Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6228

Wysoka wygrana tyszan

2017-09-17 21:19:21

Hokeiści GKS-u Tychy pokonali na własnym lodzie Polonię Bytom 6:2. Dwie bramki dla wicemistrzów Polski zdobył Bartłomiej Jeziorski. Trójkolorowi pozostali jedyną drużyną w PHL, która nie straciła punktu.


Tyszanie rozpoczęli mecz z wysokiego "C". Już w 3. minucie Alex Szczechura rozpracował defensywę bytomian, po czym oddał krążek do Michaela Cichego, a ten mocnym strzałem z linii niebieskiej otworzył wynik spotkania. Chwilę później Mateusz Bryk dał ponieść się emocjom i brutalnie sfaulował Marcina Frączka. Tyski defensor został odesłany przez sędziego do szatni, a bytomianie przez pięć minut zagrali w przewadze.

Pół minuty później do remisu doprowadził Richard Bordowski, popisując się strzałem pod poprzeczkę z bliskiej odległości. Tyszanie na to trafienie odpowiedzieli golami Adama Bagińskiego, który pokonał Ondřeja Raszkę strzałem "z klepy" w krótki róg bramki, oraz Kamila Kalinowskiego i Bartłomieja Jeziorskiego. Bramki dwóch ostatnich padły po ładnie rozegranych akcjach.

Gospodarze świetnie rozpoczęli także drugą odsłonę. Już 42. sekundy po wznowieniu Bartłomiej Pociecha wjechał pomiędzy obrońców Polonii i pokonał Raszkę, który zaraz po tym golu opuścił swój posterunek, robiąc miejsce Filipowi Landsmanowi. Ta zmiana przyniosła wiele dobrego w grze obronnej gości, którzy mogli polegać na bramkarzu rezerwowym. Landsman niejednokrotnie uratował skórę kolegom. W 27. minucie bytomski golkiper dwukrotnie w świetnym stylu obronił strzały Michaela Kolarza i Ilji Kaznadzieja. W 40. minucie bytomianie zostali skarceni po raz kolejny, kiedy to Bartłomiej Jeziorski zmienił tor lotu krążka po strzale Filipa Komorskiego.

W trzeciej tercji tyszanie nieco spuścili z tonu. Kontrolowali spotkanie, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na Filipa Landsmana. Bardzo blisko zmiany tego stanu rzeczy był Radosław Galant w sytuacji sam na sam w 46. minucie, lecz blokowany przez Bartłomieja Stępienia nie zdołał zmieścić krążka w siatce. W 57. minucie gry gola na otarcie bytomskich łez strzelił Richard Bordowski.

Powiedzieli po meczu:

Zbigniew Szydłowski, drugi trener Polonii Bytom: - Po błędach taktycznych w pierwszej tercji, których popełniliśmy zbyt dużo, przegrywaliśmy 1:4. Trzeba przyznać, że te gole zdobyte przez rywali ustawiły dalszy przebieg tego meczu. GKS Tychy mógł kontrolować pojedynek, był dziś drużyną lepszą i szybszą. Jeśli chodzi o nasz zespół, to dobrą zmianę dał Filip Landsman. Wynik mógł być wyższy, ale skończyło się 6:2. Teraz musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki tym bardziej, że czekają nas teraz mecze o "sześć" punktów.

Andrej Husau, trener GKS Tychy: - Nasza drużyna grała dobrze w pierwszej i drugiej tercji. Tak jak powiedział tutaj kolega, byliśmy lepsi, szybsi, było kilka dobrych akcji. Za trzecia tercję pragnę przeprosić naszych kibiców, tak się nie gra u siebie. W sumie z wyniku jesteśmy zadowoleni, ale musimy iść dalej.

GKS Tychy – Polonia Bytom 6:2 (4:1, 2:0, 0:1)
1:0 - Michael Cichy - Bartłomiej Pociecha, Bartłomiej Jeziorski (2:31, 5/4),
1:1 - Richard Bordowski - Filip Stoklasa,Roman Maliník (3:32, 5/4),
2:1 - Adam Bagiński - Mateusz Gościński, Bartosz Ciura (09:44),
3:1 - Kamil Kalinowski - Bartłomiej Pociecha, Radosław Galant (11:53),
4:1 - Bartłomiej Jeziorski - Filip Komorski, Patryk Kogut (17:54),
5:1 - Bartłomiej Pociecha - Radosław Galant (20:42, 4/4),
6:1 - Bartłomiej Jeziorski - Filip Komorski, Michael Cichy (39:24),
6:2 - Richard Bordowski - David Turoň, Sebastian Kłaczyński (56:31).

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) - Paweł Kosidło, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 33 (w tym kara meczu dla Mateusza Bryka) - 14.
Strzały: 34-26.
Widzów: ok. 1500.

GKS: Murray - Pociecha, Ciura (2); Galant, K. Kalinowski, Bepierszcz - Bryk (25), Kotlorz; Gościński, Rzeszutko, Bagiński – Gazda (2), Kaznadziej; Guzik, Cichy, Szczechura (2) - Górny, Kolarz (2); Jeziorski, Komorski, Kogut.
Trener: Andrej Husau.

Polonia: Raszka (od 20:43 Landsman) - Cunik, Działo (2); Bordowski, Frączek, Stoklasa - Owczarek, Turoň; Salamon (2), Kozłowski, Danieluk - Pastryk (2), Kamienieu (2); Maliník, Krzemień (2), M. Kalinowski - Falkenhagen (2), Stępień (2); Dybaś, Jaworski (2), Kłaczyński.
Trener: Tomasz Demkowicz




Powrót

Komentarze:

Tyszanie - najwyższy czas poprawić grę w przewagach bo póki co wygląda to słabiutko...
Spokojnie, dopracuje się... i tak wygląda to lepiej niż za Sejby bo nie kręcą już kółeczek tylko wymieniają podania... trzeba tylko przyśpieszyć.
liczy sie ino PO fruwaju
PK też jest ważny :)
Trzeba się pokazać w PK żeby za rok Cracovii nie wywalili z LM ;)
Ktoś może napisać jak nasi grali ?. Tak poza tym graty dla Tychów.
Wg waszego raportu meczowego Pociecha zdobył tylko jedną bramkę.
do autora tego tekstu! prozę przypomnij w kiedy goryczy porażki (stan na 17.09.17r) doznała drużyna GKS KATOWICE?
W pierwszym swoim meczu Gieksa straciła 1 punkt. Tychy jak do tej pory punktu nie straciły więc autor tekstu wie co pisze :)
Kto to jest Andrej Husau? Oglądałem protokół meczowy (jest ogólnodostępny - np. na oficjlanym profilu GKS Tychy na FB), ale ni ch... nikogo takiego tam nie znalazłem.
Pytanie do tyszan. Wasze forum nie działa?
Wyskakuje jakiś błąd.
Nie działa. Od jakichś dwóch tygodni i nikomu poza Tobą i kilkoma innymi sceptykami to jakoś nie przeszkadza. Pewnie jakiś geniusz zapomniał zapłacić za domenę. Za to jednak piłkarze sprawdzą Ci bilet w trajtku, koszykarze zrobią pomidorową a hokeiści adoptują żyrafę z chorzowskiego zoo. Fan relations XXI wieku.
Gra w przewagach to nadal niestety dramat. Cieszy forma obu Bartłomiejów, podoba mi się Gościński, całość na duży plus jak na drużynę po dużym remoncie. Ale osobny temat to Murray - gość wygląda, jakby lada chwila miał się oprzeć o bramkę i sprawdzić co tam na fejsie słychać, albo i lekko zdrzemnąć, a jak przychodzi akcja, to jest na miejscu, jak gdyby nigdy nic - bach, krążek w raku ;) Ma skubany luz na stawach.
Brawo dla GKSu.
A sędziowie dalej w formie, 2 bramka Polonii zawodnik blokuje bramkarzowi możliwość interwencji w polu bramkowym i nic, a czasami wystarczy że na ułamek sekundy ktoś zahaczy o pole bramkowe i od razu gwizdek chociaż akcja jest z dala od bramki i zostaje przerwana.
Ciura to 3 razy w 1 akcji wywalił typa atakując go z tyłu kijem trzymanym oburącz i bez reakcji, ale żeby naciąganą karę meczu Brykowi wlepić problemu nie miał. Metrowy spalony to też nie problem.
Panie autorze dlaczego mój post wcześniejszy zniknął ? Tak Was to boli ze admin usunął mój Wpis? O sławnym człowieku widmo HUSAU autorowi tekstu trzeba zmienić nazwisko o parę literek ha
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V