Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9596

JKH w finale!

2018-12-27 19:25:42

Niespodzianka w półfinale Pucharu Polski! JKH GKS Jastrzębie pokonał po rzutach karnych Tauron KH GKS Katowice 4:3. Podopieczni Roberta Kalabera powstali jak feniks z popiołów, bo do 35. minuty przegrywali 0:3.

Ani przez moment nie zwątpiliśmy w zwycięstwo. Staraliśmy się konsekwentnie realizować założenia taktyczne: dobrze bronić i grać z kontry. Cieszymy się z wygranej, ale jesteśmy dopiero w połowie drogi – powiedział Radosław Nalewajka, kapitan JKH. 

Zgodnie z planem

Jeśli mielibyśmy szukać wspólnego mianownika między obiema drużynami, to z pewnością byłaby nim dobrze obsadzona pozycja golkipera. Zarówno Ondřej Raszka z JKH, jak i Kevin Lindskoug świetnie znają swój fach i należą do ligowej czołówki. Raszka może pochwalić skutecznością oscylującą w granicach 94,3 procent, a Lindskug 93,7 procent.

Początek spotkania był wyrównany. Oba zespoły miały swoje okazje, ale ze swoich obowiązków dobrze wywiązywali się golkiperzy. Sytuacja zmieniła się w 13. minucie. Gdy Vladimír Lukáčik szykował się do opuszczenia boksu, Janne Laakkonen dobił uderzenie Marka Strzyżowskiego i otworzył wynik spotkania.

Jastrzębianie szybko mogli wyrównać, ale Peter Fabuš i Radosław Nalewajka nie wykorzystali dobrych okazji. Na dodatek tuż przed zakończeniem pierwszej tercji Patryk Wronka celnym strzałem zwieńczył kontrę Martina Čakajíka i Jessego Rohtli. Było więc 2:0 dla ekipy z alei Korfantego.

Po zmianie stron katowiczanie grali w przewadze i o krok od podwyższenia prowadzenia był Maciej Urbanowicz, ale uderzony przez niego krążek zatrzymał się na słupku. Co się odwlecze, to nie uciecze. Gdy na ławce kar odpoczywał Filip Starzyński, podopieczni Piotra Sarnika wyprowadzili szybki kontratak i zdobyli trzeciego gola. Jesse Rohtla idealnie dograł w tempo do Martina Čakajíka, a ten nie miał większych problemów, by zaskoczyć Ondřeja Raszkę.

As w rękawie

Wydawało się, że jastrzębianie nie podniosą się już po tym ciosie. Tymczasem w 35. minucie zrobili użytek z gry w podwójnej przewadze. Na listę strzelców wpisał się Tomáš Komínek i trzeba przyznać, że był to moment zwrotny tego spotkania. Nadzieje ekipy dowodzonej przez Roberta Kalabera odżyły.

W trzeciej odsłonie hokeiści znad czeskiej granicy zagrali na trzy formacje i zaczęli sprawiać katowiczanom coraz więcej efektów.

– Trener zareagował, a my szybko złapaliśmy odpowiedni rytm gry. Zresztą trzecie odsłony są naszym asem w rękawie, bo jesteśmy świetnie przygotowani pod względem kondycyjnym – zaznaczył Nalewajka.

W 52. minucie kontaktowego gola zdobył Tomáš Komínek, a na 135 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry wyrównał doświadczony Słowak Peter Fabuš. Byliśmy więc świadkami dogrywki, ale nie przyniosła ona rozstrzygnięcia. 

Później sędziowie zarządzili konkurs rzutów karnych. Najazdy lepiej wykonywali podopieczni Roberta Kalabera, którzy po golach Petera Fabuša i Artioma Dubinina mogli się cieszyć z awansu do finału.


