Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 15254

Sensacja w Krakowie. Unia wygrywa z Mistrzem Polski! (WIDEO)

2017-02-22 23:24:51

W drugim meczu ćwierćfinału PHL hokeiści Comarch Cracovii przegrali z Unią Oświęcim 3:4 po dogrywce. Decydującego gola zdobył Jerzy Gabryś tym samym doprowadzając do remisu stan rywalizacji.

W barwach Comarch Cracovii po raz kolejny zabrakło defensorów Patryka Noworyty i Petra Novajovsky’ego. Z kolei w Unii Oświęcim ze względu na kontuzje ze składu wypadli Wojciech Koczy i Patryk Malicki. Szczególnie martwić może absencja tego drugiego, bowiem młody napastnik cierpi na uraz ręki i nie jest wykluczone, że doszło do złamania. Pierwsze minuty to ataki Cracovii. Już na początku spotkania Filip Drzewiecki uderzył nad oświęcimską bramką. Chwilę później w doskonałej okazji znalazł się Damian Kapica, jednak w porę został powstrzymany przez Michala Fikrta. Golkiper przyjezdnych był tego dnia w świetnej dyspozycji i wielokrotnie ratował swój zespół przed stratą bramki. W 3. minucie krakowianie umieścili krążek w siatce, ale wcześniej guma wyszła zza niebieską. Sędziowie po protestach gości i weryfikacji wideo ostatecznie nie uznali gola.

W 10. minucie sygnał do ataku dał Jan Daneček. Napastnik Unitów pomknął prawą stroną, ale w sytuacji sam na sam uderzył wprost w Rafała Radziszewskiego. Dwie minuty później oświęcimianie dopięli jednak swego. Spory błąd popełniła pierwsza defensywna formacja miejscowych. Rafał Dutka zgubił krążek, przejął go Wojciech Wojtarowicz, popędził na krakowską bramkę i mocnym strzałem nie pozostawił złudzeń gospodarzom. W 15. minucie miejscowi zdołali wyrównać za sprawą Drzewieckiego, który dobił uderzenie Petra Šinágla z najbliższej odległości. Początek drugiej tercji to ataki podopiecznych Rudolfa Rohaćka. Już na samym początku tej odsłony Kapica po podaniu Krystiana Dziubińskiego nie trafił do pustej bramki. W 27. minucie mistrzowie Polski zdołali objąć prowadzenie, a gola z bliska umieścił w siatce Tomáš Sýkora. Nie minęły trzy minuty, a było już 3 do 1. Po ładnym rozegraniu zamka w przewadze trafienie zaliczył Kapica. Prowadzenie zdekoncentrowało Cracovię, a do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić oświęcimianie.

Dwie minuty po wznowieniu gry w trzeciej odsłonie wprost w Radziszewskiego uderzył Radim Haas. W 54. minucie doskonałą okazję zmarnował Šinágl, który będąc w najbliższej odległości miał jedynie przystawić kij. Niestety guma przeleciała tuż obok słupka. Blisko sześćdziesiąt sekund później Martin Kasperlik próbował szczęścia z ostrego kąta, ale krążek przetoczył się tylko po linii bramkowej. Co nie udało się starszemu z braci Kasperlików, padło łupem młodszego – Ondreja. Spod niebieskiej zagrywał Kamil Paszek, Ondrej Kasperlik przejął podanie i na wysokości bulików pewnie pokonał "Radzika" Kiedy wydawało się, że krakowianie dowiozą wynik do końca, stało się coś niesamowitego. W zamieszaniu podbramkowym lukę w krakowskiej bramce dostrzegł Daneček, któremu nie pozostało nic innego jak wepchnąć gumę do bramki. Obie drużyny czekała więc dogrywka.

W 63. minucie Maciej Urbanowicz zaatakował wysokim kijem jednego z zawodników Unii i sędziowie zmuszeni byli odesłać zawodnika do boksu kar. Oświęcimianie rozegrali błyskawiczny zamek, Haas wycofał na niebieską do Daniela Kyseli, a ten dograł do Jerzego Gabrysia. Doświadczony defensor nie zwykł marnować takich sytuacji i atomowym strzałem zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Sensacja stała się zatem faktem i krakowsko-oświęcimska rywalizacja zaczyna się niejako od nowa. Kolejne dwa mecze odbędą się w najbliższy weekend na lodowisku w Oświęcimiu, a piąte spotkanie zaplanowano na pierwszy dzień marca na tafli przy ul. Siedleckiego 7 w Krakowie.

