Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6958

Kluczowe dziesięć minut (WIDEO)

2019-01-02 21:46:29

Pierwsze w tym roku kalendarzowym derby Małopolski dla Podhala. „Szarotki” na własnym lodowisku pokonały 4:3 Unię Oświęcim. Dla nowotarżan była to już szósta ligowa wygrana z rzędu.


Mecz rozpoczął się z 30 minutowym opóźnieniem z powodu trudności z dojazdem zespołu z Oświęcimia. Do Nowego Targu w ogóle nie dojechała za to wyznaczona trójka sędziowska. W zastępstwie spotkanie prowadzili miejscowi arbitrzy.

W roli pierwszego trenera Unii debiutował w tym meczu Witold Magiera, choć oficjalnie w protokole przy tej pozycji widniało nazwisko Dariusza Koska.

W Podhalu brakowało kontuzjowanego w finale Pucharu Polski, Krystiana Dziubińskiego.

Zabójczy w wykonaniu gospodarzy był sam początek meczu, co jak się okazało miało decydujący wpływ na jego końcowe losy.  Po 10 minutach „Szarotki” prowadziły już bowiem 3:0. Wynik w 3 min, otworzył Krzysztof Zapała, po świetnym podaniu od Rafała Dutki. W 8 min efektownie tuż pod poprzeczkę bramki Unii trafił z kolei Mateusz Michalski, a 2 minuty później na listę strzelców, po niefortunnej interwencji Michala Fikrta, wpisał się Jona Sammalmaa,

Unia także w pierwszej tercji miała sporo bramkowych okazji, ale nie była tak skuteczna jak nowotarżanie. M.in. sytuacji sam na sam z Przemysławem Odrobnym nie wykorzystali Jiri Daneczek i Arian Prusak. W 16 min unici cieszyli się jednak z bramki, po tym jak w momencie gry w liczebnej przewadze, Iiro Vehmanen, dobił z bliska strzał Andreja Themara.

Druga tercja już tak obfita w gole nie była. Posypały się za to kary z obu stron. Najpierw to nowotarżanie seryjnie wędrowali na ławkę kar i podczas jednego z takich okresów, bliski zdobycia gola kontaktowego dla gościł był Peter Bezuska, ale trafił tylko w słupek. W końcówce tej tercji to Unia łapała karę za karą. „Szarotki” dwukrotnie przez kilkadziesiąt sekund grały z przewagą nawet dwóch zawodników, ale zmusić do kapitulacji Fikrta nie potrafili. Za to w 39 min, kiedy zespoły grały w komplecie, Oskar Jaśkiewicz mocnym strzałem spod niebieskiej linii zdobył dla Podhala gola numer cztery.

W 3 tercji Unia jeszcze podjęła próbę pościgu za gospodarzami i omal nie zakończył się on powodzeniem.

W 45 min drugiego gola dla unitów zdobył z bliska Jiri Danecek (nowotarżanie sygnalizowali zagranie wysokim kijem), a w 51 min krążek do bramki Podhala wepchnął Andriej Themar i przewaga gospodarzy stopniała zaledwie do różnicy jednego gola.

Kolejne minuty to dalej uporczywe ataki oświęcimian. 53 sekundy przed końcem goście zdecydowali się na manewr z wycofaniem bramkarza, ale nie zakończył się on powodzeniem i wynik zmianie nie uległ. 

- Na pewno mamy niedosyt, bo mimo tego fatalnego początku, mogliśmy odwrócić losy tego meczu. Najłatwiej byłoby się wytłumaczyć z tych pierwszych minut, tym że wyszliśmy na lód prosto z autobusu, ale nie chcę tego robić. Gole traciliśmy w prosty sposób, po indywidualnych błędach. Z minuty na minutę jednak graliśmy coraz lepiej i myślę, że druga połowa tego spotkania należała do nas. Co z tego jednak, skoro przegrywamy - ocenił wychowanek Podhala w barwach Unii, Dariusz Gruszka. 

-  Po golu na 3:0 chyba uwierzyliśmy, że jest już po meczu, ale Unia to dobra drużyna i się o tym przekonaliśmy w kolejnych fragmentach tego spotkania. Ważne, że dowieźliśmy wygraną do samego końca. Zawszę mówię, że lepiej brzydko wygrać niż ładnie przegrać,  ale na pewno mamy duży materiał do analizy - ocenił kapitan Podhala, Jarosław Różańśki.