Tauron KH GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 3:4 k. (2:0, 1:1, 0:2, d. 0:0, k. 0:2)
1:0 - Janne Laakkonen - Marek Strzyżowski, Grzegorz Pasiut (12:06, 5/4)
2:0 - Patryk Wronka - Martin Čakajík, Jesse Rohtla (18:22),
3:0 - Martin Čakajík - Jesse Rohtla (32:56, 4/5)
3:1 - Tomáš Komínek - Peter Fabuš, Tomasz Kulas (34:25, 5/3),
3:2 - Tomáš Komínek - Vladimír Lukáčik (52:20),
3:3 - Peter Fabuš - Vladimír Lukáčik, Jan Homer (57:45),
3:4 - Peter Fabuš – decydujący rzut karny.

Rzuty karne:
Tauron: Rohtla (-), Wronka (-), Pasiut (-), Fraszko (-).
JKH: Fabuš (+), Kasperlik (-), Wałęga (-), Dubinin (+).

Sędziowali: Michał Baca, Przemysław Kępa (główni) – Mateusz Bucki, Paweł Kosidło (liniowi).
Minuty karne: 12-10.
Strzały: 40-47. 
Widzów: ok. 800.

Tauron KH GKS Katowice: Lindskoug – Tuhkanen (2), Wanacki; Wronka, Rohtla (2), Łopuski – Čakajík, Devečka; Laakkonen, Pasiut (4), Strzyżowski (2) – Tomasik, Krawczyk; Urbanowicz, Starzyński (2), Fraszko – Skokan; Michał Rybak, Sawicki, Krężołek.
Trener: Piotr Sarnik.

JKH GKS Jastrzębie: Raszka – Homer, Lukáčik (2); Wałęga, Fabuš (2), Paś (2) – Grof, Michałowski; Komínek, Kulas, Kasperlik – Kantor (4), Sulka; Ł. Nalewajka, Dubinin, R. Nalewajka – Kubeš, Gimimiński; Wróbel, Jarosz, Sołtys.
Trener: Robert Kalaber.  



Powrót

Komentarze:

