Hokej.net Logo

Wyświetleń: 7944

Comarch Cracovia z Superpucharem Polski! (WIDEO)

2016-11-15 21:26:00

Hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ nie wykorzystali szansy na zdobycie pierwszego w historii klubu Superpucharu Polski. W dokończonym z 18 września meczu o to trofeum „Szarotki” grając we własnej hali prowadziły już 2:0 z Cracovią, by jednak w końcowym rozrachunku ulec jej w serii rzutów karnych.


Spotkanie rozpoczęło się od 34. min, przy prowadzeniu Podhala 1:0 i dwuminutowym okresie gry w liczebnej przewadze Cracovii. W takich okolicznościach przerwano bowiem mecz w pierwotnym jego terminie, wskutek niesprzyjających warunków (mgła), jakie wówczas panowały w nowotarskiej hali.

„Pasy” dwuminutowego okresy gry z przewagą jednego zawodnika nie wykorzystały, nie stwarzając praktycznie w tym okresie większego zagrożenia pod nowotarską bramką. Za to kiedy oba zespoły grały już w pełnych formacjach, w odstępnie kilkunastu sekund dwie świetne okazje dla „Pasów” zmarnował Peter Svitana.

75 sekund przed końcem drugiej tercji na ławkę kar powędrował z kolei gracz Cracovii Damian Kapica i po chwili gospodarze podwyższyli prowadzenie po ładnym, mocnym strzale spod niebieskiej linii Fina Joniego Haverinena.

Trzecia tercja zaczęła się z kolei od wykluczenia obrońcy Podhala Macieja Sulki. Tym razem Cracovia już prezentowała się w liczebnej przewadze dużo lepiej. Efektem tego był gol kontaktowy. Zrehabilitował się Svitana, który dołożył kij do świetnego podania Petra Sinagla.

Od tego momentu walka rozgorzała na dobre. Obie drużyn sił miały pod dostatkiem, więc akcje dynamicznie przenosiły się spod jednej do drugiej bramki. W 50 min okazje by podwyższyć prowadzenie „Szarotek” miał Mateusz Michalski, ale świetnie w bramce „Pasów” spisał się Rafał Radziszewski. Odpowiedzią gości była okazja Damiana Słabonia, ale i strzegący bramki Podhala Maris Jučers kolejny raz potwierdził, że także zna się doskonale na swoim fachu.

W 56 min Cracovia doprowadziła do remisu, ponownie grając z przewagą jednego zawodnika (kara Kaspra Bryniczki). Z bliska krążek do bramki Podhala wepchnął Šinágl. „Pasy” osiągnęły dużą przewagę, co chwili kotłowało się pod nowotarską bramką, ale w regulaminowym czasie gry wynik już nie uległ zmianie.

Podhalanie złapali jednak kolejną karę i w dogrywce przyszło się im bronić w trójkę przeciwko czwórce krakowian. Tym razem „Szarotki” zdołały się wybronić z liczebnego osłabienia i dodatkowe pięciu minut także nie dało rozstrzygnięcia.

W karnych górą byli krakowianie. Decydująca była trzecia seria, w której Filip Drzewiecki pokonał Jučersa, a Zapała przegrał pojedynek z Radziszewskim.

 Na pewno jesteśmy zawiedzeni, patrząc jak to spotkanie się układało. Prowadząc 2:0 wydawało się że mamy świetną pozycję wyjściową przed trzecią tercją. Niestety swoimi błędami i przede wszystkim faulami pomogliśmy Cracovii „wrócić” do gry – przyznał kapitan Podhala, Jarosław Różański.

 Mimo że przegrywaliśmy 0:2 wierzyliśmy że nie wszystko jeszcze stracone. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że nie możemy patrzeć na zegar i uciekający czas, tylko robić swoje. To przyniosło oczekiwane efekty. Generalnie uważam że mecz był naprawdę wart stawki o jaką się toczył. Przyznam że fizycznie czuje się jakbym rozegrał pełne 60 minut – ocenił kapitan Cracovii, nowotarżanin Krystian Dziubiński.

 Nieźle weszliśmy w to spotkanie. Niestety niewykorzystane trzy świetne okazje, srodze się na nas zemściły. Na trzecią tercję wyszliśmy mocno zmotywowani z wiarą w to, że zdołamy odwrócić jeszcze losy tego spotkania. I tak też się stało. Drużynie należą się gratulacje. Dostałem fajny prezent na 12-lecie mojej pracy trenerskiej w Cracovii – podsumował szkoleniowiec „Pasów” Rudolf Roháček.

