Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4518

Łuba: Przy Siedleckiego czuję się jak w domu

2018-03-30 09:19:15

- Chciałbym dalej tu być - mówi o swojej obecności w Comarch Cracovii Michael Łuba. Golkiper "Pasów" na łamach oficjalnej strony klubu opowiedział o minionym sezonie, który krakowski zespół zakończył na czwartym miejscu oraz o najbliższej przyszłości.

Michael, za nami długi sezon i na pewno nie zakończył się on tak, jak wszyscy byśmy chcieli. Czy mimo to możesz powiedzieć, że był to dla ciebie sezon przełomowy?

- Trudno jest teraz o tym rozmawiać, bo każdy jest zawiedziony tym sezonem. Cracovia to taki klub, gdzie w grę wchodzi tylko zwycięstwo. Cieszy mnie jednak, że zagrałem więcej meczów w tym sezonie w porównaniu do poprzedniego. Myślę, że moja gra wyglądała dobrze, ale najbardziej szkoda mi meczów o brązowy medal. Pojawiają się myśli, że gdybym obronił chociaż o jeden strzał więcej, to wszystko mogło się inaczej potoczyć. Ogólnie jednak cieszę się z tego, jak wyglądały dla mnie te rozgrywki.

Dla wielu to chyba było spore zaskoczenie, że pojawiłeś się w bramce Cracovii w fazie play-off. To dla ciebie był duży krok naprzód?

- Tak, ja zawsze powtarzałem, że trzeba mieć w drużynie dwóch, trzech dobrych bramkarzy, jeśli walczy się o mistrzostwo Polski. Tak było w tym sezonie. Zdarzyła się taka sytuacja, że Rafała Radziszewskiego dopadła choroba i ja pojawiłem się w bramce w meczach z Unią. Starałem się zatrzymywać każdy krążek, by pomóc drużynie odnieść zwycięstwo w każdym spotkaniu. Cieszę się, że dostałem taką szansę i myślę, że całkiem dobrze się spisywałem.

Docierały do ciebie jakieś sygnały od kibiców? Mam tu na myśli pochwały i dobre oceny twojej gry.

- Tak, docierały i bardzo za nie dziękuję. Spotykałem kibiców na mieście, część osób do mnie napisała i takie wiadomości bardzo mnie mobilizowały. Zawsze mówiłem, że Cracovia ma jedną z najlepszych publiczności w Polsce. Grając przy Siedleckiego czuję się jak w domu.

W meczach o brązowy medal towarzyszyła ci pewnie dodatkowa presja? Spotkania z Podhalem zakończyły się w dogrywce i rzutach karnych, a tam bramkarzowi przydarzy się jeden błąd i jest koniec meczu.

- Powiem szczerze, że nie czułem specjalnej dodatkowej presji. Na pewno niejeden bramkarz chciałby być wtedy na moim miejscu, zagrać w dogrywce i karnych w takim meczu o stawkę. Jedynie teraz, po kilku dniach, gdy patrzę na te ostatnie spotkania i na cały sezon, to bardzo mi szkoda tej porażki. Na pewno wszyscy mieli apetyt na złoto, ale brąz też jest medalem. Mam niedosyt i wciąż zastanawiam się, co by było, gdybym zdołał obronić więcej strzałów rywali. Tak jednak nie było i trzeba już patrzeć w przyszłość.

Właśnie o przyszłość chciałem teraz zapytać. Co teraz cię czeka, najpierw pewnie powrót do Kanady?

- Tak, w kwietniu wracam do domu w Kanadzie. Mam do zdania egzaminy na studiach, bo będąc w Krakowie mogę wykonywać wszystkie zadania tylko zdalnie. Chcę łączyć sport z nauką póki jest to możliwe, bo nigdy nie wiadomo, kiedy kariera hokeisty może dobiec końca. Zdam wszystkie testy i będę się przygotowywał do nowego sezonu. Kończy mi się trzyletni kontrakt z Cracovią i w tej chwili jeszcze nie wiem, gdzie będę grał. Teraz na pewno chciałbym spędzić trochę czasu z rodziną, która na stałe przebywa w Kanadzie.

Widzisz się dalej w Cracovii?

- Chciałbym dalej tu być. To nie zależy jednak tylko ode mnie. Jeśli zarząd i trenerzy będą chcieli, żebym dalej był bramkarzem Cracovii, to będę czekał na telefon. Myślę, że w ciągu trzech lat tu w Krakowie zrobiłem duży postęp i wiem, że można ode mnie wymagać jeszcze więcej.

Rozmawiał: Robert Pęczalski 



Powrót

Komentarze:

"Cracovia ma jedną z najlepszych publiczności w Polsce."

Szkoda tylko że na mecze hokeja ta super publiczność rzadko przychodzi.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V