Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 12986

Eliezer Sherbatov ostro o Unii: To było nieprofesjonalne

2021-04-07 15:05:58

Eliezer Sherbatov zdradził kulisy swoich rozmów w sprawie nowego kontraktu z Re-Plast Unią Oświęcim. Zdaniem byłego już zawodnika oświęcimskiej drużyny, negocjacje były ze strony klubu nieprofesjonalne i prowadzone w sposób lekceważący, a w Unii panował bałagan.


Sherbatov udzielił wywiadu autorom kanadyjskiego podcastu sportowego "Chump Talk". Opowiedział w nim m.in. o swoich wspomnieniach z gry i życia w Polsce.

Jak informowaliśmy już wcześniej, zawodnik w nowym sezonie nie będzie reprezentował barw Unii. W wywiadzie zdradził kulisy rozmów w sprawie nowego kontraktu, które według niego, ze strony klubu prowadził ojciec jednego z zawodników.

- Chciałem porozmawiać o grze w Unii także w przyszłym sezonie, ale to były bardzo dziwne negocjacje. Bardzo nieprofesjonalne - mówi. - Człowiekiem, który ze mną negocjował był ojciec jednego z polskich zawodników, odstawionego przez nowego trenera. Mówił, że nie zasługuję na pieniądze, które mi płacili, więc muszą mi obniżyć wynagrodzenie. Powiedziałem, że jako hokeista nie zarabiam wystarczająco dużo, więc na pewno nie będę się zgadzał na obniżkę, szczególnie gdy on mi mówi, że nie zasługuję na to, co zarabiałem.

Były gracz Unii twierdzi, że był gotów rozważyć zgodę na niższe wynagrodzenie, ale gdyby zostało to inaczej uzasadnione.

- Jakie to jest nieprofesjonalne, że negocjuje ze mną ojciec zawodnika, który w dodatku mnie nie lubi, bo ja grałem, a jego syn nie... Oczywiście, gdyby facet mi powiedział: "słuchaj, nie stać nas, czy zgodzisz się na obniżkę kontraktu?" to odpowiedziałbym: "daj mi tydzień, pomyślę, skonsultuję się z agentem..." - mówi. - Ale oni próbowali obniżyć moją wartość, mówiąc, że nie zasługuję na pieniądze, że nie grałem tak dobrze, jak oczekiwali.



Sherbatov w 41 meczach w polskiej lidze zdobył 13 bramek i zaliczył 17 asyst. Na ławce kar spędził 12 minut, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na 0. Był najlepiej punktującym zawodnikiem drużyny obok Daniiła Oriechina, który miał tyle samo punktów, ale strzelił więcej goli.

Sam uważa, że przy warunkach, jakie były w klubie, zaprezentował się z dobrej strony. Tym warunkom ma jednak wiele do zarzucenia.

- To był trudny rok. Mieliśmy zmianę trenera i chorobę całej drużyny. Oczywiście wszyscy zawodnicy nie grali tak, jak powinni, bo tam był wielki bałagan w szatni i poza nią. Robiłem, co do mnie należało, biorąc pod uwagę okoliczności, ale my nie mieliśmy nawet siłowni w hali, a wszystkie siłownie były zamknięte z powodu covidu i nie mogliśmy z nich korzystać. Ja nie byłem na siłowni od października - mówi.

Gracz, który wrócił teraz do Kanady, cały czas przeżywa sposób rozstania z klubem. - Grałem jak mogłem w tych okolicznościach, ale ich nie obchodziło, żeby mi pomóc, więc ja też powiedziałem, że nie zgodzę się na obniżkę kontraktu i odszedłem - mówi. - To było bardzo nieprofesjonalne ze strony klubu, bardzo lekceważące. Nie może być tak, że ojciec zawodnika odstawionego od składu po przyjściu trenera negocjuje z zawodnikiem, który grał i strzelał gole. Ale to jest Polska, polska drużyna... Nie wiem co powiedzieć... Cały czas jestem rozczarowany.

