z tej drużyny z którą zaczynałem pracę, aktualnie jest w kadrze nieliczna grupa zawodników.

Do tych którzy odeszli i tych którzy nie zdecydowali się na powrót masz pretensje?

- Nie, bo doskonale wiem o co chodziło. Wszystko rozbijało się o finanse. Razem z zarządem staraliśmy się stworzyć wychowankom najlepsze warunki na jakie było nas na tamten moment stać. Niestety pewnych progów nie byliśmy w stanie przeskoczyć, a po chłopaków zgłaszały się kolejne, bogatsze kluby, które przebijały nasze oferty. Nie ma się co dziwić, że wybierali opcje korzystniejsze finansowo. To normalne. To ich praca. Z tego żyją. Mają swoje pięć minut i muszą to wykorzystać. Z każdym z nich mam dobre relacje.

Prezes Agata Michalska od zawsze stała za Tobą murem…

- Wiem. Czułem jej wsparcie i to było dla mnie bardzo ważne. Zdawałem sobie sprawę jak duży kredyt zaufania dostałem. Jej rola w odbudowie hokeja jest nieoceniona. Gdyby nie ona, to myślę że dziś nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Mieliśmy bardzo dobre relacje i myślę, że nic w tej kwestii się nie zmieni. Na pewno nie miała ze mną łatwego życia, ale wydaje mi się, że on rozumiała sens mojej pracy. Zresztą korzystając z okazji chciałbym jej publicznie podziękować, ale też wszystkim tym ludziom, z którymi prze te pięć lat miałem okazję współpracować. Nie sposób wszystkich wymienić, bo przez te 5 lat przez klub przewinęło się bardzo wiele osób. Pamiętajmy, że Ci ludzie pracowali społecznie, poświęcali swój wolny czas. To trzeba docenić. Chcę też podziękować wszystkim zawodnikom, i tym byłym i tym obecnym, z którymi współpracowałem.

W Nowym Targu nie jest łatwo być trenerem?

- Na pewno. Pamiętajmy że Podhale to najbardziej utytułowany klub w Polsce, z potężnymi tradycjami. Tutaj zawsze oczekiwania kibiców, presja związana z wynikami jest bardzo duża. Ale też drugiej strony gdzieś ostatnimi czasy rzuca się w oczy spadek zainteresowania tą dyscypliną. Dawniej każdy mecz ligowy bo było hokejowe święto. Ludzie żyli dniem meczowym. A dzisiaj. Wystarczy rzucić okiem na trybuny. Rzadko wypełniają się nawet w połowie. A wbrew pozorom to bardzo istotna rzecz. Dziś nie ma już takich ludzi jak przykładowo Marek Dudek. Pamiętam czasy jak prężnie działał kierowany przez niego klub kibica. Jak potężnym wsparciem był on dla zawodników.

Czy w przyszłości możliwy jest Twój powrót do roli szkoleniowca „Szarotek”.

- Nie czas na takie rozmowy. Na ten moment ten rozdział w moim życiu jest zamknięty. Zostawiam Podhale myślę w dobrej kondycji sportowej. W tej drużynie drzemie spory potencjał, i mam nadzieję że nowy trener go wydobędzie. Tego, bez względu na to kto nim będzie, mu życzę z całego serca.

Rozmawiał Maciej Zubek

ODE MNIE. Na Marka Ziętara można psioczyć, narzekać. Głównie za jego trudny charakter, porywczość i nie panowanie nad emocjami. Tym przysporzył sobie wielu wrogów. Nikt jednak nie możne odebrać mu tego co przez te ponad pięć lat pracy zrobił dla Podhala. Poświęcił mu się w stu procentach, odbudował ze zgliszczy, przywrócił mu blask. Co rusz napotykał na problemy, ale na przekór im brnął do przodu. Kto go zna wie ile kosztowało go to nerwów i zdrowia. Dlatego bezwzględnie należy mu się szacunek!