TatrySki Podhale Nowy Targ - KS Unia Oświęcim 4:3 (3:1, 1:0, 0:2)
1:0 Krzysztof Zapała - Rafał Dutka (02:35)
2:0 Mateusz Michalski - Krzysztof Zapała, Łukasz Siuty (07:03)
3:0 Joonas Sammalmaa - Eetu Koski, Marcin Kolusz (09:47)
3:1 Iiro Vehmanen - Juha Killholma, Andrej Themár (15:25, 5/4)
4:1 Oskar Jaśkiewicz - Bartłomiej Neupauer (38:51)
4:2 Jan Daneček - Peter Bezuška, Dariusz Gruszka (44:33)
4:3 Andrej Themár - Iiro Vehmanen, Jakub Šaur (50:20)

Sędziowali: Mateusz Niżnik - Maciej Gąsienica-Makowski, Andrzej Nenko
Minuty karne: 12-10
Strzały: 24-27
Widzów: 500

Podhale: Odrobny (B. Kapica n/g) - Wajda (2), Tolvanen; Różański, Koski, Worwa - Jaśkiewicz, Kolusz (2); Sammalmaa, Neupauer (2), Guzik - Hovinen, Moksunen; Siuty, Zapała, Michalski (2) - Mrugała, Dutka; Wsół (2), D. Kapica, Słowakiewicz.

Unia: Fikrt (Lipiński n/g) - Šaur, Vehmanen; Themár, Tabaček (2), Kiilholma - Ježek (4), Bezuška; Gruszka, Daneček, S. Kowalówka - Jáchym (2), Maciejewski; Adamus, Wanat, Piotrowicz - A. Kowalówka; Paszek (2), Prusak, Malicki.





Powrót

Komentarze:

Na frekwencje bardzo duży wplyw miała pogoda, a przede wszystkim "warszafka" ktora wracjac sobie z sylwestra w zakopanem sparaliżowała Nowy Targ
Unia nas przyzwyczaja do dramatycznych meczów, które i tak przegrywamy. Szkoda głupio straconych 3 bramek bo wynik byłby inny. Jedno jest pewne skład mamy na pierwszą szóstkę! Brak rozgrzewki zauważył na początku meczu.
Bardzo chcialem byc na meczu, ale to co bylo na drogach to istny "armagedon" moze jutro...
"nowotarżanie sygnalizowali zagranie wysokim kijem), a w 51 min krążek do bramki Podhala wepchnął Andriej Themar"
Wiem, że pisał to ktoś z Nowego Targu, ale tendencyjność wali po twarzy. Tak czy inaczej, szkoda tego meczu. Był do wygrania
Masz rację styl pisania jest co najmniej śmieszny wszyscy próbują używać jakiegoś hokejowego żargonu a to nie zawsze wychodzi.
Poza tym bramka numer 3 dla Podhala i bramka numer 2 dla Unii zostały zdobyte w podobny sposób więc pretensje Różańskiego i innych o zagranie wysokim kijem trochę nie na miejscu. W ogóle wczorajszy mecz przebiegał w większości na dyskusjach z sędziami. I po co jak Panowie Sędziowie są "nieomylni".
szalnt, ale wiesz, że Różański nie dotknął krążka przy 3 bramce dla Podhala?
to nie chodzi o to czy dotknął czy nie ale Różański jako kapitan czasami tak głupio dyskutuje z sędziami że aż wstyd, uważam że Kolusz był w tych sytuacjach bardziej profesjonalny. Ale to tylko moje zdanie.
A co powiesz o zawodniku Unii Vehmanen który mimo że nie jest kapitanem ani jego asystentem a za cały czas kłócił się z sędzią?
szalnt patrząc na Twoją poprzednią wypowiedź, to bardzo powinno obchodzić, czy dotknął czy nie, bo wtedy bramki nie zostały strzelone tak samo :)
Nie rozumiem tego głupiego tłumaczenia "brak rozgrzewki", "wyszli na lód prosto z autobusu" przecież to nie prawda.
Byłem na lodowisku o 17.50 i zawodnicy Unii już się rozgrzewali na lodzie. Mecz przesunięto na 18.30 więc na rozgrzewkę mieli ponad 40 minut tyle samo co Podhale więc o co chodzi.
Podhale po zdobyciu 3 bramek "olali temat" jak to często bywa i mogli nawet przegrać ten mecz. Unia w trzeciej tercji zagrała bardzo dobrze widać że maja dobrych zawodników.
Panowie sędziowie zastanówcie się nad zmiana dyscypliny na jakąś wolniejszą, może piłkę nożną albo piłkę wodną.
Ten mecz to cała Unia w tym sezonie. Spóźnione wejscie w sezon, potem próba czegoś ugrania a na koniec i tak po wszystkim. Ciężki los kibica Unii już od kilku lat. No ale jedziemy dalej z tym piochem. Unia!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V