Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7933

Ranking IIHF: Fatalna frekwencja w polskiej lidze

2019-03-15 21:38:27

Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) opublikowała ranking frekwencji na meczach ligowych w Europie. Wynika z niego, że tak źle pod względem liczby widzów na trybunach nie było w Polsce od wielu lat.



IIHF tradycyjnie już po zakończeniu sezonu zasadniczego publikuje klasyfikację średniej frekwencji z podziałem na kluby oraz ligi europejskie. Przed rokiem przy okazji ukazania się rankingu mogliśmy poinformować, że w przypadku Polski coś minimalnie drgnęło i liczba widzów na trybunach była najlepsza od czterech lat . Niestety okazało się, że nie ma żadnego trendu wzrostowego, a co więcej, w tym roku wynik jest fatalny.

Według danych przedstawionych przez IIHF w ostatnim sezonie zasadniczym PHL mecze z trybun oglądało średnio 751 widzów. Od kiedy federacja zaczęła uwzględniać naszą ekstraklasę w swoim zestawieniu, nigdy jeszcze ta liczba nie była tak niska. W rankingu lig europejskich wraz z dodaną do nich Ligą Azjatycką PHL zajmuje 14. miejsce. Minimalnie wyprzedziła Alpejską Ligę Hokejową grupującą drużyny z Austrii, Słowenii i Włoch, a także białoruską Extraligę. Za nią znalazły się również: ekstraklasa Kazachstanu, węgiersko-rumuńsko-austriacka Erste Liga oraz Bene League, w której grają drużyny z Belgii i Holandii. Warto jednak pamiętać, że najlepsze kluby z Białorusi, Kazachstanu, Austrii, Węgier i Włoch grają w innych rozgrywkach ligowych i ich mecze ogląda znacznie więcej widzów.

Przed rokiem PHL miała według danych IIHF średnią frekwencję o 87 widzów wyższą i także była w klasyfikacji na 14. miejscu.

Już po raz siódmy z rzędu najpopularniejszą ligą europejską jest szwajcarska ekstraklasa, obecnie grająca pod nazwą National League. Jej mecze średnio oglądało w sezonie zasadniczym 6 949 widzów, co oznacza wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem i drugi najlepszy wynik w historii rankingu. Wzrostem widowni mogą się pochwalić także ligi zajmujące trzy kolejne miejsca, czyli: KHL, niemiecka DEL oraz szwedzka SHL. Ich pozycje nie zmieniły się w porównaniu z ubiegłym rokiem. Najwięcej nowych fanów w czołówce zyskała DEL, której średnia frekwencja wzrosła o 219 kibiców i przekroczyła 6 tysięcy.

Zmian w klasyfikacji nie ma też na miejscach 5-8. Piąta jest czeska Tipsport extraliga, następne miejsce zajmuje fińska Liiga, później jest EBEL i brytyjska EIHL. Tylko ta ostatnia z wymienionej czwórki zyskała widzów w porównaniu z poprzednim sezonem. Na 9. miejsce awansowała norweska GET-Ligaen, a "dziesiątkę" zamyka francuska Ligue Magnus. Po raz pierwszy z Top 10 wypadła słowacka Tipsport liga, która kiedyś długo była numerem 7.

Najpopularniejszą drugą klasą rozgrywkową w Europie jest szwedzka liga HockeyAllsvenskan ze średnią frekwencją 2 713 widzów na mecz, która wśród pierwszych lig dałaby jej 9. miejsce. Tuż za nią jest niemiecka DEL2. Wszystkie 6 "drugich" lig w klasyfikacji ma wyższą średnią widzów niż PHL.

