Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 11345

Komunikat JKH w sprawie meczu 7. kolejki PHL

2019-10-04 18:55:46

Nie doszedł do skutku dzisiejszy mecz pomiędzy JKH GKS-em Jastrzębie a GKS-em Katowice, w związku z czym prezes Kazimierz Szynal oraz dyrektor sportowy Leszek Laszkiewicz postanowili przedstawić swoje stanowisko odnośnie tej sytuacji na specjalnie zwołanej w tym celu konferencji prasowej.


- W dniu dzisiejszym miał miejsce incydent z udziałem nieznanych sprawców oraz zawodnika GKS Katowice. Żeby było jasne, ten incydent miał miejsce poza Lodowiskiem Jastor i poza terenem chronionym przez ochronę klubu. Zgodnie z planem ochrony, chronione jest lodowisko i parking za niebieską metalową bramą. Natomiast za porządek na obszarach przed Lodowiskiem Jastor, a także przed Halą Widowiskowo-Sportową wraz z ulicą, odpowiadają organy porządku publicznego - zaznaczył prezes JKH GKS Jastrzębie. 

- Z informacji, które przekazała nam ochrona, wynika, iż po godz. 16:00 drużyna gości zaczęła rozgrzewać się w różnych miejscach, w tym na parkingu przed Lodowiskiem Jastor, a także na parkingu przed Halą Widowiskowo-Sportową, a nawet na chodniku i ścieżce rowerowej przy al. Jana Pawła II. Dokładnie nie wiemy, gdzie miał miejsce wspomniany incydent. Prawdopodobnie stało się to w okolicach skrzyżowania al. Jana Pawła II z wjazdem pod Halę Widowiskowo-Sportową. Posiadamy informację, że istnieje fotografia, na której widnieje rejestracja samochodu (napastników - przyp. red.). Podobno jest to rejestracja inna niż jastrzębska - poinformował Kazimierz Szynal. 

- Nie możemy jako klub odpowiadać za incydent, który zdarzył się na terenie miasta. Podkreślę, że nie jest rolą naszego klubu chronienie porządku w mieście. Ubolewamy z tytułu tego zdarzenia i życzymy zawodnikowi powrotu do zdrowia - powiedział sternik JKH GKS Jastrzębie. 

- Myślę jednak, że (ta sytuacja - przyp. red.) w niczym nie uprawnia do nie rozegrania meczu. To wydarzenie miało miejsce poza terenem Lodowiska Jastor. Gdyby miało ono miejsce na terenie lodowiska, sytuacja byłaby inna. Tymczasem jest ona jednoznaczna. Z zeznań osób, które zajmują się ochroną oraz człowieka, który zrobił wspomniane zdjęcie, wynika, że miało to miejsce daleko poza obszarem, gdzie zwyczajowo rozgrzewają się zawodnicy - powiedział Kazimierz Szynal.



Głos zabrał także dyrektor sportowy Leszek Laszkiewicz, który poinformował, że rozmawiał na ten temat z przedstawicielami GKS Katowice.

- Rozmawiałem z Piotrem Sarnikiem, a także z kierownikiem drużyny gości Kamilem Berggruenem. Oni tak samo stwierdzili, że sytuacja wydarzyła się poza obiektem. Trener gości był przerażony tą sytuacją. Wiem, że rozmawiał z prezesem GKS Katowice. Obaj podjęli decyzję, że dzisiejszy mecz nie odbędzie się - uzupełnił wypowiedź prezesa Leszek Laszkiewicz.

Czy gospodarzom tego spotkania, czyli JKH GKS Jastrzębie, grozi walkower? 

- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Jeśli powinien być walkower, to w drugą stronę. Wszak nasz klub, JKH GKS Jastrzębie, zapewnił wszystkie przewidziane prawem zabezpieczenia. Obiekt był przygotowany należycie i zgodnie z przepisami. Sytuacja jest wręcz odwrotna, ponieważ to nasz klub poniósł koszty organizacji tego spotkania, które nie odbyło się - wyjaśnił Kazimierz Szynal.