Nie wszystko w Oświęcimiu było jednak złe. Popularny "Sherby" mówi, że wyciągnął lekcję z pracy pod wodzą Kevina Constantine'a. - Naszym trenerem po zmianie w tym sezonie był Kevin Constantine, dla którego bardzo ważne były statystyki. Musieliśmy się uczyć, mieliśmy quizy. Było tego może aż za dużo, ale też sporo się nauczyłem pracując z Kevinem - opowiada.

- Pierwszy raz w życiu znałem swoje procentowe statystyki w przewadze, bo graliśmy cały czas tymi samymi zawodnikami z mojego ataku i wiedziałem, jaki mam procent. Przewagi to jedna z tych dobrych rzeczy z tego sezonu, bo mieliśmy ponad 30 %, więc to mnie cieszyło - mówi Sherbatov.



29-letni napastnik był także zadowolony ze swojego wynagrodzenia, szczególnie że koszty życia w Europie ocenia jako niskie. - Zarabiałem trochę mniej niż na Słowacji, ale miałem w tym roku dobry kontrakt. Jako obcokrajowiec zawsze chcesz mieć odpowiednie wynagrodzenie i powiedziałbym, że było w porządku, jeśli chodzi o pieniądze - skomentował. - A to, co mi się podoba w Europie to fakt, że tam wszystko wydaje się kosztować poniżej 1 dolara. Jak na przykład piwo po 50 centów.

Zawodnik pozytywnie ocenia także polską ligę. - Jeśli chodzi o ligę, to jest dobra, nie mogę powiedzieć na ten temat nic złego. Polska liga zrobiła w tym roku duży krok do przodu, bo dzięki temu, że inne ligi nie grały, najlepsi zawodnicy z nich trafiali do tych, których rozgrywki się odbywały - mówi. - To był więc bardzo dobry rok dla ligi, my mieliśmy zawodników z przeszłością w NHL, takich jak Brulé czy Bartley.

Na życie Sherbatova w Polsce w oczywisty sposób wpłynęła pandemia i restrykcje, które są w związku z nią wprowadzane. - To był dla mnie najgorszy hokejowy rok. COVID zabił całą atmosferę bycia hokeistą, trzymania z kolegami, tworzenia rodziny w szatni i poza nią. Zabił całą przyjemność z grania w hokeja - mówi zawodnik.

Z drugiej jednak strony, w naszym kraju podobało mu się to, że wprowadzone ograniczenia były łagodniejsze niż na przykład w Kanadzie. - Sytuacja z restrykcjami się zmieniała. Na początku sezonu jeszcze wszystko było otwarte. To, co mi się podobało to to, że ludzie dalej żyli normalnie - mówi. - Gdy poszedłeś do sklepu spożywczego, to nie musiałeś czekać jak szczur w laboratorium, jak w Kanadzie czy USA, gdzie każdy wchodzi jeden po drugim. W Polsce, gdy idziesz do sklepu, nie musisz czekać, aż będziesz mógł do niego wejść i to mi się podobało. Cały czas żyłem w miarę normalnym życiem.

Sherbatov opowiada również o reakcjach, jakie wywoływał ze swoją żoną w znacznie bardziej jednolitej etnicznie od Kanady Polsce. - Żona i córka dołączyły do mnie w październiku. Moja żona ma azjatyckie korzenie, a mieszkaliśmy w mieście i w kraju, w którym wszyscy są biali. Już ja miałem tam najciemniejszą skórę. Nikt się do mnie nie uśmiechał, poza ludźmi, którzy mnie znali. Ale reakcje na moją żonę... człowieku, to był jeszcze zupełnie inny poziom - powiedział ze śmiechem.