IIHF przedstawia też tradycyjnie ranking klubów z najwyższą frekwencją w Europie, a na jego czele nic nie zmienia się niemal od początku XXI wieku. Już po raz 18. z rzędu tę klasyfikację zdecydowanie wygrał szwajcarski klub SC Berno. Jego mecze średnio w tym sezonie oglądało z trybun 16 290 widzów. To mniej więcej odpowiednik 21 "przeciętnych" spotkań PHL. "Niedźwiedziom" ze stolicy Szwajcarii nieco spadła średnia frekwencja w porównaniu z ubiegłym rokiem, ale i tak drugi w rankingu klub SKA Petersburg wyprzedzają o ponad 3 tysiące widzów. Warto przypomnieć, że klub SC Berno wyprzedaje przed każdym sezonem 13 tysięcy karnetów, podczas gdy SKA jest jedynym oprócz niego klubem przekraczającym średnią widzów 13 tysięcy. Na trzecie miejsce w tym rankingu awansował z czwartego niemiecki zespół Eisbären Berlin.

W pierwszej "dziesiątce" klasyfikacji klubowej są 3 zespoły z Niemiec, 2 ze Szwajcarii, po jednym z Czech, Rosji i Szwecji, a także białoruski klub Dynama Mińsk i fiński Jokerit Helsinki, które grają w KHL. W prezentowanej "setce" najliczniej oglądanych z trybun klubów są przedstawiciele 13 krajów, ale nie ma żadnego z Polski. Najpopularniejszym drugoligowcem jest czeski Motor Czeskie Budziejowice, sklasyfikowany na 44. miejscu z frekwencją 5 736 widzów na mecz.

Ranking frekwencji w sezonie 2018-19 - ligi:

1. Szwajcaria (National League) - 6 949 widzów na mecz
2. KHL - 6 397
3. Niemcy (DEL) - 6 215
4. Szwecja (SHL) - 5 828
5. Czechy (Tipsport extraliga) - 5 401
6. Finlandia (Liiga) - 4 232
7. Austria/Chorwacja/Czechy/Węgry/Włochy (EBEL) - 2 970
8. Wielka Brytania (EIHL) - 2 850
9. Norwegia (GET-Ligaen) - 1 827
10.Francja (Synerglace Ligue Magnus) - 1 716
11. Słowacja (Tipsport liga) - 1 663
12. Dania (Metal Ligaen) - 1 525
13. Japonia/Korea Południowa/Rosja (Liga Azjatycka) - 976
14. Polska (PHL) - 751
15. Austria/Słowenia/Włoch (Liga Alpejska) - 734
16. Białoruś (Extraliga) - 717
17. Kazachstan - 604
18. Węgry/Rumunia/Austria (Erste Liga) - 601
19. Holandia/Belgia (BeNe League) - 585

Ranking frekwencji w sezonie 2018-19 - kluby Top 20:

1. SC Berno (Szwajcaria) - 16 290
2. SKA Petersburg (Rosja) - 13 016
3. Eisbären Berlin (Niemcy) - 12 026
4. Kölner Haie (Niemcy) - 11 573
5. Adler Mannheim (Niemcy) - 11 422
6. Frölunda Göteborg (Szwecja) - 10 071
7. Zürich Lions (Szwajcaria) - 9 694
8. Dynama Mińsk (Białoruś/KHL) - 9 495
9. Sparta Praga (Czechy) - 9 042
10. Jokerit Helsinki (Finlandia/KHL) - 8 768
11. Düsseldorfer EG (Niemcy) - 8 531
12. CSKA Moskwa (Rosja) - 8 501
13. Spartak Moskwa (Rosja) - 8 341
14. Łokomotiw Jarosław (Rosja) - 7 876
15. Kometa Brno (Czechy) - 7 491
16. Djurgården Sztokholm (Szwecja) - 7 355
17. Dynamo Pardubice (Czechy) - 7 328
18. Färjestad Karlstad (Szwecja) - 7 231
19. Ak-Bars Kazań (Rosja) - 7 119
20. IFK Helsinki (Finlandia) - 7 100

Ranking drugich klas rozgrywkowych:

1. Szwecja - 2 713
2. Niemcy - 2 511
3. Szwajcaria - 1 845
4. Rosja - 1 766
5. Czechy - 1 674
6. Finlandia - 762



Powrót

Komentarze:

