Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5578

Pasiut: Jak się cieszyć, skoro cel nie został osiągnięty?

2019-04-18 16:32:55

Grzegorz Pasiut udzielił oficjalnemu serwisowi Tauronu KH GKS-u Katowice wywiadu, w którym podsumował niedawno zakończone - Ostatecznie rozegraliśmy ciekawy sezon, którego nie zakończyliśmy tak, jak sobie to zakładaliśmy - przyznał 31-letni środkowy.


Jak minął ci rok w Katowicach? 

W Katowicach czuję się bardzo dobrze, stworzyliśmy świetną atmosferę. Przy naszej serii zwycięstw wszyscy czuli, że sytuacja nie mogłaby być lepsza. Ostatecznie rozegraliśmy ciekawy sezon, którego nie zakończyliśmy tak, jak sobie to zakładaliśmy. 

Co czujesz po zakończeniu rywalizacji? 

Czuję rozczarowanie. Myślę, że musimy bardzo dokładnie ten sezon przeanalizować i dowiedzieć się dlaczego finał rozgrywek oglądaliśmy przed telewizorem. To nie był łatwy sezon. Raz graliśmy lepiej, raz gorzej, po drodze dwa turnieje w Belfaście. W Pucharze Kontynentalnym wypadliśmy naprawdę dobrze, dlatego tym bardziej jesteśmy źli, że nie udało się osiągnąć sukcesu na naszym podwórku. To sprawia, że w Katowicach mamy jeszcze coś do zrobienia i chciałbym tu zostać, by zdobyć z GieKSą mistrzostwo. 

Jak ocenisz sezon z własnej perspektywy? 

Myślę, że w obecnej sytuacji każdy z nas czuje, że mógł zrobić coś lepiej i dać z siebie jeszcze więcej. Dlatego też nie mogę po prostu powiedzieć, że jestem zadowolony. Były lepsze i gorsze momenty, ale nie sądzę, by rozgrywki 2018/2019 były w moim wykonaniu słabe. Będąc na lodzie na pewno zostawiłem jakość, choć znacznie częściej grałem, gdy wyniku musieliśmy bronić grając w osłabieniach. Ostatecznie muszę jednak patrzeć przez pryzmat całej drużyny. Jak się cieszyć, skoro cel nie został osiągnięty?  

To był też dziwny sezon z uwagi na długą nieobecność w "Satelicie".

Już przed sezonem zdawaliśmy sobie sprawę, że większość czasu będziemy trenowali w Janowie i grali na wyjazdach. Co ciekawe wtedy seryjnie wygrywaliśmy mecze. Znacznie trudniej byłoby, gdybyśmy nie złapali takiej formy i musieli sobie radzić bez wsparcia naszych kibiców. Nie ukrywam, że w pewnym momencie czuliśmy się tymi wyjazdami zmęczeni. Potem jednak wróciliśmy do "Satelity" i złapaliśmy zadyszkę. Nie wiem dlaczego tak się stało, musimy to dokładnie przeanalizować. Cieszymy się, że mimo naszych wahań formy kibice cały czas nas dopingowali. 

Z racji tego, że byłeś jednym z liderów - czujesz większą odpowiedzialność za to, że nie udało się osiągnąć celu?

To normalne, że w najważniejszych momentach gra opiera się na najbardziej doświadczonych zawodnikach. Wiedziałem, dlaczego GieKSa chce właśnie mnie. Nigdy nie byłem obojętny na to, co działo się wokół. Odpowiadało mi to, że mam na swoich barkach ciężar odpowiedzialności. Uważam, że w minionym sezonie mieliśmy drużynę, którą było stać na mistrzostwo. Teraz trzeba wziąć się do pracy i naprawić błędy. 

Czy doświadczenie zdobyte za granicą sprawiło, że w polskiej lidze grało Ci się łatwiej? 

Polska liga zrobiła się wyrównana, a przez to na pewno ciekawsza. Pierwszych siedem/osiem drużyn prezentowało w tym sezonie poukładany hokej. Gdy stąd wyjeżdżałem to były dwie/trzy drużyny, które stanowiły o sile ligi. Jest znacznie więcej wymagających rywalizacji, więc pod tym kątem widać znaczącą różnicę.  

Jak ważną rolę w trakcie tego okresu odegrała twoja rodzina? 

Rodzina zawsze musi być ze mną. Na Białorusi byłem dwa miesiące sam i gdy dostałem tylko chwilę wolnego to od razu wracałem do domu. Lubię spędzać czas z bliskimi, to dla mnie odskocznia od tego, co robię na co dzień. Są dla mnie wsparciem w każdym momencie i cieszę się, że mam ich cały czas blisko siebie.

Źródło: hokej.gkskatowice.eu



Powrót

Komentarze:

Pasiut bardzo dobrze że czujesz się rozczarowany ,masz ku temu ogromny powód!!!
Jesteście największymi przegranymi tegorocznego sezonu.
czy ja wiem łysy , mają brąz w PK i PHL więc jak na nich to dużo :)
Ja hubalu masz racje w PK jak najbardziej,Miałem tu na mysli PLH . W katyowicach chyba nikt nie wierzył w to ze nie bedzie złota,a na 100% miał byc finał. Jak dla ,mnie nadmuchany balon pyk.
Katowicach
Szkoda, że nie padło pytanie, dlaczego zrezygnował z gry w kadrze.
zrezygnował tak jak wielu innych bo mu się nie chce kanapek robić i termosu ze sobą taskać :)
Pasiut jest jednym z tych ślizgaczy, przy których zawsze zastanawiam się, jak można ich tak przepłacać. Chyba w każdej drużynie kibice oddychali z ulgą, kiedy odchodził. Wystarczy popatrzeć na kilka ostatnich lat i wybitne osiągnięcia tego rozczarowanego pana:
- 2011/2012 - psi ch... w GKS Tychy
- 2012/2013 - brąz w GKS Tychy i żenująca ucieczka do dream team w Krynicy
- 2013/2014 - brąz w JKH Jastrzębie
- 2013/2015 - psi ch... w Cracovii
- 2015/2016 - "złoto" w Cracovii. W cudzysłowie, bo w PO zagrał 3 mecze i zdobył okrągłe 0 bramek
- 2016/2017 - złoto w Grodnie, z 1 bramką zdobytą w PO
- 2017/2018 - złoto w Grodnie, z taką grą że po sezonie mu podziękowali
- 2018/2019 - brąz w dream team z Katowic
...
cza się cenić MT , notabene mam w rodzinie facjotawego bliźniaka vel Pasiut , taki sam przypadek :) - gowno umie a jest mgr/inż !
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V