Jednym z problemów w Oświęcimiu było zdobycie składników potrzebnych do przyrządzenia azjatyckich potraw. - Za każdym razem musiałem jechać 40 minut w jedną stronę, gdy moja żona chciała ugotować jakieś azjatyckie jedzenie - opowiada. - W naszym mieście nie było absolutnie niczego takiego, więc trzeba było jechać do innego miasta, żeby kupić wszystko, co potrzebne do przyrządzenia np. pad thai.

Autorzy podcastu zaproponowali byłemu zawodnikowi Unii grę w skojarzenia, w której na podane słowa miał odpowiadać swoim pierwszym skojarzeniem. Gdy padło słowo "Polska", powiedział "nie uśmiechają się".

Ale na pytanie czy zgadza się z powszechną opinią, że Polska jest pięknym krajem, odpowiedział: - Nie mogę temu zaprzeczyć.

Być może z Polską nie pożegnał się na stałe, bo wciąż szuka nowego klubu i może to być jeden z tych występujących w PHL, choć sam najbardziej chciałby teraz zagrać na Wyspach Brytyjskich. - Mówią, że to jest bardzo twarda liga, że grają tam bardzo fizycznie, więc chciałbym to zobaczyć - mówi. - A może wrócić do ekstraklasy słowackiej, to jest dobre miejsce do grania. Może Czechy...

Później jednak, na pytanie, na jaki kraj postawiłby swoje pieniądze jako ten, w którym zagra w przyszłym sezonie odpowiedział: - Trudno powiedzieć, szczególnie teraz. Mój agent rozmawia z klubami, czekam na odpowiedzi z Anglii i Francji, ale gdybym miał typować, to powiedziałbym, że Polska.



Powrót

Komentarze:

dziwnie sie to czyta,nie wiadomo czy smiac sie czy płakać...szczęście w tym wszystkim że żona Szerby z głodu nie umarła.
Ale że w Oświęcimiu azjaty nie widzieli? Dobrze że przyjechał Eleazar z rodziną to będzie ci dziecką opowiadać przy tarciu ziemniaków że są tacy ludzie
Niestety oswiecimianie to jak obca cywilizacja oni sami siebie nie rozumieją wogole to stan umysłu. Co to jest oswiecim ? Poprostu was zje..bał jak psa kazdy z okolicy wie ze wy możecie się ścigać tylko z Sosnowcem jesli chodzi o wasza metalnosc fujarki hahaha
Ciekawe gdzie jeździł po te zakupy, do Katowic, Krakowa czy Tych ale to się może okazać w przyszłym sezonie
kulinaria małżonki,tanie piwo...a miałem tego Szerbe za normalnego faceta
Sibik popełnia ten sam błąd co Klęczar. Otacza się nieodpowiednimi ludźmi.
Za dużo nagle 'przyjaciół' się pojawiło.
Ten chaos w klubie, o którym mowił Eli to przecież wina słabej skuteczności i internetowych kibiców popmujących balonik :)
I tak już się żyje, po pierwszym sezonie można było sądzić że Unia idzie dobrą drogą, żeby się wygrzebać z bagna organizacyjnego, teraz to szkoda gadać. To hejterzy niszczą klub, dlatego jest tak źle.
bardzo dziwnie sie to czyta, bo w klubie jest tylko jeden ojciec czynnego zawodnika, a z drugiej strony przeciez caly zarzad marginalizuje role pana Ryszarda. Inna rzecz ze na podstawie tego co tu czytam nasze miasto uchodzi za bardzo nieprzyjazne, a akurat on na to nie mogl narzekac... niestety ja tez obawiam sie ze ludzie kochajacy ten klub wykladajacy kase za bardzo ufaja nie odpowiednim doradca ktorzy nagle wyplyneli gdy pokazaly sie pieniadze. Jak sie to konczylo w przeszlosci wszyscy wiemy, a niestety panow takich jak Kram, czy prezesi firm Re-Plast, Wit-Pol cze RMS kochajacych KSU w okolicy nie ma za wielu, wrecz przeciwnie.
Myślę, że chodziło mu ogólnie o sposób bycia Polaków. Długo mieszkałem za granicą i jak tu wracałem, to niestety strzał w łeb. Jak spiewało KSU, wszędzie Ludzie bez twarzy. Smutne miny bez uśmiechu i jeden na drugiego warczy.
Może zabrzmi to trochę niepopularnie, ale jeśli Sherbatov miał najwyższy kontrakt w zespole (porównywalny z zarobkami Hovorki czy Phillipsa) i wynajęty apartament, to wymagało się od niego gry na zbliżonym do nich poziomie. Tymczasem „Eli” poza szybkością i dynamiką, nie pokazał zbyt wiele. Zdobycz punktowa na średnim poziomie.

