Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9072

"Jak cię widzą, tak cię piszą" czyli o organizacji meczów CHL w hali przy Siedleckiego 7

2017-06-03 13:41:40

Jak się okazało tegoroczne dwa pierwsze mecze w roli gospodarza Comarch Cracovia zorganizuje w hali przy ul. Siedleckiego 7, gdzie na co dzień rozgrywa swe ligowe mecze. Czy aby na pewno jest to dobry pomysł?

Środowisko hokejowe w Polsce ze zdumieniem przyjęło wiadomość, że mecze Hokejowej Ligi Mistrzów odbędą się na Lodowisku im. Adama Rocha Kowalskiego w Krakowie. Tym większe było zdziwienie, że przecież rok temu w debiutanckim sezonie w tych rozgrywkach Comarch Cracovia podejmowała rywali w nowoczesnej Tauron Arenie Kraków. Teraz z powodu siatkarskich Mistrzostw Europy obiekt będzie niedostępny aż do 3 września, kiedy to odbędzie się finałowy mecz europejskiego czempionatu.

Krakowscy hokeiści pierwsze dwa spotkania w roli gospodarza rozegrają 1 września z Red Bull Monachium, a dwa dni później podejmą Brynäs. Istnieje jeszcze szansa, że Tauron Arena będzie dostępna na ostatnie spotkanie z IFK Helsinki 10 października, ale i tutaj padają pytania czy przygotowanie obiektu na jeden mecz będzie opłacalne. Również niewiadomą pozostaje to czy – wzorem roku ubiegłego – miasto sfinansuje wynajęcie hali.

Obiekt przy Siedleckiego 7 przy arenach w Monachium i Gävle wydaje się być kopciuszkiem. Red Bull rozgrywa swe mecze w kompleksie Olympia-Eissportzentrum, składającego się z hali do łyżwiarstwa figurowego, hali treningowej oraz głównej areny mogącej pomieścić ponad 6000 widzów. Natomiast Gavlerinken Arena w Szwecji posiada trybuny na blisko 8000 kibiców. I choć nie są to najnowsze i najbardziej okazałe obiekty pośród drużyn w CHL, to jednak hala krakowskiego klubu w niczym nie może się z nimi równać.

Nie jest to jednak w żadnym wypadku wina włodarzy Comarch Cracovii. Wręcz przeciwnie. To właśnie główny sponsor Comarch po przejęciu hali dokonał gruntownego remontu rozsypującego się obiektu i – co należy podkreślić – uczynił to głównie z własnych środków finansowych. Wcześniej hala popadała w ruinę, brakowało trybun, zaplecza sanitarnego dla kibiców, a hokeiści przebierali się w barakach na zewnątrz obiektu. Teraz wewnątrz funkcjonują profesjonalne szatnie, zamontowano zegar nad taflą, a także postawiono trybuny na 2500 miejsc. Całość wygląda przyzwoicie i w pełni wystarcza na organizację meczów PHL. Wciąż jednak pozostało wiele do zrobienia, a hala wraz z zapleczem wizualnie nie prezentuje się najlepiej.

Czy wobec tego nie należy poszukać alternatywnego miejsca, w którym można ugościć dwie uznane europejskie firmy? Oczywiście, że każdy kibic marzy o tym, by takie spotkania rozegrać na własnym obiekcie, z którym się utożsamia i bez obaw może obnosić się z klubowymi barwami. Jednak w interesie zarówno kibiców, jak i wszystkich ludzi hokeja w Polsce, powinno leżeć to, by na arenie międzynarodowej godnie reprezentować Polskę, a klub biorący w nich udział był jej wizytówką. I o ile hokeiści Comarch Cracovii mogą z dumą reprezentować nasz kraj, tak krakowska hala taką wizytówką być nie może!

Zatem patrząc na alternatywne możliwości, w grę mogą wchodzić dwie lokalizacje: Oświęcim i Tychy. Wprawdzie lodowisko miejscowej Unii również najlepsze lata ma za sobą, a szatnie – kolokwialnie mówiąc – mogą pozostawiać wiele do życzenia, to jednak prezentuje się znacznie lepiej niż lodowisko Cracovii. Ponadto na korzyść Hali Lodowej MOSiR przemawia fakt, że krakowianie organizowali już tam turniej Pucharu Kontynentalnego przed dziesięcioma laty. Inaczej rzecz ma się ze Stadionem Zimowym w Tychach. To obiekt, który kilka lat temu został wybudowany niemal od nowa i zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz prezentuje się znakomicie. Nie bez znaczenia pozostaje również to, że w zeszłym roku w trakcie finałów włodarze CHL wizytowali tyski obiekt i wyrazili się o nim entuzjastycznie, a kibice Tychów i Cracovii żyją ze sobą w zgodzie.

Biorąc wszystkie czynniki pod uwagę należy zastanowić się nad możliwością organizacji domowych spotkań na innym lodowisku, tak by godnie reprezentować polski hokej w myśl zasady „jak cię widzą, tak cię piszą”.



