Hokej.net Logo

Wyświetleń: 4917

Šejba: Nie składamy broni

2018-03-05 19:57:09

Unia Oświęcim uległa na wyjeździe Comarch Cracovii 1:4 i po pięciu meczach ćwierćfinału play-off przegrywa z "Pasami" 2:3. – Przed nami jeszcze jeden mecz na własnym lodzie i mam nadzieję, że rywalizacja jeszcze się nie zakończy – zaznaczył Jiří Šejba, trener biało-niebieskich


Dotychczasowe konfrontacje Cracovii z Unią miały dwie prawidłowości. Po pierwsze zwycięstwa odnosiły w nich gospodarze, a po drugie jako pierwsi na prowadzenie wychodzili biało-niebiescy. We wczorajszym spotkaniu reguła numer dwa odeszła w niepamięć, bo wynik spotkania jako pierwsi otworzyli gospodarze. W 4. minucie uczynił to Tomáš Sýkora, który zmienił tor lotu krążka po uderzeniu Petra Chaloupki. Ten sam zawodnik, po popisowej akcji swojej formacji, podwyższył na 2:0. 

Przespaliśmy początek tego spotkania – nie ukrywał szkoleniowiec Unii. – Zdobyliśmy kontaktowego gola i później zaczęliśmy grać lepiej. Mieliśmy sporo dobrych okazji, by zdobyć wyrównującego gola. Może wtedy ten mecz ułożyłby się inaczej.

Tymczasem o losach spotkania przesądziło trafienie Krystiana Dziubińskiego z połowy ostatniej odsłony. Po nim "Pasy" zyskały dwubramkową zaliczkę i mogły kontrolować przebieg spotkania. 

Trener Jiří Šejba starał się ratować sytuację i gdy na ławkę kar powędrował Damian Kapica (53. minuta), poprosił o czas. Chwilę później poszedł o krok dalej i wycofał bramkarza, wzmacniając tym samym siłę ataku. Jednak ta pokerowa zagrywka nie przyniosła zamierzonego efektu. Ba, przyczyniła się do straty czwartego gola. Gumę łatwo odebrał Maciej Urbanowicz i błyskawicznie dograł do rozpędzającego się Filipa Drzewieckiego. Waleczny skrzydłowy umieścił gumę w pustej bramce i przesądził o zwycięstwie „Pasów”. 

Nie było na co czekać. Chcieliśmy jak najszybciej zdobyć kontaktowego gola. Moi zawodnicy wiedzieli, jak mają rozegrać tę przewagę, jednak popełnili błąd. Stracili krążek i nieszczęście było gotowe – wyjaśnił trener Šejba. 

Trzeba też przyznać, że dobiły nas kary, przez które w końcówce zabrakło na sił. Na dodatek w wyniku różnych kontuzji mecz kończyliśmy na 13 zawodników – dodał.

W Krakowie, oprócz nieobecnych od dłuższego czasu Adriana Kowalówki i Dariusza Wanata, zabrakło też Jerzego Gabrysia i Mateusza Gębczyka. W drugiej odsłonie urazu nabawił się Jan Daneček. 

Jutro przed oświęcimianami niezwykle istotne starcie. Porażka spowoduje, że biało-niebiescy zakończą sezon. Z kolei zwycięstwo sprawi, że hokeiści z grodu nad Sołą w czwartek rozegrają siódmy mecz serii. A w nim wszystko będzie możliwe.

Mamy jeszcze przed sobą mecz na własnym lodzie. To nasz atut, bo możemy liczyć na doping naszych kibiców. Nie składamy broni i mamy nadzieję, że w czwartek przyjedziemy jeszcze do Krakowa – podkreślił Jiří Šejba.



Powrót

Komentarze:

Czy jutro zagra już Gębczyk i Gaber?
Walczyć Unia walczyć!
Ja też mam nadzieję. Walczymy dalej Unia!
To, że jesteśmy w Play-offie, to, że walczymy w nim z cracovią.... UNIA I UNIONIŚCI JESTEŚMY WIELCY!!!! Skazani na pożarcie odgryzamy się. DZIĘKUJĘ TRENEROWI I ZAWODNIKOM, DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM NAM KIBICOM ZA CHĘĆ DO WALKI, ZA POŚWIĘCIENIE I ZA WIARĘ W NASZ KLUB. A działaczom polecam równie wiele starań w poprawę przyszłości NASZEJ UNII :) NA ZAWSZE Z UNIĄ!!!!!
Wku..rwia mnie ten minimalizm. Te rozgrywki nazywają się o "Mistrzostwo Polski". Nie o honor, czy jakieś tam, tylko o mistrzostwo. Pieprzenie o jakimś pożarciu, odgryzaniu się - to jest oswajanie się z porażką.

Chłopaki grają o zwycięstwo. A konkretnie o dwa zwycięstwa.
Do boju Unia !
Dobrze napisałeś Luca! masz ode mnie łapkę w górę Walczyć zawsze należy do końca,póki jest jeszcze nawet niewielki płomyk nadziei.
W tle tego o czym napisałeś Luca pojawia się jeszcze pytanie - czy w Unii jest jakiś sensowny system premiowania i czy, w związku z tym, na zawodników Unii, za pokonanie Cracovii, czekają jakieś dodatkowe gratyfikacje? Bo jeśli gramy o mocniejszy uścisk dłoni prezesa i/lub czarujący buziak pani prezes, to wynik jest właściwie przesądzony...
To nie jest moment na dyskusje o systemie. Trzeba wygrać dwa mecze. Jak wygramy, to nie ma takiego systemu, który by nie puścił :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V