Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 12901

Specjaliści od dogrywek. Tyszanie z pierwszym zwycięstwem w finale

2019-04-02 22:31:40

Hokeiści GKS-u Tychy w pierwszym meczu finału play-off pokonali Comarch Cracovię 2:1. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż trzy dogrywki. W 118. minucie złotego gola zdobył niezawodny Alexander Szczechura.

Spotkanie zaczęło się dokładnie tak, jak filmy Alfreda Hitchcocka, czyli od trzęsienia ziemi. Krakowianie już w pierwszej zmianie zaskoczyli tyszan szybkim wstrzeleniem krążka i agresywnym forecheckingiem. O krążek pod bandą powalczył Damian Kapica i gdy go opanował, od razu zagrał przed bramkę. Guma odbiła się od źle ustawionego Johna Murraya i znalazła się w siatce. Stało się to w 16. sekundzie spotkania.

Spodziewaliśmy, że „Pasy” ruszą na nas, ale nie da się ukryć, że wyszliśmy na ten mecz trochę zdekoncentrowani. Mieliśmy w pierwszej odsłonie trochę problemów, ale z biegiem minut opanowaliśmy sytuację – przyznał Michał Kotlorz, kapitan GKS-u.

Rzeczywiście podopieczni Rudolfa Roháčka w premierowej odsłonie radzili sobie znacznie lepiej. Mieli kilka szans na podwyższenie prowadzenia, ale pudłowali nawet w dogodnym okazjach. Po akcji Marka Tvrdoňa i Mateusza Bepierszcza pustą bramkę miał przed sobą Miloslav Jáchym. Czeski defensor zamiast szukać strzału z pierwszego krążka, zdecydował się na przyjęcie gumy łyżwą. To sprawiło, że „Jasiek Murarz” zdążył się przemieścić. 

„Pasy” lepiej rozpoczęły także drugą odsłonę, dlatego sztab szkoleniowy tyszan poprosił o czas. Efekt był widoczny, bo GKS zaczął grać lepiej. Poprawie uległy takie elementy jak wyprowadzenie krążka oraz organizacja gry obronnej.

W 25. minucie Bartłomiej Pociecha długim podaniem obsłużył Gleba Klimienkę. Rosyjski skrzydłowy zgubił obrońców rywali, ale jego uderzenie obronił Miroslav Kopřiva. Później kąśliwe strzały oddali Filip Komorski, Michael Kolarz i Bartłomiej Pociecha. Doświadczony Czech stanął na wysokości zadania.

Przewaga zamieniona na bramkę

W 30. minucie na ławkę kar został odesłany Mateusz Bepierszcz. Trójkolorowi po raz pierwszy zagrali w przewadze i wykorzystali tę okazję. Genialnym podaniem zza bramki popisał się Alexander Szczechura, a Filip Komorski znakomicie przymierzył z okolic korytarza międzybulikowego.  

Taki wynik utrzymał się do końca drugiej odsłony. W trzeciej części gry bramki również nie padły, choć oba zespoły miały kilka dogodnych okazji. John Murray obronił strzały Pawła Zygmunta i Jaakko Turtiainena, a Miroslav Kopřiva zatrzymał szarżującego Jarosława Rzeszutkę oraz uderzenie Radosława Galanta. 

W 56. minucie Damiana Kapicę nieprzepisowo zatrzymał Mateusz Bryk. Krakowianie stanęli przed szansą, aby wyjść na prowadzenie i przybliżyć się do zwycięstwa. Trzeba jednak przyznać, że rozgrywali zamek zbyt wolno i niezbyt dokładnie.

W końcówce o losach spotkania mógł przesądzić Bartosz Ciura, ale uderzenie tyskiego defensora w świetnym stylu obronił golkiper „Pasów”. Byliśmy więc świadkami dogrywki. W niej więcej dogodnych okazji mieli gospodarze, ale bramka strzeżona przez Kopřivę była dla nich jak zaczarowana. Swoje szanse mieli także krakowianie, ale i oni nie imponowali skutecznością. Na tafli znów pojawiła się rolba, a zawodnicy udali się na 15-minutową przerwę do szatni.

