Hokej.net Logo

Wyświetleń: 7623

GKS Tychy pierwszym finalistą Pucharu Polski!

2017-12-27 19:18:38

GKS Tychy pokonał po rzutach karnych JKH GKS Jastrzębie 3:2 i awansował do finału Lotto Pucharu Polski. W nim zmierzy się ze zwycięzcą pary Comarch Cracovia - Tauron KH GKS Katowice.


Zaczęło się jak u Hitchcocka, czyli od trzęsienia ziemi. Najpierw mocno dyskusyjną karę za nadmierną ilość graczy na lodzie zarobili tyszanie, a już 23 sekundy później jastrzębianie objęli prowadzenie. Leszek Laszkiewicz znakomicie wypatrzył Richarda Bordowkiego, a ten z okolicy bulika zaskoczył Johna Murraya strzałem w krótki róg.

Tyszanie próbowali szybko odpowiedzieć, ale na ich drodze stał dobrze dysponowany Tomáš Fučík. Czeski golkiper w świetnym stylu obronił kąśliwe uderzenia Krysa Kolanosa i Michaela Cichego. 

A jastrzębianie czyhali na okazje do kontr. W 12. minucie wicemistrzowie Polski zostawili sporo wolnego miejsca Martinowi Vozdecký'emu, który błyskawicznie wjechał do tercji rywala i uderzeniem w długi róg zaskoczył Johna Murraya. Było 2:0 dla JKH i w krakowskiej hali zaczęło pachnieć sensacją.

Tyszanie rzucili się w pogoń za wynikiem, jednak do końca pierwszej odsłony nic nie wskórali. Dopiero po zmianie stron przełamali strzelecki impas. Kontaktowego gola zdobyli w 29. minucie, wykorzystując okres gry w przewadze po faulu Krzysztofa Bryka. Uderzenie Ilji Kaznadzieja skutecznie poprawił Jakub Witecki i ucieszył sporą grupkę kibiców GKS-u Tychy. 

Chwilę później wicemistrzowie Polski mieli znakomitą okazję, aby wyrównać. W jednej zmianie dwuminutowe kary zarobiło dwóch jastrzębian: Martin Vozdecký i Ivana Jankovič. Jednak ekipa z piwnego miasta nie zdołała wykorzystać tej szansy, bo dobrze dysponowany był Tomáš Fučík.

Co się odwlecze się, to nie uciecze. Napór tyszan nie słabł, a ich starania zostały w końcu nagrodzone. Znów w głównej roli wystąpił Jakub Witecki, który znów znalazł się w odpowiednim miejscu i dobił uderzenie swojego kolegi z zespołu. Tym razem Kamila Kalinowskiego. 

Do końca regulaminowego czasu gry wynik już się nie zmienił, więc sędziowie zarządzili dziesięciominutową dogrywkę, która rozgrywana była systemem 4 na 4. W niej nie poznaliśmy zwycięzcy, choć na 20 sekund przed jej końcem znakomitą okazję miał Leszek Laszkiewicz. 39-letni skrzydłowy posłał gumę nad poprzeczką.

Pierwszego finalistę wyłoniła więc seria rzutów karnych. W niej lepsi okazali się tyszanie, a rzuty karne skutecznie egzekwowali Michael Cichy i Jarosław Rzeszutko.

Tyszanie jutro zagrają w finale Pucharu Polski ze zwycięzcą pary Comarch Cracovia-Tauron KH GKS Katowice. Początek tego meczu jutro o godzinie 17:30.


GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 3:2 k. (0:2, 1:0, 1:0, d. 0:0, k. 2:0) 
0:1 - Richard Bordowski - Leszek Laszkiewicz (01:21, 5/4),
0:2 - Martin Vozdecký (11:47),
1:2 - Jakub Witecki - Ilja Kaznadziej, Radosław Galant (28:05, 5/4),
2:2 - Jakub Witecki - Kamil Kalinowski, Radosław Galant (47:48)
3:2 – Michael Cichy – decydujący rzut karny.

Rzuty karne: 
GKS: Cichy (+), Kalinowski (-), Witecki (-), Rzeszutko (+)
JKH GKS: Bordowski (-), Kubeš (-), Laszkiewicz (-), Vozdecký (-).

