Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2784

Komorski: W fazie play-off wygrywają najwytrwalsi

2019-04-01 12:04:23

– Trofea zdobywa się solidną obroną i bardzo dobrą grą w przewagach – podkreśla Filip Komorski, czołowy napastnik GKS-u Tychy. Trójkolorowi po zaciętej, siedmiomeczowej batalii z TatrySki Podhalem Nowy Targ wywalczyli awans do finału play-off.


Dla ekipy z piwnego miasta będzie to już trzynasta okazja do walki o złoto. Po raz siódmy na tym etapie rozgrywek zmierzy się z Comarch Cracovią, z którą ma rachunki do wyrównania. Powód? Otóż w dotychczasowych sześciu finałach rozgrywanych między tymi zespołami, zawsze wygrywali podopieczni Rudolfa Roháčka. 

Trójkolorowi mają więc idealną okazję do tego, by pozbyć się tego piętna. O tym, co było i co czeka tyszan wkrótce opowiedział Filip Komorski, który w fazie play-off imponuje dobrą formą. W 14 meczach zdobył bowiem 5 bramek i zanotował 8 asyst.



O meczu numer sześć, który okazał się kluczowy dla losów całej serii

– Wydaje mi się, że to właśnie wtedy złamaliśmy tę serię. Po dość bolesnej porażce w meczu numer pięć, gdzie prowadziliśmy i przegraliśmy po dogrywce, podnieśliśmy się z kolan. Rzeczywiście ten mecz wyglądał już znacznie lepiej. Był zacięty i zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że o jego losach może przesądzić jeden błąd, nawet drobne potknięcie. Pomógł nam John Murray, który bronił kapitalnie.

O wysokim zwycięstwie z Podhalem w decydującym starciu

– W meczu numer siedem zagraliśmy już mega odpowiedzialnie, kibice nas wsparli, stąd też taki wynik. 

Założyliśmy sobie, że musimy zagrać dobrze w defensywie i co najważniejsze bardzo cierpliwie. Owszem nie spodziewaliśmy się, że wygramy w takich rozmiarach. Zresztą to sprawa drugorzędna. Dla nas najważniejszy jest awans do finału.

O dobrym przygotowaniu do sezonu

– Wydaje mi się, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do sezonu. Co tu dużo mówić: im więcej meczów i im są one dłuższe, tym lepiej dla nas. Taki wniosek można wysnuć po dotychczasowej rywalizacji. Poza tym mamy mocne cztery piątki, które grają cały czas, przez co zostaje nam sporo sił i energii na dodatkowe dogrywki. 

O finałowej rywalizacji z Cracovią

– To jest play-off i tutaj mistrzostwo zdobędzie drużyna, która najlepiej poradzi sobie z różnymi problemami: taktycznymi, zdrowotnymi i psychologicznymi. Zresztą nie od dziś mówi się, że wygrają najwytrwalsi. 

Moim zdaniem te play-offy pokazują, że nie ma tutaj zdecydowanego faworyta w finale. Trener z pewnością opracuje taktykę na rywala i jeśli będziemy ją dobrze realizować, to wygramy i obronimy mistrzostwo. Musimy się spiąć i zapomnieć o tym, co było. Do finału przystępujemy z czystą głową.

O krakowskim piętnie

– Wydaje mi się, że koszmaru Cracovii pozbyliśmy się w poprzednim sezonie. Co prawda nie spotkaliśmy się z „Pasami” w play-offach, ale pokonaliśmy wszystkie drużyny i zdobyliśmy upragniony tytuł mistrzowski. 

Warto też wspomnieć, że zarówno my, jak i Cracovia jesteśmy trochę innymi drużynami. Nie wszyscy nasi zawodnicy pamiętają te chwile, w których przegrywaliśmy z krakowianami rok po roku. To dobrze, bo nie będzie tu mowy o jakichkolwiek kompleksach.

Najważniejsze jest dla nas to, by grać swoje. Prezentować się tak, jak w ostatnim starciu półfinałowej serii. Wtedy wszystko ułoży się po naszej myśli.

O silnej defensywie Cracovii 

– Nie da się ukryć, że formacja obronna „Pasów” pod względem warunków fizycznych może robić wrażenie. Z drugiej jednak strony my też mamy solidną drużynę, w której jest kilku dobrze zbudowanych napastników jak Radek Galant, Kuba Witecki, Andrij Michnow czy Tomáš Sýkora. Poza tym mamy też solidną obronę i klasowego bramkarza.

O przewagach, które trzeba poprawić

– W tamtym sezonie tytuł mistrzowski wygraliśmy właśnie przewagami, ale w tym elemencie nie radzimy sobie najlepiej (11,3 % skuteczności – przyp. red.). Nie powiem nic odkrywczego, ale trofea zdobywa się solidną obroną i bardzo dobrą grą w przewagach. Mamy jeszcze trochę czasu, by poprawić ten element. Spokojnie, będzie dobrze.

Rozmawiał i notował: Radosław Kozłowski



Powrót

Komentarze:

Filipie życzę sukcesu Tobie i całej
naszej drużynie,liczę że złoto
pozostanie w Tychach.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V