Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4149

Zgodnie z planem

2017-02-05 20:18:29

W meczu 40. kolejki Polskiej Hokej Ligi hokeiści Unii Oświęcim pokonali na własnym lodzie Nestę Mires Toruń 7:2. Trzy bramki dla biało-niebieskich zdobył Jan Daneček.


Początek spotkania nie był zbyt udany dla oświęcimian. Po sześciu minutach gry przegrywali 0:2, tracąc obie bramki w odstępie 38 sekund. Najpierw sposób na Witolda Łazarza (podczas gry w przewadze) znalazł Artur Kourach, a później kontrę Artioma Mogiły precyzyjnym uderzeniem zwieńczył Marcin Wiśniewski. 

Zaczęliśmy to spotkanie bardzo słabo – stwierdził Patryk Malicki, skrzydłowy Unii. – Na szczęście szybko obudziliśmy się i zaczęliśmy grać swój hokej. Efekty szybko przyszły, bo już przed przerwą wszyliśmy na prowadzenie.

W 14. minucie sygnał do ataku dał Jan Daneček, który poprawił uderzenie z linii niebieskiej Lubomira Vosatki. Później w ślady czeskiego środkowego poszli Jakub Šaura i Wojciech Wojtarowicz. Pierwszy z nich z ogromnym spokojem wykorzystał rzut karny (zwód na bekhend), a drugi zrobił użytek z dobrego dogrania Dariusza Wanata. 

Kluczowa dla losów spotkania okazała się druga odsłona. Biało-niebiescy byli w niej zespołem zdecydowanie bardziej aktywnym, szwankowała jednak skuteczność. Inna sprawa, że Michał Plaskiewicz zaliczył kilka popisowych interwencji. Świetnie wyłapał uderzenie Damiana Piotrowicza z lewego bulika i szarżującego Martina Kasperlika, który oddał strzał i wykonał trzy dobitki.

W 31. minucie na 4:2 podwyższył Dariusz Wanat, a na sekundę przed zakończeniem tej części gry Jan Daneček wykorzystał sytuacje sam na sam z toruńskim golkiperem. Było już po meczu.

W trzeciej tercji pieczęć na zwycięstwie postawili jeszcze Patryk Malicki i Jan Daneček, który tym samym skompletował hat tricka.
 

Powiedzieli po meczu:

Leszek Minge, trener Nesty Mires Toruń: - Moje podsumowanie będzie bardzo krótkie, ponieważ nasza gra skończyła się po pięciu minutach. Prowadziliśmy 2:0, a później ktoś wyłączył nam prąd. Oczywiście to taka przenośnia, ale po okresie skutecznej gry zaczęliśmy grać bez żadnej odpowiedzialności, dyscypliny taktycznej. Bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu.

Josef Doboš, trener Unii Oświęcim: - Słabo zaczęliśmy. Straciliśmy dwie bramki i musieliśmy gonić wynik. Zdobyliśmy kontaktowego gola i nasza gra nabrała rumieńców. Byliśmy dzisiaj zespołem dojrzalszym, lepiej jeździliśmy na łyżwach i mieliśmy wsparcie w osobie naszego golkipera. Witek Łazarz zaprezentował się z dobrej strony.


Unia Oświęcim – Nesta Mires Toruń  7:2 (3:2, 2:0, 2:0)
0:1 - Artur Kourach - Uładzimir Michajłau (5:16, 5/4),
0:2 - Marcin Wiśniewski - Artiom Mogiła (5:54),
1:2 - Jan Daneček - Lubomir Vosatko, Damian Piotrowicz (13:34),
2:2 - Jakub Šaur – rzut karny (14:42)
3:2 - Wojciech Wojtarowicz - Dariusz Wanat, Patryk Malicki (17:50),
4:2 - Dariusz Wanat - Patryk Malicki (30:34),
5:2 - Jan Daneček - Lubomir Vosatko, Peter Bezuška (39:59, 5/4),
6:2 - Patryk Malicki - Wojciech Wojtarowicz, Mateusz Gębczyk (42:14),
7:2 - Jan Daneček - Damian Piotrowicz, Peter Tabaček (44:33).

Sędziowali: Sebastian Kryś (główny) - Michał Kogut, Mateusz Krzywda (liniowi).
Minuty karne: 10 (w tym 2 minuty kary techniczne) – 4 (w tym 4 minuty kary technicznej).
Strzały: 28-30.
Widzów: ok. 400.


Unia: Łazarz – Vosatko, Bezuška (2); Tabaček, Daneček (2), Piotrowicz – Gabryś, Kysela; S. Kowalówka, Haas, M. Kasperlik (2) – Gębczyk, Šaur; Malicki, O. Kasperlik, Wojtarowicz - Koczy (2), Paszek, Lacheta.
Trener: Josef Doboš.

Nesta: Plaskiewicz – Żyliński, Heyka; Fraszko, Kukuszkin, Minge – Trachanow, Skólmowski; Kalinowski, Michajłau, Dołęga – Kourach, Posiadło; Wiśniewski, Ćwikła, Mogiła oraz Naparło, Winiarski, Husak.
Trener: Leszek Minge.



Powrót

Komentarze:

Witam. Przyznam widząc Fikiego w kocu, jak indiańskiego szamana :), wieszczyłem Nam porażkę. Moje czarnowidztwo pogłębiło się po dwóch szybkich golach w Naszej siatce. Z każdą jednak kolejną minutą meczu moja radocha rosła. Dzięki Chłopaki!!! UNIA ZAWSZE RAZEM I ZAWSZE GÓRĄ!!!
Pytanie w strone trenera Minge, jak to możliwe , że sciągacie zawodnika zagranicznego(Mogila) i ląduje on w 3 formacji a Daniel po kontuzji wraca do 1 ataku i nic do niego nie wnosi a mam wrażenie , że wiecej w nim psuje a wystarczy spojrzeć w statystyki jak zawodnik z 3 bramkami w całym sezonie w 28 meczach może grać w 1 formacji? Poza wiatrem który robi swoją szybka jazdą nie wnosi nic, jeśli chcemy sie utrzymać to czas żeby układziki na lini trener - syn powinny zostać odłożone na dalszy plan z uwagi na dobro Toruńskiego hokeja.
Hej Prezydent , trafiłeś w "10" ! . Synek powinien grać w 4 formacji : dla przetrwania , robienia zamieszania i też wiatru oraz do okrzyku i tyle. Dobro dla toruńskiego hokeja jest zawsze na miejscu końcowym. Patrz : przyspawany do stołka prezio , minimalizm w stawianiu celów przed kolejnymi sezonami . Płacz że nie ma pieniędzy . Szczytem dziadostwa jest namawianie kibiców do kupna soków ażeby kupić kije hokejowe dla Naszych zawodników. W klubie gdzie głównym darczyńcą jest Miasto , czyli My kibice - PODATNICY . Przypominam że kij hokejowy jest podstawowym narzędziem gry w hokeja . Co roku ten sam cel : utrzymanie , to trochę nudne .
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V