Powiedzieli po meczu:


Josef Dobosz, trener Unii Oświęcim: - Jestem zadowolony z wyniku i dumny z chłopaków. Potrafili odwrócić losy meczu z 3:1 na 4:3. Cracovia myślała, że zwycięstwo ma już w kieszeni. Trzeba walczyć do końca. Duży udział w tym zwycięstwie miał Michal Fikrt, który ratował nas w wielu sytuacjach. Sporo pomogła nam kara Macieja Urbanowicza w dogrywce. Był to to atak na głowę czyli zupełnie niepotrzebny i niebezpieczny faul. Pokazaliśmy charakter i wolę walki. Udowodniliśmy, że trzeba grać do końca.

Rudolf Roháček, trener Comarch Cracovii: - Ja z kolei oczywiście nie mogę być zadowolony z wyniku. Mecz dla nas ułożył się bardzo dobrze, gdyż prowadziliśmy 3:1. W fazie play-off nie można jednak popełniać takich fatalnych błędów jakie były udziałem moich zawodników. Przy pierwszym golu zawinił Rafał Dutka. Przy drugim trafieniu należało wybić krążek o bandę tymczasem Mateusz Rompkowski idealnie wyłożył go zawodnikowi, który strzelił bramkę. Później znowu zawiniła ta sama para obrońców przy stanie na 3:3 w zamieszaniu. Faul w dogrywce był bezsensowny, powtarzam: bezsensowny! Powinniśmy walczyć wtedy o drugie zwycięstwo, a tymczasem sami straciliśmy gola.


Comarch Cracovia - Unia Oświęcim 3:4 po dogrywce
 (1:1, 2:0, 0:2 - 0:1)
0:1 Wojciech Wojtarowicz (12:44 )
1:1 Filip Drzewiecki - Petr Šinágl (14:28, 5/4)
2:1 Tomaš Sykora - Bartosz Dąbkowski, Lukaš Zib (26:22)
3:1 Damian Kapica - Lukaš Zib (29:55, 5/4)
3:2 Ondrej Kasperlik - Kamil Paszek (54:13)
3:3 Jan Danecek - Sebastian Kowalówka (59:29)
3:4 Jerzy Gabryś - Daniel Kysela, Radim Haas (63:50, 4/3)

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk, Bartosz Kaczmarek - Sławomir Szachniewicz, Wojciech Moszczyński

Minuty karne:
8 - 10
Strzały: 41 - 18
Widzów: 984

Stan rywalizacji (do 4 zwycięstw)
: 1 - 1

Cracovia: Radziszewski (Łuba n/g) - Dutka, Rompkowski; Urbanowicz, Dziubiński, Kapica - Kruczek, Wajda; Šinágl, Słaboń, Drzewiecki - Dąbkowski, Zib; Sykora, McPherson, Kalus - Maciejewski, Kisielewski; Paczkowski, Wróbel, Chovan.

Unia: Fikrt (Łazarz - n/g) - Bezuska, Vosatko; Piotrowicz, Danecek, S. Kowalówka - Gabryś, Kysela; Tabacek, Haas, M.Kasperlik - Gębczyk, Saur; O. Kasperlik, Wanat, Wojtarowicz - Lacheta, Paszek, Hatłas.





Powrót

Komentarze:

No to liczyłem, gratulacje dla całej drużyny, pozdrawiam Jurka, dobrze że wróciłeś!
Liczę w sobotę na dobry mecz.
Wielkie brawa dla Unii Oświęcim. Tym bardziej,że piszę te słowa będąc kibicem Podhala. Brawo za ambicję i grę do końca. Niby pieniądze są ważne ale jak widać nie zawsze. Czapki z głów Panowie.
Gratulacje Panowie!!! Potwierdza się kolejny już raz powiedzenie,że pieniądze nie grają na lodzie.
Bramka Jurka w dogrywce palce lizać.
Tak trza grać przewagi właśnie z mocnym przeciwnikiem..........Biało Niebieski Jest Nasz Świat,od tyluuu Laaat ...:)
Wielkie brawa Unici!!! Dziś jesteście wielcy!!:)
Pierwsza tercja do znudzenia przypominała tę samą część gry z wczoraj, dobra gra Unitów, częsty pressing, Wojtar w swoim stylu, pięknie powalczył i ładnie strzelił gola Radzikowi. Po tym golu Cracovia ruszyła do ataków, znów wiele niepotrzebnych i głupich kar zarabiali Unici i to dało się możliwość szybkiego wyrównania Cracusom.. Druga tercja w wykonaniu Unitów katastrofalna, cały czas kotłowało się pod naszą bramką i tylko dzięki fantastycznym interwencjom Fikiego wynik po tej odsłonie widniał 3:1, a mogło być spokojnie o dwie trzy bramki przewagi Cracovii więcej.. Unici chyba dopiero w 17 minucie tercji oddali pierwszy celny strzał na bramke Radzika..Na trzecią tercję gospodarze wyjechali już jako zwycięscy, wydawało się , że kontrolują mecz, ale jednak to Unia pokazała wielki charakter i w samej końcówce mimo wszystko zasłużenie udało się wyrównać.. W dogrywce głupi faul Urbana i Jurek przypomniał sobie strzały z czasów reprezentacyjnych i udało się wywieźć niezwykle cenne zwycięstwo z Krakowa, ku mojej ogromnej radości:)
W weekend trzeba zagrać na 200% możliwości i wygrać choćby jeden mecz w Oświęcimiu i postraszyć Cracovie, ale żeby tak było na pewno nie możemy zagrać meczu tak jak graliśmy w drugiej tercji.. Co do zawodników martwi słabiutka forma naszego drugiego ataku( Kasperlik Haas Tabaczek), znów na słowa uznania zasługuje gra Piotrowicza Kowala i Daneczka..Także mimo wszystko należy za te dwa mecze wyróżnić Wojtara, przy odrobinie szczęścia mógł pokusić się o dwie bramki więcej, fajnie w obronie wygląda Gębczyk, zrobił w tym sezonie naprawdę duże postępy, a i ten Saur spisuje się naprawdę na solidnym poziomie.. No i Fiki..zwłaszcza dziś klasa..
Do boju Unia!!!
Ogólnie trzecia formacja powinna grać o wiele częściej. Nie da się grać dzień po dniu praktycznie na dwie piątki. Dlatego tak wyglądała ta druga tercja. Vostako i Bezuska chyba po 35 minut na lodzie mają w każdym meczu. Kowal jak i Wojtar mają to w sobie, że czasami irytują kibiców. Jak widze, że Sebastian po raz kolejny rusza do pojedynku z prędkością wozu z węglem to mam dość albo jak Wojtar olewa gre w obronie i ogólnie niezbyt się stara. No ale koniec końców w "telegazecie" jest i Wojtarowicz i Kowalówka i za to ich trzeba cenić.
Dajesz SanOK. Gdzie się schowałeś?
szuka słownika ortograficznego
nie jestem kibicem Uni ale trzeba im pogratulować wygranej a co do Krakusów to pewnie zawodnikom obetną pensje hehe .
a co powie ten od wodorostów?
BRAWO UNIA! NAPRZÓD JANÓW Z WAMI!
Tyle razy pięknie przegrywaliśmy, aż w końcu udało się brzydko wygrać! Ciężko się to oglądało, zwłaszcza w 2 tercji gdzie chłopakom ewidentnie odcięło prąd i tylko dzięki Fikiemu zostaliśmy w grze. W trzeciej tercji Cracovia chciała tylko utrzymać wynik bez zbędnego wysiłku i to ich pokarało. Brawa dla Unitów za walkę do końca! Brawo dla "Petardy" za gola, niczym z JKH kilka sezonów temu na wage brązu. Teraz dwa mecze u siebie, wierze, że to zwycięstwo podpompuje Unie i nadal z taka determinacją będziemy walczyć z Cracovia!
Nic nie umniejsza Unii ale tak słabo grajacej Cracovii dawno nie widziałem.Trybuny też nie pomagają ,stypa to mało powiedzieć.Wywalić Cracovię z Play of było by wspaniale i tego Unii życzę..
