Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 10624

Dyscyplina taktyczna kluczem do zwycięstwa

2017-12-22 20:59:38

Tak grającą Unię Oświęcim jej kibice chcieliby oglądać zawsze. Biało-niebiescy po twardym i emocjonującym meczu pokonali Tauron KH GKS Katowice 4:0.


– Chcieliśmy pokazać naszym fanom, że porażka z Naprzodem była zaledwie wypadkiem przy pracy. Trzy punkty w starciu z czołową ekipą Polskiej Hokej Ligi bardzo nas cieszą – zaznaczył Adam Rufer, jeden z architektów zwycięstwa. Drugim był oczywiście Michal Fikrt, który według różnych danych obronił 35 lub nawet 40 uderzeń rywali. Co najważniejsze – zachował drugie w tym sezonie czyste konto.
 
Oświęcimianie zagrali dobrze taktycznie, skutecznie wyłączając z gry liderów katowickiego zespołu. Imponowali ofiarnością i nie unikali też twardych pojedynków pod bandami.

Świetne kontry

Spotkanie było bardzo wyrównane. Akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą, ale gole nie padły. Wpływ na to miała dobra postawa golkiperów, którzy momentami popisywali się świetnymi interwencjami.

Strzelecki impas został przełamany w 31. minucie, tuż po tym, jak dwuminutową karę kończył odsiadywać Martin Kasperlik. Biało-niebiescy wyprowadzili wtedy szybką kontrę. Adrian Kowalówka przejechał z krążkiem dobrych kilkanaście metrów, a następnie dograł wzdłuż bramki do Adama Rufera. Czeski napastnik zamknął akcję popisując się pięknym uderzeniem bez przyjęcia. 

Katowiczanie mogli szybko wyrównać, bo chwilę później Mateusz Gębczyk zarobił dwuminutowe wykluczenie. Michal Fikrt nie dał się pokonać, a i jego koledzy szybko wybijali gumę z własnej tercji. Po takim właśnie zagraniu Kamila Paszka, krążek trafił do kończącego karę Gębczyka. 22-letni defensor znalazł się w sytuacji sam na sam z Kamilem Kosowskim i podwyższył na 2:0. 

Głową w mur

Ten gol pozwolił oświęcimianom kontrolować przebieg meczu. GieKSa musiała zaryzykować i zagrać znacznie ofensywniej. Sęk jednak w tym, że podopieczni Toma Coolena mieli ogromny problem ze znalezieniem sposobu na Michala Fikrta, który momentami bronił jak w transie. 

Milowy krok w kierunku zwycięstwa biało-niebiescy zrobili na początku trzeciej odsłony. Kamil Paszek wygrał wznowienie, a Adam Rufer kropnął z pełnego zamachu. Guma znalazła się w katowickiej bramce po raz trzeci. 

I nie ostatni, bo na niespełna cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry pieczęć na zwycięstwie postawił Martin Kasperlik. Dynamiczny skrzydłowy ze stoickim spokojem wykorzystał rzut karny, który został podyktowany za faul Jakuba Wanackiego.


Powiedzieli po meczu:

Tom Coolen, trener Tauronu KH GKS Katowice:  – Wiedziałem, że będzie to ciężki mecz, cięższy niż poprzednie spotkania z Unią. Mieliśmy wiele okazji bramkowych, ale żadnej z nich nie potrafiliśmy wykorzystać. Oddaliśmy około 40 strzałów i normalnie z tego powinno paść kilka goli. Gdybyśmy zdobyli choć jedną bramkę, a na dodatek jako pierwsi, to wydaje mi się, że to spotkanie potoczyłoby się inaczej. Przełomowym momentem tego meczu był gol na 2:0, którego straciliśmy kończąc grę w przewadze. Żeby była jasność – nie jestem rozczarowany postawą zawodników, tym razem po prostu zabrakło szczęścia.

Jiří Šejba, trener Unii Oświęcim: – Wydaje mi się, że odkąd jestem trenerem Unii był to nasz najlepszy mecz. Pierwsza tercja była wyrównana, w drugiej momentami więcej z gry mieli rywale, ale to my strzelaliśmy bramki. Dwukrotnie ta sztuka udała nam się, gdy dopiero co zakończyliśmy okres gry w osłabieniu. Zrealizowaliśmy założenia taktyczne, byliśmy jednością na lodzie i na nasze konto wędrują trzy punkty.
 
