Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4028

Orlik bez szans. Hat trick Vitka

2017-12-19 20:49:58

Hokeiści MH Automtyki Gdańsk odnieśli pewne zwycięstwo 5:1 z PGE Orlikiem Opole w meczu 26. kolejki Polskiej Hokej Ligi. Hat trickiem popisał się niezawodny czeski napastnik Josef Vítek.


Wtorkowe spotkanie było bardzo ważne dla obu drużyn. MH Automatyka zajmowała szóstą lokatę, a PGE Orlik Opole ósmą, z szansą na wyprzedzenie Unii Oświęcim i zbliżenie się na odległość trzech punktów do gdańszczan. Do składu Automatyki wrócili: Adam Skutchan, Krzysztof Kantor i Michaił Samusienka, za to w ekipie przyjezdnych zabrakło tylko Filipa Stopińskiego. 

Pierwsza tercja była bardzo wyrównana. Oba zespoły miały swoje sytuacje, ale świetnie spisywali się bramkarze. Aleksandr Trianiczew już w 3. minucie dał popis swoich umiejętności, kiedy to wyłapał potężny strzał Maciejewskiego. Goście odpowiedzieli kontrą 2 na 1, ale do odsłoniętej bramki nie trafił Miroslav Zaťko. 

Gospodarze ciągle atakowali, ale cudów w bramce dokonywał Trianiczew. Najlepszą interwencję zanotował w 14. minucie, kiedy to „okradł” z bramki Stebera. Kapitan MH Automatyki miał przed sobą pustą bramkę, ale fantastycznie Rosjanin zdołał się przemieścić. 

Pierwsza bramka padła dopiero w 23. minucie, a sposób na Aleksandra Trianiczewa znalazł Josef Vítek , który z najbliższej odległości dobił krążek do bramki. Gospodarze stopniowo uzyskiwali przewagę, co tylko ułatwiała im krótka ławka gości. Mimo wielu strzałów rosyjski bramkarz nie dał się pokonać po raz drugi. Dopisało mu też szczęście, bo po strzale Stebera krążek odbił się od słupka. Haradziecki też mógł mówić o szczęściu, gdyż Kisielewski ostemplował obramowanie bramki. 

Kiedy wydawało się, że druga tercja skończy się na skromnym 1:0, na 27 sekund przed syreną Petr Polodna uderzył skaczący krążek, a ten wpadł tuż obok odbijaczki Trianiczewa, który nie mógł nic zrobić w tej sytuacji. Był to typowy gol do szatni. 

Tuż po rozpoczęciu gry w trzeciej tercji karę otrzymał Josef Vítek. Opolanie wykorzystali okres liczebnej przewagi i strzelili kontaktową bramkę. Jonas Höög wpakował krążek przy bliższym słupku, a ten wypadł z bramki i sędzia Zbigniew Wolas wolał obejrzeć powtórkę wideo, aby upewnić się, że krążek znalazł się w siatce. Wątpliwości nie było i mieliśmy 2:1. 

Vítek momentalnie zrehabilitował się już 19 sekund później i zdobył bramkę na 3:1, okazując się najsprytniejszy w zamieszaniu podbramkowym. Goście mogli momentalnie odpowiedzieć, ale dwie próby Hööga zatrzymał Haradziecki. 

Dotychczasowy bohater gości – Aleksandr Trianiczew w 53. minucie popełnił fatalny błąd. Opuścił bramkę, aby przejąć krążek tuż za nią, ale do gumy dopadł Josef Vítek i bez większych ceregieli umieścił go w siatce. W ten oto sposób skompletował hat tricka. Wynik spotkania na 5:1 ustalił w 59. minucie Filip Pesta, który zbił krążek po strzale Strużyka. Golkiper przyjezdnych reklamował zagranie wysokim kijem, ale sędzia główny uznał bramkę. 

Dzięki tej wygranej MH Automatyka wskoczyła na piąte miejsce w tabeli i wyprzedziła TatrySki Podhale Nowy Targ. Już w najbliższy czwartek PGE Orlik Opole uda się do Krakowa na bardzo trudny mecz z Cracovią, natomiast gdańszczanie w piątek pojadą do Jastrzębia-Zdroju na spotkanie z JKH GKS-em. 


Dwugłos trenerski:

Robert Błażowski, drugi trener MH Automatyki: - Był to bardzo ważny mecz i zależało nam na tym, żeby go wygrać. Pierwsza tercja była najbardziej wyrównana, a potem zaczęliśmy zyskiwać przewagę i stwarzać sobie sytuacje. Był to dobry mecz, nie dostawaliśmy dużo kar i trzymaliśmy się z dala od boksu kar. Dobrze funkcjonowała praca na bramkarzu i dobitki, bo tak dziś zdobyliśmy bramki. Dopisało nam szczęście. Cieszymy się ze zwycięstwa. 

