Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2289

Jak będzie wyglądał nowy sezon NHL? Komisarz ligi zabrał głos

2020-11-11 10:49:48

Komisarz ligi NHL Gary Bettman zabrał głos w sprawie możliwych sposobów rozegrania najbliższego, skróconego sezonu ligi. Potwierdził m.in. że możliwe jest rozgrywanie niektórych meczów na neutralnym terenie, a także nowy podział na dywizje.



Wciąż nie wiadomo, kiedy NHL rozpocznie i zakończy kolejny sezon. Liga nadal planuje start 1 stycznia, ale ta data może ulec zmianie. Gary Bettman wczoraj wyjaśnił kilka kwestii, o których spekuluje się w mediach.

Najważniejszy działacz NHL wystąpił podczas zorganizowanej w trybie zdalnym prestiżowej konferencji Paley International Council Summit i potwierdził, że rozważana jest zarówno czasowa zmiana składu dywizji NHL, jak i rozgrywanie serii meczów w wyznaczonych miastach przez większą liczbę drużyn.

Wyglądałoby bo tak, że na kilkanaście dni do jednego miasta przenosiłoby się kilka zespołów, które w tym czasie grałyby tylko między sobą. - Graliby przez 10 do 12 dni bez konieczności podróżowania w tym czasie - powiedział Bettman. - Później wróciliby do domów na tydzień, by być z rodzinami. W tym czasie obowiązywałby protokół testowania.

Byłoby to rozwiązanie częściowo wzorowane na dwóch "bańkach", które NHL stworzyła, by rozegrać ostatnie play-offy, ale wiadomo, że zamknięcie zespołów i odcięcie ich od świata na cały sezon nie jest wykonalne. NHL jest jednak przekonana, że tworzenie krótkoterminowych "hubów" zmniejszy ryzyko zakażeń, a tym samym zlikwiduje część problemów z rozegraniem całego sezonu. - Nie będzie to tak efektywne jak "bańki", ale wierzymy, że idąc tą drogą możemy zminimalizować ryzyko stosując rozsądne środki. To jedna z możliwości, o których rozmawiamy - powiedział Bettman.

Wiele zależy od rozwoju sytuacji epidemicznej, ale wiadomo, że kluby naciskają na to, by mogły grać w swoich halach, bez względu na tu czy będzie możliwość wpuszczania kibiców. Jednym z głównych powodów jest fakt, że obiekty te zwykle mają w swoich nazwach nazwy sponsorów, a ci mogą zrezygnować z wydawania swoich pieniędzy, gdy hala tak długo stoi pusta.

Bettman powiedział wczoraj, że cały czas możliwe są trzy opcje: granie wyłącznie we własnych halach, tylko we wspomnianych "hubach" lub wersja mieszana.

Problemem, przed którym staje liga są także obostrzenia związane z podróżami. Różne regulacje dotyczące kwarantanny po przyjeździe obowiązują w różnych stanach USA, ale największe wyzwanie to kanadyjski zakaz podróży innych niż niezbędne. Stąd pojawił się pomysł stworzenia jednej dywizji złożonej wyłącznie z drużyn kanadyjskich.

- Oczywiście nie przeniesiemy wszystkich 7 kanadyjskich drużyn na południe od 49. równoleżnika (przebiega nim granica między Kanadą a USA - przyp. red.). Musimy być tu elastyczni. Możemy być zmuszeni, żeby czasowo dostosować dywizje biorąc pod uwagę geografię - mówi Bettman. - Jeżeli zagramy skrócony sezon, co jest teraz rozważane, to lepiej pewnie wyjdzie stworzenie układu dywizji bardziej skupionego na geografii.

Sezon będzie musiał być skrócony, bo zacznie się na pewno nie wcześniej niż 1 stycznia. I ten termin stoi pod znakiem zapytania, m.in. dlatego, że kilka dni wcześniej są święta Bożego Narodzenia. Gdyby zaś będące w pełni obozów przygotowawczych drużyny dały swoim zawodnikom wolne na święta, a ci rozjechaliby się do domów, to znacząco podniosłoby to ryzyko zakażeń. Jak pisaliśmy wczoraj, jest więc także rozważana opcja rozpoczęcia sezonu dopiero w lutym. Jeśli liga ma ruszyć 1 stycznia, to ostateczna decyzja musi zapaść niedługo.

Sezon nie będzie trwał długo, bo - jak pisze dziennikarz telewizji Sportsnet Elliotte Friedman - liga planuje zakończenie rozgrywek najpóźniej 15 lipca. Tym razem nie będzie raczej takiego "okna" do grania latem jak w tym roku, ponieważ mają się odbyć Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Amerykańska telewizja NBC, która jest w USA partnerem telewizyjnym NHL, transmituje także IO, które będą latem pochłaniały jej największe zainteresowanie, zasoby ludzkie i czas antenowy.

Nieoficjalnie wiadomo, że drużyny NHL mają rozegrać nie mniej niż 48 meczów w sezonie zasadniczym. Jak pisze Friedman, pojawiają się także liczby 56 i 72, a im później sezon się zacznie, tym spotkań będzie mniej.

Na tym tle może jeszcze pojawić się spór o wysokość wynagrodzeń hokeistów, bo właściciele klubów uważają, że powinny one być tym niższe, im mniej meczów zostanie rozegranych. Problem w tym, że latem, przed startem ostatnich play-offów, zawarty został nowy Zbiorowy Układ Pracy (CBA), który przewiduje, że za najbliższy sezon zawodnicy otrzymają 72 % swojego wynagrodzenia brutto. Ich zdaniem nie ma znaczenia, ile meczów zostanie rozegranych. Działacze mogą jednak domagać się dodatkowej obniżki, zwłaszcza, że ciągle na trybuny raczej nie będą mogli wchodzić kibice, a tym samym kluby poniosą dodatkowe straty.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V