Prośba kibiców

Rozstrzygnięcia nie przyniosła także druga dogrywka, więc na początku trzeciej tyscy kibice zaśpiewali: - My chcemy gola, bo rano praca i szkoła. 

Wydawało się, że złota bramka padła w 112. minucie. Po akcji Damiana Kapicy i uderzeniu Mateusza Bepierszcza krążek tańczył na linii bramkowej, ale został wygarnięty z niej przez Michała Kotlorza. Sędziowie uznali, że doszło do zamrożenia krążka w polu bramkowym, więc podyktowali rzut karny. Do gumy ustawionej na środku tafli podjechał Filip Drzewiecki, ale nie zdołał zmieścić jej między parkanami Johna Murraya. 

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Cracovii. Na dwie minuty przed końcem trzeciej dogrywki tyskich kibiców uszczęśliwił Alexander Szczechura, który zaskoczył krakowskiego golkipera strzałem w krótki róg.

Na sam koniec mała statystyka: GKS Tychy w tegorocznej fazie play-off odniósł już trzecie zwycięstwo po dogrywce. Za każdym razem złotego gola zdobywał właśnie kanadyjski napastnik. W trudnych chwilach trójkolorowi mogą na niego liczyć.


Powiedzieli po meczu:

Rudolf Roháček, trener Cracovii: – Dobry mecz, ale ze złym końcem – tak skomentowałbym dzisiejszą konfrontację jednym zdaniem. Przegrywamy 0:1, a w czwartek czeka nas kolejne spotkanie w Krakowie.

Andrej Husau, trener GKS-u: – Zgadzam się z trenerem. Dla nas ten mecz miał dobry koniec. Teraz musimy doprowadzić chłopaków do siebie przede wszystkim pod względem emocjonalnym. Dla nas był to już 15 mecz w tym play-offie. Za dużo hokeja, ale damy radę. 


GKS Tychy – Comarch Cracovii 2:1 d. (0:1, 1:0, 0:0 - d. 0:0, 0:0, 1:0)
0:1 - Damian Kapica - Jaakko Turtiainen (0:16),
1:1 - Filip Komorski - Alexander Szczechura, Bartłomiej Pociecha (30:37, 5/4),
2:1 - Alexander Szczechura - Gleb Klimienko (117:58)

Sędziowali: Michał Baca - Paweł Meszyński (główni) –  Andrzej Nenko, Mateusz Niżnik (liniowi)
Minuty karne: 6-4.
Strzały: 61-59.
Wznowienia: 69-55.
Widzów: ok. 2500.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 1:0 dla GKS-u Tychy
Kolejny mecz: w czwartek w Krakowie (godz. 20:00).

GKS: Murray – Pociecha, Ciura (2); Witecki, Cichy, Szczechura – Górny, Bryk (2); Jeziorski, Rzeszutko, Gościński – Kolarz, Kotlorz; Klimienko, Komorski, Jefimienko – Bizacki; Sýkora, Kogut, Michnow (2) oraz Galant.   
Trener: Andrej Husau

Cracovia: Kopřiva – Kruczek, Czarnaok; Turtiainen, Kalinowski (2), Kapica – Jáchym, Ježek; Švec, Domogała, Tvrdoň – Rompkowski, Noworyta; Csamangó, Vachovec, Bepierszcz (2) – Bychawski; Drzewiecki, Bryniczka, Zygmunt oraz Kamiński.
Trener: Rudolf Roháček





Powrót

Komentarze:

My chcemy gola, bo jutro praca i szkoła !! ;-D
Alex Szczechura jak Cię.. tu nie Kochać!!!
Klimenko wygrał mecz koniec...