 Pozostaje mi pogratulować Cracovii zdobycia Superpucharu. Nam towarzyszy uczucie niedosytu. Prowadząc 2:0 nie powinniśmy dać sobie wyrwać zwycięstwa. Z tej klasy przeciwnikiem nie można sobie pozwolić na grę w liczebnym osłabieniu. Uczulałem na to zawodników w przerwie przed trzecią tercją. Niestety, nie udało się nam uniknąć fauli, które jak się okazały miały kluczowe znaczenie na wynik. Mimo porażki chcę podziękować swoim zawodnikom za walkę i serce włożone w to spotkanie – powiedział trener Podhala, Marek Rączka.


TatrySki Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia (0:0, 2:0, 0:2, d. 0:0, k. 1:2)
1:0 - Jarosław Różański - Krzysztof Zapała (21:01),
2:0 - Joni Haverinen - Jarmo Jokila (39:42, 5/4),
2:1 - Patrik Svitana - Petr Šinágl (44:05),
2:2 - Petr Šinágl - Krystian Dziubiński, Rafał Dutka (55:54),
2:3 - Filip Drzewiecki - decydujący rzut karny.

Rzuty karne: 
Podhale: Neupauer (+), Jokila (-), Zapała (-).
Cracovia: Svitana (+), Šinágl (-), Drzewiecki (+).

Sędziowali: Paweł Meszyński, Zbigniew Wolas (główny) - Marcin Polak, Mariusz Smura (liniowi).
Minuty karne: 14-8.
Widzów: ok. 1500.

Podhale: Jucers – Haverinen, Jaśkiewicz, Jokila, Zapała, Iossafov – Łabuz, Syrej; Hattunen, Bryniczka, Gruszka – Wojdyła, Sulka; Michalski, Neupauer, Różański – Tomasik; Daniel Kapica, Olchawski, Svitac.

Cracovia: Radziszewski – Novajovsky, Dutka; Svitana, Dziubiński, Šinágl – Rompkowski, Kruczek; Urbanowicz, Słaboń, Damian Kapica – Dąbkowski, Wajda; Jenčik, Chovan, Drzewiecki – Paczkowski, Maciejewski, Wróbel, Kuczewicz, Domagała.





Powrót

Komentarze:

Bryndza panowie bryndza, żeby nie powiedzieć chu***a z grzybnią... Gratulacje dla Pasów. Tak się gra do końca.
Ciężko się z Tobą nie zgodzić... Coś nie trybi na pewno :(
Przyłączam się do gratulacji. Pasy były lepsze w każdym elemencie.
Graty dla Cracovi bo pokazała żę zawsze gra do końca!!!!!!A naszym gwiazdom albo się niechce albo strajkują...Po 10 min gry nie mieć sił i trzeba faulować przeciwnika żeby przerywac akcje...żenada. Szanujcie kibiców bo dzięki nim macie prace a oni też wydają swoje ciężko zarobione pieniążki żeby was oglądać i dopingować. ZMIANA TRENERA,DAJMY SZANSE RĄCZCE!!!!!!!!!!
Jestem pod wrazeniem?Graliśmy dziś naprawde bardzo dobrze.GRATULACJE!
Gratulacje dla Pasów! Zasłużone zwycięstwo!

Cóż byłem bardzo zaskoczony postawą mojego Podhala. Tak wiem nie byliśmy faworytem, ale gdyby nie Jucers to mogło być sporo bramek. Szarotki bez pomysłu na grę, bez iskry... dzisiaj był mecz Jucers kontra Cracovia.
Cracovia w pełni zasłużone zwycięstwo. Kiedy trzeba było zagrać dobrze to zagrali. Cracovia zdecydowanie lepsza, a obserwując grę Podhala wydawało się że nogi maja z ołowiu, podobnie zresztą jak w ostatnim meczu w Bytomiu, dodatkowo tak jak na śląsku mnóstwo niedokładnych podań. Ewidentnie słabszy wg mnie okres, choć nie mówię że i tak by nie przegrali.

Może zbyt wcześnie rokować, ale na ta chwile wydaje się, że w tym sezonie znowu walka o brąz. O złoto to my powalczymy dopiero jak się wróci chociaż ze 2 wychowanków. Takie moje subiektywne zdanie.