Gratulacje.
Gratulacje dla Jastrzębia!
Gratulacje, dla zawodników z Jastrzębia, przede wszystkim dla wychowanków. Życzył bym sobie,żeby Janów tak wyglądał jak za dawnych lat.
Pozdro z Janowa.
I wyszedł na jaw wspaniały warsztat treneiro Sernika...3 mecze i komplet 3....
No właśnie... Generalnie pan "trener" Sarnik, w zasadzie nie ma żadnych dokonań czy sukcesów w roli szkoleniowca??? Więc po Przegranych Mistrzostwach 3 ligi rozgrywkowej z młodzieżą do 20 roku życia (świetnie dzisiaj, zresztą grającą w drugim ataku JKH, pod wodzą prawdziwego trenera Kalabera) i po wspaniałej serii trzech porażek z rzędu, prowadząc "walec do wygrywania", to sytuacja jest co najmniej ZASTANAWIAJĄCA!!!??? Bo z tego co kojarzę to on chyba nawet mikrusów nie prowadził a już na pewno nie z sukcesami... W mojej opini, trener kadry juniorów to bardzo ważna osoba, ponieważ w jakiś sposób wyznacza przyszłość kadry seniorskiej.... A tu po PRZEGRANYCH mistrzostwach usłyszeliśmy tylko: ...że on nie ma pretensji do chłopaków bo zagrali na 100%...??? Co kur....a???? 19 latek nie może mieć pojęcia gdzie jest jego 100%, a trener kadry jest po to żeby to ustalić, podnieść tę linię 100% a potem sprawić żeby gnojki grały na 130% bo oni się dopiero ROZWIJAJĄ PANIE trenerze!!! Paś, Sołtys, Wałęga, Jarosz.... u Sarnika grali a u Kalabera walczą i zapier....ją jak dziki i grają już regularnie w PHL!!!! Wypowiedzi Sarnika po mistrzostwach, w moich oczach go już zdyskwalifikowały jako trenera, a to co pokazuje w pracy klubowej to już zakrawa na skrajnego nieudacznika lub człowieka przeciwko któremu gra drużyna z topu ligi....
Apel do władz PZHL, pozbądźcie się takich grabarzy hokejowych/karierowiczów od żłoba!!!! Oni marnują naszą młodzież a nie mamy jej nad stanu u nie stać nas na to!!!!!
Kaj som chopoki z gornego snoska,pieszczotliwe zwani cyganami. Samymi najemnikami nie da się grać o najwyższe cele. Stara prawda niestety. A już niektórzy wieszali sobie złote medale na szyjach,przymierzali podwójną koronę. a tu droga do sukcesu daleka,trudna,wyboista.
Gratulacje dla drużyny z Jastrzębia
cały czas mówiłem LIGA NAJWAŻNIEJSZA !! !! !!
będąc na meczu, kolejny raz się potwierdziło że w tychach na sam widok GieKSy, panuje zbiorowa sraczka....
co najmniej komicznie to wyglądało jak ludzie w szalikach tychów....wołają Jastrzębie....Jastrzębie...Jastrzębie,
no nic 3 liga kibicowsko jak nic!
Ja? A wy gdzie byliście? Bo was słychać ie było ani widać.
Panie sraczka.
Boli? Ma boleć.
A już cyganek grawerował zdobywcę pucharu.
Gonzo i po co ta napinka, jak doskonale znasz odpowiedź !
Kto tu się napina? Chyba Ty. Nie pierwszy taki przypadek w sporcie ie ostatni,że gospodarze turnieju kibicują innym drużyną. To twoje wpisy są prowokujące.
Gonzo, boli ?
wiem że boli dodatkowo sraczka.......
oglądnij moje wpisy, zobaczysz co pisałem o PP
P\S cyganek cię haratał za młodu.... i teraz to widać, ZŁY DOTYK BOLI CAŁE ZYCIE.!
Powyższym wpisem udowodniłeś,że jesteś totalnym zerem i nie warto z tobą dyskutować. Bez odbioru.
Po pierwsze nie jestem kibicem Tychów, po drugie nikogo nie zaczepiałem tylko prawdę napisałem, a po trzecie to naucz się czytać, bo twój post nie powinien być skierowany do mnie tylko do Giziu. A po czwarte, "chłopczyka" szukaj sobie na dzielni.
G K S Tychy - Podhale Nowy Targ 0:3 ????
Jak to szło? Ino gieksa? :-)
dwa bilety na jutrzejszy finał (taniej) pisać skudo864@gmail.com
pozdrawiam
kto chętny odsprzedam
Katowice przy 3-1 zaczęły się wozić zamiast grać. I to się zemściło. Chyba zabrakło trenera na ławce żeby pogonić ekipę do roboty.
Gratulacje dla Jastrzębia :)
Gonzo chłopczyku kto komu 1szy ubliżył?
a więc całe tychy wszyscy razem w jednym tempie: Jastrzębie....Jastrzębie...Jastrzębie !!
Przepraszam, że to napiszę, ale poziom meczu mocno przeciętny, były momenty, ale.. trochę to wyglądało jakby jednym i drugim nie do końca zależało, nawet karne tak od niechcenia, bo dogrywka to po prostu było widać zmęczenie po zawodnikach, w końcu 30 minut gry a przerwa króciutka była. Jastrzębie wyraźnie na 1 tercję wyszło zamulone, coś tam chcieli ale nogi były ociężałe, później coraz lepiej, gdyby nie prezenty z 1 tercji bo tak to trzeba nazwać ciekawe jakby się mecz potoczył. Brawo, wygraliście bo bardziej wam zależało, a Katowice chciały już odbębnić. No i fajnie że byliście w te ok.200 osób zamiast szukać wymówek.
Brawo JKH, powodzenia w jutrzejszym finale!
Łapka w górę od wszystkich którzy cieszą się, że JKH i Podhale wyjebłao pazerny PZHL.
Graty JKH! Macie zdolna mlodziez i ambitnych zawiodnikow i to w tym sporcie jest piekne.Tak sie wygrywa z wyzej notowanym przeciwnikiem a final? Niech wygra lepszy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V