Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7578

Puchar Kontynentalny: GKS Tychy na drugim miejscu

2017-10-22 15:32:02

GKS Tychy na drugim miejscu zakończył w Rydze udział w turnieju grupy B drugiej rundy Pucharu Kontynentalnego. Dziś tyszanie pożegnali się z rozgrywkami zwycięstwem nad Donbasem Donieck.



Mecz GKS-u z Donbasem nie miał wielkiego ciężaru gatunkowego, bo obie drużyny wcześniej straciły szansę na awans do trzeciej rundy. Wczoraj zapewnił go sobie zespół Kurbads Ryga. W bramce wicemistrzów Polski, podobnie jak we wczorajszym spotkaniu z Narwa PSK, szansę dostał 19-letni Kamil Lewartowski. Między słupkami w ekipie mistrzów Ukrainy stanął jego rówieśnik Bohdan Diaczenko, który jednak - w przeciwieństwie do Lewartowskiego - jest w swoim zespole nominalnym numerem 1.

Donbas w tym sezonie wygrał wszystkie 12 meczów w lidze ukraińskiej, ale nie są to obecnie najsilniejsze rozgrywki, co widać było w dwóch pierwszych występach drużyny Serhija Witera w Pucharze Kontynentalnym. Drużynę Narwa PSK, którą GKS rozgromił 11:0 Ukraińcy pokonali tylko 4:2, a wczoraj przegrali z Kurbads 1:8. Dziś w pierwszej tercji także byli raczej tłem dla GKS-u Tychy. Na pierwszego gola tyszanie kazali swoim kibicom czekać do 14. minuty. Wtedy zadziałał element, którym wczoraj zdobyli aż 7 z 11 goli przeciwko mistrzom Estonii, czyli przewaga. Na listę strzelców wpisał się Filip Komorski, który w sobotnie popołudnie tylko asystował, choć aż czterokrotnie.

W 17. minucie po ładnym podaniu Kamila Kalinowskiego szybkim strzałem na 2:0 podwyższył Jakub Witecki, a jeszcze przed końcem pierwszej tercji Michael Cichy zdobył trzeciego gola podczas gry w osłabieniu. Cichy na linii niebieskiej we własnej tercji obronnej odebrał krążek rywalowi i w sytuacji "sam na sam" nie dał szans Diaczence.

W drugiej odsłonie jednak Donbas odrobił dwa gole. Wszystko zaczęło się w 23. minucie, gdy Witalij Lalka po rozegraniu "zamka" w przewadze trafił na 1:3. A później tyszanie łapali kolejne kary, ustanawiając pewnie jeden z rekordów. W odstępie dokładnie 116 sekund sędziowie nałożyli na wicemistrzów Polski aż 5 wykluczeń. Z graczy obecnych jednocześnie w boksie kar dałoby się wtedy stworzyć pełną "piątkę". Oznaczało to jednak, że rywale łącznie przez nieco ponad 3 minuty bez przerwy mogli grać w podwójnej przeadze. GKS długo bronił się dzielnie, ale w końcu w 31. minucie Serhij Kuzmik zdobył bramkę kontaktową. Na wykorzystanie gry 5 na 3 w polu mistrzowie Ukrainy potrzebowali aż 2 minut i 52 sekund.

Wynik 3:2 utrzymał się na koniec drugiej tercji. Wydawało się, że takim rezultatem zakończy się cały mecz, bo w trzeciej odsłonie długo żaden gol nie padł. Ale kiedy Adam Bagiński w ostatniej minucie został za spowodowanie upadku przeciwnika odesłany na ławkę kar, Witer wycofał z bramki Diaczenkę i podjął próbę doprowadzenia do remisu w grze 6 na 4 w polu. Ukraińskiej ekipie się to nie udało, a dodatkowo Patryk Kogut skierował krążek do jej pustej bramki i ustalił wynik na 4:2.

GKS Tychy zajął więc w grupie B Pucharu Kontynentalnego drugie miejsce, a Donbas zakończył udział w imprezie na trzeciej pozycji.

GKS Tychy - Donbas Donieck 4:2 (3:0, 0:2, 1:0)
1:0 Komorski 13:34 (w przewadze)
2:0 Witecki - Kalinowski - Galant 16:18
3:0 Cichy 18:07 (w osłabieniu)
3:1 Lalka - Wład - Karanczuk 22:19 (w przewadze)
3:2 Kuzmik - Lalka 30:49 (w podwójnej przewadze)
4:2 Kogut - Pociecha - Galant 59:45 (w osłabieniu, pusta bramka)
Strzały: 49-24.
Minuty kar: 30-12.
Widzów:
576.

GKS:
Lewartowski - Ciura, Pociecha, Kalinowski, Galant, Witecki - Bryk, Kotlorz, Bagiński, Gościński, Rzeszutko - Górny, Kolarz, Szczechura, Woźnica, Cichy - Komorski, Kogut, Jeziorski. Trener: Andrej Husau.

Donbas: Diaczenko - Aleksandrow, Ihnatenko, Lalka, Kostikow, Zacharow - Firsow, Hryhoriew, Kowalenko, Mostowy, Nowikow - Wład, Ordynsky, Łuhowy, Karanczuk, Kuzmik - Żownir, Szpak, Swiszew, Ruban. Trener: Serhij Witer.