Na razie nie znamy decyzji organizatora rozgrywek odnośnie dalszych losów pojedynku JKH GKS Jastrzębie - GKS Katowice. 



Powrót

Komentarze:

No ciężka sprawa... Jedna i druga strona ma swoje, uzasadnione racje i w sumie nawet nie mogą ani jedni ani drudzy obwiniać przeciwników bo zawiniającym była jakaś tam strona trzecia.... Ja myślę że i Laszek i Sarnik to starzy dobrzy znajomi i wszystko między klubami odbyło się ze wzajemnym zrozumieniem, tylko teraz co dalej???
Moim zdaniem najprościej to mecz powtórzyć i tyle ale z innej beczki prezes Szynal też ma rację że klub przecież poniósł koszty a meczu nie było??? Nie wiem, może jakaś zrzutka na organizację powtórzonego meczu??? Myślę że walkower w jakąkolwiek ze stron nie wchodzi w grę bo to tak niecodzienna i kuriozalna sytuacja że chyba najlepiej podejść do rozwiązania na zasadzie zasad sportowej rywalizacji.... Natomiast najlepszym rozwiązaniem dla sprawców jest żeby pomimo sankcji w postaci wyroku za napaść i pobicie (to już dwa paragrafy *skie pomioty, czyli zawiasy nie wchodzą w grę) to niech oni zapłacą za organizację tego powtórzonego meczu wraz z darmowymi wejściówkami dla całej widowni Jastoru!!!! A jak nie mają kasy to rodzinka niech dopomoże a jak nie to komornik i aż do skutku!!!!
Nie widzę innego rozstrzygnięcia jak tylko na lodzie.
W zasadzie można by rozegrać ten mecz jeszcze raz. Tylko dwa pytania: na czyj koszt i w jakim terminie. Bo jak na koszt Gieksy i w terminie dogodnym dla Jastrzębia, to OK.

