Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4926

Powtórka z Superpucharu. Pewne zwycięstwo tyszan na Jastorze

2019-09-27 20:35:32

Tylko przez 66 sekund cieszyli się z prowadzenia hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie. Później cztery bramki z rzędu zdobyli zawodnicy mistrza GKS-u Tychy, którzy ostatecznie wygrali na Jastorze 6:2.



To, że mistrzowie Polski słabo radzą sobie w pierwszej tercji, wiemy już od początku sezonu ligowego. Ten fakt starali się wykorzystać jastrzębianie, którzy pokazali się w niej z bardzo dobrej strony. Dobrze grali forecheckingiem przez to tyszanie musieli ograniczyć się do kontrataków.

Gospodarze swoją przewagę udokumentowali w 13. minucie. Kamil Wałęga oddał mocny strzał, który odbił John Murray, ale przy dobitce Jakuba Michałowskiego nie miał już żadnych szans. 

Po tej bramce trójkolorowi wyraźnie ruszyli do ataku i na efekty nie musieliśmy długo czekać. Już w 15. minucie wyrównał Bartłomiej Pociecha, wykorzystując dobre podanie Alexandra Szczechury.

W drugiej tercji inicjatywę przejęli goście. To oni częściej atakowali i w 23. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Dobrą akcję rozegrał duet Bagiński-Jeziorski, lecz strzał tego drugiego obronił Ondřej Raszka. Pięć minut później „Jezior” się zrehabilitował i znakomicie wyłożył gumę Glebowi Klimience, który musiał tylko dołożył kija i skierować krążek do bramki. Chwilę później Jakub Witecki świetnie dograł do Adama Bagińskiego i było już 3:1 dla ekipy mistrza Polski.

W trzeciej tercji obraz gry się nie zmienił. Tyszanie nadal przeważali i cały czas nękali rywali. Natomiast zawodnicy z piwnego miasta pomimo dobrej gry w ofensywie, grali bardzo chaotycznie w defensywie. To mogło się skończyć dla gości bardzo źle. W 43. minucie gry Māris Jass uderzył w słupek. Chwilę później kontratak wyprowadził Bartłomiej Jeziorski, ale był zahaczany właśnie przez Jassa. Sędzia ukarał obrońcę JKH GKS-u Jastrzębie, trójkolorowi zagrali w przewadze i wykorzystali tę szansę. Denis Akimoto dostał dobre podanie od Petra Novajovský’ego i strzelił w długi róg z okolicy bulika. 

Jastrzębianie nie poddawali się i szybko odpowiedzieli. Martin Kasperlik oddał strzał z bekhendu i zmieścił krążek pomiędzy słupkiem a Jaśkiem Murarzem. Ta bramka dodała wiatru w żagle gospodarzom, lecz tyski golkiper był dziś świetnie dysponowany. Był bardzo skoncentrowany i nie popełniał błędów.

A jego koledzy z pola byli zabójczo skuteczni. W 53. minucie gry Bartłomiej Jeziorski zachował się najsprytniej w zamieszaniu podbramkowym, a wynik spotkania ustalił Jakub Witecki. 

JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy 2:6 (1:1, 0:2, 1:3)
1:0 - Jakub Michałowski - Kamil Wałęga (12:58),
1:1 - Bartłomiej Pociecha - Alexander Szczechura, Michael Cichy (14:04),
1:2 - Gleb Klimienko - Bartłomiej Jeziorski (27:47),
1:3 - Adam Bagiński - Jakub Witecki, Radosław Galant (29:17),
1:4 - Denis Akimoto - Petr Novajovsky, Michael Szmatula (43:59, 5/4),
2:4 - Martin Kasperlik - Dominik Paś, Grzegorz Radzieńciak (44:59),
2:5 - Bartłomiej Jeziorski - Bartosz Ciura, Filip Komorski (52:06),
2:6 - Jakub Witecki - Michael Cichy, Patryk Kogut (56:45).

Sędziowali: Tomasz Radzik, Krzysztof Kozłowski (główni) - Paweł Kosidło, Marcin Młynarski (liniowi).
Strzały: 24-39.
Minuty karne: 14-10.
Widzów: ok. 600.

JKH GKS Jastrzębie: Raszka - Michałowski, Górny; Urbanowicz, Jarosz, Kasperlik - Jabornik, Kostek; Iossafov(2), Rothla, Wróbel - Jass(4), Radzeińciak; Paś, Wałęga(2), Sołtys(4) - Matusik(2), Gimiński; Ł. Nalewajka, Kulas, R. Nalewajka
Trener: Robert Kalaber

GKS Tychy: Murray - Jeronau(2), Novajovsky; Komorski, Szmatula, Mroczkowski - Kogut, Bryk; Bagiński, Galant, Witecki (2) - Pociecha, Ciura; Klimienko, Cichy, Szczechura - Kolarz, Akimoto; Jeziorski(6), Rzeszutko, Gościński
Trener: Andrej Husau



Powrót

Komentarze:

Przy bramce Akimoto asysta Szmatuły nie Novajovskiego. To po jego strzale Denis strzela bramkę.
to takie spary , ino GieKsa sie napino i Chopy zza mostu :) , aaaaa zapomniołech o Północy i Galicjiiiiiiiii :)
tylko LGBT minusuje , no nie CIOTY ?
Bez względu na miejsce po sezonie, pora zmienić ligę. Albo jakościowo i organizacyjnie będzie stagnacja zamiast progresu.
Trzeba przyznać źe Tychy poza zasięgiem. Tylko momenty były. Zamiast dokupić co sezon takich zawodników jak Rothla to wydupcyli pół drużyn2y, takich zawodników jak Kominek.
Nie licząc Tychów i Katowic, całej reszcie PHL-u, pozostała gra jedynie o brąz.
filipku mam czas do marca i w tym czasie duuuuuuuuużo pracy , a jak będzie to Ty mi powiesz :)
Liga sie dopiero zaczela a wy juz medale rozdajecie.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V