Był bardzo chimeryczny, a grał naprawdę sporo. Przewagi i osłabienia – zawsze. Ale już Zupancic poznał się na nim, że jest taktycznym zerem i dlatego go odsunął na mecz z Toruniem. I co? Ta nasza „Mumia” miała rację.

Zresztą w jakiej poważnej lidze grał Sherbatov przed transferem do Polski. Wyłączając epizody w czwartej formacji w Slovanie Bratysława, gdzie też się na nim szybko poznali i w Koszycach, gdzie dołączył na play-offy. Nadmienię od razu, że kazachska liga ma 2-3 zespoły wiodące, a reszta to dramatyczny poziom.

Jeśli chodzi o jakieś aluzje do jedzenia… to śmiać mi się chce. Naprawdę, miałem Sherbatova za normalnego gościa, myliłem się. Nie zdziwię się, jeśli się dogada z Cracovią lub GKS Katowice lub GKS Tychy… Tam będzie miał azjatyckie posiłki.

Wydaje mi się, że wizerunek klubu zaczął się psuć od momentu, gdy coraz więcej do powiedzenia miał Pan, którego określono tu mianem ministra hokejowej wiedzy. Najpierw te „spektakle”, potem nazwanie trenera zdobywców potrójnej korony „BUFONEM”. Za takie coś się leci z zarządu w trybie natychmiastowym. Myślę, że Pan Sibik zmieni doradcę, bo ten się nie nadaje.
Masz całkowitą rację, może prezes weźmie to do siebię i będą jakieś zmiany wśród doradców ni 'negocjatorów'. Bo jak on tak gada z każdym, to się nie dziwie że wszyscy stąd spier...ą gdzie pieprz rośnie. Teraz widać jak na dłoni, że odejście Zupy miało drugie dno. Nie wiem jak się nazywało, ale na pewno nie choroba w rodzinie.
A co do 'BUFONA' to nie chodzi o to, ze Kalaber nie miał racji, bo pewnie i miał, ale o to ze G....O go obchodzi co i jak robią w innych klubach, ma swój i niech się nim zajmuje a nie wiecznie komentuje innych.
Można odnieść wrażenie że Sherbatov był w jakimś dzikim, zacofanym kraju, wśród wrogo nastawionych tubylców.
Oj Elly. Pijąc piwo za 50c to ty kariery nie zrobisz. Nawet w phl. ;)
Na pewno zle że negocjacje prowadził wiadomy "pan" , tu sie zgodze z Sherbatovem ze to brak profeski , ale odnosze tez troche wrażenie że taki troszke "płaczek" z niego ;)
To mi sie niepodoba tamto , patrzyli na mnie krzywo a we wczesniejszych wywiadach w tv mówi że ludzie traktują go bardzo dobrze .
Jak mówi zarabiał podobną kase jak w KHL a to zapewne niemało , liczyliśmy na pewno na wìęcej z jego strony , na pewno ja osobìscie ale czy będe po nim płakał? Nie.
Bardziej żal odchodzących wychowanków jak jego .
Grajek na pewno dobry ale myśle ze w jego "widełkach " płacowych można znalezc kogoś bardziej punktującego niż Showmana ;) ja osobiscie wolałbym Jendrka Themara z zeszłych sezonów bo wg. mnie robił lepszą robote.

