Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7812

Fatalna skuteczność Zagłębia. Mistrz Polski górą w Sosnowcu (WIDEO)

2019-10-01 21:31:11

Hokeiści Zagłębia Sosnowiec w kolejnym meczu mają wyraźny problem ze skutecznością (tylko jeden gol więcej od Kadry PZHL). Na bramkę tyszan oddali aż 41 strzałów, ale tylko raz pokonali Johna Murraya. Mistrz Polski wykorzystał błędy rywala i wypunktował go skutecznie.


Dzisiejsze spotkanie mimo końcowego wyniku było wyrównane, lecz o różnicy zadecydowała precyzja i skuteczność jaką prezentowali dzisiaj aktualni mistrzowie Polski. Wynik spotkania w piątej minucie mógł otworzyć Mateusz Gościński, jednak jego szybki strzał pewnie wyłapał Rafał Radziszewski. Chwilę później Filip Komorski mógł wykorzystać stratę Michała Działo lecz nie wykorzystał sytuacji sam na sam i trafił wprost w bramkarza Zagłębia. Gospodarze po raz pierwszy groźnie zaatakowali dopiero w ósmej minucie meczu, a próbę Roberta Korczochy pewnie wybronił John Murray. Kolejne akcje rozgrywane były głównie pod bramką Zagłębia, jednak mocny strzał Jakuba Witeckiego i szybka akcja jaką przeprowadził Aleksiej Jefimienko nie wpłynęły na zmianę rezultatu. Wynik meczu w 17 minucie otworzył natomiast Bartłomiej Pociecha, który dobił uderzenie kolegi. Wcześniej z niebieskiej linii huknął Peter Novajovský. W ostatniej minucie premierowej odsłony sosnowiczanie fatalnie rozegrali przewagę czego efektem była druga bramka dla GKS Tychy. Trójkową akcje pewnie wykończył Christian Mroczkowski, który pięknym strzałem w okienko nie dał szans Radziszewskiemu.



Druga tercja nie przyniosła żadnej bramki. Sosnowiczanie mimo trzech kolejnych liczebnych przewag grało niemrawo, a rozegranie ich powodowało jęk zawodu na trybunach i tak nielicznej publiczności. W 31 minucie meczu bliski zdobycia pierwszej bramki był Siemion Garszyn, lecz mając przed sobą już tylko Murray'a nie trafił w światło bramki. Tyszanie ponownie zagrozili bramce Zagłębia w 38 minucie meczu. Po strzale Denisa Akimoto tor lotu krążka zmienił Jarosław Rzeszutko jednak akcja ta nie zaskoczyła bramkarza Zagłębia.



Na początku trzeciej tercji dystans do rywala próbował zmniejszyć Marek Kaluža, który dwukrotnie mocno uderzył na bramkę jednak próby te ponownie padły łupem Murray'a. W szeregach pierwszej drużyny Zagłębia zadebiutował dzisiaj dobrze punktujący na zapleczu ekstraligi Andrej Dubinin, który w 48 zmarnował kapitalną sytuację i z bliska trafił wprost w bramkarza gości. W odpowiedzi chwilę później grając w liczebnej przewadze Gleb Klimenko wjechał w tercję Zagłębia i pewnie wypalił pod poprzeczkę. Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Zagłębie, które w całym meczu oddało więcej strzałów od rywala w końcu trafiło do siatki. Gola po zamieszaniu pod bramką zdobył Filip Stoklasa. Wynik meczu trzy minuty później ustalił Michał Kotlorz, który strzałem z niebieskiej linii zaskoczył zasłoniętego Radziszewskiego.

Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 1:4 (0:2, 0:0, 1:2)
0:1 Bartłomiej Pociecha - Peter Novajovský, Christian Mroczkowski (16:47)
0:2 Christian Mroczkowski - Filip Komorski, Michał Kotlorz (19:51, 4/5)
0:3 Gleb Klimienko - Filip Komorski, Bartłomiej Pociecha (51:02, 5/4)
1:3 Filip Stoklasa - Tomasz Kozłowski (52:31)
1:4 Michał Kotlorz - Mateusz Bryk (54:29)

Sędziowali: Mirosław Cybuch, Bartosz Kaczmarek (główni) - Mateusz Bucki, Paweł Kosidło (liniowi)
Minuty karne: 2-22
Strzały: 41-36
Widzów: 300

Zagłębie: Radziszewski (Czernik n/g) - Duszak, Charousek; Bernacki, Bucenko, Stoklasa (2) - Cunik, Horzelski; Kozłowski, Dubinin, Salamon - Kaluža, Triasunow; Oriechin, Karczocha, Garszyn - Działo, Podsiadło; Nahunko, Stojek, Jaskólski.

GKS: Murray (2) (Lewartowski n/g) - Novajovský; Jefimienko, Komorski, Mroczkowski - Kotlorz, Bryk; Bagiński, Galant, Witecki - Pociecha (2), Ciura; Klimienko (12), Cichy, Szczechura (2) - Kolarz, Akimoto (4); Jeziorski, Rzeszutko, Gościński oraz Szmatula.





Powrót

Komentarze:

Znowu, znowu bede wylewal zale ale..
Co do meczu, gramy najlepszy mecz w sezonie, a i tak Tychy ze spokojna przewaga wyjezdzaja z 3 punktami. Ostatni mecz w Oswiecimu, a dzisiejszy to totalne przeciwienstwo. Byla walka zaangazowanie, zabraklo odrobiny szczescia.. ale ile razy musi nam sprzyjac szczescie zebysmy zdobywali punkty? Kolejny raz cos.. zapewne tlumaczenie trenera bedzie cos w stylu, nie pomogl sedzia (2 bramka) lub inny kolejny powod. W Toruniu wysiedlismy z autobusu, w Oswiecimu druzyna zagrala dobrze taktycznie - KU*WA JAK?! Gdzie trener moze dostrzec w takim meczu jakikolwiek pierwiastek dobrej gry. W meczu gdzie Unia byla mocno 'nieswoja' - w meczu tym moglismy powalczyc o punkty. Wracajac do dzisiejszego meczu to kolejny raz nie wykorzystujemy przewag.. Trener nie ma pomyslu na rozgrywanie przewag. Caly okres przygotowawczy gramy przewagi z 2 obroncami, teraz nagle probujemy grac na jednego, a nawet jedynego strzelajacego Kaluze? Co dzis najbardziej zabolalo to to, ze wreszcie strzelamy bramke na 1:3, a co robi Kapitan druzyny ? Probuje wybic krazek lobem, przeciwnik przejmuje krazek na srodku lodu i za chwile pada bramka. W sytuacji gdzie mozna jeszcze powalczyc zostajemy znokkautowani. Postawa niegodna kapitana. Od kiedy druzyne prowadzi trener K. nie potrafimy wyjsc z krazkiem z tercji, sytuacja ktora sie rzuca w oczy caly czas to to,ze na sile probujemy wypchnac krazek, najczesciej o bande poza wlasna tercje.. Sa przeblyski pojedynczych graczy, ktorzy potrafia zagrac przez obroncow i utrzymac krazek, ale watpie zeby to byly wskazowki trenera. Roszady w piatkach w trakcie meczu.. przeciez to przechodzi ludzkie pojecie - Zawodnicy przez to cale 'zamieszanie' nie rozumieja sie na lodzie - przyklad pierwszy z brzegu - gdzie Nahunko i Bernacki maja krazek w zasiegu kija, ale ani jeden ani drugi nie wie kto ma go zabrac. Moje zdanie na temat roszad jest jedno - trener nie potrafi tego poustawiac.. Ruscy kolejny raz dostaja 'nowy zestaw' obroncow, co na pewno nie sprzyja ich grze. Kolejny mecz Podsiadlo wychodzi na pierwsze minuty, jest przy jednej z straconych bramek a potem zbija piatki z dzieciakami, bo w sumie to nie robi nic innego. Umiejetnosci tego zawodnika juz w zeszlym sezonie byly mocno przecietne - a w tym.. Dalej nie rozumiem co ten zawodnik robi w tej druzynie. Przez tego typu decyzje trenera, gramy na 3 pary obroncow 4 ataki - kolejna rzecz ktora tworzy chaos w druzynie. Nie chce sie dalej rozczulac, bo to zapewne i tak nie ma sensu, ale reasumujac - Nowy trener, najlepiej zagraniczny ktory tutaj przyjdzie i wejdzie z czysta karta bedzie mogl to ogarnac. Nie jestem specjalista na rynku trenerskim ale moim zdaniem nie powinien to byc problem, chetni na pewno beda. Kolesiostwo, powiazania rodzinne i znajomosci powinny odejsc na bok... Dla wspolnego dobra, bo wtedy nie trzeba bedzie w przedsezonowych wywiadach szumnie zapowiadac, ze bedziemy grali dla kibicow. Obecnie Zaglebie gra dla garstki tych samych ludzi, ktorzy wiernie przychodza na Zimowy. Beda wyniki, beda kibice. Na plus zawodnik z pierwszej ligi, szkoda,ze nie wykorzystal chociaz jednej szansy. Ale tacy zawodnicy musza dostawac szanse.
No i temat na deser - ile jeszcze dyrektor ds. hokeja bedzie jechal na tym, ze reaktywowal druzyne? Jezeli on zgadza sie na personalne decyzje trenera, plus to, ze klub organizacyjnie jest w jednej z Afrykanskich wiosek to ja nie mam pytan. Na tym stanowisku potrzeba osoby pelnej zycia, osoby ktora jest w stanie cos wiecej poswiecic niz podpieranie balkonika na meczach DOMOWYCH, oraz pozowanie do zdjec z kontraktami :) Czas ktory dostali obecni zarzadcy klubu, to jest az przesada. Caly poprzendi sezon, plus okres przygotowawaczy i te kilka meczy do tej pory zagranych...Koncz wasc wstydu oszczedz.. Prezes Jaroszewski, ktory wzial hokej pod swoje skrzydla oddal w znacznym procenie zarzadzanie klubem ludziom z Sosnowca, osoby bedace przy klubie to caly czas te same '*e'. Moze czas na cos nowego? Ewentualnie kolejny sezon bedziemy ogladac heroiczna walke o brak wpierd... Ze sportowym Pozdrowieniem
