Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3043

Urbanowicz: Szkoda końcówki

2017-08-26 09:53:38

- Graliśmy z zawodnikami lepiej wyszkolonymi technicznie i lepiej jeżdżącymi na łyżwach. Te pojedynki jeden na jeden były dla nas trudne, jednak broniliśmy osłabienia i strzeliliśmy nawet bramkę. Szkoda jednak końcówki - mówi zawodnik Comarch Cracovii Maciej Urbanowicz po przegranym 2:6 spotkaniu CHL z Red Bull Monachium.

Comarch Cracovia w pierwszym tegorocznym spotkaniu Champions Hockey League uległa Red Bull Monachium 2:6. Jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników w ekipie mistrza Polski był Maciej Urbanowicz. Jak 31-letni zawodnik ocenia starcie z mistrzem Niemiec?

- Chcieliśmy grać jak najdłużej na 0:0, odpowiedzialnie i czwórką z tyłu. Chcieliśmy szukać swych szans w kontratakach i przez większą część meczu nam się to udawało. Przy stanie 2:3 wynik był sprawą otwartą, jednak popełniliśmy kilka głupich błędów, mecz się otworzył i ten wynik jest zbyt wysoki – ocenia Maciej Urbanowicz.

- Mieliśmy unikać kar, niestety w drugiej tercji kilka się przytrafiło. Graliśmy z zawodnikami lepiej wyszkolonymi technicznie i lepiej jeżdżącymi na łyżwach. Te pojedynki jeden na jeden były dla nas trudne, jednak broniliśmy osłabienia i strzeliliśmy nawet bramkę. Szkoda jednak końcówki – dodaje.

Mowa tutaj o golu Damiana Kapicy z 33. minuty, który został zdobyty w liczebnym osłabieniu. Zawodnik mistrza Polski znalazł się sam na sam z bramkarzem Red Bull aus den Birkenem i pewnie wpakował krążek do siatki. Później jednak to rywale odskoczyli na dwa gole, ale to właśnie popularny „Urbi” przywrócił nadzieję na korzystny wynik, strzelając kontaktową bramkę w przewadze.

- Wjechaliśmy do tercji, Damian Kapica otoczył się graczami przeciwnika przy niebieskiej, zagrał do obrońcy, a ten odegrał do Kaspra Bryniczki, który z pierwszego krążka dograł mi przed bramkę. Wjechałem z boku i strzeliłem bramkarzowi między nogi. Ogólnie cała formacja zagrała bardzo dobrze – opisuje zawodnik.

Ostatecznie jednak mistrzowie Polski opuszczają stolicę Bawarii bez zwycięstwa i historycznej zdobyczy punktowej. Bezpośrednio z Monachium udadzą się do Szwecji, gdzie już w niedzielę czeka ich pojedynek z Brynäs IF.

- W sobotę mamy pobudkę już o czwartej rano, ale tak naprawdę nie wiem czy zaśniemy po takim meczu. Na pewno trzeba się zregenerować – jakieś rowerki, rozciąganie, odpoczynek i w sobotę lecimy już do Szwecji – podsumowuje zawodnik.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V