Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 10429

Emocje w Tychach. Wicemistrz Polski powiększył przewagę (WIDEO)

2017-02-05 22:04:17

GKS Tychy po dobrym i emocjonującym meczu pokonał na własnym lodzie TatrySki Podhale Nowy Targ 4:3. Trójkolorowi zrobili ważny krok w kierunku zapewnienia sobie pierwszego miejsca po sezonie zasadniczym. Tym bardziej, że dwa punkty straciła dziś Comarch Cracovia, która przegrała po rzutach karnych z PGE Orlikiem Opole.



Powiedzieli po meczu:

Marek Rączka, trener TatrySki Podhale Nowy Targ: - Troszkę niefortunnie weszliśmy w to spotkanie, bo straciliśmy bramkę już w pierwszej zmianie. To podcięło nam skrzydła i przegraliśmy tę tercję 0:3. Na drugą odsłonę zespół wyszedł odmieniony. Niestety, grając przeciwko takiej drużynie jak GKS Tychy nie możemy łapać aż tylu kar.
Nie da się jednak ukryć, że postraszyliśmy rywali. Chłopcy pokazali charakter, odwracając losy spotkania. Niestety w trzeciej odsłonie straciliśmy nieco niefortunnego gola, a cało spotkanie było 

Krzysztof Majkowski, drugi trener GKS Tychy: - To było bardzo dobre, wyrównane spotkanie. Do końca nie wiadomo było, kto odniesie zwycięstwo. W pierwszej tercji zagraliśmy bardzo dobrze, w drugiej nie było źle, ale straciliśmy dwie bramki, które sprawiły, że rywal zbliżył się do nas. W trzeciej odsłonie emocji nie zabrakło. Najpierw rywale doprowadzili do wyrównania, a potem zadaliśmy decydujący cios.

GKS Tychy – TatrySki Podhale Nowy Targ 4:3 (3:0, 0:2, 1:1)
1:0 - Jan Semorád - Mateusz Bepierszcz, Andrei Makrov (00:44),
2:0 - Michał Woźnica - Michał Kotlorz, Adam Bagiński (9:45, 5/3),
3:0 - Michał Woźnica - Jarosław Rzeszutko, Adam Bagiński (15:29, 5/4),
3:1 - Jarosław Różański - Damian Tomasik, Jarkko Hattunen (21:12, 5/4),
3:2 - Jarkko Hattunen - Kasper Bryniczka (28:59),
3:3 - Filip Wielkiewicz - Jarmo Jokila (49:37),
4:3 - Jan Semorád - Michał Kotlorz, Jakub Witecki (50:22). 

Sędziowali: Paweł Breske (główny) – Marcin Polak, Mariusz Smura (liniowi).
Minuty karne: 10-22.
Strzały: 39-19.
Widzów: ok. 2400.

GKS: Kosowski – Kuboš, Zaťko (2); Makrov, Kristek, Kolusz – Bryk (2), Kotlorz (2); Witecki, Semorád, Bepierszcz – Kolarz, Górny; Jeziorski (2), Komorski, Vitek – Pociecha (2), Gazda; Woźnica, Rzeszutko, Bagiński.
Trener: Jiří Šejba.

Podhale: B. Kapica – Jaśkiewicz, Haverinen; Jokila (6), Iossafov, Wielkiewicz – Tomasik, Radzinski; Hattunen (2), Bryniczka (2), Różański – K. Kapica (2), Łabuz (2); M. Michalski (2), Neupauer, P. Michalski (2) – Wojdyła; Stypuła, Olchawski, Svitac (2) oraz Siuty.





Powrót

Komentarze:

To już klasyk Pana Rączki:
"Niestety, grając przeciwko takiej drużynie jak GKS Tychy nie możemy łapać aż tylu kar." haha
Nic dodać nic ująć. I pozostawiam bez komentarza.
No to jeśli uda się przejść Jastrzębie to następna na tapecie będzie Cracovia. Może mi ktoś racjonalnie wytłumaczyć dlaczego w kluczowym meczu dla układu tabeli i w zasadzie jedynym który miał znaczenie dla Podhala w tej ostatniej rundzie nie bronił Jucers...?
Odpowiedz jest banalna, a zarazem oczywista:
Duzo lepiej gra nam sie z Cracovia i to z nia wygralismy wszystkie spotkania w tym sezonie ;-)
Mysle,ze tym etapie trenerzy juz nie kalkuluja, Blazej MUSI ogrywac sie tez w tak waznych spotkaniach, a z tego co slyszalem to bronil bardzo dobrze.
A no tak... Może i akurat w tym spotkaniu Błażej dobrze zabronił, nie widziałem meczu więc się nie wypowiadam na temat jego dzisiejszej gry ale ja osobiście w istotnym momencie wystawiłbym zapobiegawczo wszystko co najlepsze i dostępne pod ręką. Kto wie może sztab trenerski już ma rozpracowaną Cracovię od A do Z i w ewentualnym półfinale woli zdobywać Wawel...
Nie wiem jak bronił Kapica w całym meczu, ale bramka puszczona na 4-3 piękne sito. Dogonili wynik żeby po niespełna minucie znowu przegrywać. Z tak broniącym bramkarzem nie da się wiele ugrać.
Jedno ciekawi. Tychy poraz piąty rozbiły Kraków 4-1 w ostatnim meczu. A z nami rzutem na taśmę wygrali. Podhale naprawdę sząłu nie gra, nie ogarniam tego. Jak w PlayOff zawieje halny to i Cracowia i Tychy będą kończyć zeson w potarganych nastrojach.
Kapica musi wybronić 1200 minut i już to zrobił w dzisiejszym spotkaniu. Teraz do bramki wróci Jucers, aby wskoczył w rytm meczowy przed play-off. Gdyby dzisiaj bronił Maris, to w nastepnym meczu musiałby bronić Błażej. Kalkulacje trenerów jak najbardziej logiczne. Czy Wy naprawdę na podstawie meczy z sezonu regularnego liczycie, że w Play-off lepiej się bedzie grac z Tychami, aniżeli z Craxą?? Równie dobrze można wysnuć teorię, że Cracovia podejdzie pewnie do meczu z Nami bo wygrała wszystkie w sezonie regularnym..... Play-off to zupełnie inne mecze będą, możemy miec piekielnie ciężką przeprawę z JKH bo się zepną albo w zupełności gładką......bo młodzi w JKH pękną. Czas pokaże, pierwszym celem jest przejscie JKH i na tym się skupmy!
Prawda jest taka, że nie mamy większych szans na jakiekolwiek przejście Cracovii czy Tych. Może się udać wygrać jakiś szpil, ale nie całą rywalizację! Patrząc na formę naszych grajków i ilość chętnych do brązu - będzie ciekawie. Wszystko pod warunkiem, że przejdziemy Jastrzębie, które łatwo skóry nie sprzeda.
Łania, pokory ciężko się chyba nauczyć. W zeszłym roku też miała być walka Podhala w półfinale na poziomie tej Cracovii z Sanokiem i (według ciebie) finał w najwyżej 6-ciu meczach, ale raczej 4-ech lub 5-ciu, a było gładkie 0:4. Nie chce już nawet tutaj wspominać, z jaką pewnością siebie i zadufaniem się tutaj wypowiadałeś i jakim brakiem szacunku w stosunku do trójkolorowych się wykazywałeś.

Może w tym sezonie jednak hokeiści spod Tatr wolą spróbować sił pod Wawelem. Dla kibiców z NT to chyba zresztą bardziej emocjonujący przeciwnik, przynajmniej pod kątem animozji kibicowskich. Wstrzymaj się chłopie z przepowiedniami, żebyś potem nie musiał znowu zjadać swoich słów. Póki co nikt niczego nie wygrał i nikt nikomu niczego nie napsuł czy zszargał. Miejsca przed PO dopiero (chociaż nie wszystkie na 100%) zostały ustalone.
Bodzio myśli bardzo rozsądnie. Nie macie co kalkulować, bo przeciwników półfinałowych (jeśli nie będzie sensacji) macie równie trudnych.
emerycik różnie może być. Miejmy nadzieję, że limit kontuzjowanych graczy się już wyczerpał i będzie tylko lepiej. Jak to się mówi żeby wygrać trzeba grać. Niekoniecznie faworyt musi okazać się zwycięzcą, dlatego z pokorą trzeba podejść do Jastrzębia a do reszty bez kompleksów.
Kapica bronił tak jak mu strzelali, jakby bardziej rozrzucali grę to by nie miał nic do gadania, a większość strzałów była taka na strącenie/podbicie, ale nikt nie trafiał odpowiednio.
Przed końcem ktoś od was miał patelnie do pustaka na 4:4 ale będąc 2 metry na wprost bramki walił na pałę obok bramki zamiast dokładnie, a jak nasi jechali na waszą pustą(G-out) to sędzia przerwał grę i zamiast bramki była tylko przewaga.
P.S.
Jokila gamoń zgubił nocnik i zamiast zasuwać na zmianę, to założył nocnik i stanął sobie obok sędziego XD
Brawo bracia M. - kolejny bezproduktywny mecz, mama musi być z was dumna.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V