Jest dużo prawdy w tym co kolego piszesz. Dzisiaj faktycznie zagraliśmy dobry mecz i to cały mecz. Owszem były lekkie przestoje, ale generalnie drużyna pokazała dobry hokej. Przewagi dramatycznie słabe w tym stracona bramka na 0:2 na 5s przed końcem tercji kiedy gramy 5 na 4. Pierwsza bramka też po błędzie obrońcy, który próbował wybijać krążek z tercji i przejęli go Tyszanie. Murray dzisiaj klasa sama w sobie, ale interwencję meczu miał Radzik w 2 tercji kiedy w sobie tylko wiadomy sposób złapał do raka gumę takim super hakiem. Co do przewag to gramy określony schemat i trudno aby przeciwnicy nie połapali się w tym. Koziołek miał czas i też uważam, że go nie wykorzystał. W ubiegłym sezonie też graliśmy nierówno i zdarzały nam się mecze wybitnie dobre i to głównie z czołówką i katastrofalnie słabe zazwyczaj z ekipami podobnymi do nas lub słabszymi. Tak więc też jestem za zmianą trenera. Koziołek swój chłop, ale widać pewnego poziomu nie przeskoczy.
Aha jeszcze odnośnie frekwencji. Słabiutko to wygląda i należy zastanowić się czy aby na pewno godzina 19 jest optymalną dla rozgrywania meczów w Polsce. Dawno liga grała o 17 w tygodniu i ludzie tłumnie chodzili na mecze. Wiem, że to były inne czasy i uwarunkowania. Ale w Tychach, Katowicach, Oświęcimiu, Gdańsku grają o 18 lub 18:30 i frekwencja tam jest lepsza. Zresztą pamiętam, że kiedy w Sosnowcu mecze rozgrywano o 18 to także wyglądało to lepiej. Ludzie zazwyczaj pracują do 15-16 więc na 18 spoko zdążą. Że bankierzy pracują do 18? Dajcie spokój!Który bankier ogląda polski hokej?
W Oświęcimiu w tygodniu o 18-tej a w niedzielę o 17-tej i jest git. Natomiast w Sosnowcu o 19 trochę za pózno. Zmiana godziny coś da ale nie za wiele. Zarząd musi działać by przyciągnąć kibiców.
a jest takich dwóch banksterów , na H i Ch :)
Gdyby może to wasze lodowisko było mniej obskurne to i kibiców mogło by być więcej. Nigdy nie byłem, ale słyszałem i widziałem w relacjach TV, a oprócz tego co widać jest jeszcze zimno, nomen "Stadion zimowy." Mimo takiego już nieco przestarzałego obiektu nie można zapomnieć o sukcesach Zagłębia sprzed lat, a wtedy jak sądzę nikomu nie przeszkadzało zimno gdyż większość lodowisk w kraju wyglądała podobnie. Dziś kibice są bardziej wymagający i chcieli by oglądać swoich pupili w nieco lepszych warunkach.
Gramy z 1 obrońcą w przewadze już od meczu ze Stocznią. P.s. Murray wcale nie zagrał jakiegoś super meczu. Ba sprokurował przynajmniej 3 groźne sytuacje swoimi wyjściami które w danym momencie nie były potrzebne. Inny zespól by to wykorzystał. Tylko my z Raszki i Murraya robimy od razu bohatera albo dajemy możliwość zaliczenia shout outta. Nie myślę żeby pora meczu i przesunięcia cokolwiek zmieniła,. Bez wyniku nawet gdyby hot dog i piwo było w cenie biletu frekwencji nie zrobi. Przyłączam się do krytyki posunięcia zarówno dyrektora jak i prezesa. To co się dzieje na Zimowym a w zasadzie nic się nie dzieje jest dowodem na marazm panujący w klubie. Za Bernata coś tam się działo a teraz kompletna posucha. Nawet piwa nie idzie już kupić. Co do meczu to była walka ale niestety bije po oczach brak jakości, celności podań, tempa gry i organizacji jako całości. Dobrze się zaprezentowali zarówno Duszak jak i Dubinin. Czas na Yerassova,Blanika i Czernika tym bardziej że z kim jak nie z Naprzodem powinni dostać szansę.
Ściągnęliście i macie zgrane zajebiste trijo Oriechin, Karczocha, Garszyn . Dlaczego oni nie zatrybili jeszcze,przecież ogòlnie patrząc na Zagłębie na papierze macie fajny skład
