Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6977

Pewne zwycięstwo „Pasów”. Cztery gole Dziubińskiego

2017-09-20 21:22:18

Comarch Cracovia odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu. Mistrzowie Polski pokonali w Oświęcimiu miejscową Unię 7:3, a sporą cegiełkę do tego zwycięstwa dołożył Krystian Dziubiński, który zdobył cztery gole.


Koledzy tak zagrywali mi krążki, że pozostawało tylko postawić kropkę nad „i” – stwierdził „Dziubek”.

Niemniej spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia biało-niebieskich. W 13. minucie ładną indywidualną akcją popisał się Patryk Malicki, który z rywalem na plecach przejechał obok Rafała Radziszewskiego, lecz w ostatnim akordzie tej akcji nie zdołał oddać strzałów. Zdecydował się za to na wycofanie krążka, do którego błyskawicznie podjechał Wojciech Wojtarowicz i bez większych problemów umieścił go w siatce.

Ten gol rozsierdził krakowian do tego stopnia, że jeszcze przed przerwą odpowiedzieli z nawiązką. Na listę strzelców wpisali się Krystian Dziubiński i Petr Kalus, a oba trafienia dzieliły zaledwie 72 sekundy.

Po zmianie stron oświęcimianie zdołali wyrównać, wykorzystując okres gry w przewadze. Rafała Radziszewskiego precyzyjnym uderzeniem w długi róg zaskoczył Jakub Šaur.

Po tej bramce ataki krakowian zyskały na częstotliwości i jakości. Efekt? Dwie bramki autorstwa Dziubińskiego (piękna indywidualna akcja) i Sýkory. 

Gospodarze pod koniec drugiej tercji mogli wrócić do meczu, ale nie zdołali wykorzystać blisko dwóch minut gry w podwójnej przewadze. – W tym sezonie przewagi nam się nie układają. Na treningach sporo uwagi poświęcamy temu elementowi, ale na razie nie ma efektów. Cóż, trzeba pracować znacznie ciężej – przyznał Jerzy Gabryś, kapitan biało-niebieskich

Dobrze nastawiony celownik miał dziś Krystian Dziubiński, który jeszcze przed przerwą podwyższył na 5:2. To był pierwszy z dwóch kluczowych momentów w tym spotkaniu.

Drugi miał miejsce na początku ostatniej odsłony, gdy na trafienie debiutującego w barwach Unii Adama Rufera odpowiedział nie kto inny – jak Dziubiński. Pieczęć na zwycięstwie postawił niezwykle doświadczony Damian Słaboń, który wykorzystał dobre dogranie Filipa Drzewieckiego.


Powiedzieli po meczu:

Rudolf Roháček, trener Cracovii: – Unia na początku nas zaskoczyła swoją taktyką. Grała zdyscyplinowanie i odważnie w pierwszej tercji. Wykorzystaliśmy potencjał naszych formacji i w przebiegu całego meczu miało to przełożenie na rezultat, bo rywale mieli do dyspozycji tylko trzy ataki i trzy pary obron. Bardzo dobrze zaprezentował się Krystian Dziubiński, który zdobył cztery bramki i niejako przesądził o losach tego spotkania. Puentując to był naprawdę dobry mecz, a my cieszymy się z trzech punktów.

Josef Doboš, trener Unii: – Nie było to złe spotkanie w naszym wykonaniu, dziś wiele goli straciliśmy praktycznie z pola bramkowego. Cracovia jest bardzo mocną drużyną, która potrafi wykorzystać każdy błąd rywala i każdą nadarzającą się okazję. My też mieliśmy swoje szansę, ale Rafał Radziszewski dobrze bronił swojego posterunku. To była właśnie ta różnica. Nie muszę chyba przypominać, że z taką drużyną jak "Pasy" trzeba wykorzystać każdy jej błąd. 


