Hokej.net Logo

Wyświetleń: 8382

Gwiazdy, których zabraknie w Sanoku

2013-12-27 22:41:53

Pięciu wskazanych przez nas graczy w rozpoczynającym się w sobotę turnieju finałowym Pucharu Polski brakować nam będzie najbardziej. We wspomnianym gronie znaleźli się m.in. najlepszy napastnik w kraju, jeden z najlepszych bramkarzy, a także jeden z najbardziej utytułowanych obrońców w historii.


W sobotę w Sanoku rozpocznie się turniej finałowy Pucharu Polski, w którym udział wezmą cztery najlepsze drużyny pierwszej i drugiej rundy rozgrywek Polskiej Hokej Ligi. My postanowiliśmy przyjrzeć się tym hokeistom, których na Podkarpaciu zabraknie i zdecydowaliśmy się utworzyć subiektywny ranking największych nieobecnych tegorocznych zmagań.

5. Przemysław Odrobny (JKH GKS Jastrzębie)
Dwa lata temu był najlepszym bramkarzem turnieju finałowego, teraz nie weźmie w nim udziału.
  
  W 2011 roku został wybrany najlepszym bramkarzem turnieju finałowego Pucharu Polski, który odbył się w Sanoku, a jego ówczesna drużyna - Ciarko PBS Bank - sięgnęła po to trofeum. Rok temu ta sama ekipa z gdańskim bramkarzem w składzie, w tym samym miejscu, dotarła do finału, ale pucharu nie zdobyła. Teraz sanoczanie mają szansę raz jeszcze zagrać o zwycięstwo, ponownie przed własną publicznością... Tego samego nie może jednak powiedzieć Przemysław Odrobny, który w obecnym sezonie reprezentuje barwy drugiego już polskiego klubu.
- Dość dziwnie się z tym czuję, że nie będzie mi dane zagrać w turnieju finałowym - powiedział Przemysław Odrobny, bramkarz JKH GKS-u Jastrzębie, który sezon rozpoczynał w 1928 KTH Krynica. - Dziwne samopoczucie bierze się stąd, że na początku sezonu grałem w Krynicy. Po dwóch rundach nasza drużyna zajmowała pierwsze miejsce w tabeli, a więc nasza postawa - moich kolegów, jak i moja - pozwoliła na udział tej ekipie na udział w półfinale. Nie żałuję jednak swoich przenosin do Jastrzębia, choć, nie ukrywam, chciałbym powalczyć raz jeszcze o Puchar Polski.

4. Leszek Laszkiewicz (JKH GKS Jastrzębie)
Smak zwycięstwa w finale Pucharu Polski poznał raz, ponad dziesięć lat temu.

  Najlepszemu polskiemu hokeiście nie można odmówić sukcesów, hokejowych tytułów, a także zasług i medali. W bogatej karierze i bogatym dorobku urodzony w Jastrzębiu 36-letni skrzydłowy napastnik jak dotąd raz cieszył się z wywalczenia Pucharu Polski - ponad dziesięć lat temu, w barwach Unii Oświęcim. Na zakończenie obecnego roku nie będzie miał okazji do przypomnienia sobie emocji towarzyszących triumfowi w tych rozgrywkach. Ze względu na problemy finansowe drużyny z Krynicy przeniósł się bowiem do Jastrzębia, klubu, któremu nie udało się wywalczyć prawa gry w turnieju finałowym.
- Niestety, w tym roku nie będzie mi dane walczyć o Puchar Polski, ale jestem przekonany, że włączymy się o grę o mistrzostwo Polski, gdy tylko liga zostanie wznowiona - powiedział Leszek Laszkiewicz, skrzydłowy JKH GKS-u.

3. Tomasz Jakesz (Aksam Unia Oświęcim)
Grał w czterech finałach Pucharu Polski, w trzech z nich triumfował.
  
  W polskiej lidze występuje nieprzerwanie dziewiąty sezon. W tym czasie aż czterokrotnie rywalizował w finałach rozgrywek o Puchar Polski. Przed wrześniową inauguracją obecnych zmagań ligowych postanowił zmienić barwy klubowe. Z Tychów przeniósł się do Oświęcimia i... w finale Pucharu Polski, po raz piąty w karierze, nie zagra. Dodajmy, iż czeski defensor miał okazję trzykrotnie delektować się smakiem zwycięstwa w decydującej rywalizacji o Puchar Polski.  

