Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4731

Goście triumfują w Gdańsku. GieKSa lepsza o jedną bramkę

2017-01-27 23:21:51

W rozegranym w piątkowy wieczór w „Hali Olivia” meczu 37 kolejki PHL lepsi okazali się goście z Katowic, którzy pokonali MH Automatykę różnicą jednej bramki. Decydującą bramkę dla gości zdobył Jarosław Lorek.

Goście przyjechali nad morze osłabieni brakiem Dominika Nahunki, który w ostatnim meczu z Nestą Mires Toruń doznał złamania kostki. Dodatkowo wciąż niezdolny do gry jest Radosław Sawicki. W ekipie gospodarzy zabrakło za to Tomasza Witkowskiego, który na treningu doznał kontuzji kolana. Zawodnicy dowodzeni przez Jacka Płachtę przyjęli defensywną taktykę i swoich okazji szukali w grze z kontry. Ale w 4 minucie to gospodarze mogli wyjść na prowadzenie. Zachary Josepher wprowadził krążek do tercji, podał do Stebera, a ten  uderzył nie zastanawiając się „z pierwszego”. Zespół gości uratowało spojenie. Katowiczanie nie mieli już tyle szczęścia chwilę później. W 6 minucie zakotłowało się pod bramką Kostúra , a najsprytniejszy okazał się kapitan MH Automatyki - Jan Steber i skierował „gumę” do siatki. Goście po stracie bramki wzięli się do roboty, na efekty nie trzeba było długo czekać. W 13 minucie Daniel Bogdziul wyjechał z prawej strony przed bramkę, krążek przetoczył się przez pole bramkowe, dopadł do niego Maciej Bielec i umieścił krążek w odsłoniętej bramce. Wydaje się, że lepiej mógł w tej sytuacji zachować się Michał Kieler, który powinien zamrozić krążek. Tuż przed końcem premierowej odsłony goście zadali drugi cios. Podczas gdy karę odsiadywał Biały, z kontrą 2 na 1 wyszli Lorek i Peca. Polak dograł krążek do Kanadyjczyka, a ten strzałem w lewe okienko nie dał szans Kielerowi na interwencję.

Druga tercja rozpoczęła się dość w słabym stylu. Obie drużyny popełniały błędy, mało było składnych akcji. Po jedynym z takich błędów z kontrą 2 na 2 wyszedł Gościński. Napastnik gospodarzy sam skończył akcję strzałem, ale ku niezadowoleniu miejscowych kibiców była to tylko boczna siatka. Szansę na doprowadzenie do remisu w 33 minucie miał Szymon Marzec, który indywidualnie choć spychany przez obrońcę, zdołał oddać strzał, ale czujnie zachował się Kostúr .
Co nie udało się Marcowi, udało się Patrykowi Wsołowi. Obrońca Automatyki „wrzucił” krążek na bramkę, Kostúr był zasłonięty i przepuścił „gumę” między parkanami. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Już dwie minuty później znów na prowadzeniu byli goście. Zawodnicy ze stolicy Górnego Śląska wykorzystali przewagę, Barlock uderzył z bulika, wydawało się, że krążek pod kontrolą ma Kieler, ale wypadł on gdańskiemu bramkarzowi z tyłu, do „gumy” błyskawicznie doskoczył Lorek i pokonał bezradnego bramkarza. 

Trzecia tercja była najnudniejsza w piątkowym spotkaniu. Obie drużyny popełniały wiele błędów, a gdańszczanie mimo ambicji i woli walki oraz chęci doprowadzenia do remisu nie potrafili wypracować sobie dobrych okazji. Wysiłki MH Automatyki mógł ułatwić Ozols, który podawał we własnej tercji krążek o bandę. Ten jednak odbił się nie tak jak powinien i o mało co nie wturlał się do bramki gości. Kostúr  w porę jednak zorientował się w całej sytuacji i zamroził krążek. Przełomowa mogła okazać się 57 minuta, kiedy to karę za rzucenie na atak kijem trzymanym oburącz otrzymał Porejs. Trener Kawalau poprosił o regulaminową przerwę 30 sekund i przekazał swoim podopiecznym jak mają rozegrać tą przewagę. Gdy przewaga miała się ku końcowi, trener gospodarzy postawił wszystko na jedną kartę i ściągnął z lodu Kielera. Goście już grając w 5 mieli ogromne problemy z wybiciem krążka z własnej tercji, a jeśli już to uczynili to na tyle nieskutecznie, że było odgwizdywane uwolnienie. Gospodarzom nie udało się jednak doprowadzić do remisu. Równo ze syreną rozrywkę przybyłym kibicom zafundowali Rompkowski i Barlock, którzy starli się na pięści, sędziowie początkowo pozwolili na pojedynek, ale później rozdzieli zawodników, którzy otrzymali kary 2+2 za ostrość.

Gospodarze mecz okupili stratą swojego kapitana – Jana Stebera, który po ostrym starciu, w końcówce drugiej tercji, padł na lód i trzymał się za kolano. Jutro znana ma być diagnoza lekarska.
Warto zaznaczyć, że był to ósmy mecz gdańszczan pod wodzą trenera Kawalaua, a zarazem czwarty przegrany różnicą jednej bramki.