Najgorsze jest to ze na górze znowu ktoś miesza a to nie jest dobry prognostyk.
Przydałoby sie jakieś info z góry co tam u nas słychać okiem prezesów ;)
Żadna z Niego gwiazda A mniemanie OHoho..
Niech idzie do krakowa , tam jest lepsze zaopatrzenie , wiecej wszelakich sklepów a i ludzie przywykli do obcokrajowców. Ale że ktoś się patrzył na jego azjatycka żonę" jak na samoloty po wojnie?"
Eee... dla mnie ten cały Sherbatov jakiś rozchwiany emocjonalnie, chyba jednak trochę przewartosciowany jest.
Uff, całe szczęście, że za bałagan w klubie odpowiadają roszczeniowi kibice, tzw. "znawcy hokeja", bo można by się było tym wywiadem zmartwić :)
To już placki ziemniaczane są be żeby mieć siłę na ślizganie się w naszej ogrokowej lidze? :p
Swoją drogą, to chyba Pan Kaszuba powinien przeprosić portal Hokej.Net, któremu podczas spotkania z kibicami zarzucił to, że podali nieprawdziwe informacje o odejściu Eliego z Unii. Byłem, słyszałem.

Po co te publiczne kłamstwa? Po co wybielać się za wszelką cenę? To świadczy o czymś, co nazywa się samouwielbienie i raczej nie jest cechą dobrych menedżerów.
Pan Kaszuba to powinien przeprosić, że nie potrafi zorganizować spotkania z kibicami w formie online zamiast piastowskiego wiecu...
Przykro się czyta takie rzeczy o swoim klubie i swoim kraju. Najgorsze jednak, ze to wszystko prawda :-(
Cała hokejowa Polska Wam zazdrości ;) I takim to sposobem Unia została najpopularniejszym polskim hokejowym klubem w ojczyźnie hokeja ;) !!! A co ? Że źle mówią ?! Nieważne... Ważne że w ogóle mówią ;)
W kwestii negocjacji nie komentuję bo taka sytuacja to totalne...
Co do kontaktów międzyludzkich natomiast to chlop ma sporo racji. Tylko by to zrozumieć trzeba pomieszkać trochę na zachodzie. Ludzie w Polsce naprawdę mało się uśmiechają i są raczej nieufni co dla obcokrajowców może być szokiem. W UK czy innych krajach anglosaskich gdy spotkasz się z kimś wzrokiem na ulicy zazwyczaj zakończy się to uśmiechem i pytaniem "Jak się masz?". W Polsce często kończy się (albo i nie) na troskliwym "Czy masz jakiś problem?". Nawet mnie, po nastu już latach na obczyźnie, uderza to za każdym razem gdy jestem w kraju.
Podobnie z jedzeniem. Wiele osób lubi koić tęsknotę za domem kawałkiem Krakowskiej, lyżką Kieleckiego czy łykiem Soplicy. Tu gdzie mieszkam sklepów wschodnioeuropejskich jest sporo, bo popyt jest. Pani Sherbatov też miała prawo szukać tego co lubi, zwłaszcza w tak słabym czasie ostatnio.
Osobiście trochę żałuje że nie został ale pewnie za taką kasę można będzie znaleźć dobre zastępstwo. Oby trafił do UK bo jeśli w Polsce znajdzie dobry team, który go zagospodaruje to będziemy znowu zgrzytać zębami.