Pewny już awansu zespół Kurbads dziś na koniec imprezy z nadspodziewanie dużym trudem uporał się z najsłabszą drużyną turnieju Narwa PSK wygrywając tylko 2:1. Zwycięskiego gola dla gospodarzy strzelił znany z występów w Toruniu kapitan drużyny Toms Bluks. Wcześniej na listę strzelców wpisał się także Sandis Zolmanis, a stojący w bramce nominalny numer 2 Nils Grinfogels zatrzymał 13 strzałów. W trzeciej rundzie Pucharu Kontynentalnego poprzeczka przed ekipą Kurbads będzie już zawieszona wyżej. W dniach 17-19 listopada mistrzowie Łotwy zagrają w grupie D w Danii z miejscowym Rungsted IK, wicemistrzem Białorusi Junostią Mińsk oraz zwycięzcami play-offów ligi brytyjskiej Sheffield Steelers.

Kurbads Ryga - Narwa PSK 2:1 (0:1, 1:0, 1:0)
0:1 Kuznetsov - Švarõgin 04:13
1:1 Zolmanis - Sprukts - Valters 23:19
2:1 Bluks - Cipulis 49:08
Strzały: 39-14.
Minuty kar: 8-12.
Widzów: 781.


Tabela

 

Miejsce
Drużyna
Mecze
Gole
Punkty
1.
Kurbads Ryga
3
15-4
9
2.
GKS Tychy
3
17-7
6
3.
Donbas Donieck
3
7-14
3
4.
Narwa PSK
3
3-17
0






Powrót

Komentarze:

Teraz pozostaje gdybać, co by było jakby w pierwszym meczu zamiast ręcznika na bramce stał Lewartowski. Cóż, mądry Polak po szkodzie. Mam nadzieję, że to Kamil na dłużej będzie teraz nr 1 w GKS.

A Murray (który takiemu Zigardiemu do pięt nie dorasta) będzie w składzie GKS tak długo, aż nie znajdą bramkarza będącego wzmocnieniem, a nie wyrobnika. Sorry, ale nie. Nie dla 30-letniego średniaka, który zap...dolił SP, PK a w lidze jest kilku skuteczniejszych bramkarzy do niego, pomimo tego że ma jedną z lepszych obron przed sobą. To nie zawodnik na finał ligi czy 3 rundę PK, a to powinno być dla GKS minimum.
Oho. Już wiedzę znaleźli się krytykanci, którzy potrafili postawić kilka minusów, ale żadnen nie miał na tyle jaj, żeby coś odpisać.

A wiecie co o amerykańskim gwiazdorku powiedział po meczu trener GKS? Jak nie wiecie, to tu to macie od ok. 1:50 min:
https://www.youtube.com/watch?time_continue=114&v=KX3ZsZ_M_08

Coś widzę że ten oszołm (z Kurbads SVS 83%, ale za to 12 minut kar) raczej nieprędko odbuduje swoją pozycję w oczach Gusova.
+ 0,40 min: https://www.youtube.com/watch?v=ZFv6G7pdo3I
z tym Stefanem to poszedłeś po bandzie - obaj mają tak samo słabą psychikę... to przez niego w zeszłym sezonie dostaliśmy w finale...
Tylko że Stefan oprócz tego, że miał słabą psychikę, to miał dobre umiejętności aktorskie ;) a do tego potrafił złapać parę krążków w meczu, które powinny wpaść. Vide: finały PK w Rouen, finał PP w Krakowie, PO 2015 rok. Natomiast Murray jak na razie nie pokazał dosłownie nic. Co miało wpaść - wpadło. Co można było wyciągnąć - wyciągnął. Żadej spektakularnej obrony, niczego czym by się wyróżnił.

Dlatego Gusov spokojnie mógł go bez straty zastąpić 19-latkiem, który się spiął bo dostał swoją szansę. I oby ją wykorzystał, jak kiedyś Sobecki po odejściu Kiecy. Był zawsze drugim, praktycznie bez szans na wyjście, a po dwóch latach był dwukrotnym medalistą i mistrzem Polski. Ktoś na niego postawił, bo się nie bał. Gusov wygląda na takiego, kto ma na tyle jaj, żeby właśnie postawić na młodego z widokami na przyszłość.
100 % racji Lucip
Ja dodam od siebie, ze Murray w Orliku w zeszlym sezonie gral nierowno i mial bardzo slabe mecze. W play offach gral fatalnie jedzie troche na opinii z pierwszego sezonu, ktory mial w PLH bardzo udany.
W Tychach każda gwiazda z naszej ligi gaśnie. Srebro nie jest złe. Trzeba się cieszyć.
w tTchach nikt nie wyciąga wniosków... ileż to już razy ściągamy zagranicznych zawodników, których w poprzedich sezonach ściągnęły inne krajowe kluby i tam grały przynajmniej na początku świetnie a później równia pochyła... a dlaczego - bo goście już wiedzą że nie trza się u nas napocić żeby zarobić kasę... wystarczyło spiąć poślady w pierwszym sezonie i kilka następnych można się poślizgać...
dlatego jak już chcemy zakontraktować jakiegoś zagraniczniaka to tylko i wyłacznie nieskażonego grą w naszej lidze!!! no i darujmy se akcje typu Kolonos bo to śmiech na sali... po prostu Bednarski kosztem drużyny chciał błysnąć w mediach bo dawno o nim już nie gadano a on ma parcie na szkło...
dzięki chłopaki za grę do ostatniej minuty.. szkoda, że pierwszy mecz nie był ostatnim w tym turnieju.
Jasiek może i przeciętnie broni ale ciekawe na kogo postawi w środę przeciwko Cracovii.Jeżeli będzie konsekwentny w tym co mówi to powinien postawić na Lewartowskiego.
Murray jest przereklamowany. Im szybciej ktoś to zauważy tym większe szanse dla drużyny.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V