Po prostu WOW! Brawo Brawo Brawo! SERCE i WIARA - tego nie można kupić za pieniądze. To, co Unici pokazali w końcówce meczu i w dogrywce... coś niesamowitego! Jurek Gabryś - jesteś bohaterem dzisiejszego wieczoru. Jakby tak udało się ugrać u nas 2 mecze przy pełnej hali... Póki co wróćmy na ziemię i cieszmy się tym zwycięstwem, które pokazało, że z Cracovią można powalczyć i WYGRAĆ. DO BOJU! TYLKO UNIA!
No i gdzie jest to Ś C I E R W O Sanokej, które przewidywało szybkie 4-0 dla Cracovii ??????? ...to dla niedoj...ebańca, a dla NORMALNYCH, to fajnie, że nasi pokazali charakter i postraszyli Craxę, bo i tak przecież wiadomo, że Jej nie objadą... W każdym bądź razie ...SZACUNEK za walkę do końca :)
Jedna jasukłka wiosny nieczyni......l
stżegulńie ó Ćiebje
Synek twoja dysleksja jest wynikiem dysfunkcji pracy mózgu. Naprawdę żal mi ciebie. Daj spoko prawdziwym kibicom hokeja,przestań się " produkować".
Witam ;) apropo meczu wiadomo niespodzianka ! ale to sie napewno juz nie zdarzy tkz.przypadek teraz cracovia sie tak zepnie ze ich zajadą , nie pisze tego złośliwie tylko takie są realia . Włączyłem wczoraj transmisje w tv to wyglądało to jak pieerwszy mecz sezonu :( GDZIE SĄ KIBICE ?? było tam 200 ludzi ?
Nie zdarzy się? Stary, Unia jest teraz w takim gazie, że może pokusić się o sensację :) Poza tym pewnie nie odpoczywali tylko przygotowywali się do PO więc "zajechać" to się można w połowie drogi, a nie w 3 meczu ćwierćfinału :)
Czy sensacja? Po tym jak zobaczyłem zakład "Unia pierwsza strzeli bramkę i wygra mecz" wiedziałem ze coś może byc na rzeczy, takie wydarzenia się praktycznie nie zdarzają w PHL. Do tego kursy na zwycięstwo tez były zachęcające. Ostatecznie nie zagrałem tego, tylko o5.5 grubiej (2.40) i win na unię trochę mniej (po 5.80).
Ale PZHL dopiął swego - pokazał w TV jaką piękną i pełną niespodzianek ligę tworzą. Brawo!
To jeszcze nam powiedz, kto zastrzelił Kenedyego.
To była walka Unii do końca. Tak trzymać. Ciekaw jestem co to będzie w Oświęcimiu.
Brawo Unia. Dobrze że wygraliscie, bo to zwycięstwo może dodać kolorytu tegorocznemu play off
Wielkie graty za walkę i zwycięstwo dla UNII ależ byłby to półfinał PODHALE_UNIA jak za dawnych dobrych czasów czego życzę z całego serca UNII
2 para jest GKS - GKS tak więc raczej nie ma takiej możliwości :) ale finał czemu nie... :)
Andrzejx48 polfinal bys mial jeszcze magiczniejszy. Poniewaz trafila by wam sie wasza swieta wojna z Tychami. Zasada prosta w tym roku wyzej rozstawiony gra z nizej rozstawionym po sezonie zasadniczym.
Brawo Unia! końcówka rewelacyjnie zagrana! W Oświęcimiu dalej nic nie musicie, Wy tylko możecie
graty dla drużyny zza rzeki :) oby tak dalej! lać lajkonikowe tyłki!
Nie wiem dlaczego zaraz "sensacja" . Azaliż to nie jest sport?
Wielkie brawa :) super chlopaki jestescie wielcy FIKI górą !;)
Brawo Unia, pokazaliscie klase!
Bardzo szanuje ten zespol, pamietajac o wspanialych walkach Unii z Podhalem...Niejednokrotnie bylem naocznym swiadkiem tych wspanialych meczy.
W zylach kibicow i zawodnikow Unii jest tamten duch Wielkie Druzyny, wiec nie dajcie sie zwiesc przewaga Cracovii w kazdym elelmencie.P)lay off to jest zupelnie inna bajka.Pamietacie final 2010 pomiedzy Podhalem a Cracocovia ?
Ta ostatnia miala zmiesc Podhale, nawet dzieki glupiemu przepisowi po sezonie zasadniczy, prowadzila 1:0...
I co sie okazalo? Podhale zmiotlo Cracovie 4:0 w finale ( oczywiscie oficjalnie jest zatwierdzony wynik 4:1 ) i powiedzialo :
Dziekujemy...Ktos chce cos dodac?
I tutaj moze byc podobnie, nie koniecznie musi, ale niejednokrotnie pewnosc siebie zgubila juz wielu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V