Jak już enty raz słyszę o tym uśmiechaniu się, to mi się flaki przewracają. Jak o Finach się mówi, że są cisi, powściągliwi, też oszczędnie się uśmiechają, to reakcja zwykle jest taka - no łał, taki północy surowy, powściągliwy naród, cisi i ten tego w ogóle, poważni, trzeba zasłużyć sobie na zaufanie. Ale ja mam się wstydzić, bo Polacy się za mało uśmiechają. Po prostu u nas jest inny kod kulturowy, nie szczerzysz bez sensu zębów do ludzi na ulicy. To nie znaczy, że ten kto się patrzy i nie uśmiecha ma złe zamiary wobec ciebie, chce cię skrzywdzić, najprawdopodobniej ma cię najzwyczajniej w *. Ktoś to powinien na wstępie tłumaczyć obcokrajowcom. Zgodnie z naszymi obyczajami musisz starej babie w transporcie publicznym ustąpić miejsca i robią to niemal wszyscy młodzi, może im się to nie podobać, ale wstają i ustępują, bo tak są wychowani. No i w USA czy Kanadzie, wielu krajach latynoamerykańskich, we wschodniej Azji tak jest z uśmiechem. Oni są tak wychowywani, mają się uśmiechać, jednocześnie mają cię totalnie w *, tak naprawdę obchodzisz ich tyle co zeszłoroczny śnieg, ale się uśmiechają. Niektórym się to podoba, może rzeczywiście lepiej jest jak cię ludzie mają w * z uśmiechem na ustach niż z marsowym obliczem, ale dla mnie osobiście to jeden wuj. No a w takich Stanach jeszcze jest parcie na sukces i szczęście, masz być człowiekiem szczęśliwym, nie możesz obnosić się ze swoim niezadowoleniem. Nieważne, że wycięli ci odbyt i kał zbiera ci się w woreczku przyklejonym do brzucha, a szpital opuściłeś z gigantycznymi długami, masz udawać szczęśliwego i nie psuć humoru innym.
Jasne. Szerbatow to zdrajca a my jesteśmy zaje...
Teoś, pełna zgoda. W 100% zgadzam sie ze wszystkim co napisałeś. Cóż można dodać, jedynie chyba to, że świadczy to żle o poziomie wiedzy ogólnej, różnicach kulturowych pomiędzy różnymi nacjami.
Prawdą też jest, iż pewne cechy narodowe, czy też etniczne są znamienne dla danych narodów. I tu Sherbathov idealnie wpisuje się w profil Żyda .Chytrosć, niewdzięczność, wyrachowanie, to tylko niektóre cechy, mówię o tych negatywnych , Żydów. I nie żeby nie było, że jest to jakiś wpis antysemicki. Po prostu Żydzi tacy są i byli. Wystarczy poczytać trochę literatury....potrafią też być lojalni wobec siebie, pomocni i solidarni, oszczędni itd...
Sherbatov idealnie wpisuje sie w ten wizerunek.
IXat ale tacy jak Polacy są też Litwini, Łotysze, Estończycy , Skandynawowie wszystkie nacje słowiańskie itd... to sa te różnice kulturowe.
Zyga, wyjec choć raz z Polski. Zobaczysz różnice. Wystarczy do Czech.
starysatyr, czy masz na mysli na przykład powszechny szacunek dla zmarłych jaki istnieje w owych Czechach? Gdzie około 50 % zmarłych jest po kremacji zawijane w worki na śmieci i wyrzucane do kubła na śmieci. To jest według Ciebie ta wyższa kultura? Można zrozumieć, że jest to laicki kraj, no ale nawet w Zwiazku Radzieckim pod tym wzgledem było lepiej. To tylko taki jeden przykład różnicy kulturowej Polaków i Czechów.
@Zyga. Proszę o źródło tych rewelacji o czeskich nieboszczykach.
Wpisz sobie odpowiednią frazę w google i masz.
,,Nie mieliśmy nawet siłowni w hali" A ponoć Pan prezes mówił że zawodnicy którzy nie mogli trenować mogli iść na siłownię i potrenować sobie a tu się okazuje że nawet na to nie mogli bo nie było. Żenada
Ale przecież jest siłownia na lodowisku, może nie jakaś wybitna, ale kto chciał, mógł z niej korzystać. Nawet żona Brule wrzucała z niej relacje...
