Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2389

OHL: Łyszczarczyk przerwał najgorszą serię

2016-11-26 09:44:13

Alan Łyszczarczyk nie znajduje się ostatnio w najlepszej formie. Tej nocy Polakowi jednak wreszcie udało się przerwać swoją najdłuższą w OHL passę meczów bez zdobytego punktu.



Łyszczarczyk zaliczył asystę w wyjazdowym meczu Sudbury Wolves z Niagara IceDogs. W 24. minucie, podczas gry swojego zespołu w przewadze, oddał strzał na bramkę rywali, po którym do krążka dopadł jego kolega z drużyny Ryan Valentini. Ten ostatni zdobył gola, więc Polakowi zapisano asystę. To pierwszy punkt Łyszczarczyka od 5 listopada. W międzyczasie nie zdołał się wpisać do protokołu golem ani asystą w 7 meczach z rzędu, co jest jego najgorszą serią w OHL. W ostatnich 13 meczach polski napastnik uzyskał tylko 2 punkty, a jego słabsza postawa spotkała się z krytyką ze strony trenera Dave'a Matsosa.

Tej nocy gol Valentiniego dał drużynie z Sudbury prowadzenie 1:0, ale później gospodarze strzelili 3 gole i to oni cieszyli się ze zwycięstwa 3:1. Bramkę i asystę zaliczył dla nich Ryan Mantha, wybrany przed dwoma laty w czwartej rundzie draftu NHL przez New York Rangers. Ponadto na listę strzelców wpisali się: Johnny Corneil i Kyle Langdon.

Alan Łyszczarczyk w całym meczu oddał 3 strzały. Dziennikarz gazety "Sudbury Star" Ben Leeson, piszący o drużynie "Wilków", ocenił na Twitterze, że był to jeden z jego najlepszych meczów w ostatnim czasie, bo oprócz przerwania serii meczów bez punktu dobrze prezentował się podczas gry w osłabieniu. Ale i tak reprezentant Polski skończył spotkanie z bilansem -2 w statystyce +/-, ponieważ był na lodzie przy pierwszym i trzecim golu rywali. Spędził także dwie minuty w boksie kar za spowodowanie upadku przeciwnika. Drużyna z Sudbury w ogóle miała tej nocy problem z dyscypliną, bo dała rywalom aż 10 okazji do gry w przewadze. Wszystkie jednak zostały obronione.

Po 25 meczach obecnych rozgrywek Łyszczarczyk ma na koncie 4 gole, 8 asysty i drugi najgorszy w drużynie wynik -12 w kategorii +/-. W wewnątrzzespołowej klasyfikacji punktowej jest szósty.

Jego zespół tymczasowo musi sobie radzić bez pierwszego trenera Dave'a Matsosa, który musiał się poddać operacji kręgosłupa związanej z dawną kontuzją, która zakończyła jego hokejową karierę. Drużynę pod nieobecność Matsosa prowadzi z boksu asystent Darryl Moxam. Wolves przegrali już piąty z rzędu mecz wyjazdowy i w tabeli dywizji centralnej z dorobkiem 21 punktów zajmują trzecie miejsce. W konferencji wschodniej są na siódmej pozycji. W niedzielę drużyna Łyszczarczyka będzie miała szansę, by zrewanżować się Niagara IceDogs, bo zmierzy się z nimi ponownie, tyle że przed własną publicznością.

Niagara IceDogs - Sudbury Wolves 3:1 (0:0, 1:1, 2:0)
0:1 Valentini - Łyszczarczyk 23:06 (w przewadze)
1:1 Mantha 34:49
2:1 Corneil - Haydon - Jones 41:59
3:1 Langdon - Philip - Mantha 59:31 (pusta bramka)
Strzały: 40-32.
Minuty kar: 14-29.
Widzów: 4 709.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X