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • Zaba: Co do Zupy to byłem jednym z największych jego zwoleników zarówno zatrudnienia ponownego jak i wspierania go jak po nim zaczęli nasi kibice jechać... Niestety nawet ja w pewnym momencie zwątpiłem, po jego zachowaniu w trakcie sezonu czy nawet na początku PO. Pamiętam pierwszy mecz z Craxą jak nawet nie wziął czasu pod koniec meczu... Brakuje mi u niego reakcji w trakcie meczu. Brak dokonywania jakichklwiek zmian w trakcie meczu jak komuś nie idzie.
  • Oświęcimianin_23: Nie skreślajcie Zupy zbyt szybko:)
  • Zaba: Odwagi (choć to może złe słowo) posadzenia kogoś na ławie jak komuś nie idzie... Natomiast wybronił się wynikiem i formą zespołu na koniec sezonu. Czy to tylko jego zasługa? Nie do końca jestem przekonany, bo duży udział w tym miał sztab przygotowania fizycznego i Majkowski również... Jednak największą siłą tego zespołu w mojej ocenie był team spirit... zbudowny podczas tegorocznego play-off.
  • Zaba: Jeszcze jedna wielka zasługa Zupy... Potrafił wprowadzić niesamowitą dyscyplinę na lodzie... Póki ona była "trzymana" przez zespół bylismy nie do zatrzymania, nawet w regularnym... Natomiast stosunkowo często wkradało sie rozprężenie i wówczas nie było pomysłu na grę i wyglądało to momentami słabo... Kolejną zaletą to nasza gra w przewadze w PO szczególnie od 3 meczu z Tychami....
    Dlatego jeszcze większe podziękowania dla niego za wszystko co u nas wprowadził i po nim zostanie.
  • WojtekOSW46: Moim zdaniem Zupa osiągając sukces wygrywając MP przygotował solidny fundament do zatrudnienia trenera wcześniej nieosiągalnego ze względu na potencjał zespołu i potencjalnych wyzwań. Udział w CHL będzie nie bez znaczenia przy rozmowach.
  • Zaba: Nie mam nic przeciwko aby został i poprowadził zespół w kolejnym sezonie, ale tez nie uważam, że świat się nam zawali jak odejdzie. Byleby trzon tego zespołu został. Dużo z naszych zawodników pokazało swoją klase dopiero w PO. Mielsismy naprawde świetny i proawie kompletny zespół. Dlatego zasłużenie zdobylismy MP pomimo bardzo mocnego przeciwnika, jakim był GKS.
  • emeryt: fajnie gdyby doszedł jeszcze ktoś z zewnatrz jeśli chodzi o finanse,myśle ze chociaz na mecze CHL znajdziemy dobrodzieja
  • emeryt: z to wiaro w Zupe też tak miałem Żabo,ale to cnota uczciwych ludzi żeby sie publicznie do tego przyznać...pozdrawiam kolege
  • Oświęcimianin_23: Zamiast RE-PLAST to może RED-BULL?:)
  • Oświęcimianin_23: Dzisiaj należy podziękować również p. Mariuszowi. Gdyby nie on dalej żylibyśmy walką o udział w PO :)
  • WojtekOSW46: Patrząc na obecnych sponsorów największe nadzieje w sprawie budżetu CHL pokładałbym w producencie styropianów zza płota :D
  • emeryt: pewnie to niemożliwe z różnych względów ale mam marzenie...Aksam Re-Plast Unia...
  • WojtekOSW46: Potencjał obecnie jest ogromny ponieważ słowa Mistrz Polski/ Liga Mistrzów może przynajmniej uchylić drzwi do niektórych gabinetów
  • emeryt: a tymczasem ciekawe czy wpadno dzisiaj na lodo koledzy Erisia...bardzo fajni ludzie z Fin
  • Zaba: Oni już w zeszłym roku byli na meczu w koszulkach z poprzednich klubów Ahopelto.
  • whiteandblue: Kto "zwalnia" Kowala to chyba ma bardzo złe intencje. Nie odstawał w playoffach, potrafił strzelić b.ważną bramkę, nie odstawał kondycyjnie itd. Drużyna potrzebuje wzmocnienia ale na zasadzie dłuższej ławki jak chcemy powalczyć na dwóch frontach. Poza tym zdrowa konkurencja w drużynie jest zawsze na +. Ja twierdzę, że w 23 nawet jednakowo silnych na 2 frontach nie dychniemy. Macie przykład finałów jak widoczny był brak DOT a Eryk po temp 39 w 7 meczu też cierpiał.