Sędziowali: Przemysław Kępa, Tomasz Radzik (główny) – Paweł Kosidło, Rafał Noworyta (liniowi).
Minuty karne: 8 (w tym 2 minuty kary technicznej) – 22 (w tym 10 minut za niesportowe zachowanie dla Ivana Jankoviča).
Strzały: 37-32.
Widzów: ok. 1200.

GKS: Murray – Pociecha, Ciura; Galant, K. Kalinowski (4), Witecki – M. Bryk, Górny; Gościński, Rzeszutko, Bagiński – Kolarz, Kaznadziej (2); Kolanos, Cichy, Szczechura – Kotlorz, Gazda; Jeziorski, Komorski, Kogut.
Trener: Andrej Husau. 

JKH: Fučík – Kubeš, I. Jankovič (12); L. Laszkiewicz, Paś, Vozdecký (2) – Lukáčik, Homer; K. Bryk (2), Kulas, Bordowski – Bigos (2), Gimiński; Ł. Nalewajka, Wróbel, R. Nalewajka – Michałowski, Matusik; Świerski (4), Jarosz, Pelaczyk.
Trener: Robert Kalaber.



Powrót

Komentarze:

liczyłem że to właśnie JKH wygra a nie Tychy
tyszy musiały wygrać. tyle
co to za teoria spiskowa? mieli więcej szczęscia i wygrali. tyle w temacie
Drugi półfinał dużo lepszy wcześniej ślizgawka,Tychy wygrały ale ogólnie słabizna że aż boli pani kotlorz ucz się od zna z cracovi jak się strzela z daleka , mam nadzieję kapitanie że jutro ława!! Jutro tylko zwycięstwo GKS !!
*Ucz się od ziba
Akurat Kotlorz niejedną bramkę strzelił spod niebieskiej !!!!
Mar62 oglądałeś mecz ?? A czy ja napisałem że wogule nie strzela bramek ? Gość jest słaby w ostatnim czasie i to widać nie wspomnę o bryku
marotychy nie pij pierwszy mecz był o wiele lepszy niż drugi! Od 4:2 wiadomo było kto wygra !
Kotlorz podobno nie jest zły, ale jak ja go oglądam w ostatnim czasie, to zawsze gra kiepsko. Albo w reprze wpada na swojego bramkarza, albo zawala dogrywkę w finale, albo nie potrafi uderzyć w krążek jak dziś, albo łapie durne kary, albo jeszcze cuś innego. Chyba pecha facetowi przynoszę.
Zwycięstwo jest rzeczą ważną, ale walka jest najważniejsza. Hej Hej Jastrzębie!
JKH to strasznie zamulający zespół kadży kto z nimi zagra mocno się namęczy.
Kara na początku nie była dyskusyjna, a *ska, wchodzący z ławki przyjął krążek, a ten co zjeżdżał jeszcze "buty" wycierał przed drzwiami i tak właśnie wyglądają nasze zmiany, zamiast zjechać szybko do boksu i odpoczywać to oni odpoczywają jeszcze przed drzwiczkami. 2 sprawa, nie wykorzystali podwójnej przewagi nie dzięki Fucikowi, bo "strzały" nawet do niego nie dochodziły. Kibiców z Jastrzębia trochę poniosło i po 1 tercji już witali się z gąską, wręczali sobie puchar, zapomnieli że są jeszcze 2 tercje, o finale nie wspominając, czasem lepiej trochę ostudzić rozmarzoną głowę, mniejsze rozczarowanie.
1200 -250JKH-500GKS-mniej niż100na środku=?
Pani Bagińska. Odstajesz od zespołu. Czas na karierę na rolbie.
I jak tam po finale, dalej jesteś taki mądry?
Wynik trochę zaskakujący, myślałem, że łatwiej Tychy sobie poradzą, ale w ewidentnym kryzysie są :D. Dla Jastrzębia brawa za walkę.
Od początku sezonu czytam tutaj, że GKS jest w kryzysie. Jak na ekipę, która jeszcze nie przegrała w tym sezonie za 3 pkt, ale za to ma 10 pkt przewagi nad drugą w kolejności, to faktycznie trener i pół zespołu do zwolnienia ;)
Pozdrawiam kryzysowo.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V