Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7539

Pewne zwycięstwo mistrzów Polski

2018-09-28 20:32:09

Hokeiści GKS-u Tychy pokonali na własnym lodzie Unię Oświęcim 6:2. Trójkolorowi aż dwie bramki zdobyli wówczas, gdy mieli na lodzie o jednego zawodnika mniej.

Początek spotkania mógł się podobać, bo nie brakowało twardej walki, szybkich kontr i zadziorności. Grę prowadzili gospodarze, a oświęcimianie groźnie kontrowali. 

Gdy na ławkę kar trafił Alex Szczechura, biało-niebiescy do samego końca powalczyli o krążek pod bramką gospodarzy i mogli cieszyć się z prowadzenia. W trudnej sytuacji krążek od parkanów Johna Murraya sprytnie odbił Radim Haas. 

Ale tyszanie błyskawicznie wyrównali. Już 26 sekund później Filip Komorski zagrał zza bramki do Andrija Michnowa, który uderzeniem w „piątą dziurę” zaskoczył Michala Fikrta. 

Po trafieniu ukraińskiego olbrzyma gra Unii całkowicie się rozsypała. Dość powiedzieć, że podczas wykluczenia Mateusza Gościńskiego podopieczni Jiříego Šejby popełnili dwa proste błędy w tercji ataku. Efekt? Dwie szybkie kontry i dwa gole zdobyte przez tyszan. Przy obu swój udział miał Radosław Galant, który najpierw asystował przy trafieniu Michala Kotlrza, a następnie sam wpisał się na listę strzelców.

Każdy ma swoją rolę w zespole. Moja polega na tym, że muszę agresywnie prezentować się podczas gier w osłabieniu. Pojawiły się dobre okazje, więc zdecydowaliśmy się na kontrataki – przyznał Galant. 

To był kluczowy moment tego pojedynku. Oświęcimianie próbowali powstać z kolan, ale tuż przed zakończeniem pierwszej odsłony i na początku drugiej zostali skarceni. Jakub Witecki trafił podczas gry w przewadze, a Tomáš Sýkora najpierw wywalczył gumę pod bandą, a następnie zawinął z nadgarstka. 

Później tempo spotkania wyraźnie siadło. W trzeciej tercji wynik spotkania delikatnie skorygowały trafienia Jakuba Šaura (ładne uderzenie z nadgarstka) oraz Bartłomieja Pociechy. 


Powiedzieli po meczu:

Jiří Šejba, trener Unii: – Rozpoczęliśmy dobrze, ale po fatalnie rozegranej naszej drugiej przewadze wynik był już praktycznie ustalony. Po pierwszej odsłonie przegrywaliśmy 1:4 i z taką drużyną, jak mistrz Polski, trudno było coś z tym zrobić.

Andrej Husau, trener GKS Tychy: – Jestem dzisiaj zadowolony z gry. Była jazda i była chęć. Chłopcy zagrali na 70-80 procent możliwości, ale mankamentem pozostają wciąż błędy-prezenty, które rozdajemy rywalom w każdym meczu.


GKS Tychy – Unia Oświęcim 6:2 (4:1, 1:0, 1:1)
0:1 - Radim Haas - Andrej Themár, Peter Tabaček (14:34, 5/4),
1:1 - Andrij Michnow - Filip Komorski, Gleb Klimienko (14:50),
2:1 - Michał Kotlorz - Radosław Galant, Jakub Witecki (15:42, 4/5),
3:1 - Radosław Galant - Jakub Witecki (16:36, 4/5),
4:1 - Jakub Witecki - Jarosław Rzeszutko, Peter Novajovský (19:59, 5/4),
5:1 - Tomáš Sýkora - Michael Cichy (22:10),
5:2 - Jakub Šaur - Andrej Themár, Radim Haas (45:51),
6:2 - Bartłomiej Pociecha - Radosław Galant (58:03, 6/5)

Sędziowali: Maciej Pachucki (główny) – Patryk Kasprzyk, Piotr Matlakiewicz (liniowi).
Minuty karne: 10-6.
Strzały: 40-28.
Widzów: ok. 1500.


GKS Tychy: Murray - Pociecha (2), Dorofiejew; Klimienko (2), Komorski, Michnow - Bryk, Górny; Gościński (2), Rzeszutko, Jeziorski - Kotlorz, Novajovský; Sýkora, Cichy, Szczechura (2) – Bizacki (2), Kolarz; Kalinowski Galant, Witecki.
Trener: Andrej Husau

Unia: Fikrt – Jáchym (2), Bezuška; S. Kowalówka, Daneček (2), Gruszka - Maciejewski, Šaur; Themár, Haas, Tabaček - Gabryś, A. Kowalówka; Wojtarowicz, Paszek, Malicki (2) oraz Piotrowicz, Dudkiewicz, Wanat.
Trener: Jiří Šejba



Powrót

Komentarze:

Obrona do bani. Dwa razy pozwolić dać się ukłuć w przewadze ehhh
W kolejnych spotkaniach liczymy na cud! Nigdy nie mów nigdy, ale tylko cud może sprawić że odniesiemy zwycięstwo!
Tychy wygrały???!!! Chyba czescy sędziowie prowadzili spotkanie...!!!
Początek meczu dobry z obu stron, co więcej myślę, że przez 15 minut to Unii mieli więcej z gry, co udokumentowane zostało strzelonym golem.. Jednak bardzo szybka strata pierwszej bramki podlamala Unitow, czego konsekwencją były błędy przy rozgrywania przewagi i Tyszanie dwa razy pojechali 3 na 1 i skarcili Unitow.. 4 bramka zamknęła jakiekolwiek nadzieję na dobry wynik.. Druga i trzecia tercja z dominacja GKSu, Unii starali się odgrywać.. Mimo wszystko na plus dziś Fiki, raczej ciężko mieć zastrzeżenia przy którymś z goli straconych, a obronil kilka bardzo dogodnych sytuacji.. Unia zagrała ambitnie, ale Tyszanie dla nas to zdecydowanie za wysoka półka.. Tym bardziej że nasi zawodnicy nadal są dalecy od dobrej formy.. Trzeba nadal walczyć, teraz jedziemy do Katowic, tam może być jeszcze trudniej, ale ja nadal wierzę w tą drużynę, wierzę, że w końcu to zaskoczy jak powinno.. Aczkolwiek mówienie o czwórce to słaby żart.. Najważniejsze to żeby znaleźć się w szóstce przed PO, wiem, że jeszcze sporo meczów, ale tabela nam zaraz zacznie uciekać.. Tylko Unia!!!
Analizując obecną sytuację w Unii można rzec, iż jest chuyowo.... Ale stabilnie.
Zapraszamy na mecze przy chemików 4
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V