Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 13162

Po prostu Říha

2017-05-07 20:22:40

Lukaš Říha to zawodnik pełen sprzeczności. Jedni go kochają, inni nienawidzą. Czym zapracował sobie na takie opinie? Z pewnością nietuzinkowym stylem bycia i ekspresją swoich zachowań.


Jego kariera to prawdziwa sinusoida, w której przeplatają się dobre i złe momenty. W ojczyźnie wielkiego sukcesu nigdy nie odniósł, choć wieszczono mu wielką karierę, a nawet grę w NHL. Tymczasem niebagatelny talent czeskiego napastnika nie został należycie podparty ciężką pracą. Czeski zawodnik wielokrotnie powtarzał, że nie uniósł presji. 

Spokój i uznanie Říha odnalazł dopiero na Słowacji, występując w MHC Martin. Od razu stał się jedną z najważniejszych postaci drużyny, a trzy lata jego gry są wspominane przez tamtejszych kibiców z łezką w oku. Zresztą świetnie obrazują to statystyki: w 165 spotkaniach zdobył 44 bramki i zapisał na swoje konto 114 asyst. Na ławce kar przesiedział aż 374 minuty. 

Występując w Martinie oddawałem całe serce, starałem się grać z korzyścią dla drużyny – mówił nam kilka lat temu Lukaš Říha


Łatka prowokatora, dusza showmana

Ale dla wielu hokeistów występujących na słowackich taflach Říha był prowokatorem, zawodnikiem wywołującym niepotrzebny ferment i wprowadzającym niezdrową atmosferę. Nie przepadali za nim zwłaszcza gracze z HC Koszyce i Dukli Trenczyn. 

Zresztą w Polsce było podobnie. „Rysiek” rozkochał w sobie fanów oświęcimskiej Unii, pozostałych doprowadzał do wrzenia. Po każdej bramce, spektakularnej asyście, czy wygranym meczu popisywał się ekspresyjnymi zachowaniami. Jeździł po lodzie z wywieszonym językiem, wyskakiwał na bandy czy wreszcie chodził boso po lodzie. Po porażkach gotował się do czerwoności, łamał kije, potrafił też kopnąć w kask rywala. 

Uważam, że hokej to coś więcej niż gra. Kibice zasługują też na show, a ekspresyjność zawodników czy cieszenie się z bramek na różne możliwe sposoby, zalicza się do tego. Takie elementy wpływają też na efektowność tego sportu – mówił nam 36-letni napastnik.

Nie da się jednak ukryć, że był on czołową postacią biało-niebieskich w sezonach 2010/2011 i 2011/2012. Z ekipą z grodu nad Sołą sięgnął wtedy po dwa brązowe medale. Dwukrotnie zagrał też w finale Pucharu Polski. 

Zostawił po sobie świetne statystyki: w 101 spotkaniach zdobył 130 punktów za 35 bramek i 95 asyst. Jego główne zalety? Kreatywność, świetny przegląd pola i niezwykle zaskakujące ostatnie podanie, po którym partner z ataku musiał tylko odpowiednio dostawić łopatkę kija.


Kilka afer

Ale Říha miał również kilka wad. Opuścił drużynę Unii w atmosferze skandalu. 14 marca 2012 po meczu o brązowy medal z JKH GKS Jastrzębie wykryto u niego amfetaminę. Wydział Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Hokeja na Lodzie zawiesił go na dwa lata.  Zawieszenie było dotkliwym ciosem dla niesfornego Czecha, bo obowiązywało w każdej innej zawodowej lidze związanej, znajdującej się pod auspicjami Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF).

Dwa lata temu znów znalazł się na ustach czeskich dziennikarzy. Portal isport.blesk.cz doniósł, że niesforny napastnik tym razem został przyłapany na... seksie w kościele! Ta wpadka kosztowała go bardzo dużo, bo szefostwo MHC Martin rozwiązało z nim kontrakt.

Říha na chwilę miłosnego uniesienia miał pozwolić sobie w słowackich Vrútkach, czyli rodzinnej miejscowości jego dziewczyny. 

Nie byłem pijany. W kościele znaleźliśmy się sami, poczuliśmy bliskość, więc zamknęliśmy się w konfesjonale i zaczęliśmy się całować – wyjaśniał Lukaš Říha.

Do niczego nie doszło. Jedna kobieta narobiła niepotrzebnego hałasu i potem zbiegli się kolejni ludzie. Doszło do szarpaniny, ktoś uderzył moją dziewczynę i przyjechała policja. Nic poważnego się nie stało, nie kręciliśmy filmów porno, jak twierdzili niektórzy – dodał.


Bohater

Ale Řiha to także chłopak o gołębim sercu. Wrażliwy na potrzeby innych i chętnie włączający się w każdą akcję charytatywną. 

23 lutego tego roku zachował się jak prawdziwy bohater. Razem z kolegami: Branislavem Srnką, Jurajem Petro, Rastislavem Gašparem jechał na trening. Wówczas we wsi Zolná, w powiecie Detva, był świadkiem groźnego wypadku. Po Škodzie Felicii, którą podróżowała 28-letnia dziennikarka radiowa i jej dwie córki, pozostał tylko wrak. 

Widzieliśmy, jak samochód najechał na mokre pobocze, a następnie wpadł w poślizg i na samym końcu z impetem uderzył w drzewo – relacjonował „Rysiek”, który błyskawicznie pospieszył z pomocą. Wyciągnął z auta matkę i jej pięcioletnią córkę o imieniu Žanetka. Następnie ułożył dziewczynkę w bezpiecznej pozycji. 

Niestety drugie z dzieci, dwumiesięczna Zorka, tuż po zderzeniu wypadła z samochodu i zmarła.

To było straszne. Lekarze do samego końca walczyli o jej życie. Sam jestem ojcem, więc mogę sobie tylko wyobrazić, co czuje rodzic w takiej chwili – dodał Lukaš Říha.

Doświadczony Czech dostanie w Unii Oświęcim drugą szanse. Szefostwo klubu liczy, że ją wykorzysta i swoją grą wciąż będzie cieszył kibiców. 



Powrót

Komentarze:

niedziela 07-05-2017 21:27 przecie jeszcze nie podpisał...a może zrobi kolejny "numer" i nie podpisze
Czy to poprawna pisownia nazwiska zawodnika? :)
Trzeba usunąć czeskie znaczki bo nie znajdziesz na eliteprospects :) Hej, hej Alexander Lukashenko!!!! :-)
Pogratulować Rihy. A z innej beczki : czemu kasowane są postu niewygodne dla redaktora ? Napisałem ,ze pan skh we własnej osobie obrażał innych a tu proszę post nagle wyparował .
Proszę powiedzieć kiedy, kogo i jak obrażałem. Inaczej to tylko pomówienia.
Witamy Lukas :) powodzonka
na pierwszym planie Lukas a na bandzie reklama"Polski koks"...
będzie się działo :)
Już wiem czemu u Salezjan wszystkie konfesjonału pozamykali na.kłódki
Riha hokejowo oki jak na PLH.Ale ryzyko spore,gdyż jest jak tykająca bombka.Oby Unia była z nim albo raczej on z nią przez cały sezon.Powodzenia.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V