Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2327

Kogut: W finale nie ma przypadkowych drużyn

2019-03-31 19:15:47

GKS Tychy w ostatnim, siódmym, meczu półfinału play-off pokonał TatrySki Podhale Nowy Targ aż 7:1. Ogromny wpływ na dalsze losy spotkania miała pierwsza tercja, w której padły trzy bramki dla gospodarzy. Jednym z architektów tego zwycięstwa był Patryk Kogut, który zaliczył asystę przy trzecim trafieniu oraz strzelił piątego gola.


Tyszanie mieli ostatnio problemy ze skutecznością. W ostatnim meczu oddali ponad 80 strzałów, ale tylko dwukrotnie znaleźli sposób na Przemysława Odrobnego. W sobotę sytuacja wyglądała zgoła inaczej. 

W końcu zagraliśmy skutecznie. Szybko strzeliliśmy trzy bramki. Potem kontrolowaliśmy grę i mieliśmy spokojny wynik i awansowaliśmy do finału – analizował tyski napastnik.

Jego zespół w przekroju całego spotkania okazał się zespołem lepszym. Prezentował się lepiej pod względem fizycznym i taktycznym. Trójkolorowi kontrolowali przebieg gry do ostatniej minuty. 

Wydaje mi się, że był to nasz najlepszy mecz. To nie tak, że rywale słabo grali tylko my się zaprezentowaliśmy bardzo dobrze w każdym elemencie – powiedział Kogut.

W finale na obrońców mistrza Polski czeka już zespół Comarch Cracovii. Drużyny te nie po raz pierwszy spotkają się w decydującej fazie sezonu. Tyszanie w tym starciu jednak nie zaznali smaku zwycięstwa.

W finale każdy jest niewygodnym rywalem i nie ma tam przypadkowych drużyn. „Pasy” grają bardzo dobrze, pewnie, ale trzeba z nimi wygrać – stwierdził strzelec piątej bramki.

Trener Andrej Husau musiał skorygować ustawienie swoich formacji, co było spowodowane sporą ilością kontuzji, jak i wykluczeń. Jednak ryzyko podjęte przez Białorusina przyniosło zamierzone efekty.

W końcu dostałem szansę. Chciałem się zaprezentować jak najlepiej. Każda formacja grała dzisiaj dobry hokej. Współpraca w zespole była na dobrym poziomie – ocenił zawodnik mistrzów Polski.

W meczach z ćwierćfinałowych trójkolorowi nie wyglądali najlepiej pod względem fizycznym. W półfinale pokazali, że w aspekcie motorycznym są lepsi od swoich rywali. Szczególnie było to widoczne podczas szóstego meczu, który zakończył się dopiero po 126 minutach. 

My jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie. Ta dogrywka mogła paradoksalnie nas „dogrzać”. Szybko się zregenerowaliśmy. Główną rolę odegrała dzisiaj psychika. Byliśmy dziś dobrze zmotywowani. Zaczęliśmy z wysokiego C i to mogło podciąć skrzydła rywalom – ocenił 27-latek.

Obecni mistrzowie Polski w play-offach póki co potrzebowali siedmiu meczów zarówno w ćwierćfinale, jak i w półfinale. Czy podobnie będzie w finale?

Jeżeli ostatni mecz mamy wygrać, to nie widzę przeciwwskazań. Czy to siedem meczów, czy cztery, czy pięć to nie ma dla nas najmniejszego znaczenia – podsumował Patryk Kogut.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V