Jeśli do feralnego zajścia doszło kilkaset metrów od obiektu JKH, to rzeczywiście trudno mieć tu jakiekolwiek pretensje wobec tego klubu. No bo co za różnica: kilkaset metrów, kilka czy kilkadziesiąt kilometrów od lodowiska. Jak niby jastrzębski klub miał temu zapobiec? Gieksa miała kaprys nie wyjść na lód, ich sprawa... tylko czemu inni mają ponosić konsekwencje takich zachowań.
"Myślę jednak, że (ta sytuacja - przyp. red.) w niczym nie uprawnia do nie rozegrania meczu." No ta. Kolega pobity, chodźmy pograć w hokej.
Moim zdaniem to gospodarz powinien wyznaczyć bezpieczny obszar do rozgrzewki i poinformować o tym przyjezdnych którzy nie muszą znać okolic, gdzie jest bezpiecznie a gdzie nie.
Nie wiem czy byłeś kiedykolwiek na lodowisku w Jastrzębiu.Twoim zdaniem P.Szynal miał poinformować przyjezdnych gdzie jest bezpiecznie a gdzie nie ? Pokaż mi klub gdzie sa praktykowane takie zwyczaje.Całe zajscie wydarzyło się na scieżce rowerowej przy głownej ulicy (wg.świadków) -to ja odbijam piłeczkę i pytam czy gospodarze meczu wiedzieli ,ze akurat tam zawodnik będzie się rozgrzewał ?Dziwne to trochę bo widzę gdzie się rozgrzewają zawodnicy druzyny przyjezdnej-najczesciej biegają i grają w piłkę pod lodowiskiem a część sztabu szkoleniowego siedzi na ławeczkach.Oczywiście nie pochwalam tego co się wydarzyło bo to przykra sytuacja zarówno dla nas kibiców jak i naszego klubu tym bardziej ze mamy opinię przyjaznego lodowiska.Wydaje mi się,ze sprawcą zajścia nie był kibic JKH .
Policja zatrzymała jednego z chuliganów, którzy w piątek pobili hokeistę GKS Katowice przed meczem w Jastrzębiu-Zdroju. Ma 15 lat. Policja szuka drugiego ze sprawców. Jest powiązany z grupami kibicowskimi GKS Jastrzębie.
Panie Szynal tak trudno to z rozumieć? Powinno się mieć trochę wyobraźni. Czołowy napastnik pobity w szpitalu a drużyna jakby nic się nie stało gra sobie w hokeja. Może w pana drużynie to normalka.Ciekawe gdyby to wydarzyło się w Katowicach jaki byłby lament?
Jeśli zawodnik rozgrzewał się poza terenem do tego wyznaczonym (czyli poza obiektem który należy do klubu JKH i jest przez niego ochraniany) to niestety, ale klub nie ponosi odpowiedzialności. Tak samo gdyby to było na parkingu przy autostradzie. Więc WO dla Jastrzębia.
obustronny walkower i po temacie haha
główna ulica w Jastrzębiu a ten się właśnie tam postanowił rozgrzewać , miał szczęście , że mu jakieś auto jeszcze w tyłek nie wjechało , ul JPII jest kawałek od lodowiska no chyba że biegi przełajowe uprawiał lub miasto zwiedzał
Żenujące !
Nie jestem zwolennikiem agresji ale dla uzmyslowienia kibicom spoza Jastrzębia zawodnik Katowic rozgrzewał się ponad 400 m od drzwi lodowiska wg opisu prezesa. Nie zastanawia was gdzie byli inni koledzy? Gdyby był razem z nimi nic na pewno by się nie stało. Poszedł sobie pobiegać w dresie Katowic po Jastrzębiu i nieszczęście. To mniej więcej tak gdybym ja wyskoczył w koszulce Jastrzębia i rozgrzewał się pod NOSPR zamiast przy lodowisku przy spodku.
Ej, on tylko po fajki skoczył... ;)
albo do JSW po wongiel na talony
Chłop z Finlandii, to bez pojęcia co w naszym dzikim kraju się dzieje, to sobie w koszulce lokalnego rywala w ich mieście poszedł pobiegać. My ze 30-40 lat za światem, więc wciąż neandertalczycy po ulicach chodzą i takie sytuacje wciąż tu są na porządku dziennym niestety. Mecz powinien zostać powtórzony. Bez walkowerów dla nikogo.
30-40 lat to ty z Polski nie wyjechałeś, jeśli myślisz że takie rzeczy tylko u nas.
Czas chyba żeby klub z Jastrzebia przedstawił monitoring łacznie z tablicami rejestracyjnymi pojazdów które tego dokonały, to nie kibice z Jastrzębia napadli na Fina.
U nas jakby biegał jakiś men w Tyskich barwach to byś my go kwiatami witali hhh
Żeby obiektywnie spojrzeć na sprawę trzeba wysłuchać także drugiej strony czyli GieKSy.
Czy to nie cynizm p.Szynala wychodzi na wierzch? Mały przedruk z DZ
Hasiok19 minut temu

Artykuł w 100% w sedno. Taka cyniczna wypowiedź prezesa JKH świadczy o niskim morale tego pana. Dziś wiadomo iż sprawcy należą do klubu kibica związanego z JKH GKSu Jastrzębie dlatego prezes powinien publicznie przeprosić ale do tego trzeba odwagi.
Polecam artykuł w Dzienniku Zachodnim p Rafała Musioła o Jastrzembskim wstydzie. a powyżej jeden z komentarzy.
Przed kazdym meczem obic ze 3 przeciwnikow...nic sie nie stalo rozegrac mecz i mistrz w kieszeni w koncu haha
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V