Unia Oświęcim – Comarch Cracovia 3:7 (1:2, 1:3, 1:2)
1:0 - Wojciech Wojtarowicz - Patryk Malicki (12:49),
1:1 - Krystian Dziubiński - Maciej Urbanowicz, Damian Kapica (17:57, 5/4),
1:2 - Petr Kalus - Tomáš Sýkora, Teddy Da Costa (19:09),
2:2 - Jakub Šaur - Radim Haas (26:27, 5/4),
2:3 - Krystian Dziubiński - Maciej Kruczek (27:29),
2:4 - Tomáš Sýkora - Petr Kalus, Lukáš Zíb (29:07),
2:5 - Krystian Dziubiński - Petr Šinágl, Patryk Wajda (38:04),
3:5 - Adam Rufer - Sebastian Kowalówka, Jan Daneček (40:23),
3:6 - Krystian Dziubiński - Petr Šinágl, Mateusz Rompkowski (44:55),
3:7 - Damian Słaboń - Filip Drzewiecki, Rafał Dutka (55:48).

Sędziowali: Maciej Pachucki (główny) - Sebastian Adamoszek, Maciej Byczkowski (liniowi)
Minuty karne: 4-14 (cztery minuty kary technicznej).
Strzały: 27-33.
Widzów: ok. 700.

Unia: Fikrt (od 38:05 Łazarz) – A. Kowalówka, Vosatko; Rufer (2), Daneček, S. Kowalówka – Gabryś, Paszek; Piotrowicz (2), Haas, Tabaček – Gębczyk, Šaur; Malicki, Wanat, Wojtarowicz.
Trener: Josef Doboš.
 
Comarch Cracovia: Radziszewski – Zíb (2), Dąbkowski; Sýkora, Da Costa (2), Kalus – Kruczek, Novajovský (2); Urbanowicz, Bryniczka, D. Kapica (2) – Rompkowski Wajda; Šinagl, Dziubiński, Domogała – Noworyta (2), Dutka; Zygmunt, Słaboń, Drzewiecki.
Trener: Rudolf Roháček.



Powrót

Komentarze:

Grająca na pół gwizdka Cracovia obnażyła całe nasze dziadostwo. Zero pomysłu na grę. Obrona nie istnieją,przewag nie umiemy rozgrywać,a napastnicy mylą hokej z jazdą figurową. Strach myślec co będzie dalej,bo sezon dopiero co się zaczął.
Spadek do pierwszej ligi. Kazdy obudzi sie z reka w nocniku. Z tego co wiem to tylko SMS nie zaliczy spadku, to my zaliczymy glebe. Brawo zarzad, brawo prezes ktorej nawet na meczach nie widac, brawo Kram-tylko za co, wypowiedzi medialne. Nic nie robicie, pozjadaliscie rozumy. Doprowadzacie NASZ klub do ruiny. Jakim prawem. Kim jestescie! Macie Nasza Unie gleboko w czterech
a dejcie spokój Pani prezes,Ona ma teraz na głowie przetargi na nowe autobusy a nie jakis tam hokej
Eme jak pani prezes nie ma głowy do hokeja,to niech złoży dymisję.Na razie jej działania to jedna wielka kompromitacja.
Wynik raczej do przewidzenia. Craxa gra w CHL , jej jedna piątka jest więcej warta niż nasza cała drużyna. Patrząc na ostatnie wyniki, to i tak nieźle. Nie wiem o so kaman, może mieli wygrać ? Raczej nie, a i dobrze że dwucyfrówki nie było uff
Magda Gessler by się w tej chwili przydała i to wszystko poukładała...;-)
Brawo za walkę. Cracovia poza zasięgiem nie tylko naszym ale wszystkich poza GKS. Ich jedna piątka droższa od całej Unii. Ale przewagi 5 na 3 przez 2 minuty powinno się strzelać. Brakuje poukładania i koncepcji. Na plus znowu Łazarz. Chłopaku, kariera przed Tobą!! W piątek mecz prawdy. Zobaczymy na co w tym sezonie możemy liczyć. Ps. Jest jakiś obserwator sędziów na meczach. Pachucki to jest już poziom poniżej wszelkiej krytyki. Kara z kapelusz, potem spalony którego nie ma i Unia traci gola. Z drugiej strony odgwizduje kare techniczną dla Cracovii mimo że było wszystko OK. Unia strzela. Chłop ma problem z liczeniem do 6!!!
Ilość widzów robi wrażenie, zwłaszcza na nas z Krakowa.
Liczba :)
Niech będzie Liczba,
Tylko u Was przy obecnej Cracovii jest tyle widzów. U nas jest nieciekawa sytuacja stąd duża część kibiców popier*oliła sprawę. A szkoda...
nie ma co się napinać, czy też oszukiwać samego siebie. warto prześledzić przeciętne frekwencje na meczach wszystkich druzyn, z roku na rok spada wszedzie. to, czy jakas druzyna wygrywa czy ni edziala na krotka mete, jak Unia wygrywala mistrzostwa rok po roku, tez jej frekwencja spadala, choc to inne czasy byly i ten spadek to teraz bylaby gorka. obecnie standartem jest frekwencja 500-1000 osob, w porywach 1500 od swieta. radze si eprzywyczajac, bo lepiej nie bedzie.
Kwestia frekwencji jest trudna do rozstrzygnięcia... Nie roztrząsałbym jej na bazie meczu w środku tygodnia. Wczoraj nie mogłem, a na pewno będę w najbliższy piątek. Z drugiej strony by zwiększyć frekwencję nie starczy tylko otwierać kasy i wpuszczać kibiców. Klub musi kreować dookoła drużyny pozytywną atmosferę, nawet gdy jest mniej kolorowo. U Nas w UNII atmosfera siada już na wejściu... nędza budynku i jego otoczenia, te cholera pustaki w oknach sali gimnastycznej, brudne krzesełka na szarym betonie, nędza rolb, jakaś przedpotopowa skrzynka pod sufitem ze szczerbatymi napisami, kible jak najgorszych dworców PKS czy PKP, itd. Brak gadżetów. Wydawnictw, zdjęć. Strona www to wstyd. Czy nie można zrobić fajnych zdjęć zawodników i drużyny. Czasami sam się sobie dziwię, że zarywam inne rzeczy i siedzę marznąć w tyłek, słuchając tradycyjnego tańca z kur...wami. Czasami trzeba Nam przypomnieć, że UNIA wciąż gra i walczy, że mimo wszystko możemy z Niej być dumnymi, podnosząc w górę szaliki... Fajnie byłoby kupić ładną czapkę UNII czy koszulkę z zastrzeżeniem, że idzie to na konto UNII, a nie na imprezę. Zawsze UNIA OŚWIĘCIM!!!
Smutne to co piszesz ale niestety prawdziwe!
@White 100/100
Rufer mial zastapic Rihe, a jak narazie to poziom starszego Kasperlika. Lukas nawet bez formy byl bardziej widoczny i wiecej wnosil do gry. z meczu to trzeba przyznac ze chyba Haas czuje ze mu sie pod * pali bo zaczal zpierdzielac na lodzie - pytanie tylko jak dlugo.
Może przemawia przeze mnie hurra optymizm, ale rozmiar przegranej nie przeraża mnie. Nie mam wrażenia klęski, jak było po meczu z GKS Katowice. Nowy nabytek pokazał się z dobrej strony. Przysłowiowa szklanka jest w połowie pełna :) ZAWSZE Z UNIĄ!!!!
Klęska to klęska. Nieważne czy przyjeżdża śmietanka ligi czy drużyna z ostatniego miejsca. Jakoś nie trafia do mnie wytłumaczenie, że jak przegrana po walce to mniej bolesna. Na plus tylko Rufer.

Ps. Liczba na obronę!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V