Oba zespoły do gry wrócą w najbliższy wtorek, MH Automatyka uda się do Torunia na kolejne Derby Pomorza, a GieKSa odwiedzi Sosnowiec, aby zagrać z SMS-em. 

Powiedzieli po meczu: 

Jacek Płachta (Trener Tauron GKS-u): Na pewno cieszy to zwycięstwo, ale jednak dzisiaj sami  utrudnialiśmy sobie życie. Popełnialiśmy za dużo błędów, za dużo było strat na niebieskiej, bawiliśmy się krążkiem we własniej tercji zamiast go wybić. Mimo wszystko cieszy to zwycięsto i 3 punkty. 

Andrej Kawalau (Trener MH Automatyki): Mieliśmy za dużo strat, które spowodowały jak liczyliśmy 34 kontry na naszą bramkę. Te powroty kosztowały nas za dużo energii, której później zabrakło. Próbowaliśmy doprowadzić do remisu, ale Katowice miały dobrą obronę. Frustrujące jest to, że znowu przegrywamy jedną bramką. 

MH Automatyka Gdańsk – Tauron KH GKS Katowice 2:3 (1:2, 1:1, 0:0)

1:0 Jan Steber – Adam Skutchan, Petr Polodna (05:01)
1:1 Maciej Bielec – Daniel Bogdziul (12:28)
1:2 Dorian Peca – Jarosław Lorek, Oskar Krawczyk 4/5 (18:47)
2:2 Patryk Wsół – Adam Skutchan, Petr Polodna (34:24)
2:3 Jarosław Lorek – Ryan Barlock, Dorian Peca 5/4 (36:58)

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny) – Daniel Lipiński, Przemysław Gabryszak (liniowi)
Strzały: 38 – 27
Minuty karne: 6 – 12 (w tym 4 min kary technicznej)
Widzów: 800

MH Automatyka Gdańsk: Kieler (Zgrzebnicki n/g) – Josepher, Kantor; Skutchan, Polodna, Steber – Wachowski, Nowak; Nasca (2), Kastel-Dahl, Gościński – Dolny, Lehmann; Strużyk, Rompkowski (4), Pesta – Szczerbakow, Wsół; Wrycza, Różycki, Marzec
Trener: Andrej Kawalau

Tauron KH GKS Katowice: Kostúr (Grajewski n/g) – Rąpała, Olearczyk; Strzyżowski, Sikora, Biały (2) – Porejs (2), Krawczyk; Troszyn, Bielec, Bogdziul – Barlock (4), Musioł; Łymański, Majoch, Lorek oraz Korzestański, Ozols; Peca, Jaworski
Trener: Jacek Płachta



Powrót

Komentarze:

niestety bez Witkowskiego na bramce tak te mecze beda wygladac..
Taka aluzja do gościa o nicku crosby , którego zapytałem o to w innym temacie, ale nie doczekałem się na odpowiedź i nie wiem czy nie wie jak odpowiedzieć czy nie zaglądał już tam to , odnośnie porażek z Zagłębiem - Raz, Dokładnie dwie porażki z faworytem do awansu a nie trzy z drużyną , która będzie walczyć o utrzymanie, Dwa było więcej ludzi u nas na pierwszej lidze jak grał dzielnicowy "klubik" niż u Was na ukradzionej nam ekstralidze, Trzy, co to ma do rzeczy do tego, że jak my zdobyliśmy piąte miejsce to była według urzędników wielka porażka a jak gieksa jest na ósmym z tak d u p n y m budżetem to jest to wielki sukces? CZtery nie odpowiedziałeś mi ostatnio na pytanie? stwierdziłeś , że nie można wykładać z miejsiej kasy pieniędzy na Naprzód bo to klub który nie ma żadnych tradycji bo ani razu nie miał majstra, to kierując się Twoim bardzo płytkim tokiem rozumowania jakie to tradycje ma wasza wielka piłkarska gieksa w, którą zostały zostały już utopione grube miliony , z niecierpliwością czekam na Twoją odpowiedź?????? Tak dla przypomnienia: piłkarzyki gks 4x2miejsce, 4x3miejsce Naprzód Janów 5x2miejsce, 7x 3miejsce !! widzę tylko jedno wytłumaczenie , miasto marnotrawi pieniądze na klubik, który nie ma się czym pochwalić i nie osiągnął w swojej historii żadnych znaczących sukcesów !! ( i raczej na pewno nigdy nie osiągnie )
lysyjonow on Ci na to nie odpowie bo on nie wie co to tradycja. A na geografii też się nie znają . To o czym z nimi chcesz rozmawiać?
Sorry ale na pewno nie jestem kibicem Gieksy ale nie mogę tego czytać. Naprzodowi absolutnie należy się ekstraliga ale należy się w końcu porządny Prezes. Gość położył już chyba 4 kluby i po prostu najwyraźniej mają go w mieście dosyć. Zróbcie w końcu porządek, normalny zarząd i pokażcie, że naprawdę zasługujecie na kasę z miasta.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V