Powrót

Komentarze:

Sami krakowianie potwierdzą, że Liga mistrzów przy Siedleckiego jest złym pomysłem. Hala co prawda była modernizowana, zmieniono poszycie, mrożenie i trybuny, i na końcu powstała duża szatnia dla gości, ale jest ona niewykończona. Powie Wam to każdy, kto korzystał z tego obiektu z trybun, jak i z szatni i lodu.
Ponadto są kłopoty z mrożeniem w jednym narożniku. Ja tego nie widzę, choć może się mylę. Ta hala nie jest nawet średniakiem w skali polskich lodowisk - przykre, bo miasto jak Kraków zasługuje dać sportowcom coś lepszego. Na samym Comarchu nie można się wozić.
Autor zapomniał dodać, że lodowisko Unii jest największym stałym lodowiskiem w Polsce. Jeszcze niedawno oficjalnie było 3500 miejsc siedzących, teraz nie wiem jak to wygląda.
Hala Olivia w Gdańsku ma ponad 3800 miejsc
A cóż takiego strasznego jest w tej hali, żeby się jej wstydzić, brak marmurów i dywanów? Jest czysto, są kibelki, gastro, krzesełka. Może troszeczkę ogrodzenie hali straszy i jakość lodu.
Oświęcim to dobry żart, hala robiłaby wrażenie, ale trzeba by wymienić krzesełka, gumolit, jakość i stan toalet ekhm, zaplecze szału chyba też nie robi,jakieś malowanko wewnątrz, odświeżenie z zewnątrz, jakby tak jeszcze wszystko co wisi pod sufitem zamienić na dobrze przemyślane i nowoczesne to byłaby kot hala.
Tychy niby ładnie, nowocześnie, ale trochę brakuje funkcjonalności i przestrzeni.
Jak nie można na Tauron Arenie to lepiej niestety w Tychach . Najgorszą sprawą w Krakowie jest mrożenie tafli, albo prościej jego BRAK. Na skutek oszczędności miasta i nieudolnego nadzoru również miasta spartaczono remont instalacji mrożenia. Za wybór wykonawcy,wykonawstwo i nadzór już dawno KTOŚ powinien siedzieć. Pod taflą ułożono zbyt mało rur PE i do tego PARTACZE lejąc beton zdeformowali instalację robiąc tzw. syfony które działają jak zator, stąd kilka miejsc na tafli w których NIE MA MROŻENIA. Konkludując choćby maszynownia zmroziła glikol do - 30 to i tak przy +25 st i 2500 kibiców będziemy mieli basen. Z resztą problemów można by było sobie poradzić (np. smród od śmietnika przy wejściu do skyboxsów). Aby się nie skompromitować (sędziowie mogą nie dopuścić do meczu na wodzie) lepiej od razu przenieść się do Tychów. Hala w Oświęcimiu to relikt PRL-u, a i atmosfera toksyczna.
,, atmosfera toksyczna ,, . Cracovia zawsze była nie lubiana w Oświęcimiu , w całej Małopolsce chyba tylko w tym mieście Pasy nie mają kibiców .
Mysle, ze nie ma co robic takich dywagacji. Chca Krakusy grac u siebie niech graja. CHL w Tychach byla o wlos ale jest w Krakowie i to trzeba uszanowac.
A może w Sanoku? Trochę ludzi napewno by przyszło !
Proponuję obiekty HC Poruba - sceptycznie przyjmowanej przez polskie kluby. Lodowisko główne na 5 tys. widzów (2 tys. siedzących) ze świetną widocznością z każdego miejsca. Plus hala treningowa czynna cały rok. 17 szatni dla zawodników. Sala klubowa, rehabilitacyjna, sauna, siłownie i gabinety masażu. Kilka sklepów, restauracja i punkty gastronomiczne, bank i hotel na 92 miejsca. Ułatwienia dostępu dla niepełnosprawnych. Z Krakowa do Ostrawy 2 godziny po autostradzie.
Bez przesady. Cracovia ma lodowisko jakie ma ale to jest ich lodowisko. Nie wpędzajmy ich w kompleksy.
Pomysł ciekawy ale strasznie chybiony.
Nie chciałbym jechać na mecz swojego zespołu do innego miasta bo mi wstyd za własne lodowisko.
Jedno jest ważne,gramy u siebie.Jest jak jest warunki będą równe dla obu ekip w meczu.Ważne że się nie musimy przenosić do 2 ligi słowackiej! Z Krakowa nie jest za daleko do Niemiec,Szwecji czy Finlandii.Polska leży w centralnej częsci Europy przynajmniej tak uważamy w Krakowie.Pozdrawiam fanów hokeja z Polski.
Bogdan a Tobie co?
Mam wrażenie, że jeśli Cracovia wystąpi na "standardowym" polskim lodowisku, to w nastepnym roku LM już nie będzie. Alternatywą może być gra wszytkich meczów za granicą i transmisje telewizyjne.
Czego się wstydzić daleko nam do światowej elity . Szwecja i Finlandia może się wstydzić ze stadionów piłkarskich i może być !!!!!!!
Dla takiego miasta jak Kraków wstydem jest ze nie ma stałego lodowiska na co najmniej 7 tys ludzi
cóż wstydem jest mieć ładny obiekt jak w Sanoku ale nie mieć drużyny ....to nie wstyd to porażka!
7 tyś?.....a kto to będzie utrzymywał taki obiekt cały rok?....publiki na 7 koła? skąd takie pomysły? Powiem Ci że pojechałeś. U nas na meczu finałowym jest max 2500 ale z Tychów w tym ok 800-1000.Taki obiekt to mina.Skończyłoby się jak w Sanoku.Sorki ale to szczerze,troszkę racjonalnego myślenia koledze życzę.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V