Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 13508

Unia znów zaskakuje. Tym razem pokonała lidera (WIDEO)

2018-01-12 21:02:56

Kolejną niespodziankę w tym sezonie sprawili hokeiści Unii Oświęcim. Podopieczni Jiříego Šejby pokonali po rzutach karnych GKS Tychy 3:2 i odnieśli tym samym piąte zwycięstwo z rzędu.

Biało-niebiescy znów wykazali się ogromną determinacją. Od samego początku zagrali bardzo ofiarnie w destrukcji i mieli ogromne wsparcie w osobie Michala Fikrta, który w bramce dokonywał cudów. W całym spotkaniu obronił 43 z 45 uderzeń rywali i cztery rzuty karne! 

Zwycięstwo jest zasługą całego zespołu. Blok defensywny dobrze wykonał swoją robotę, a napastnicy wykorzystali niemal wszystkie stuprocentowe okazje, w tym jeden z dwóch okresów gry w przewadze – zaznaczył "Fiki". 

Hokeiści z grodu nad Sołą na prowadzenie wyszli w 9. minucie. Gdy na ławce kar odpoczywał Remigiusz Gazda, sposób na Johna Murraya znalazł Dariusz Wanat, który poprawił uderzenie Mateusza Gębczyka. Oświęcimianie mogli pójść za ciosem, bo dobre okazje mieli też Martin Kasperlik i Sebastian Kowalówka, ale tyski golkiper tym razem był na posterunku. 

Gospodarze wyrównali w 16. minucie. Michael Cichy dograł do Alexa Szczechury, a ten wyłożył gumę Mateuszowi Bepierszczowi, który wymanewrował golkipera rywali i umieścił gumę w siatce. Kibice GKS-u mieli pierwsze tego wieczoru powody do radości. Później oglądali zespół prowadzący grę i dochodzący do sytuacji strzeleckich, ale ogromnie nieskuteczny. 

Wydawało się, że ta sytaucja zmieni się po bramce Jakuba Witeckiego na 2:1. Nic bardziej mylnego. Trójkolorowi zamiast zdobyć trzeciego gola i odskoczyć od rywali, pudłowali na potęgę. Z kolei oświęcimianie wyczekiwali na odpowiedni moment. Przydarzył on się w trzeciej tercji, a konkretnie w 44. minucie. W sporym zamieszaniu podbramkowym najsprytniej zachował się Radim Haas, który posłał gumę nad interweniującym Johnem Murrayem. Jak się później okazało, był to gol na wagę przynajmniej jednego punktu, bo w regulaminowym czasie gry wynik już się nie zmienił.

W dogrywce tyszanie mieli dwie znakomite okazje. Najpierw po podaniu Jarosława Rzeszutki w słupek trafił Adam Bagiński, a na 22 sekundy przed zakończeniem dodatkowego czasu gry świetnym rajdem popisał się Michael Cichy. 27-letni środkowy uniósł już nawet ręce w geście triumfu, ale sędzia Robert Długi na początku nie zaliczył tego trafienia z uwagi na poruszoną bramkę. Po analizie wideo podtrzymał swoją pierwotną decyzję. Byliśmy więc świadkami serii rzutów karnych. 

Najazdy lepiej wykonywali oświęcimianie. Już na otwarcie pierwszej serii trafił Radim Haas, a potem swoich prób nie wykorzystali Michael Cichy, Jarosław Rzeszutko i Krys Kolanos, a w Unii Jan Daneček i Damian Piotrowicz. W czwartej serii krążek w okienku bramki umieścił Wojciech Wojtarowicz, a po pomyłce Jakuba Witeckiego sensacja stała się faktem. Dwa punkty pojechały do Oświęcimia.

 
Powiedzieli po meczu:


Jiří Šejba, trener Unii: – Wiedzieliśmy, że drużyna GKS-u jest bardzo mocna i będzie chciała dziś sięgnąć po trzy punkty. Przyznam otwarcie, że rywale mieli więcej okazji strzeleckich, ale my dobrze się broniliśmy Widać było, że nasz zespół odczuł trudy ostatnich spotkań. Na dodatek w pierwszej tercji ze składu wypadł Jakub Šaur, więc mieliśmy w składzie zaledwie czterech nominalnych obrońców. Dlatego chcę podziękować chłopakom za to, że do końca zagrali z ogromną determinacją. To zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne. 