I żeby nie było - nie bronię zarządu ;) po prostu mam wrażenie, że w tym przypadku prawda jest gdzieś po środku. Jedni zachowali się nieprofesjonalnie (chociaż to nie prawda, że syn pana z zarządu nie grał, bo przecież był jednym z niewielu Polaków którym udało się dostać do składu), a drudzy za to z podejściem "dej, bo mnie się należy"
W ostatnich latach przez Unię przewinęło się kilku trenerów i kilkudziesięciu zawodników. Wszyscy się "nie sprawdzili". Tylko klub się sprawdził. Nic wam tu nie zgrzyta ?
Myślę, że zamiast ujadać na swój klub na forum dostarczając tematów kibicom z całej Polski, może zostań prezesem lub sponsorem. Wyłóż dwa - trzy miliony i zarządzaj. Ale jakoś mnie ta oświęcimska ujadaczka nie dziwi, skoro znajdą się u nas tacy, którzy potrafią usiłować wejść na lewe bilety. To pewnie najwięksi specjaliści od hokeja. W kwestii wychowanków i obcokrajowców sytuacja w Unii nie odbiega zasadniczo od innych klubów. W Tychach trzech wychowanków, w Katowicach chyba dwóch. Jedynie ci z Podhala, Krynicy i Gdańska grają w Polsce, ale oczywiście nie u siebie, podobnie zresztą jak oświęcimianie (R. Kowalówka, Wanat, Paszek) ci przynajmniej grają, choć nie u siebie. Z tego, co się orientuję w Tychach, Janowie czy Katowicach wychowankowie szybko wieszają łyżwy na kołku i nawet nie szukają klubów dla siebie.
KOS, ty serio myślisz, że gadką "to zostań prezesem" pomagasz ? Naprawdę myślisz, że takie podejście zbliża do rozwiązania problemu ?
Którzy to wychowankowie tak szybko wieszali łyżwy na kolku. Dzisiaj już w innym temacie napisałeś nieprawdę o ilości wychowankach w Tychach... Może zamiast liczyć zawodników u innych, policz u siebie?
Trochę jestem zdziwiony i zaskoczony tym co powiedział Eli, ale Jeżeli tak było co do propozycji kontaktowych i podejście tego Pana i w jaki sposób z nim rozmawiał to amatorka! ( chyba że z góry chcieli go skreślić ! ,ale to też powinni załatwić profesjonalnie)i ja mu się nie dziwię że nie chciał zejść z kontraktu bo, faktycznie obniżenie pensji można było zaproponować lekko w inny sposób! Wszyscy liczyliśmy że będzie pewnie w pierwszej piątce pkt kanadyjskiej w całej lidze i gwiazdą tej ligi a wyszło średnio, Ja osobiście mu kibicowałem , był w nim dynamit i potencjał i obawiam się że jak pójdzie do innego klubu w Polsce to nas będzie mocno karcił! A co do siłowni to kiedyś była na lodowisku koło hali sportowej ,chyba że się to zmieniło? Mnie ciekawi czy Kuba zostanie z nami bo sądzę że to dobry solidny obrońca i Polak a w dodatku kapitan, choć nie wiem jakie ma podejście co do Trenera bo go chyba też odstawił po jednym meczu jak wrócił po ciężkich kontuzjach .
a czy nie uważasz, że wypowiadanie się w taki sposób jak Sherbatov o byłym pracodawcy, świadczy o niskim profesjonalizmie pracownika. O następnym też się pewnie tak wypowie... Może trzeba zaczynać rozmowy z potencjalnymi kandtdatami do pracy w Unii od pytania: powiedz nam coś o swoim były klubie... i już wiesz z kim masz do czynienia i co powie za rok, dwa o tobie.
KOS, litości. Znowu włączamy samograj pt. "klub jest super a wszyscy co krytykują to zdrajcy" ?
