Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 12971

Ziętara: Nasza kadra zagrała na MŚ grubo poniżej swoich możliwości

2018-05-03 23:13:41

Ostatni wywiad z Tedem Nolanem wywołał sporą burzę w środowisku hokejowym. Do słów doświadczonego kanadyjskiego szkoleniowca postanowili odnieść się trenerzy pracujący w Polskiej Hokej Lidze. Na początek komentarz Marka Ziętary, trenera MH Automatyki Gdańsk.


- Chciałem się odnieść do wypowiedzi trenera Teda Nolana. Mówi on, że schematy treningowe według których pracuje się w Polsce sprawdziłyby się w latach sześćdziesiątych. Nie wiem, kto mu przekazał takie informacje, bo raczej sam tego nie zaobserwował. Przecież był w naszym kraju zaledwie trzy razy. 

Raczej nie wspomniał mu o tym trener Tom Coolen, który na co dzień prowadzi Tauron KH GKS Katowice, a tym bardziej dodatkowi asystenci, którzy dopiero raczkują w seniorskim hokeju. Chciałbym się dowiedzieć, skąd posiada takie informacje. Ale mogę potwierdzić, że są one nieprawdziwe.

Byłem asystentem w reprezentacji Polski wówczas, gdy prowadzili ją Igor Zacharkin i Wiaczesław Bykow. Nie muszę nikogo przekonywać, że są wielkimi osobowościami w środowisku hokejowym i znakomicie znają swój fach. Najlepiej świadczy o tym fakt, iż zdobyli z Rosją mistrzostwo świata, a także sięgnęli z SKA Sankt Petersburg po mistrzostwo ligi KHL. Każde prowadzone przez nich zgrupowanie reprezentacji Polski było prawdziwą harówką, na którą składały się dwa treningi na lodzie oraz trening ogólnorozwojowy. Drużyna pod względem motoryki wyglądała świetnie. Efektem tego były również wyniki. 

Oglądałem też zgrupowanie w Nowym Targu, bo bardzo mnie to ciekawiło, jak wygląda warsztat pracy Teda Nolana. Muszę stwierdzić, że był to raczej obóz turystyczno-rekreacyjny. Trening odbywały się raz dziennie i trwały po maksimum pięćdziesiąt minut. W wolnym czasie chłopcy spacerowali po mieście, po bacówkach, integrowali się lub odpoczywali w hotelu.

Są różne style pracy trenerów, ale ostateczną wykładnią zawsze jest końcowy wynik sportowy. Uważam, że gdyby na miejscu Teda Nolana znalazł się Polak i spadłby z zespołem do Dywizji IB, to wylałoby się na niego solidne wiadro pomyj. Fala hejtu zalałaby go doszczętnie. Zapewne szefostwo związku na drugi dzień dyscyplinarnie by go zwolniło. Przypomnę choćby sytuację z zeszłego roku i to, co stało się z Jackiem Płachtą. Klęska z Austrią, publiczne opluwanie i koniec współpracy... 

Żeby była jasność. Nikt nie ma prawa ujmować trenerowi Nolanowi jego wiedzy, umiejętności i warsztatu pracy. Ale wydaje mi się, że na początku swojej misji nie zdawał sobie sprawy z tego, że realia pracy w Kanadzie a w Polsce, to dwa różne światy. Tak doświadczony szkoleniowiec nie powinien oceniać, jeśli dokładnie czegoś nie sprawdził i nie zaobserwował, a jedynie bazował na opinii innych ludzi. Często nieodpowiednich i nie do końca kompetentnych. 

Nie wydaje mi się, że słabą postawę zespołu można całkowicie wytłumaczyć tym, że zawodnicy są przemęczeni, bo trenują zbyt długo. W tej sytuacji najlepiej przytoczyć przykład Włochów, którzy awansowali do elity. Ich dwa zespoły, grające na co dzień w Lidze Alpejskiej, czyli Asiago i Renon, rywalizowały w siódmym meczu finału play-off na siedem dni przed startem mistrzostw. A zawodnicy tacy jak Mike Sullivan, Giulio Scandella, Simon Kostner i Tomasso Traversa przyjechali na turniej i zaprezentowali się w nim z naprawdę dobrej strony.

Nieco autorytarny ton trenera Nolana może spowodować, że pewni zawodnicy mogą teraz nie chcieć pracować według zaleceń klubowych trenerów, tłumacząc to tym, że trener reprezentacji tak powiedział, a skoro pracował w NHL, to zapewne ma rację. Z seniorskim hokejem jestem związany już bardzo długo i mogę zapewnić, że żaden z polskich klubów nie trenuje intensywnie przez 12 miesięcy. Koło takich słów naprawdę nie da się przejść obojętnie. Pamiętam też wypowiedź trenera Nolana, który w jednym z wywiadów zaznaczył, że przejął kadrę Polski po to, by w ciągu dwóch lat wywalczyć awans do elity. 

Wydaję mi się, że robienie obozów turystyczno-rekreacyjnych na trzy tygodnie przed startem mistrzostw nie ma sensu. Poza tym zadziwiającym był dla mnie fakt, że w kadrze nie znalazł się Bartosz Fraszko, który w fazie play-off był kluczowych zawodnikiem GieKSy.

Bezsprzeczny jest jeden fakt - nasza reprezentacja zagrała na Mistrzostwach Świata Dywizji IA grubo poniżej swoich możliwości. 