Jacek Szopiński, trener PGE Orlik: - Gratuluje gdańszczanom zwycięstwa. Bardzo chcieliśmy wygrać dzisiejszy mecz i zbliżyć się do „szóstki”. Niestety zagraliśmy jeden z najgorszych meczów w sezonie, o ile nie najgorszy. Masa błędów, bramki, które tracimy to „swojaki” po naszych wielkich błędach i przeciwnik dostaje krążek na tacy. Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku i powinniśmy się wstydzić. Były okazje, ale zabrakło nam skuteczności. Mimo tego nie składamy broni i nadal walczymy o play-off. Decydujący będzie styczeń, kiedy to jest nawał meczów. My zrobimy wszystko, żeby wygrać ich jak najwięcej. 


MH Automatyka Gdańsk – PGE Orlik Opole 5:1 (0:0, 2:0, 3:1)
1:0 Josef Vítek – Petr Polodna, Vlastimil Bilčík (22:58)
2:0 Petr Polodna – Oskar Lehmann, Jan Steber (39:33)
2:1 Jonas Höög – Milan Baranyk (42:04, 5/4)
3:1 Josef Vítek – Petr Polodna, Patryk Wysocki (43:23)
4:1 Josef Vítek (52:45)
5:1 Filip Pesta – Mateusz Strużyk, Szymon Marzec (58:54)

Sędziowali: Zbigniew Wolas (główny) – Patryk Kasprzyk, Rafał Noworyta (liniowi)
Strzały: 47 – 25.
Minuty karne: 4 – 8.
Widzów: 1500.

MH Automatyka: Haradziecki (Witkowski n/g) - Bilčík , Maciejewski; Steber, Polodna, Vítek – Lehmann, Mund; Szczerbakow, Stasiewicz, Skutchan – Dolny, Wysocki; Strużyk, Pesta, Marzec oraz Kantor; Różycki, Samusienka, Wrycza.
Trener: Andrej Kawalou.

PGE Orlik: Trianiczew (Kieler n/g) – Gawlik, Sordon; Lorek, Szydło, Gorzycki – Bychawski, Zaťko; Kisielewski, Höög , Baranyk – Sznotala, Kostek; Przygodzki, Trandin, Meidl oraz Wąsiński.
Trener: Jacek Szopiński



Powrót

Komentarze:

Brawa dla Orlika za walke, ale to Stocznia dzis byla lepsza i wygrala zasluzenie. Byly ponad trzy tygodnie wolnego a zarzad nie sciagnal zadnego zawodnika pomimo tego, ze mamy dwa wolne miejsca dla obcokrajowcow to chyba byl znak , ze odpuszcamy walke o szostke...
Prosze Cię, za co brawa, za pogrom w Gdańsku? To jest wstyd i tu żadne brawa się nie należą, kolejny mecz przegrywamy 5-1, a było by pewnie więcej gdyby nie znakomita postawa Trianiczewa w pierwszej tercji. Klub się sypie, a Ty z brawami wyskakujesz.
To, ze klub sie sypie to nie wina zawodnikow na tyle ile maja sil to walcza i za to im sie naleza brawa jak na taki sklad jakim dysponujemy to i tak uzbieralismy sporo punktow. Problem jest w tym, ze zarzad nie potrafi zbudowac druzyny liczacej minimum 4 piatki jakby w naszym skladzie bylo 6 zawodnikow kontuzjowanych co w hokeju czesto sie zdarza to mielibysmy problem aby uzbierac dwie piatki tak sie nie da grac...
Orlik ogolony,nastepne do golenia Jastrzebie .
Ogolimy piorka wszystkim ptaszkom!
Uważaj żeby Was Jastrzębie nie ogoliło na łyso !
Coś złego dzieje się z Orlikiem i jeśli nie wiadomo z jakiego powodu to w ciemno można założyć, że chodzi o kasę. Myślę, że PGE nie chce dawać kasy bo możliwe, iż obawia się przękretów zarządu klubu.
Jak będziemy grać na pełne 4 formacje to wy będziecie piszczeć od brania lania
Brawo Gdańsk. Trzeba przyzwyczajać Tych na Południu, że na Północy też jest hokej. Mam nadzieję, że w następnym sezonie wróci Toruń do PLH, wtedy okaże się na ile stać drużyny na Południu. Czy wytrzymają sezon na dojazdach, czy będą piszczeć w połowie sezonu, że kasy nie ma.
Trzeba Was nauczyć pokory i to nie długo ....!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V