Proszę więcej nie zatrudniać gwiazd do czasu aż nie bedziemy wstydzić się starym śmierdzacym obiektem sportowym.Proszę zejsc po schodach na ślizgawkę naostrzyć łyżwy ,smród zabija wszystko.Pewnie inni też coś mogą dodać.Z obiektu mozna bylo być dumnym 20-30lat temu,gdzie zasiadało mnostwo ludzi nie tylko na play-off,a teraz lodo bez żadnej atmosfery (covid) i przestarzałym obiektem,przykre ale prawdziwe.
I o to chodzi. Tą hale to powinien inspektor budowlany zamknąć i przerobić na skansen. Zacznijmy od tego, że nikt z zagranicy nie potraktuje poważnie klubu w takiej ruinie.
Bardzo dobry zawodnik pokroju Samson Mahboda szkoda by było jak by opuścił naszą lige
Nie rozmieszaj mnie z tym porównaniem. Bo Samson Mahbod wciągnął nasze NHL nosem! A Pan Gwiazdor grał powiedzmy przeciętnie. Wszyscy daliśmy się nabrać na to że chłop jest przekozakiem tyle że co po niektórzy dalej tak myślą. Szybkość, dynamika i ambicja to trochę mało jak widać żeby zostać gwiazdą naszego NHL... Ja za nim płakał nie będę. Dziękuję za grę i do widzenia.
powiedział to co wiedziałem od daaawna...łoświęcim to dziura zabita dechami z pseudo klubem...a pamiętacie płaczki jak po pierwszym meczu z gieksą wieszaliście sobie już medale na szyjach ? a pamiętacie jak sikaliście pod siebie jak przychodził super trener lub kolejna "GWIAZDA" ? ;)
Ptysiu napisze ci poraz enty twoją opinia sie nie liczy.
Asus a pamiętasz ile razy GieKSa zdobywała majstra w mega nowoczesnej hali zwanej przybudówką? ( to tak odnośnie pseudo klubu ).
Ostatniego majsta to GieKSa zdobyła na "Torkacie" grając pod gołym niebem. Później w przybudówce grali cztery serie finałowe, ale wszystkie przegrali.
Ja bym tego nie brał tak dosłownie - znając wypowiedzi obywateli Izraela im zawsze jest źle, zawsze na coś narzekają. Oni już to chyba maja we krwi. No i ukrzyżowali Chrystusa bo im nie pasowało to co mówił.
nie jestem z Katowic tylko z miasta gdzie jest ładne,wyremontowane lodowisko...bywałem na innych i mogę coś na ten temat powiedzieć...od satelity "ładniejsze" już jest lodowisko w Janowie...
w mniejszych miastach trochę tak jest niestety w Polsce (większość ludzi się zna, chociaż z widzenia). A jak przyjeżdża ktoś inaczej wyglądający, mówiący itd. to trochę może się poczuć dziwnie. Tu mamy jako naród trochę do nadrobienia vs reszta świata...jest duuużoo lepiej nie kiedyś ale nadal nam dużo brakuje. Takie życie....nie zawsze się udaje...każdy popełnia błędy - trochę działacze się chyba nie sprawili tym razem. Ale takie życie. Nie da się wszystkim dogodzić...ale trzeba oddać, że to ciekawy zawodnik jest! Dobrze wyglądał na lodzie.
Akurat w Oświęcimiu obcokrajowcow jest pod dostatkiem i nikogo nie dziwi azjata na ulicy. Do Auschwitz przyjeżdża kilka milionów turystów na rok a większość chyba z Azji. Tutaj Sherba przesadził, że się na jego żone dziwnie patrzyli. Pewnie patrzyli, bo ładna jest. A że się ludzie nie uśmiechają? No nie a szkoda.
A było rabina słuchać....
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V