Powrót

Komentarze:

Teraz wszyscy klubowi trenerzy będą opowiadać jakimi to oni nie są mistrzami treningu. A kto w trakcie sezonu stwierdził, że nie jest w stanie nic zrobić z przeciętną drużyną górali ? Chyba, że chce wprowadzić metody z szatni sędziowskiej. Myślę, że Nolan miał ma myśli to że jesteśmy z całym polskim hokejem w latach sześćdziesiątych i im szybciej to zrozumiemy, tym szybciej zaczniemy robić prawdziwą rewolucje. Mamy słabych trenerów młodzieży i na tym powinniśmy się skupić w pierwszej kolejności
Zientara ma poparcie Czerkawskiego więc ładuje na konkurenta.
Dokładnie tak. To nie seniorzy ale juniorzy powinni awansować do elity. Jak długo juniorzy nie będą grać na najwyższym poziomie tak długo możemy zapić szklanką zimnej wody marzenia o elicie. Metody szkolenia może nie są z lat 60-tych a 80-tych co daje i tak prawie 40-ci lat za czołówką. Zamiast się obrażać na Nolana kluby powinny wyciągnąć wnioski bo jak nie będzie reprezentacji nie będzie zainteresowania hokejem . Poziom szkolenia najmłodszych dawno osiągnął dno a my zamiast się odbić od tego dna robimy odwiert brnąc dalej w swoim zacofaniu.
Polskie dziady. Skoro jesteście tacy świetni to dlaczego nikt was nie chce. Nawet polskie kluby. Lubię i cenię trenera Z. ale te jego wypowiedzi są żenujące. Chyba zweietrzyl szansę i kopie pod konkurencją. Zahar kin był ok, ale co osiągnął z Polską, awans z 3 ligi do 2. Ehhh to ....... byle jatrzyc. Pamiętajcie polscy trenerzy, jesteście częścią środowiska, które doprowadziło polski hokej na dno, więc teraz macie okazję do milczenia.
hokej na dno doprowadzili działacze klubowi a nie trenerzy , bo zamiast inwestować w młodzież to inwestują w hokej seniorski bo liczy się tu i teraz , niestety w większości klubach młodzież szkolą , ludzie którzy nie mają o tym zielonego pojęcia jak to się robi i w jakiej kolejności , ba niektórzy nawet nie umieją na łyżwach jeździć to co oni mogą takiego młodego adepta nauczyć , a w miarę "ogarniętych" trenerów zatrudnia się do "starych pryków" co już nie zmienią nawyków z młodości , i tu jest największy problem polskiego hokeja , na szkolenie młodzieży powinny iść konkretne sumy , a trenerów z prawdziwego zdarzenia powinno zatrudniać (najlepiej) miasto jako nauczyciela , a klub my dopłacał do jego kontraktu , może by się coś ruszyło w tej kwestii , a nie jak obecnie bo nasza młodzież gra w 4 lidze i to ona za niedługo będzie stanowiła o sile naszej reprezentacji
janie 11/10
wracając do przetrenowania , jeszcze całkiem niedawno większość kibiców psioczyła że liga u nas za wczas się kończy że inne drużyny przystępują "prosto z marszu" do mistrzostw , a teraz nagle za mało odpoczywają , przecież ile meczów jest w NHL a ile w PHL ??
Trener Zietara ma w 100% rację jest takie powiedzenie nie cheć wygrania lecz cheć przygotowania się go wygranej jest bardzo ważna.W Polskiej lidze mamy dwóch trenerów Polaków którzy naprawdę osiagają bardzo dobre wyniki i leży im na sercu wynik reprezentacji a nie tak jak pozostali którzy trenują w Polsce. Nie zopominajmy że trener Polak wprowadził do elity nasz hokej i utrzymał się sportowo, Japonczycy nie mogli spaśc bo mieli na 5 lat wykupione miejsce.
Panie Marku ilu było polskich trenerów na trybunach gdy kadrę prowadzili Zacharkin-Bykow? Mowa o zgrupowaniach. Ilu było trenerów na trybunach gdy przyjechała drużyna z Petersburga do Krynicy?
https://www.youtube.com/watch?v=wv8tm2JKUOE
Za chwilę zaczyna się prawdziwy hokej. Czy ktoś w ogóle analizuje grę najlepszych drużyn? Czy Tylko ogląda okiem kibica?
Ja właśnie twierdzę, że gramy dalej ten archaiczny hokej. Przykład? Np. przewagi. Przez minutę gramy w dziada i na kogo wypadnie na tego bęc na bramkę. I to jest muzeum. Zagrożenie praktycznie zerowe, gdy jeszcze się nie pracuje na bramkarzu. Tego jest dużo więcej bo my właśnie gramy archaiczny prosty hokej.
W Polsce żyje sobie grupa ludzi z hokeja i ma gdzieś zmiany. Nawet nie wskazane są zmiany. Dlatego Czerkawski się nie przebije. Warszawka ma kajś hokej. To sport południa Polski z wyjątkami. Przydałby się jakiś mocny sponsor ligi np: Tauron albo JSW. Jakiś centralny program szkolenia dla młodzieży, w którym kluby były by wynagradzane za wyszkolenie zawodnika. Jeszcze przydało by się przegonić leśnych dziatków z hokeja.
A jak majom grac powyzej swoich mozliwosci, jak rozgrywajom powyzej 30 meczow w ekstra lidze w jednym sezonie, i to tak i tak zaduzo wymysleli w PHL ! Skrucic i wyrzucic system PHL !!! Z bagna do BAGNA tylko !!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V