Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 13748

„Pasy” zwycięskie! Będzie siódmy mecz (WIDEO)

2017-03-31 21:15:07

Comarch Cracovia po raz kolejny pokazała, że potrafi grać pod presją. Podopieczni Rudolfa Roháčka pokonali 4:2 GKS Tychy i wyrównali stan finałowej rywalizacji. Mistrza Polski sezonu 2016/2017 poznamy więc dopiero w niedzielę!


Hokeiści „Pasów” w ostatnim czasie musieli mocniej wsłuchać się w piosenkę legendarnej grupy Queen „Show must go one” i wziąć sobie do serca jej słowa. Przedstawienie, jakim jest finał play-off, jeszcze się nie kończy. A naprawdę jest co oglądać.


Nieskuteczność tyszan

Zacznijmy od tego, że na początku spotkania lepsze wrażenie sprawiali tyszanie. Grali szybciej, bardziej pomysłowo i momentami z wielką łatwością przebijali się przez defensywę „Pasów”. Już w 5. minucie trójkolorowym przez 84 sekundy przyszło grać w podwójnej przewadze (na ławce kar Domogała i Rompkowski), ale nie zdołali wykorzystać tej szansy. 

W 9. minucie GKS Tychy objął prowadzenie po naprawdę pięknej akcji swojego pierwszego ataku. Radosław Galant z Jakubem Witeckim tak rozmontowali obronę gospodarzy, że strzał Mateusza Bepierszcza był tylko formalnością. 

Odpowiedź Cracovii mogła przyjść bardzo szybko, bo już po kilkudziesięciu sekundach. Damian Słaboń idealnie zagrał wzdłuż bramki, ale Patryk Noworyta nie zdołał zamknąć tej akcji i trafić do siatki.

Później ponownie zarysowała się przewaga tyszan, którzy przy odrobinie szczęścia mogli zejść na pierwszą przerwę przy prowadzeniu 2:0 albo nawet 3:0. Sposobu na Rafała Radziszewskiego nie znaleźli jednak ani Jakub Witecki, ani Josef Vitek. A niewykorzystane sytuacje często się mszczą. 


Przemiana „Pasów”

Po przerwie Cracovia przeszła prawdziwą metamorfozę. Zaczęła grać bardziej agresywnie i to musiało w końcu przynieść efekty. W 24. minucie wyrównał Tomáš Sýkora, popisując się przy tym pięknym uderzeniem w okienko. Warto jednak zaznaczyć, że sporą pracę przy tym golu wykonał Petr Kalus, który w trudnej sytuacji utrzymał się przy krążku. Czeski skrzydłowy później wziął sprawy w swoje ręce i w 30. minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie, wykorzystując okres gry w przewadze. 

Tyszanie błyskawicznie odpowiedzieli po chytrym uderzeniu Andreia Makrova. Jednak ostatnie słowo w tej odsłonie należało do gospodarzy. Szybką kontrę przeprowadził Tomáš Sýkora, który wyłożył gumę Petrowi Kalusowi. Czeski skrzydłowy nie miał większych problemów z umieszczeniem gumy w siatce.

„Pasy” już na początku trzeciej tercji mogły przypieczętować swoje zwycięstwo. Najpierw po dograniu Krystiana Dziubińskiego fatalnie spudłował Petr Šinágl, a później strzał Lukáša Zíba zatrzymał się na słupku.

Jednak co się odwlecze, to nie uciecze - w 45. minucie na 4:2 podwyższył Damian Kapica. Dynamiczny skrzydłowy urwał się tyskim defensorom i strzałem z bekhendu zaskoczył Štefana Žigárdy'ego. To był jeden kluczowych momentów tego spotkania. Kolejnym było przetrzymanie przez Cracovię drugiego okresu gry w podwójnym osłabieniu. Po nim trzecie zwycięstwo krakowian stało się faktem.


Powiedzieli po meczu:

Jiří Šejba, trener GKS: – Pierwsza tercja dobra z naszej strony. Potem źle rozegraliśmy przewagi i to jest wszystko, co mam do powiedzenia po dzisiejszym meczu.

Rudolf Roháček, trener Cracovii: – Ta pierwsza tercja była decydująca. Tychy prowadziły, miały swoje szanse i mogły ułożyć ten mecz pod siebie. Cieszę się, że wyrównaliśmy stan rywalizacji. 