Craxa na początku zaskoczyła Tychy dzięki czemu zdobyli bramke ale później już siedzieli cofnięci i czekali na potkniecie się rywala.
Sędziowie na dużoooo pozwalali w niektórych sytuacjach za dużo ale mecz na poziomie.

W czwartek nowe rozdanie.
Mecz na bardzo dobrym poziomie, jak to mówią nie wykorzystane okazje się mszcza i tak się stało zamiast wygrać mecz się przegrywa. Gratulacje dla Tyszan. W czwartek nowy mecz i oby zwycięski dla Pasów. Powodzenia!

Ps. Jedyne do czego mogę się czepiać to gwizdy na Pawła Zygmunta jak leżał na lodzie duży minus tyszanie bo tak się nie robi nawet jak gra się przeciwko najwiekszemu wrogowi a co dopiero zaprzyjaźnionej drużynie.
Małe sprostowanie, moim zdaniem gwizdy nie były skierowane w stronę Pawła Zygmunta, tylko w stronę płaczków o karę. Część zawodników robi to u was notorycznie po każdym starciu, Drzewiecki to najchętniej by się lina do głównego przyczepił żeby mu za daleko nie odjeżdżał. Zachowują się fair, to będą fair traktowani, nie to nie. Vide *erka Tvrdonia po urojonej bramce.
D 03:
(bez spiny) w Tychach zAWsze się gwizdało na "leżących" i nie ma tu znaczenia unia,podhale czy Polonia, Pasy.

Gratulacje
Tak samo jak pojawiają się takie oklaski znacznie częściej. Publika ma prawo do oceny czy dana reakcja zawodnika to istotnie ból i cierpienie, czy błazenada obliczona na korzyść w postaci przewagi, kary meczu. Niejednokrotnie okazywało się to trafne, patrząc na to że zarodnik umierał 10 minut na lodzie, a po 2 następnych już na nim śmigał bez oznak uszczerbku na zdrowiu. Nie odmawiam oceny takiego zachowania negatywnie, wasze prawo, jedynie uścislam czego dotyczą ew. gwizdy w takich sytuacjach. W innych przypadkach naturalnie też mogą się pojawić, nie wszystkich zawodników się kocha, ale jednak wątpię żeby ktokolwiek Zygmuntowi życzył źle. Ja sam sytuacji dokładnie nie widziałem, więc pozostałem bezstronny. W czwartek as wywiadu Radzik, więc taktyka na połóż się i leż może przynieść dużo lepsze efekty.
Gwizdy nie były dlatego,że leżał,ale dlatego że wstał. No i to niestety także pokłosie ponad dekady upadania przy każdej możliwej okazji chłopców Rudolfa "eeeeeeeeeeejjjjjj" Rohaczka...A brawa też były,w innej sytuacji dla zawodnika Cracovii,już bez eeeeeeeeejjjjjj...
Cracovia dużo lepsza od Tyszan, ale cieszy takie zwycięstwo! Macie jaja panowie, i trochę szczęścia, nie powiem!
??? Jaki ty mecz oglądałeś??? Może w 1 tercji i to wszystko. Co za typ.
Mecz zaczął się od karygodnego błędy Ciury ale najważniejsze że zakończony happy endem :)
Oby tak dalej :)
TYLKO TYSKI GKS!!!
Bryk - hokejowy bliźniak Górnego
I jak tu nie kochać hokeja... Nie potrzeba kawy, żeby się pobudzić po takim meczu jak ten lub ten z NT.. Brawo chłopaki.. Jasiek swoje wybronił, a Szczechura to profesor gry w dogrywce.. w czwartek kolejne emocje. TYLKO TYSKI GKS
Przepraszam bardzo, Pan Szczechura...
Raczej "jego eminencja" ;-)
Miałem wrażenie, że przed bramką wyrównującą dla Tyszan powinna być dla nich kara, za przeszkadzanie zawodnikowi Cracovii w podniesieniu kija, który bodajże 2 razy został mu odepchany...