Unia Oświęcim – Tauron KH GKS Katowice 4:0 (0:0, 2:0, 2:0)
1:0 - Adam Rufer - Adrian Kowalówka, Jakub Šaur (30:50),
2:0 - Mateusz Gębczyk - Kamil Paszek (33:59),
3:0 - Adam Rufer - Kamil Paszek (43:48),
4:0 - Martin Kasperlík – rzut karny (56:18).

Sędziowali: Przemysław Kępa (główny) - Marcin Młynarski, Mateusz Niżnik (liniowi)
Minuty karne: 14-10.
Strzały: 29-35..
Widzów: ok. 1200.

Unia: Fikrt – Vosatko, Bezuška; O. Kasperlik (2), Daneček (2), S. Kowalówka – Gębczyk (4), Gabryś; Haas, Tabaček, M. Kasperlik (4) – Šaur, A. Kowalówka; Wanat, Rufer (2), Paszek oraz Wojtarowicz, Lacheta.
Trener: Jiří Šejba

KH GKS: Kosowski – Wanacki, Čakajík; Strzyżowski (2), Rohtla, Themár – Devečka (6), Martinka; Malasiński, Fraszko, Wronka – Rąpała, Grof; Nahunko, Sawicki, Dalidowicz – Nowak, Krawczyk; Krężołek (2), Maciej Rybak, Michał Rybak.
Trener: Tom Coolen.



Powrót

Komentarze:

Gieksiarze mówili ostatnio często że są wstanie wygrać z wszystkimi......ale zapomnieli dodać że z wieloma mogą też przegrać..........Biało-Niebieski jest nasz Świat od tylu laaaat...')
Bałem się tego meczu,bo on właśnie był tym który miał pokazać gdzie jesteśmy dziś
Ale jednomyślność XD
według mnie to był mecz na przełamanie-teraz tylko lepiej!HEJ,HEJ NASZ KS!!!
B. Fraszko : "Jesteśmy w stanie wygrać z każdym" .........ale przegrać również......
..możemy wygrac z każdym..o ile nam dadzą albo sędzia pomoże.. ( Fraszka niejakiego B.Fraszki)
bananowa liga , tu każdy z każdym może wygrać !!!
Cieszy zwycięstwo i czyste konto. Szkoda tylko, że taką eLkę zobaczyliśmy pierwszy i ostatni raz w tym sezonie :) noo chyba, że znowu trafimy na Gieksę :) TYLKO UNIA!
rozumiem ,że mówisz o elce w sensie-ten mecz?
Szacun dla Morsów,że nas odwiedzili-pozdro!
Jeśli Firht nie miał dnia konia a Unia nie zagrała na 200% to komentarz może być tylko jeden - ŻENADA. Mam nadzieję, że plotki o wyj... Coolena i powrocie Płachty są prawdziwe !!!!
I podobno Domogała ma być Prezesem
Fikrt!Michal Fikrt!
Wizytówka hokeja, takie widowisko chce się oglądać zawsze ! Jeśli ktoś był pierwszy raz na meczu hokeja takie spotkanie może go tylko przekonać do tego sportu. Świetny mecz w wykonaniu Unitów, taki zespół chciałbym widzieć w każdym spotkaniu, walka, ambicja, zaangażowanie, poświęcenie, nieodpuszczanie, co najważniejsze gra z głową. Fajnie było zobaczyć znowu pełną eLke prowadzącą głośny doping, jednak brakowało tego, szkoda że ostatnio to bardzo rzadki widok.

4 do 0 Oświęcim żegna ... !!!
Znakomity prezent na święta, DZIEKUJEMY !!! Dla wszystkich fanatykow hokeja WESOŁYCH ŚWIĄT
widzicie co doping robi z naszymi!trzeba na wyjazdy się organizować a nie *ić przed monitorem
*pie rrr do lić
Ale mnie Coolen rozbawił. Cyganom brakło szczęścia. Do czego? Do 4-1? Unia była dziś lepsza i zasłużenie wygrała. Nawet kary z kapelusza pana Kępa Show nie pomogły.
Tak samo jak gada o 40 strzałach oddanych a w protokole 29 hahah
Wszyscy się dziś cieszą a ja mam pytanie do naszych hokeistów: dlaczego zrobiliście taką krzywdę liczbie? Nie wstyd wam ? ;)
A co do samego meczu - chcę więcej!!
Bravo Unia nic tak nie cieszy jak przegrana cyganów...
Fiki- Man on the match. Wygrał nam mecz, jego parady i przegląd pola coś fantastycznego. No i gratulacje dla całej drużyny. Super mecz. Unia!
A liczba siedzi i zawija do sreberka:}}}
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V