Gratulacje dla Cracovii. Świetny mecz (a raczej polowa')) )
Graty Pasy. Co do Podhala to lepiej nic nie mówić szkoda nerwów oby to był chwilowy kryzys.
a ja powiem tam??
o co chodzi Panowie z Podhala?? poniewaz w tym meczu pokazaliscie gre jak by z 1 ligi o co chodzi?? gdzie byl duch walki i agresji?? gdyby nie Jucers to bysmy przegrali z 8-2. Bardzo dziwnie to dzisiaj wygladalo a te bledy byly dziecinne i smieszne a obrona?? jak by zagrala u Bukmachera. w szoku Jestesmy tym co pokazaliscie Panowie normalnie wygrywaja 2-0 i tak zacyrkowac normalnie masakra jakas. Bardzo zle sie pokazaliscie w telewizji i sponsorzy zapewne zadowoleni tez nie sa nie taka gra jak dzisiaj.
Gratulacje dla Pasow
Jedna mała sprawa, dlaczego w boksie nie mógł stanąć Ziętara?? Dyskwalifikację dostał po pierwszym terminie meczu, jeżeli "aktualizujemy" sprawy, to czemu nie mógł grać Kamil Kapica?? Bo w pierwszym terminie był w okresie dyskwalifikacji.... gdzie tu logika?? Mądrość Kalego???

Pasy były lepsze i dzięki Jucersowi emocje trwały aż do rzutów karnych, po drugie ostatnie 10 minut spotkania graliśmy na 2 piątki, to jak Nasi mieli siły mieć?? Inna sprawa, to nie nałożenie kary na Pasiaka przez Wolasa, gdzie ewidentnie zagrał kijem trzymanym oburącz, no ale wystraszył się Zbysiu, że Podhale znów wykorzysta przewagę.....
bodzio powyżej jest 7 postów kibiców Podhala i w żadnym nie udało mi się doszukać usprawiedliwienia dla porażki....ba powiem więcej. Jestem zaskoczony brakiem negatywnych postów dot pracy sędziów( co w ostatnim czasie raczej się nie spotyka na taflach naszych lodowisk).

jestem również miło zaskoczony (jako kibic Pasów) tak pozytywnymi komentarzami i gratulacjami od kibiców NT :):):)
można? da się?:) ....jednak coś się zmienia pomimo tych "kopanych" naleciałości :)
Bo byliście lepsi w przekroju tych 27 minut regulaminowego czasu. Tego nie podważam, ale też nie będę milczał nad pewnymi ewidentnymi sprawami. Wiesz mógłbym tu wiele przytoczyć dziwnych sytuacjii, ale po co?? Byście pisali, że zwalamy winę na sędziów......otóż nie mam zamiaru. Byliście lepsi i tyle, mieliśmy szansę na 3 bramkę i powinna wpaść, ale zabrakło skuteczności.....a karne.....no cóż loteria. Lepiej przegrać dwa razyw pucharach, a wygrać raz Play-ofach ;)
Graty dla Pasów co do Podhala czyżby kryzys raczej nie po prostu wkurzająca jest tan zabawa krążkiem we własnej tercji obrony zabawa nonszalancja czyżby nikt nie umiał wybić krążka poza strefę obrony niby wybijają ale tak nieumiejętnie że przeciwnik go przejmuje jak nie wiesz co zrobić z krążkiem wybij go jak najdalej od swojej strefy obronnej
Sulka powinien się poważnie zastanowić nad grą ! powielił błędy z Bytomia !!!
Ciekawe kto do drużyny Podhalu wprowadził Konia Trojańskiego, którym jest nowy trener i rozwala drużynę od środka.
Długo wstrzymywałem się z ocenianiem nowego trenera, ale po pierwszym poważniejszym sprawdzianie jakim był ten mecz powiem tyle, że Semenczenko w roli trenera to jest jakaś porażka. Zero dynamiki zero pomysłu na grę. Przypomnijcie sobie jak graliśmy gdy trenerem był Ziętara, a nawet w tych kilku meczach Rączki. Nasi wyglądali na przemęczonych nogi ich w ogóle nie niosły. Facet nie był w stanie przygotować ich na dwadzieścia kilka minut gry na pełnych obrotach, kompletnie nie nadążali za tempem Cracovii. A to było tylko trochę ponad 20 minut!!! Proste błędy nie wynikały z braku umiejętności tylko ze złego przygotowania, bo jakoś wcześniej gra wyglądała zupełnie inaczej. Zagraliśmy ten mecz na stojaka i tak się nie da wygrać z Cracovią i duża w tym zasługa moim zdaniem nowego "trenera".
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X