I nie ma się czemu dziwić. W Polsce tak na prawdę jest 12 klubów hokejowych, które posiadają hokej i jakieś tradycje. W tym sezonie dwie drużyny odpadły z powodów finansowych. Pozostałe drużyny poza ekstraklasą to amatorszczyzna. Sezon za sezonem jest taki sam. Te same drużyny w lidze i te same drużyny walczą w Play Offie o medale. To po prostu jest nudne. Nikt niestety nie ma pomysłu jak to ratować.
Brak infrastruktury to co się dziwić, że frekwencja kiepska. W Bytomiu więcej jak 300 osób nie weszło, Opole z tego co piszą to jakaś padaka z promowaniem Orlika, Katowice w jakimś kurniku grają, na Unię już nie było miejsca w Play off tak na dobrą sprawę to północ w miarę ładnie z ludźmi. A i atrakcja średnia jak mamy 4 czy 5 klubów z budżetem trochę większym niż minimum i paru lepszych zawodników.
Bytom i Opole spadły, frekwencja w przyszłym sezonie wzrośnie. Będzie można świętować ;)
gdyby odjac z tego zestawienia orlika i polonie to srednia robi sie kolo 900 ludzi, wiadomo ze nie jest to piorunujacy wynik, slabo wypada jastrzebie i cracovia po 500 ludzi... slabsze kluby maja najlepsze srednie na mecz
Nie ma już Orlika i Polonii, gdzie na mecz ligowy przychodziło mniej ludzi niż na mecze Żaka na każdym innym lodowisku w Polsce, to frekwencja znacznie wzrośnie. Może wreszcie zafascynowane Katowice wybudują nowy obiekt i przestaną grać w kurniku. A jak ma być duża frekwencja jak w hali minus 10. Nikt nie chce siedzieć 2 godziny w zamrażalnika.
Warto wspomnieć, że ta średnia frekwencja jest zawyżona przez Gdańsk i Toruń. Teoretycznie słabsze kluby w porównaniu do tuzów z południa.
Jest źle, ale nie można nie wspomnieć o tym, jaki sami sobie szkodzimy.
Przykład? Proszę bardzo. W Krakowie "żelazna" frekwencja w sezonie zasadniczym waha się między ~800, a 1200 widzów, a w oficjalnych statystykach podaje się 400-600. Pytanie kto personalnie podaje frekwencję i dlaczego celowo ją zaniża.
Zaniedbania wychodzą jeszcze z PRL bo budowano byle co a w latach 90 burzono to co zostało.
Jak z całym przemysłem.
@Konrad Polski hokej może byłby w innym punkcie gdyby Polska była w pełni niepodległa po II WŚ.
Wtedy by bankowo było więcej drużyn hal lodowych pieniędzy oraz mentalność zawodników byłaby inna
@Giovanni - bardzo możliwe!
Bo "polska liga jest z sezonu na sezon coraz mocniejsza" i "najpierw liga, potem kadra", jak mawiali klasycy na SB w hokej.net .
Filipekkkkk. W Toruniu, czy Gdańsku hokej jest lubiany. Słaby, czy mocny nie ma znaczenia. Po prostu się chodzi. Tanie bilety, rodzice zabierają dzieci forma zwykłej rozrywki. Często chodzą ludzie starsi aby spotkać się i pogadać. W Toruniu w dobrych czasach lata 80-90. Mecze różnych dyscyplin były tak zaplanowane, aby można było zdążyć na wszystko, a mało tego obiekty sportowe są tak blisko siebie, aby zdążyć.. I tak z koszykówki szło się na hokej na trawie, a później na hokej na lodzie. Cała np. sobota na "sportowo". Dziś czasysa inne. O kibica trzeba walczyć zwłaszcza w większym mieście gdzie sportu jest więcej. W takim Oświęcimiu, czy Sanoku jest chyba tylko hokej i kibiców jest dużo. Tak czy inaczej sport musi być atrakcyjny dla kibiców.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V