Comarch Cracovia – GKS Tychy 4:2 (0:1, 2:2, 1:0) 
0:1 - Mateusz Bepierszcz - Jakub Witecki, Radosław Galant (8:59),
1:1 - Tomáš Sýkora - Petr Kalus (23:21)
2:1 - Petr Kalus - Bartosz Dąbkowski, Krystian Dziubiński (29:05, 5/4),
2:2 - Andrei Makrov - Mateusz Bryk (31:30)
3:2 - Petr Kalus - Tomáš Sýkora (36:00),
4:2 - Damian Kapica - Peter Novajovský (45:37).

Sędziowali: Paweł Meszyński, Zbigniew Wolas (główni) - Tomasz Przyborowski, Mariusz Smura (liniowi).
Minuty karne: 14-16.
Widzów: ok. 2300.
Stan rywalizacji: 3:3.
Ostatni mecz: w niedzielę o godzinę 19:15 w Tychach.


Cracovia: Radziszewski – Zíb, Dąbkowski (2); Sýkora, McPherson, Kalus – Rompkowski (2), Novajovský (2); Šinágl, Dziubiński, Kapica (2) – Kruczek, Wajda; Urbanowicz (2), Słaboń, Drzewiecki (2) –  Dutka, Noworyta; Domogała (2), Chovan, Kisielewski.
Trener: Rudolf Roháček.

GKS: Žigárdy – Kolarz (2), Ciura (2); Witecki, Galant, Bepierszcz (4) – Bryk, Kotlorz; Jeziorski,  Semorád, Kolusz (2) – Zaťko, Górny (2); Makrov, Komorski,Vitek – KubošPociecha, Rzeszutko, Woźnica. 
Trener: Jiří Šejba.




Powrót

Komentarze:

Sejba out
cos jest na rzeczy,wczoraj widziałem go na targu w Oswiecimiu,witamy
Świetny mecz, takie chciałoby się oglądać zawsze przez wszystkie drużyny. Obawiałem się,że hokeistom Cracovii braknie sił, ale widzę,że nawet lepsi są kondycyjnie od tyszan. Gra dzisiaj na 110 % daje efekty i miejmy nadzieję,że taki trend wejdzie na stałe do naszej ligi, bo "na pół gwizdka" wchodzi w krew i skutkuje potem w kadrze.
Gdyby takie emocje i poziom były w sezonie zasadniczym to ja ..,.
Był, będzie, zawsze drugi Tyski Gks
Boli? Was tyscy ma boleć!!!! Zawsze..
Raz,dwa,trzy tyskie...
PSY!!!!
Nie ma to jak być krzykaczem internetowym UniFan77 ?? :)
Internetowy chuligan. Przed monitorem jesteś konkretny jak Janek z Sanoka .
i po co to coś karmicie , niech żre sam swoją karmę
Ostawcie trolla w spokoju. Takich się nie karmi.
Czemu ten język nienawiści ???
W Cracovii jeden atak robi roznice i to Kalusowi i spolce moga zawdzieczyc zwyciestwo. Na duzy plus zasluzyli sedziowie, ktorzy sedziowali sprawiedliwie a takie rzeczy rzadko zdarzaja sie w naszej lidze. Na wielki minus zasluzyl Ciura, ktory po raz kolejny gra fatalnie.
raczej już po zawodach bo tyszanie w głowach przed 5 meczem przegrali te finały... jak w niedzielę wygrają to zwracam honor ale nie wierzę w to....
W niedziele 50/50% Tychy maja lód. Pasy przewage psychologiczną?
Zwycięstwo jest rzeczą ważną ale walka i jej podjęcie jest rzeczą najważniejszą.......Daniel Laszkiewicz
Ameryka odkryta. Hura
a jak się nie potrafi walczyć uczciwie to trzeba się wspomagać... więc zero szacunku dla tego dopingowicza...
fruwaju jeśli pokażesz mi choć jednego "czystego" grajka w PHL, NHL, khl, itd itd to stawiam całe tyskie jakie jest w mieście !
Uważam, że Tychy przegrały ten finał meczem nr 5 u siebie. Mogli zakończyć rywalizację, a zlekceważyli Cracovię.
Moim zdaniem zemści się to w niedzielę. Chociaż nie jestem fanem jednych ani drugich to pojutrze będę kibicował hokejowi. Będzie ciekawie. Pozdrowienia z Gdańska.
Najbardziej mi się dzisiaj podobali kurduplowaci( przepraszam za kolokwializm) zawodnicy Cracovii atakujący ciałem dryblasów tyskich.
jeszcze jednego dziadka jak vitek niech kupią to bedzie napewno lepiej , Gks sie juz nie podniesie dostana na dowidzenia baty w niedziele , cracovia mi sie podobała potrafią sie zmotywować a tychy jak dzieci sie sstresują , pan #67 meliske niech wypije . W cracovi obcokrajowcy robią rónice a u nas to szoda gadać tak naprawde nie ma kim grać nikt nie ciągnie tej drużyny mimo wszystko powodzenia wniedziele GKS TYCHY !!
Wreszcie obcokrajowcy robią różnicę i pokazują miejsce (polskich hokeistów) w szeregu. Nawet podstarzali, ale z wyższej półki pokazują jak daleko Kapicy,Dziubińskiemu, Bepierszczowi,Koluszowi do hokejowej przeciętności. Fajnie się ogląda bo wreszcie jest jakiś poziom i widać to po oglądalności w TVP Sport. Widać że Pasy idą po swoje. Wynik finału jest znany, no chyba że cud w Tychach.
Nie rozumiem. Podstarzali robiący różnicę "obco' to 29-letni Kalus i 26-cio letni Sykora? Chyba, że miałeś na myśli Ziba i McPhersona. Ci dwaj to faktycznie panowie w sile wieku.
No i niestety historia zatacza koło. Szkoda, że już szósty raz. Wiadomo, krążek nadal w grze ale jak nie nastąpi metamorfoza przed niedzielą to cienko to widzę.
Mam wrażenie, że Tychy nie mają planu B gdy sposób rozgrywania krążka się nie sprawdza. W dodatku obcokrajowcy od dawna nie robią tam takiej różnicy jaką powinni robić, ostatni raz kiedy naprawdę ktoś się wyróżniał to chyba Kartoszkin i Kuzin w pierwszym sezonie, a myślę, że są tam tak dobrzy polscy zawodnicy, że gdyby dołożyć do tego mocno wyróżniających się na tle PHL graczy ze skandynawii czy zza Oceanu, przede wszystkim młodszych, to Cracovia miałaby raczej niewielkie szanse. Taktyka Sejby jakoś też mnie nigdy nie przekonywała.
Co do obcokrajowców to ewidentnie brakuje Kristka który w ważnych meczach robił różnicę. Vitek to dno w tym sezonie, a Stefan po dobrej pierwszej fazie PO zszedł o dwa poziomy niżej. Mimo wszystko wyróżnił bym Semorada który cały mecz walczy. W Cracovii świetnie szarpią Sykora z Kalusem.
Jeszcze tylko baty 0:5 w niedzielę i wyp na Białoruś.
A piłkarze do rodzinnej miejscowości trenera szukać ufo.
Bez pier...nia ,Cracovia odrobiła lekcje a my ??? GKS &Cracovia
zbyt dużo gra wychowanków i nie zostawiają serducha ;-))
Niestety zero wniosków z poprzedniego sezonu a historia lubi się powtarzać chyba , że mój GKS potrafi to jeszcze zmienić :)
chyba.....hubalu nie poznaje kolegi
Mecz ciekawy,emocjonujący godny rangi finałów ligi. Jedno mnie tylko zastanawia,jak patrzę na Sejbę żującego gumę,to jestem ciekaw czy chłop wyciągnął wnioski z zeszłorocznych finałów. Oby się mylił ale wygląda na to,że lekcja nie została należycie odrobiona. Życzę wszystkich mega emocja w ostatnim niedzielnym meczu!
Żucie gumy to często reakcja na stresujące sytuacje, Obama miał to samo. Więc tu bym Sejbę bronił, a jestem kibicem Cracovii.
Komentarze przy stanie 3-1 w meczach a 3-3 są skrajnie odmienne,tych samych osób.Pisze już to od dawna co innego jest zwycięstwo a co innego podjecie walki.Cracovia szacun za to drugie bez wzgledu na wynik 7 meczu bo byliście nad przepaśćią i w sytuacji niemal beznadziejnej.
Co w tym dziwnego?? Jak się prowadzi w meczach 3:1, a później robi się 3:3 to chyba oczywiste, że człowiek zmienia zdanie. Poczytaj swoje forum. Tam jest to jeszcze bardziej widoczne.
Ok. Niech w niedzielę wygra dobry hokej! Pozdrowienia z Opola:)
Miało być 7 meczy i jest... teraz mecz o wszystko w niedzielę dla jednych i drugich. Niech wygra sport!
Klub hokejowy z autonomii śląska (bo tak mówi pan Kutz), może będzie mistrzem "slonska".
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V