  • KOS46: Zwalniają pewnie ci sami, którzy wszystkich zwalniali po pierwszych przegranych meczach w seriach. A Seba Kowalówka rozegrał świetną serię w finale.
  • emeryt: nic dodać nic ująć...
  • uniaosw: Najlepiej jakby wszyscy zostali i dołożyć 2-3 konkretne wzmocnienia. Ale zostaje prawdopodobnie 80% drużyny a Zupa ma kontrakt na stole decyzja należy do niego
  • emeryt: sezon bedzie intensywny wiec szanujmy każdego który czuje sie na siłach jeszcze powalczyć z Unio,vide Kovalainen
  • PanFan1: Rawa obejrzałem powtórkę na NHL66 - co powiedzieć - "żółty jesienny liść ..." 😁😉
  • PanFan1: ... Cytat meczu : "what a picture, nine fantastic players and a goalie all on blue paint" 🤣 LMAO , 🤣
  • Jamer: Jako pierwszy D.P... Witamy.
  • Luque: David Pastrnak?
  • zakuosw: powitamy jak będzie oficjalka
  • Oświęcimianin_23: Jamer, podpisane czy wciąż po słowie? :)
  • Simonn23: Chyba już lekko wyblakły talent, ale może w nowym klubie nabierze wigoru.
  • Simonn23: O ile to prawda z tym transferem
  • Arma: Wciąż ma spory talent tylko trzeba go odpowiednio obudować grajkami, po dobrze przepracowanym przygotowawczym, będzie wartością dodaną
  • narut: Dronia Paweł?
  • Oświęcimianin_23: Mroczek w Zagłębiu?:O
  • uniaosw: Sezon ogórkowy to co tygryski lubią najbardziej
  • hubal: pół Tychów do Sosnowca pójdzie
  • uniaosw: Jedno jest pewne, będzie się działo 😁
  • Simonn23: Kotlorz gra jeszcze?
  • Simonn23: Chyba ostatni z tej starej tyskiej gwardii
  • PEL52: transmituja gdzies U18
  • emeryt: ale ze Krężołek...
  • uniaosw: Zimno eme zimno
  • emeryt: a tak poważnie to fajnie byłoby przeczytać info o kolejnym sponsorze...
  • emeryt: ale że Tyczyński...
  • Paskal79: Są już pierwsze podpisy.....
  • emeryt: prosimy o meldunek Pascalu
  • uniaosw: K.V?
  • emeryt: brat brata
  • emigrant_tor: A może by tak najpierw trenera zatrudnić a później dobierać zawodników do koncepcji.. ? No chyba ze trener już jest
  • Paskal79: Mogę napisać że będziecie zadowoleni....:-)
  • Paskal79: Chodzi o obecna kadrę...
  • Luque: Nasi 3-0 po pierwszej tercji i grają tak jak bym oczekiwał, narzucają swoje tempo
  • Darek Mce: Po strzałach 4:7 ?
  • Darek Mce: Oglądasz Luquq?
  • Luque: Tak Darku ;)
  • Darek Mce: I dają rade?
  • Luque: Całkiem dobrze sobie radzą, wiedzą co chcą zrobić z krążkiem, solidnie to wygląda
  • Darek Mce: Bo po sparingach na laurach chłopaki oby nie staneli
  • Darek Mce: Spoczęli
  • whiteandblue: Może ktoś podpowiedzieć gdzie dzisiaj można oglądnąć Pard-Trin? Wczoraj mecz był w tv i yt. Dzisiaj w tv o utrzymanie, na yt nie mogę złapać. Dzięki z góry
  • Darek Mce: Szkoda bo w pracy siedzę as bym się przejechał przez most i zobaczył na live
  • Paskal79: Ja oglądam na livetv , kilka reklam cza odklikac,lub jak masz ct sport
  • Luque: Darek puść sobie na yt
  • whiteandblue: ct sport jest o utrzymanie Kladno-Vsetin
  • Darek Mce: Jest stream
  • Darek Mce: Super
  • Luque: Co oni to robią... takie głupie bramki...
  • Darek Mce: Ja prd
  • Darek Mce: Ledwo włączyłem już 2:3
  • Luque: Te drugie 10 minut drugiej tercji to pokazali jak się nie powinno grać...
  • Simonn23: Cholerne Kladno zaś się pewnie uchroni... Vsetin powinien bezpośrednio awansować
  • Oilers: na onhockey tv są transmisje z różnych lig
