Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6222

Mistrz Polski nie dał szans rywalom

2019-09-29 19:51:46

Zwycięstwem 6:1 zakończył się mecz 6. kolejki pomiędzy GKS-em Tychy a KH Energą Toruń. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Christian Mroczkowski.

Tyszanie od początku chcieli zdobyć korzystną dla siebie przewagę. Ta sztuka udała im się stosunkowo szybko. Po dziewięćdziesięciu sekundach mieliśmy już 1:0. Wszystko za sprawą Michaela Cichego, który wykorzystał podanie wzdłuż bramki od Alexa Szczechury i tym samym otworzył wynik spotkania.

Drużyna gości nie zdołała odpowiedzieć ani też groźnie zaatakować. Dominacja tyszan trwała w najlepsze. W 8. minucie gry Adam Bagiński dograł tuż przed bramkę do Mateusza Bryka. Bramkarz położył się z myślą, że to tyski obrońca odda strzał. Ten jednak zagrał jeszcze do Jakuba Witeckiego, który dołożył tylko łopatkę kija i umieścił krążek w bramce. Chwilę później torunianie mogli zmniejszyć dystans do rywala, lecz strzał Remigiusza Gazdy minimalnie minął słupek. To się szybko na nich zemściło. W 15. minucie Alexander Szczechura pozostawał sam przed bramką, aż w końcu dostał dobre podanie i na raty pokonał Patrika Spesnego. Wtedy drużyna z miasta Mikołaja Kopernika ruszyła nieco wyżej, ale próby Jewgenija Jerjomienki czy Bartosza Fraszki spaliły na panewce.

Obraz gry nie zmienił się w drugiej tercji. Torunianie wyglądali na zrezygnowanych po pierwszej odsłonie. Tyszanie szybko wykorzystali ich moment słabości. Bramka na 4:0, padła już po czternastu sekundach od wznowienia drugiej odsłony. Autorem bramki okazał się być Petr Novajovsky. Krążek po jego strzale odbił się od jednego z obrońców i kompletnie zmylił Patrika Spěšnego. 

Gospodarze co chwilę atakowali bramkę rywali, lecz ich próby okazały się nieskuteczne. Taki stan rzeczy trwał mniej więcej do trzydziestej minuty. Wtedy odważniej zaczęli grać torunianie. Bardzo dobre okazje mieli Artiom Smirnow oraz Daniel Minge, lecz niestety okazały się niecelne.  John Murray był dziś w pełni skoncentrowany. Pod koniec tercji trójkolorowi znacznie przycisnęli rywali. Po kilku nieudanych próbach, w końcu udało im się podwyższyć prowadzenie. Na dwadzieścia sekund przed przerwą stworzyło się zamieszanie pod bramką toruńskiego golkipera. Najlepiej w nim odnalazł się Christian Mroczkowski, który wtoczył krążek za linię bramkową. 

W trzeciej tercji mecz nieco się wyrównał. Podopieczni Jurija Czucha mieli więcej z gry, natomiast gospodarze pomimo licznych okazji wykazywali się sporą nieskutecznością. Tyszanie wyglądali jakby mecz już się zakończył i chcieli tylko doczekać do ostatniej syreny. To podejście się na nich zemściło. W 45. minucie meczu Michał Kalinowski skierował krążek do bramki tuż obok „Jaśka Murarza”. Drużyna KH Energi Toruń nie poszła za ciosem i z czasem oddali inicjatywę rywalom. Na efekty tego trzeba było czekać do 54. minuty. Wtedy Christian Mroczkowski ponownie wpisał się na listę strzelców po podaniu Aleksija Jefimienki. Do końca meczu obie drużyny chciały dotrwać do końca tego spotkania i jak najszybciej o nim zapomnieć. 

Jako ciekawostka warto powiedzieć, że od 49. minuty, przez kilka minut mecz prowadził tylko Przemysław Kępa, gdyż Robert Długi uległ kontuzji.


Powiedzieli po meczu:

Jurij Czuch (trener, KH Energa Toruń)
- Na wstępie chciałbym pogratulować rywalom. Jest to bardzo dobra drużyna. Widać, że byli bardzo dobrze przygotowani do tego meczu. Jeśli chodzi o moich podopiecznych to ja nie wiem. Pierwszy raz widzę taką drużynę. Dzisiaj zagraliśmy jak dzieciaki. Mam duże pretensje do obcokrajowców. Może przyjechali tu z myślą, że liga taka słaba. Teraz widać czarno na białym jaki poziom prezentujemy. Dziękuje Tychom za udzielenie nam lekcji. Nie chcę nic złego mówić publicznie. Będziemy coś robić z tym.

Andrej Husau (trener, GKS Tychy)
- Ciężko coś powiedzieć. Dziś byliśmy lepsi w każdym komponencie hokejowego rzemiosła na przykład w jeździe czy grze z krążkiem. Cieszymy się z wyniku i idziemy dalej.


