Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2945

MŚ U20 Dywizji IB: Węgrzy wciąż niepokonani, a Japonia dalej czeka na pierwszy punkt. Tabela mistrzostw (WIDEO)

2018-12-11 23:01:09

Węgrzy dzięki trzeciemu zwycięstwu z rzędu staną w środę przed szansą wywalczenia awansu do dywizji IA na jedną kolejkę przed końcem mistrzostw. Również w czwartej rundzie gier mogą rozstrzygnąć się losy Japonii, która cały czas pozostaje bez żadnej zdobyczy punktowej i jest bardzo bliska spadku.

Trzeci dzień meczowy w Tychach rozpoczął się bardzo ciekawym widowiskiem z udziałem niepokonanych jeszcze Węgrów i pogromców biało-czerwonych, czyli Włochów. Już po minucie gry na czele byli „Madziarzy”, ale Italia za sprawą Stefana Spinella dość szybko wyrównała. Nie minęła minuta, a Hunor Császár zdobył gola dającego podopiecznym Mártona Vasa ponowne prowadzenie, którego nie wypuścili już z rąk do końca spotkania. 

W początkowej fazie drugiej tercji urodzony w Rumunii Császár ponownie pokonał Davide Fadaniego. Był to gol wygrywający. Napastnik Fehérvári Titánok miał na koncie już dwa trafienia.

 Jak na razie dobrze mi idzie na tym turnieju – powiedział najlepszy strzelec węgierskiej drużyny – W niedzielę zdobyłem dwie bramki z Ukrainą. Dzisiaj znów udało mi się dwa razy pokonać golkipera rywali. Myślę, że to nagroda za moją ciężką pracę. Wykorzystałem sytuacje, które miałem i mogę tylko się cieszyć, że taki był efekt w postaci dwóch ważnych dla nas trafień.



Italia zareagowała bardzo szybko na bramki jednego z dwóch najskuteczniejszego Węgrów (drugim jest Ákos Mihály, obaj mają po 5 punktów). Gola kontaktowego zdobył Simon Berger.  Kluczowe momenty meczu miały miejsce w ostatniej minucie drugiej tercji, kiedy to „Madziarzy” zaaplikowali Włochom dwie bramki. Dzieliło je zaledwie 7 sekund. Po takich ciosach „Azzurri” już nie powstali, a „bratankowie” w końcówce spotkania dołożyli jeszcze jedną bramkę, której autorem był Bence Dézsi.

 Pracowaliśmy dzisiaj ciężko, co przyniosło oczekiwane efekty. Byliśmy skoncentrowani przez całe 60 minut. To zadecydowało o naszej wygranej – powiedział Császár, wybrany najlepszym aktorem tego ciekawego spotkania.

Węgrzy jak na razie pewnie zmierzają po awans do dywizji IA, mając na koncie komplet punktów po trzech kolejkach. Gdyby ten turniej zakończyłby się ich sukcesem, to oznaczałoby szybki powrót do wyższej grupy, z którą pożegnali się w ubiegłym roku. 

Węgry – Włochy 6:2 (2:1, 3:1, 1:0)

1:0 – Kristóf Papp – Zsolt Szalma, Gábor Bugár (1:00)
1:1 – Stefan Spinell – Simon Berger, Philipp Pechlaner (6:05)
2:1 – Hunor Császár – Nándor Fejes, Martin Szeles (6:59)
3:1 – Hunor Császár – Benedek Madácsi, Nándor Fejes (22:54)
3:2 – Simon Berger - Philipp Pechlaner (23:42)
4:2 – Bálint Horváth - Nátán Vértes (39:09)
5:2 – Benedek Madácsi – Marcell Révész (39:16)
6:2 – Bence Dézsi – Andor Péter, Bálint Horváth (59:27)

Strzały: 39 - 29
Kary: 20 - 4
Widzowie: 237
Sędziowie: Hub van Grinsven Junior (Belgia) – główny, Paweł Kosidło (Polska), Jakob Schauer (Austria) – liniowi

Składy drużyn: 
Węgry: Szeles (D. Kovács) – Sándor, Fejes, A. Péter, B. Horváth, Vértes - Kiss (kapitan), Vas, Szalma, Papp, Mihály - Bugár, Seregély, Révész, Madácsi, Császár – M. Horváth, Dézsi, A. Kovács, D. Péter, Kreisz,.
Trener: Márton Vas