W pierwszej tercji ładna dominacja Cracovii, z biegiem czasu mecz się mocno wyrównał. Gratki!
Kar było sporo nieodgwizdanych ale w obie strony
Kij Kalinowskiego upada, kiedy ten próbuje zablokować podanie a następnie trafiony jest tylko w momencie, kiedy krążek zagrywa z półbrotu Pociecha, a kij akurat znajduje się w pobliżu i tyszanin trafia i w kij i w krążek. Za co kara? Leżący kij to nie rzecz święta, jeśli toczy się wokół niego gra. Chętnie poznam przepis, na którym ta opinia bazuje.
1.Pan Szczechura
2. Zawodnicy Cracovii od dwóch godzin nie pokonali Murraya
3. Tvrdon się trochę skompromitował -buta i pycha w sporcie nie popłaca
4. W NT w trzeciej dogrywce był mocny przesiew na trybunach, w Tychach jak w ulu
Jak zwykle w punkt :)
Mecz zaczął się jednak dwie godziny wcześniej na obronę nowotarżan.
No i brawo panowie. Wam chyba już w dogrywce nie można strzelać bramek. Byle do dogrywki, a potem jakoś to będzie. ;]
To tylko pierwsza bitwa mimo wszystko.
Tychy zdecydowanie lepsze, bo co z tego, że Cracovia cisnęła pierwszą tercję, trochę trzecią i większość dogrywek, skoro zmarnowali chyba wszelkie możliwe sytuacje jakie można sobie w hokeju wyobrazić, w tym nie potrafili wbić krążka do pustej bramki (kilka razy). Jedyną drogą, żeby Cracovia ten mecz wygrała był swojak, każda inna okazja została już w którymś momencie meczu spartolona. Szczechura po prostu pojechał i strzelił, nie w bramkarza. W Cracovii za dużo cudowania, a z tych prawie 60 strzałów 2/3 to były strzały rozpaczy, miękkie krążki na bramkarza żeby tylko doprowadzić do wznowienia i wprowadzić do tercji gospodarzy więcej niż dwóch zawodników na więcej niż trzy sekundy. No i mając w składzie Vachovca i Csamango, którzy wykonują bardzo dobrze najazdy wytypować do karnego w dogrywce Drzewieckiego... Jak zwykle zadecydowaly yndywidualni blendi.
kaj można dostać taka komoda na telewizor?
W Gemini w Jysku na hasło "Tyski Sport" dają taką gratis.
Paaanie, ta komoda tam była zanim powstał Stadion. Pewnego dnia po prostu zabudowali ją trybunami i dachem.
z przebiegu gry to chyba Pasy miały więcej akcji na zakończenie tego meczu na swoją korzyść ale nie wykorzystywali albo Jasiek stawał na drodze....pierwszy mecz pokazał, że tu jeszcze będzie duuużo walki i zdrowia na lodzie zanim ktoś zgarnie tytuł....ale im więcej meczy tym Cracovia może mieć trochę łatwiej...te dogrywki w końcu muszą dać gorszy dzień lub dwa a w tej serii 1 mecz może dużo zmienić. W czwartek kolejne rozdanie.
skrót:
http://sport.tvp.pl/42024554/polska-hokej-liga-gks-tychy-comarch-cracovia-21-trzy-dogrywki-w-pierwszym-finale
Nie ma co się znęcać nad nikim ale Bepierszczowi powinni jaja ukręcić :) To żart oczywiście ale jak się nie strzela w takich sytuacjach to można mieć pretensje do samego siebie. W lepszej lidze takie sytuacje się wykorzystuje. Walka była, mnóstwo błędów technicznych też było, przypomniało mi się jednak że za dużo wymagam od zawodników reprezentujących kraj na 3 poziomie rozgrywkowym...
Może do niektórych dochodzi wreszcie, dlaczego oglądał z trybun jak GKS zdobywał złoto w 2018.
I jak tu nie kochać hokeja - to tak dla wszystkich !!!!!!!!!!!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V