Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1833

Pasiut strzelił i zagra o trzecie trofeum

2017-09-26 19:54:13

Grzegorz Pasiut strzelił gola w rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Białorusi. Choć jego zespół poniósł porażkę, to zagra w finale, a Polak stanie przed szansą zdobycia już trzeciego trofeum po transferze do Niomana Grodno.



Drużyna Pasiuta dziś przed własną publicznością w rewanżowym meczu półfinałowym z Junostią Mińsk broniła zaliczki wywalczonej przed tygodniem w stolicy Białorusi w meczu wygranym 6:4. Niomanowi po raz drugi wygrać się nie udało, ale przegrał tylko 1:2, co oznacza, że w dwumeczu zwyciężył 7:6 i awansował do finału.

Grzegorz Pasiut dziś w 48. minucie zdobył dla swojej drużyny jedynego gola, który jednak przy tym wyniku okazał się być kluczowym w kwestii awansu do finału. Polak doprowadził nim do remisu 1:1, po tym jak w drugiej tercji prowadzenie dał przyjezdnym Amerykanin Ryan Walters. W końcówce miejscowi przeżyli jednak bardzo nerwowe chwile, bo w 55. minucie na 2:1 dla Junosti trafił Marek Slovák. Podopieczni Michaiła Zacharaua potrzebowali więc jeszcze jednego gola, by wyrównać stan rywalizacji w dwumeczu. Stojący w bramce gospodarzy Witalij Trus nie dał się już jednak pokonać i to jego zespół zagra o trofeum im. tragicznie zmarłego w 2011 roku Rusłana Saleja.

Pasiut zagrał dziś w drugim ataku drużyny mistrzów Białorusi razem z Wiaczasłauem Lisiczkinem i Michaiłem Stefanowiczem. Oddał w meczu 4 strzały, czyli wspólnie z dwoma innymi zawodnikami najwięcej ze wszystkich obecnych na tafli. Uzyskał dorobek 0 w statystyce +/-, bo oprócz swojego gola był także na lodzie, gdy rywale zdobyli pierwszą bramkę. Po meczu został jednak wybrany trzecią gwiazdą spotkania. W tegorocznych rozgrywkach Pucharu Białorusi reprezentant Polski rozegrał 7 meczów, strzelił w nich 2 gole i zaliczył 4 asysty. Ponadto uzyskał 3 asysty w 4 spotkaniach Hokejowej Ligi Mistrzów, a w białoruskiej Extralidze w 6 meczach zdobył 3 bramki i dwukrotnie asystował.

Nioman z Polakiem w składzie ma szansę kontynuować swój triumfalny marsz, bo w ubiegłym sezonie sięgnął po dublet, najpierw zdobywając krajowy puchar, a później mistrzostwo. Już w przyszłym miesiącu stanie przed szansą obronienia tego pierwszego trofeum. W finale zmierzy się z HK Homel, który dziś co prawda przegrał w rewanżowym półfinale z Dynamem Mołodeczno 1:3, ale w pierwszym meczu wygrał 3:0 i wywalczył awans.

Drużyna z Grodna najwyraźniej znalazła patent na ekipę Junosti, która wcześniej była jej przekleństwem. Podopieczni Siergieja Puszkowa wygrali z tym zespołem w finale ubiegłorocznej edycji pucharu, następnie rozbili ją 4-0 w finale ligowych play-offów, mimo że w sezonie zasadniczym byli gorsi, a teraz po raz kolejny wyeliminowali swojego największego rywala.

Mistrzowie Białorusi teraz wracają do rozgrywek ligowych, w których muszą zmazać sobotnią plamę, jaką była sensacyjna porażka 3:4 po rzutach karnych z autsajderem tabeli HK Brześć. Już pojutrze na wyjeździe zmierzą się z reprezentacją Białorusi do lat 20. W lidze Nioman zajmuje obecnie trzecie miejsce. Prowadzi Junost.

Nioman Grodno - Junost Mińsk 1:2 (0:0, 0:1, 1:1)
0:1 Walters - Turkin - Parfiejewiec 37:07
1:1 Pasiut - Lisiczkin - Jeranau 47:26
1:2 Slovák - Walters 54:06
Strzały: 28-19.
Minuty kar: 6-8.
Widzów: 2 010.
Wynik dwumeczu: 7-6. Awans: Nioman.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X