2. Sebastian Łabuz (Podhale Nowy Targ)
Po Puchar Polski sięgał trzy razy z rzędu z dwiema różnymi drużynami. 

  Podobnie, jak jego poprzednik, o drugie z najważniejszych trofeów w kraju grał czterokrotnie. Świetna seria najbardziej doświadczonego z obecnych obrońców Podhala Nowy Targ trwała przez trzy lata, poczynając od 2002 roku, kiedy to po puchar sięgnęła Unia Oświęcim. W dwóch kolejnych edycjach Sebastian Łabuz sięgał po puchar wraz ze swoją macierzystą ekipą - Podhalem Nowy Targ. 

1. Maciej Urbanowicz (JKH GKS Jastrzębie)
Przed rokiem wznosił w powietrze okazałe trofeum, w tym roku nie będzie mu to dane.  

  Jak już wspomnieliśmy w uzasadnieniach wcześniejszych naszych wyborów, tak i w tym przypadku powtórzymy - JKH GKS Jastrzębie nie zagra turnieju finałowym. Wybór Macieja Urbanowicza pod numerem pierwszym jest więc symboliczny. Wyborem kapitana jastrzębskiego zespołu chcemy zwrócić uwagę na fakt, iż brak w zestawieniu półfinałowym obrońcy tytuły Pucharu Polski jest największą stratą.
- Czujemy ogromny niedosyt, bo przecież nie bronimy Pucharu Polski - stwierdził Maciej Urbanowicz, napastnik JKH GKS-u Jastrzębie. - Chcielibyśmy oczywiście bronić pucharu, ale, niestety, stało się tak, jak się stało i musimy to przełknąć. Co więcej, musimy w rozgrywkach ligowych udowodnić, że stać nas na grę o najwyższe cele. Teraz już nic nie zrobimy. Nie cofniemy czasu. Takie były reguły gry w tym sezonie. Nie byliśmy w czwórce najlepszych drużyn po dwóch rundach i nie gramy. Czas na przełknięcie tej gorzkiej pigułki już był. To już poza nami. 




Powrót

Komentarze:

0k
Idiotyczny artykuł...
Idiotyczny komentarz.
Dwóch *
Niektórzy są chyba sobie akurat sami winni...
Autor tego artykułu troche przecholował. Z tej piątki to jedynie Leszek jest gwiazdą reszta to zwykłe grajki. O wiele ciekawsza była by piątka gwiazd które w PP zagraja. Vozdecki , Mojzis Kolusz Malasiński Łopuski i jeszcze paru innych by się znalazło.
chyba walnąłeś orta, a tak po za tym 10/10
Dlaczego przecholował???? Wskazał zawodników, którzy w rozgrywkach PP grali pierwsze skrzypce, nieważne w jakiej drużynie. Każdy z tych nieobecnych coś wniósł w finałach Pucharu Polski....patrzmy przez pryzmat Pucharu Polski, nie zaś rozgrywek. Zdobycie 4 razy P, czy występ 4 razy w finale to nie byle wyczyn!! Niech o tym świadczy fakt, że tylko Tyskim udało się go zdobyć na własność, a jakie tuzy walczyły o niego!!
i ja sie zgadzam...z tej 5 tylko Leszka szkoda
Kiedyż to Odrobny tak gwiazdorzył w karnych, że aż wjechał z krążkiem do bramki? Prawdziwy to gwiazdor. Szkoda że go nie ma w tym roku. Może by sobie znów strzelił samobója i może tym razem sędzia by to zobaczył. Precz z tym *em!!!
Autor artykułu zapomniał ,że niebecne gwiazdy zostaną zastąpione prawdziwymi gwiazdami takimi jak : Duble, Horowski, Kruczki i Kisiele.
Przecież awans z II ligi do finału PP to nie przypadek.
Jeszcze się nie nauczyłeś odmieniać nazwisk?
Kiedy KTH spadło do II ligii i awansowało do finału PP?
Ten Kruczek strzelił bramkę dla KTH przeciwko Galaktikos, a po uniku drugiego Kruczka, Strzyżowski mało co nie rozbił sobie głowy sam o bandę.
Dla mnie Konrad KTH w tym wydaniu to jedna wielka farsa i nie zmienie tego zdania- robicie sobie jaja z hokeja a tłum wam przyklaskuje - ja nie biore w tym udziału (na odmienianie tych nazwisk szkoda czasu)
A czy uważasz, że w Ciarko PBS Bank KH Sanok grają gwiazdy? Jeśli tak to gratuluję.
Od początku znane były zasady. Do finału awansuje pierwsza czwórka po dwóch rundach... Więc do kogo te żale?
Gwiazdy heheh dobre
Gwiazdy heheh dobre
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X