Andrej Husau, trener GKS Tychy: – Po pierwsze gratuluję trenerowi rywali zwycięstwa za dwa punkty. Po drugie chciałem przeprosić naszych kibiców za postawę zawodników w dzisiejszym meczu, którzy najwidoczniej nie zrozumieli, że w meczach przed własną publicznością trzeba zagrać na 150 procent, a nie na 65. Mieliśmy ogromną przewagę, ale cóż z tego. Jeśli nie potrafisz umieścić krążka w pustej bramce, wykorzystać gry w przewadze, czy oddać celnego strzału z rzutu karnego, to nie zasługujesz na zwycięstwo. Źle gramy na własnej tafli, dajemy rywalom prezenty. Obserwują nas dzieci, młodzi zawodnicy, ich rodzice. To nie powinno tak wyglądać.


GKS Tychy - Unia Oświęcim 2:3 k. (1:1, 1:0, 0:1, d. 0:0, k. 0:2)
0:1 - Dariusz Wanat - Mateusz Gębczyk, Peter Bezuška (08:44, 5/4)
1:1 - Mateusz Bepierszcz - Alex Szczechura, Michael Cichy (15:09),
2:1 - Jakub Witecki - Bartłomiej Pociecha (33:07)
2:2 - Radim Haas - Ondřej Kasperlik, Mateusz Gębczyk (43:43)
2:3 - Radim Haas - decydujący rzut karny.

Sędziowali: Robert Długi (główny) - Przemysław Gabryszak, Daniel Lipiński (liniowi).
Minuty karne: 4-10.
Strzały: 45-23.
Widzów: ok. 1400.


GKS Tychy: Murray – Pociecha, Ciura; Kolanos, Galant, Witecki (2) – Kotlorz, Górny; Gościński, Rzeszutko, Bagiński – Kotlorz, Kaznadziej; Bepierszcz, Cichy, Szczechura – Gazda (2); Jeziorski, Komorski, Kogut.
Trener: Andrej Husau.

Unia: Fikrt – Vosatko, Bezuška (2); Wojtarowicz, Daneček (2), S. Kowalówka – Gębczyk (2), Gabryś; O. Kasperlík, Haas, M. Kasperlík – Šaur, Paszek; Wanat (4), Rufer, Piotrowicz.
Trener: Jiří Šejba.






Powrót

Komentarze:

Fantastyczna sprawa. Jestem z was dumny chłopaki. Unia! Dziękujemy,dziękujemy
Powiem tyle... WOW! Szacunek Unici, to co robicie w ostatnim czasie to masakra... W niedzielę nie wyobrażam sobie mniej niż 2000 ludzi. Ten dzień musi być świętem hokeja, po prostu musi! TYLKO UNIA!
Czemu 2000. A niech będzie komplet :)
Graty dla Unii!!! Mam nadzieję że Gusov wie nad czym musi pracować i jakie wzmocnienia są potrzebne bo dziś na Górnego i Gazdę nie dało się patrzeć... Więc mimo porażki wierzę że będzie dobrze :)
To co zrobił Sejba z tego zespołu to czapki z głów.Bravo dla wygranych i pokonanych.Niestety nasi muszą zacząć się uczyć strzelać te karne,bo ten element gry u nas leży i kwiczy.
Do Drużyny Unii Oświęcim: Nooo Panowie! Czołówka ligi już na rozkładzie! Teraz tego nie zaprzepaścić!
Sejba idzie po srebro ;)
A Dobosz po złoto ... ;)
Brawo Unici ! przytaczając słowa przyśpiewki... zagraliście jak za dawnych lat ;)
fruwaju biorę!
Karat dziś przyznał w rozmowie że też by brał nawet rękę sobie za to dałby uciąć ;)
Gratulacje dla Unii. Tyszanie przez większą część meczu mieli przewagę ale Unia nadrabiała ambicją.
Unia przejechała sie po Tychach jak walec po ciepłym asfalcie na Turyńskiej...wolno ale dokładnie...Chwała zwycięzcom,szacunek dla pokonanych