300 widzów na szpili? To jest kpina. Nie skuteczność! Brak kibiców! Dla kogo gracie zawodnicy,zarząd? Mimo lepszego składu niż wcześniej. Potrzeba wstrząsu by "ściągnąć" kibiców . Inaczej gra nie ma sensu. Nie ma sportu bez kibiców!
Zgadzam się z przedmówcami, że czas na nowego trenera. Koziołek prowadzi ten wóz już trzeci sezon i nie widać pomysłu. Już za czasów Kiecy to lepiej wygladało. Tzn. pomysł jest, ale to defensywny antyhokej, który kibiców nie przyciagnie. Góra też śpi jakby na ręke im było, że kibice nie chodza. 0 marketingu. Plakaty meczowe maja rozwieszać kibice. Innych akcji brak. Kupuje karnet z jakimś śmiesznym numerem pytam babke w sekretariacie co tak słabo, a ta: my nie piłka. No * co za podejście. Mówie jej, że w Oświęcimiu 500 sprzedali to robi wielkie oczy. Exanek trafił w sedno z tym marazmem dyrektora. Bernat umiał robić szum i nakręcać ludzi. Nie miał ręki do biznesu, ale chociaż wiedziałeś, że cos się dzieje. Teraz martwa cisza. Nie wiadomo dlaczego nie gra dany zawodnik nawet np. dzisiaj Słaboń. 0 informacji o kontuzjach itp. W wyborczej trzeba czytać, że z Turonia zrezygnowali.
Oświęcim 600 karnetów.natychmiast przepros
Eme wszystko się zgadza jak w zegarku. Na moment kiedy kupowałem karnet u Was było dopiero 500.
Co do Stadionu Zimowego to pełna zgoda. Relikt przeszłości. Tylko Polonia miała lodo w gorszym stanie. Zimą jak jest mroźno a luda na meczu mało to piździ jak za cara Mikołaja. "Toruńsko-rosyjskie" trio nie odpaliło? Pisałem swego czasu, że to iż ktoś świetnie gra w innym klubie niekoniecznie musi mieć przełożenie na Sosnowiec. Nie wiem o co chodzi, ale naprawdę mało zawodników, którzy przeszli do nas z polskich klubów potrafiło się tutaj odnaleźć. Poza Bytomskim trio Jaworskim, Puziem i Banaszczakiem oraz Torunianinem Dołęgą nie znajduję nikogo innego. Nie liczę czasów świetności czyli zamierzchłych lat 80. Marketing faktycznie kuleje, ale to problem całego klubu nie tylko sekcji hokeja. Jedynym pozytywem jaki znajduję jest to, że pomimo tylu przeciwności i problemów przetrwaliśmy i gramy w ekstralidze.
Problemem nie jest trener. Problemem jest dyrektor sportowy który nie widzi problemu w tym że drużyna mało punktuje. strzela i ogólnie prezentuje się z meczu na mecz co raz słabiej. Nie przeszkadza fakt lecącej na łeb na szyję frekwencji (700,500,300). O braku jakichkolwiek działań przyciągających ludzi już pisałem. Brak jest wizji funkcjonowania drużyny. Zatrudnianie zawodników pokroju Charousek, Butsenko czy nawet Stoklasy jest dowodem na to że nie ma rozeznania a nawet otwarcia na nowe kierunki jak ma to miejsce w innych klubach. Wyjątkiem był Akimoto który faktycznie był nowym kierunkiem obarczonym pewnym ryzykiem. Ale kto nie ryzykuje nie pije szampana i niestety widać strach przed jakichkolwiek ruchami które wniosą jaką świeżość w ten zaśmierdły, skostniały układ w którym wszyscy się duszą począwszy od zawodników po skończywszy na kibicach.
Pardon miało być odpowiedź pod komentarzem dziejusa.
Koziołek???Z całym szacunkiem ale....Zrób coś dla tego klubu i odejdź.
Mecz nienajgorszy w naszym wykonaniu, Dubinin pokazał się z dobrej strony, pora na Yerrasowa,jak nie z Janowem to z kim? Slabiutko w tym sezonie gra Bernacki młody zawodnik i zamiast grać coraz lepiej to jest odwrotnie. Gra w przewagach na strzał Koziołka z niebieskiej to fatalna koncepcja, zresztą ogólnie też gra słabo na razie.
Z tym duetem trenerskim nie rozwinie się żaden z młodych wychowanków,czy zatem nie pora zejść ze sceny nie pokonanym po meczu z Naprzodem a jest to możliwe.
Szkoda kibiców ,pieniędzy i kolejnego straconego sezonu.
Dla dobrych meczy ,ale bez zwycięstw nikt nie przyjdzie na Zimowy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V