Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 12748

Niezwykle cenne trzy punkty (WIDEO)

2016-10-28 21:24:53

Tak walczących hokeistów Unii Oświęcim, kibice chcieliby oglądać zawsze. Biało-niebiescy po emocjonującym meczu pokonali GKS Tychy 2:1 i awansowali na szóste miejsce w tabeli.


Tyszanie przystąpili do spotkania bez trzech kontuzjowanych napastników: Kamila Kalinowskiego, Jaroslava Kristka i Josefa Vitka. Trenerzy wicemistrzów na początku zdecydowali się na grę na cztery formacje, a w dwóch atakach występował Marcin Kolusz. - Później zredukowaliśmy skład do trzech linii. Chcieliśmy zwiększyć tempo naszych akcji - wyjaśnił Krzysztof Majkowski, drugi trener gości.

Taka decyzja miała solidne postawy, bo początek spotkania należał do oświęcimian, którzy od pierwszego wznowienia zaczęli z animuszem. Pod tyską bramką kilka razy mocno się zakotłowało, ale na posterunku był Štefan Žigárdy. Czeski golkiper wygrał choćby pojedynek sam na sam z Maciejem Szewczykiem i obronił po dwa kąśliwe uderzenia Wojciecha Wojtarowicza i Martina Kasperlika. 

Swoje szanse mieli także goście. W pierwszej odsłonie sposobu na Michala Fikrta nie znaleźli Radosław Galant i Michał Woźnica, a tuż przed zakończeniem drugiej odsłony sytuacji sam na sam z golkiperem oświęcimian nie wykorzystał Martin Vozdecký. Po czterdziestu minutach był zatem bezbramkowy remis. To było preludium do prawdziwych emocji.

W 43. minucie znakomitą indywidualną akcją popisał się Bartłomiej Pociecha. Tyski defensor znakomicie wjechał do tercji, a następnie uderzył z nadgarstka z wysokości lewego bulika. Oświęcimski golkiper mógł tylko wyciągnąć gumę z siatki. Wydawało się, że będzie to przełomowy moment spotkania. 

Ale tyszanie zaczęli popełniać proste błędy. Najpierw dwuminutowe wykluczenie za opóźnianie gry zarobił Marcin Kolusz i biało-niebiescy zagrali w przewadze. Jak się okazało, z powodzeniem. Martin Kasperlik wyłożył gumę Danielowi Gracy, a ten nie miał większych problemów z umieszczeniem jej w siatce. Na dodatek czeski skrzydłowy był w tej akcji faulowany przez Miroslava Zaťkę, więc oświęcimianie ponownie zagrali w piątkę przeciwko czwórce tyszan. 

I znów zamienili tę szansę na gola. Genialnym rajdem popisał się Damian Piotrowicz, który efektownym zwodem minął Petra Kuboša, a następnie wystawił gumę Sebastianowi Kowalówce. Ten uderzył bez przyjęcia i całkowicie zaskoczył Štefana Žigárdy'ego. Dość powiedzieć, że oba trafienia dzieliło zaledwie 50 sekund.

- W szatni żartujemy, że Damian ma "złoty bekhend". To właśnie w ten sposób dograł mi krążek. Pozostało tylko celnie uderzyć - uśmiechał się strzelec drugiego gola dla Unii.
 
Trener Jiří Šejba od razu zareagował: wziął czas, a następnie zdecydował się wycofać bramkarza. Jednak ten manewr nie przyniósł zamierzonego efektu. Trzy punkty zostały przy Chemików 4. 


Powiedzieli po meczu:

Krzysztof Majkowski, drugi trener GKS Tychy: - Nasza gra w pierwszej tercji nie wyglądała najlepiej. Unia była od nas bardziej agresywna, a przede wszystkim szybsza. Mieliśmy wtedy spore problemy z utrzymaniem właściwego tempa. W drugiej odsłonie graliśmy już znacznie lepiej, oddawaliśmy więcej strzałów i w tym elemencie mieliśmy nad rywalami przewagę. Na początku trzeciej tercji objęliśmy prowadzenie po ładnej akcji Bartłomieja Pociechy. W zasadzie zabrakło nam trzech minut, by wyjechać z Oświęcimia z pełną pulą. 