Włochy: Fadani (Stoll) – Gios, Leitner, Galassiti, Kasslatter, Deluca -  Grossrubatscher, Spornberger,  Spinell, Berger (kapitan), Pechlaner – Soracreppa, Forte, Demetz, Tomasini, Alvera – Taufer, Toffoli, Luisetti, Schiavone, Topatigh.
Trener: Giorgio De Bettin 


W pojedynku Ukrainy z Japonią trudno było mówić o wyrównanych szansach obu ekip. Powodem nie jest bynajmniej różnica klas tych zespołów, ale sytuacja zdrowotna jaka dopadła Azjatów. Aż szesnastu członków ekipy kraju kwitnącej wiśni zgłaszało przed meczem objawy chorobowe związane najprawdopodobniej z zatruciem pokarmowym. Była nawet obawa, że spotkanie nie odbędzie się. Dzielni „Samuraje” podjęli jednak miecz i stanęli w szranki z Ukraińcami. 

Japończycy robili, co tylko w ich mocy, aby powstrzymywać rywali i trzeba przyznać, że wychodziło im to nieźle. Po 40 minutach było tylko 2:0 dla żółto-niebieskich.  Dopiero ostatnia tercja obnażyła do końca wszystkie niedoskonałości podopiecznych Teruhiko Okity, którzy musieli z godnością przyjąć cztery ukraińskie ciosy z dwoma golami Dmytro Danyłenki na czele. Jego trafienie na 3:0 rozpoczynające kanonadę z trzeciej partii okazało się  golem wygrywającym, a wszystko dlatego, że waleczne japońskie serca, choć niedysponowane, nie zamierzały złożyć broni. Yuta Sakuma samotnym rajdem podczas gry w osłabieniu zdobył gola na 1:5, a jeszcze na dwie minuty przed końcem Kai Sugimoto ustalił końcowy rezultat na 2:6.

W obecnej chwili Japonia pozostaje jedyną drużyną bez zdobyczy punktowej i jeżeli jutro nie wywalczy żadnego „oczka” w meczu z Polską, a Włosi zaliczą choćby jedno w boju z Ukrainą, to faktem stanie się, że pobyt Azjatów w dywizji IB będzie bardzo krótki i wrócą na niższy poziom, z którego awansowali w 2017 roku.

Japonia – Ukraina 2:6 (0:1, 0:1, 2:4)

0:1 – Ołeksandr Peresunko - Hłib Krywoszapkin (18:36)
0:2 – Ołeksandr Firsow - Ołeksandr Peresunko, Danyło Suchonos (35:02, 5/4)
0:3 – Dmytro Danyłenko – Fełiks Morozow, Danyło Kozaczuk (41:17)
0:4 – Ihor Szewczenko - Ołeksij Syrotenko, Bohdan Serednyckyj (44:02)
0:5 – Fełiks Morozow - Artem Buzoweria, Dmytro Danyłenko (48:57, 5/4)
1:5 – Yuta Sakuma (53:21, 4/5)
1:6 – Dmytro Danyłenko - Artem Buzoweria (54:05)
2:6 – Kai Sugimoto - Yuta Sakuma, Keigo Hirota (57:53)

Strzały: 24 - 43
Kary: 10 - 4
Widzowie: 107
Sędziowie: Christian Persson (Norwegia) – główny, Andreas Hofer (Niemcy), Nikita Wiliugin (Rosja)

Składy drużyn:
Japonia: Sato (od 44:48 Nakamura) –Yoneyama, Hirota, Abe, Sugimoto, Sakuma – Miura, D. Aoyama, Hanzawa, Takai, Nakajima – Kimura, Ishida, Gondaira, Miyata, Yasuda – Kon, Kobayashi (kapitan), K. Aoyama.
Trener: Teruhiko Okita

Ukraina: Ohandżanian (Petłenko) – Firsow, Kruhlakow, Peresunko, Krywoszapkin, Matejczenko(kapitan) – Kozaczuk, Matusewycz, Buzoweria, Morozow, Danyłenko – Suchonos, Hryciuk, Szewczenko, Serednyckyj, Syrotenko, – Łohacz, Jewtuchow, Łesnikow, Borodaj Połiszczuk.
Trener: Oleg Ignatiew


Tabela

Miejsce

Drużyna

Mecze

Punkty

1.

Węgry

3

9

2.

Słowenia

3

8

3.

Polska

3

4

4.

Ukraina

3

3

5.

Włochy

3

3

6.

Japonia

3

0




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V