Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5350

Drużyna Orlika osłabiona kontuzjami wysoko przegrywa z Cracovią (WIDEO)

2017-01-03 21:57:01

W meczu 30. kolejki Polskiej Hokej Ligi PGE Orlik Opole wysoko przegrał z Comarch Cracovią 2:7.


 

Zdecydowana gra gospodarzy od pierwszych minut przyniosła szybkie efekty. W trzeciej minucie Bartosz Dąbkowski został odesłany na ławkę kar, a zdeterminowani hokeiści Orlika otworzyli wynik spotkania po strzale Kacpra Guzika. 

Wydawałoby się, że gospodarze mogą podwyższyć prowadzenie podczas kolejnej gry w przewadze, jednak obrońcy dopuścili się niewybaczalnych błędów, które wykorzystał Petr Kalus, pokonując pewnym strzałem Johna Murraya. Goście po wyrównaniu wyniku spotkania poczuli się znacznie pewniej i coraz częściej atakowali bramkę Orlika. Kluczowe okazały się akcje wyprowadzone kolejno w 18. i 19. minucie spotkania, kiedy Damian Kapica i Petr Kalus zdobyli bramki dające prowadzenie. 

Już niecałe dwie minuty po rozpoczęciu drugiej tercji, Petr Šinág w ładnym stylu pokonał Johna Murraya w pojedynku sam na sam. Należy dodać, że bramkarz opolskiej drużyny decydował się wiele razy na ryzykowne zagrania w tym spotkaniu i mimo wielu interwencji, nie zagrał najlepszego meczu. W 31. minucie Filip Stopiński wyjechał skrzydłem z kontrą i zagrał dokładnie do Kacpra Guzika, który zdobył drugą bramkę tego wieczoru.

Ostatnia część spotkania była potwierdzeniem wyższości mistrzów Polski. Opolanom bardzo często przydarzały się indywidualne błędy, również bardzo widoczny był brak kontuzjowanych zawodników. W trzeciej tercji podopieczni Douga McKaya byli zmuszeni grać bardzo defensywnie, mimo to w 50. minucie Krystian Dziubiński podwyższył prowadzenie i trzy minuty później zdobył swoją drugą bramkę. 

Wynik spotkania ustalił Marek Wróbel zdobywając swoją trzecią bramkę w tym sezonie. Do samego końca zawodnicy Orlika nie potrafili wykorzystać wielu nadarzających się okazji i mecz skończył się z wysokim prowadzeniem rywali z Krakowa.

PGE Orlik Opole - Comarch Cracovia 2:7 (1:3, 1:1, 0:3)
1:0 - Kacper Guzik - Rasmus Kulmala, Michael Cichy (4:21, 5/4),
1:1 - Petr Kalus - Patryk Wajda, Petr Šinágl (7:45, 4/5),
1:2 - Damian Kapica - Krystian Dziubiński, Mateusz Rompkowski (17:03),
1:3 - Petr Kalus - Petr Šinágl (18:32),
1:4 - Petr Šinágl - Matúš Chovan, Peter Novajovský (21:47),
2:4 - Kacper Guzik - Filip Stopiński, John Murray (30:59),
2:5 - Krystian Dziubiński - Damian Kapica, Mateusz Rompkowski (49:02),
2:6 - Krystian Dziubiński - Maciej Urbanowicz, Damian Kapica (52:36),
2:7 - Marek Wróbel - Karol Kisielewski, Bartosz Dąbkowski (55:07).

Sędziowali: Paweł Breske (główny) Piotr Matlakiewicz - Dariusz Pobożniak (liniowi).
Minuty karne: 6-8.
Strzały: 24-39.
Widzów: 720

Orlik: Murray - Bychawski, Kostek; Guzik, Cichy - Parýzek (2), Rantanen; Demjaniuk (2), Przygodzki, Kulmala (2) - M. Stopiński, Sznotala; F. Stopiński, Sordon, Gawlik.
Trener: Doug McKay.

Cracovia: Radziszewski - Noworyta, Rompkowski; Urbanowicz, Dziubiński, Kapica - Maciejewski, Wajda; Domogała, Słaboń, Drzewiecki - Novajovsky, Kolarz (2); Šinágl, Chovan, Kalus - Dąbkowski (2), Dutka; Kisielewski, Wróbel, Paczkowski.
Trener: Rudolf Roháček





Powrót

Komentarze:

Co tu duzo pisac jest slabo miala byc ofensywa transferowa po swietach mielo sie zjawic dwoch napastnikow z Finlandii i Kanady tymczasem nie ma nikogo. Szkoda, ze nie udalo sie zatrzymac Boorasa i Browna , bo to byli grajkowie duzego formatu jak na nasza lige zwlaszcza ten pierwszy a tak sa ciagle rotacje i brak zgrania.
To prawda wczoraj graliśmy niepełnymi 3 formacjami. Jak nie wzmocnimy ekipy to Jastrzębie nas przeskoczy w tabeli:-(.
Wydaje mi się, że w składzie Orlika jest błąd. Nie było kontuzjowanego Sznotali, był za to, przez 10 minut Gorzycki, którego wyrzucono przez "nieprawidłowości w protokole".
W 14 w polu nie da się wygrywać..
Sznotala grał jeśli się nie mylę cały mecz. Miał w 3 tercji ofiarne zagranie na niebieskiej, gdzie krążek pozostał w strefie ataku.
Mam takie małe pytanie: Dlaczego Cichy Dostał asystę jeśli na skrócie ewidentnie widać że zawodnikami podającymi byli Rantanen i Kumala. Czemu ma służyć takie zakłamywanie statystyk. Jeszcze jedno spostrzeżenie gol Sinagla padł po ewidentnym spalonym. pzdr
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V