GKS Tychy - KH Energa Toruń 6:1 (3:0, 2:0, 1:1)
1:0 - Michael Cichy - Alexander Szczechura (01:29)
2:0 - Jakub Witecki - Adam Bagiński, Mateusz Bryk (07:08)
3:0 - Alexander Szczechura - Gleb Klimienko, Bartosz Ciura (14:27)
4:0 - Aleksiej Jefimienko - Peter Novajovský (20:14)
5:0 - Christian Mroczkowski - Bartosz Ciura (39:40)
5:1 - Michał Kalinowski - Artiom Sadreitdinow, Aleksande Griebieniuk (45:00)
6:1 - Christian Mroczkowski - Aleksiej Jefimienko, Filip Komorski (53:49)

Sędziowali: Robert Długi, Przemysław Kępa (główni) - Kamil Korwin, Andrzej Nenko (liniowi)
Strzały: 48 - 22. 
Minuty karne: 16 - 12. 
Widzów: 800. 

GKS Tychy: Murray (2) - Jeronau, Novajovský; Jefimienko, Komorski, Mroczkowski - Bryk (2); Bagiński (2), Galant, Witecki (2) - Pociecha, Ciura (2); Klimienko, Cichy (2), Szczechura - Kolarz (4), Akimoto; Jeziorski, Rzeszutko, Gościński.

KH Energa: Spěšný - Jerjomienko, Kozłow; Pozdjankow, Fraszko (2), Sokołow - Griebieniuk (6), Smirnow; Wołżankin, Fieofanow, Kalinowski - Gazda, A. Jaworski; J. Jaworski, Sadrietdinow (4), Minge - Skólmowski, Zieliński; Dołęga, Szkodenko, Olszewski. 



Powrót

Komentarze:

Chwała za wygraną ale przewagi to dramat...
Jakoś tak cienko ten Toruń, bramkarz przy biernej postawie defensywy dziurawy, wszystkie bramki praktycznie takie same.
Pan sędzia to miał chyba jakieś opóźnienie systemowe, co "faul" to potrzebował dobrych kilku sekund żeby podjąć decyzję o podniesieniu ręki, albo żeś pan widział albo nie wymyślaj czy coś było, tak samo zagranie krążka wysokim kijem gwizdnięte dopiero pod wpływem sugestii zawodnika(choć dotknięcie było wątpliwe).
henryk71 jak tam u ciebie z prądem?masz tam jeszcze coś do napisania o grze Tyszan żałosny buroku?
Niesamowita gra z beznadziejnym rywalem! Brawo tyszanie! Czekamy do marca czy już mogą Tychom przyznawać mistrza?
Dla ciebie hynek każdy kto przegrywa z Tychami jest beznadziejny, a gra jest żenująca!kim ty w ogóle jesteś gościu, bo cię tu wcześniej nie czytałem?Pojęcia jednak o tej dyscyplinie nie masz żadnego!!!
Tak jak byliśmy beznadziejni 07.10.2018 i też był to mistrz polski, hokej to taka dyscyplina gdzie wynik jest nieprzewidywalni, słabo to wyglądało ale nie znaczy że taki sam będzie następnym razem.. pozdrawiam
Nasi dziś dobry mecz zagrali oprócz przewag :(
Według mnie dzisia rozegraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie. Oczywiście gra się jak przeciwnik pozwala ale od początku bylo widać zaangażowanie. Torunianie nie mieli dzisiaj kompletnie nic do powiedzenia i przez długie minuty nie potrafili wyjść z własnej tercji. Na minus przewagi.
Morze nie najlepszy Ale dobry
W tym sezonie ligowym myślę, że najlepszy.
Gdyby nie Spesny, byłaby dwucyfrówka...Kompletna deklasacja, w ataku nie istnieliśmy. Fraszko nie ma z kim grać. Spakować tych Rusów do kontenera i za Ural.
Aż żal było patrzeć na beznadziejnych ruskich, Polacy grający w Toruniu zagrali o wiele lepiej niż goście ze wschodu. Czuch chyba walczy o angaż w KHL
Zostawiłbym tylko Szkodenkę (ruski Kolusz, gra w ataku i obronie) i Sadrietdinowa. Reszta szrot, a szkoda. Wiązałem duże nadzieje z Wołżankinem, ale zawodzi. Czekać tylko na Serguszkina i Podłubosznkowa, ale oni dopiero od 1 października mają pozwolenie na pracę.
Po Szkodence i Sadrietdinowie widać, że nie są z pierwszej łapanki. Czego nie można powiedzieć o reszcie. Szrot i wielka kupa, to tyle co można napisać o reszcie ruskich
Cieszy zwycięstwo nad rosyjską drużyną, co prawda nie najwyższej klasy ale jednak.
Tak jak Nowy Targ był Fiński, jest jak jest każdy chce jak najlepiej dla swojej drużyny i ściąga kogo może i chce. Ważne żeby grać jak zespół, bez tego nie będzie wyników.
Policz w Tychach wszystkich Polaków i innych wyjdzie niezły zaciąg z zagranicy. Cichemu, Szczechurze i Murayowi daj do poczytania Słowackiego, Prusa i Mickiewicza wykonczą się psychicznie i fizycznie już na pierwszej stronie tacy to "Polacy" z dziada pradziada. No nic ta strona poto jest, żebyśmy my kibice mogli wymieniać swoje trafne i mniej trafne spostrzeżenia. Pozdrawiam. Gratulacje za zwycięstwo.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V