ps.Szajbuś wątpiłem,nie jestem godzien wymieniac imienia Twego x 3 tonacja c-dur
Kolego emeryt z tym walcem, to Cię trochu poniosło ;-) ale faktycznie, Unia walczyła, grała bardzo ambitnie i wyprowadzała groźne kontry. Moim zdaniem tylko Fiki cały czas trzymał Was w meczu i nieskuteczność naszych napastników. Ci co byli od Was na meczu (byli, byli ;-)), to potwierdzą, że było kilka (nie jedna, dwie...kila) akcji tyszan tzw. patelni, które poszły w piz.... i nic nie wpadło, co oczywiście nic nie ujmuje Waszym zawodnikom. W każdym sporcie, oprócz umiejętności potrzebne jest szczęście i dziś (taka jest prawda Unici) było po Waszej stronie. Z jednej strony cieszę się, że Sejba utarł trochu nosa naszym przed play-off :P a po drugie...mocna Unia = atrakcyjna "Święta wojna" dla Wszystkich kibiców. Pozdrawiam :-)
To jest okres aby cieszyć się z wyników dla wielu druzyn... W Play off będą rządziły inne kluby które celowo są uśpione przed decydującą fazą.
KochanyZarządzie !!!! Jesli w niedziele beda otwarte tylko dwie kasy i znowu bedziemy stali w 100 metrowej kolejce to jak juz wejde na CH4 to nie bedzie miło :) w niedzielę wszyscy na mecz!!!!!
Tylko UNIA!!!
A ja od początku nie myliłem się:-) co do TRENERA J. Sejba...
Gratulacje dla Unii , gratulacje dla Sejby , gratulacje dla Gusowa za szczerą prawdę - grajków GKS-u obroni tylko MP 2018
Brawa dla Unii za te ostatnie wyniki. Jednak sądzę nie ma co popadać w hurra optymizm PO tak naprawdę pokażą co jesteśmy warci. Brawo dla Sejby jednak wycis z tej drużyny dużo.
I na czterech obrońców. Dzięki dla miasta za wsparcie.
Brawo chlopaki, brawo trenerze. Wielki szacun za walke i dziekuje szczesciu. Fiki wyczynial cuda !!! Szkoda tylko ze na taki mecz nie wypada ryzykowac jechac z rodzina kibicowac. Wypowiedz trenera Tyskich powala, gosc ma jaja. Graty za PP i 72 punkty w lidze. Pozdro dla normalnych, Tylko Nasz KS
Martwi mnie jedna sprawa, tylko 7 POLAKÓW w składzie UNI... ale mieć tylko takie problemy, to nie problem:-) bravo Unia!!!
Unia nie ma swojego stylu. Jak wygrali kilka meczy to nic jeszcze nie znaczy.
Boli porażka w Jastrzębiu, co? :)
Właśnie teraz znaleźli swój styl :):)
Na stronie GKS Tychy jest zapis konferencji prasowej, ale GUSOV pojechał po zawodnikach !! I taki ma być trener !! Nie bać się powiedzieć co myśli, trener ma rządzić!! Pamiętam jak trener Sanoka frycer też tak pojechał po zawodnikach to go zwolnili . Pozdrawiam
Tak boli . Tym bardziej że Unia nic szczególnego nie zagrała.
Gusov stara ruska zamordystyczna szkoła
Ależ piękny dzisiaj poranek :):):)
Dziwi mnie że jeszcze Gusov nie ściągnął żadnego zawodnika za wschodniej granicy z drugiej strony teraz w trakcie sezonu dobrych grajków będzie bardzo trudno znaleźć no chyba że po kontuzjach.Unia grała na 3 piątki,to więcej zawodników już nie ma.
Wie ktoś dlaczego nie grał Tabo ?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V