  • Luque: 6-4 No i wyszli z tego ale co sobie sami zrobili pod górkę to chyba bardziej się nie dało ;p
  • narut: dokładnie Luque... nasi byli lepsi ale też i prokurowali okazje dla nich...
  • narut: z których ci potrafili skorzystać... 2 bramki dla nich to nasze ewidentne błędy..
  • Paskal79: Przepisy w Czechach kulawe od lat, powinien bezpośrednio jedna spadać i zwycięzca Z1 ligi bezpośrednio awansować,a potem drugi może baraż, drużyna gra 3 rundy Play off i gra z drużyną która spokojnie trenuję i czeka, bardzo rzadko wygrywa drużyna w barażach z 1 ligi, może zdążyło się z2-3 razy?
  • Luque: Narut myśmy im wwszystkie bramki praktycznie podarowali...
  • narut: dokładnie.. ale mnie oni dzisiaj emocji i zdrowia kosztowali.. jutro winno być latwiej.. dziś I mecz, dla nich też pewnie emocje..
  • Jersan1: Taka ciekawostka ..W kadrze Anglików grał Max Maslak syn byłego zawodnika Sanoka A Maslaka
  • hubal: Jer gdzieś Ty sie podział
  • Simonn23: Sanok wystartuje w ogóle w przyszłym sezonie? Czy jedynie MHL?
  • Szefu: Pytanie ktoś był na lodo w Oświęcimiu i wie czy to zdjęcie drużyny z Austrothermem to chwyt marketingowy czy oficjalnie już nowy sponsor?
  • uniaosw: To nie nowy sponsor tylko aktualny
  • Szefu: Wiem chodziło mi czy będzie głównym albo inaczej tytularnym?
  • KubaKSU: Pewnie nadal głównym będzie Replast :)
  • emeryt: firma Austrotherm kwitnie,pobija kolejne wyniki sprzedazy,nadzieja że zwiekszy swój udział w sponsoringu Unii
  • emeryt: kochani kiedy poznamy decyzje co z trenerem Zupo?
  • KubaKSU: Ciekawe kiedy ogólnie machina podpisów ruszy :)
  • uniaosw: Eme daj boże żeby tak było bo firma super :)
  • hokej_fan: Martwi mnie jedna rzecz, brak na dzisiejszej uroczystości naszego trenera Zupancica.
  • emigrant_tor: Panowie współpraca z Zupa już zakończona..
  • emeryt: jak niewierny Tomasz...nie zobacze info z klubu nie uwierze
  • uniaosw: Panie emigrant proszę nie pisać tutaj bzdur
  • Prawdziwy Kibic Unii: Juz widac ze nie macie chlopy informacji tylko plotki …poczekajcie na oficjalne informacje rozumiem sezon ogorkowy ale dajcie pracowac i poswietowac
  • Prawdziwy Kibic Unii: Wazne ze Podhale podpisuje jakby dorwali Alibabe i jego skarbiec nowy zarzad jest ambitny ale chyba ka sklonnosci do hazardu bo o kasie zero informacji o sponsorach tez ale kontrakty pisza jakby …zobaczymy
    Zycze jak najlepiej
  • uniaosw: Myślę że do końca kwietnia sporo sie wyjaśni
  • emeryt: klub musi jeszcze dopracowac sprawy marketingowe,to olbrzymie zainteresowanie finałami winno sie przełożyc na sprzedaz karnetów w nowym sezonie,doszło wielu nowych kibiców na kanwie sukcesu,trzeba teraz zatrzymac tych ludzi na trybunach a to so wymierne liczby dla klubu
  • emeryt: na sb wzorem pierwszego Zupy zrobimy duży szum przed sezonem na karnety,poszło wtedy cos ok 800 szt
  • Arma: Przyda się odświeżyć stroje bo na tle ligi mamy najbrzydsze stroje, i czekam na meczówkę z LM to sobie kupie i oprawie na pamiatkę
  • Szefu: Pytanie gdzie my będziemy grali w LM jak lodowisko będzie na czas remontu na 500 miejsc
  • Szefu: Wydaje mi się że przez LM remont lodowiska się opóźni
  • PanFan1: Jutro o 04:00 początek mecz Arizona Coyotes v Edmonton Oilers - prawdopodobnie ostatni mecz Coyotes w NHL.
  • szop: mogli budowac hale mieli ponad 20 lat patrzac na realia to Arizona raczej hali nie chciala wiec sadze ze sami olali NHL
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2024 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe