Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3870

Teddy Da Costa: Wiemy, że możemy grać z wielkimi drużynami

2017-08-26 10:27:09

Cracovia przegrała w swoim pierwszym meczu Hokejowej Ligi Mistrzów w sezonie 2017-18 z Red Bullem Monachium 2:6, ale jej środkowy Teddy Da Costa przekonuje, że występ mistrzów Polski w tym spotkaniu jest dowodem, że potrafią rywalizować z silnymi przeciwnikami.



Choć Red Bull przez większą część spotkania kontrolował wydarzenia na tafli, a ogółem w liczbie strzałów uzyskał przygniatającą przewagę 53-20, to jeszcze w trzeciej tercji przez trzy i pół minuty było tylko 3:2 dla mistrzów Niemiec. Dopiero mocna końcówka gospodarzy sprawiła, że końcowy wynik wygląda znacznie gorzej dla "Pasów".

Występujący na środku pierwszego ataku Cracovii Teddy Da Costa przyznaje, że nie jest zadowolony z wyniku, ale dostrzega pozytywy po spotkaniu. - Przegraliśmy 2:6, więc nie jestem szczęśliwy, ale myślę, że zagraliśmy trochę udanych zmian, dobrze graliśmy w obronie i nasz bramkarz też dość dobrze bronił - powiedział po spotkaniu Francuz w rozmowie z reporterem oficjalnej strony internetowej Hokejowej Ligi Mistrzów. - Teraz wiemy, że możemy grać z wielkimi drużynami. To dobre dla naszej pewności siebie, ale przede wszystkim w takich meczach musimy być cierpliwi, dobrze bronić i dopiero wtedy zobaczyć, co możemy zrobić.

Da Costa na lodzie spędził 14 minut i 33 sekundy, w pierwszej tercji miał znakomitą okazję do zdobycia gola, ale został zatrzymany przez stojącego w bramce rywali Danny'ego aus den Birkena. Był to jego jedyny strzał w meczu. Środkowy Cracovii uzbierał aż 12 minut kar, bo dostał w trzeciej odsłonie 10-minutowe indywidualne wykluczenie za przepychankę ze Steve'em Pinizzotto. Jeszcze w boksie kar wymieniał swoje uwagi z tym ostatnim i Jasonem Jaffrayem, z którym także miał podczas meczu "na pieńku". Da Costa skończył spotkanie z najgorszym ze wszystkich graczy bilansem -3 w statystyce +/-. Dobrze wypadł za to we wznowieniach, bo wygrał 10 z 18, do których stanął.

Po meczu przyznał, że w końcówce, w której Red Bull zdobył dwa gole w odstępie 26 sekund, Cracovii nieco brakowało sił. - Przy 4:2 to był całkiem "bliski" wynik i staraliśmy się naciskać, ale w tej trzeciej tercji byliśmy zmęczeni. Później zrobiliśmy głupie błędy i było już po meczu - skomentował.

Ten weekend jest dla Cracovii dużym wyzwaniem, bo w ciągu trzech dni musi rozegrać dwa mecze z rywalami grającymi w tempie, do jakiego zespoły z polskiej ligi nie są przyzwyczajone, a do tego dochodzą podróże. Najpierw z Polski do Niemiec, a teraz z Niemiec do Szwecji. Już jutro o 14:30 mistrzów Polski czeka drugi wyjazdowy mecz, tym razem z wicemistrzem Szwecji Brynäs Gävle, który wczoraj w pierwszej kolejce pokonał IFK Helsinki 4:3 po rzutach karnych.

- Wiemy, że tam będzie bardzo trudno, bo szwedzka drużyna lubi się utrzymywać przy krążku. Więc tak samo - będziemy musieli dobrze się bronić i próbować sił w kontratakach - mówi Da Costa.



Powrót

Komentarze:

Kurde, fajnie się patrzyło na tą płynność i swobodę rozgrywania krążka przez "Munchenów", robili co chcieli, ale jakoś nie mogli znaleźć drogi do bramki, a Cracovii niestety pozostawało tylko "ratować" się faulami. Niemcy co ciekawe wzięli sobie na celownik Radziszewskiego i pokazali że strzelanie w głowę nie jest im obce.
Dobrze że w rywalizacji w sporcie/hokeju chodzi o zdobywanie bramek, ale Cracovia musi zagrać żywiej i trochę odważniej jeśli ma być lepiej, zresztą jak rok temu, jeśli grali do przodu to jakoś to nawet wyglądało na tle przeciwnika, a jak chcieli tylko przetrwać to aż żal było patrzeć.
Zatem grajcie !!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V