Josef Doboš, trener Unii: - To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie, a może nawet w ciągu ostatnich dwóch lat. Moja drużyna zagrała z sercem, pokazała, że ma ogromny charakter i mentalność zwycięzców. Dziękuję im za trud włożony w to spotkanie.


Unia Oświęcim - GKS Tychy 2:1 (0:0, 0:0, 2:1)
0:1 - Bartłomiej Pociecha - Michał Woźnica (41:50),
1:1 - Daniel Graca - Martin Kasperlik, Radim Haas (58:27, 5/4),
2:1 - Sebastian Kowalówka - Damian Piotrowicz (59:17, 5/4).

Sędziowali: Przemysław Kępa (liniowi) - Mateusz Niżnik, Robert Długi (główni).
Minuty karne: 4-18 (w tym 10 minut za niesportowe zachowanie dla Michała Kotlorza).
Widzów: ok. 1700.

Unia: Fikrt - Bezuška (2), Vosatko; Piotrowicz, Daneček, S. Kowalówka - Adamus, Kysela; Kasperlik, Haas, Tabaček (2) - Gębczyk, Graca; Wojtarowicz, Paszek, Szewczyk - Malicki, Wanat, Budzowski.
Trener: Josef Doboš.

GKS: Žigárdy - Zaťko (2), Kotlorz (12); Bepierszcz, Horzelski, Kolusz (2) - Kuboš, Ciura; Jeziorski, Komorski, Galant - Pociecha, Bryk (2); Vozdecký, Kogut - Górny, Gazda; Woźnica, Rzeszutko, Bagiński. 
Trener: Jiří Šejba.




Powrót

Komentarze:

To był taki mecz Unitów na który chyba każdy kibic czekał od początku sezonu..
Każdy zawodnik grał z sercem, wielkim zaagażowaniem i ambicją..
Pierwsza tercja znakomita w wykonaniu Unitów, duża nasza przewaga i to, że nic nie wpadło do bramki tyskiej
to zasługa Zigardiego i szczęścia, które było po Jego stronie..
W drugiej tercji już Tyszanie doszli do głosu i mieli dużo więcej klarownych sytuacji. W tej odsłonie to my
mieliśmy furę szczęścia, że nic nie straciliśmy..W ostatniej odsłonie po pięknym rajdzie i golu Pociechy, Tyszanie
grali spokojnie, kontrolując mecz..a w końcu sami sobie go skomplikowali, łapac dwie bezsensowne, ale zaśłużone kary,
a Unia o dziwo obie te kary wykorzystała:) po dwóch prawie identycznych akcjach padły gole, strzelili je Ci, którzy
chyba byli najbardziej nacenzurowanym;) Ogromna ambicja i wola walki Unitów opłąciła się i po małym cudzie nad Sołą,
to my wygraliśmy niezwykle ważny mecz w kontekście walki o szóstke:)
Należy pochwalić kibiców, któzy cały mecz bez przekleństw wspierali zawodników bardzo fajnym i kulturalnym dopingiem..
Fajnie, że ktoś w klubie też pomyślał i wyróżnieniu działączy i byłych zawodników, już wcześniej powinno tak się żegnać
z zawodnikami, którzy sobie na to zasłużyli wieloletnim graniem w naszych barwach..
Brawo Unici!! Dla takich meczów jest się kibicem, a hokej to piękny sport!!
Nic bym nie dodał i nic nie ujął ! dzisiaj zagrał DRUŻYNA UNII !!! pozazdościć chłopakom ambicji! Pozdrawiam z Tychów ;)
Kesera sera UNIA trzy punkcika ma:)
Kurcze, wczoraj (chyba) ktoś pisał "zagraj jak za dawnych lat". I zagrali . Brawo, brawo, brawo!
Kurcze, wczoraj (chyba) ktoś pisał "zagraj jak za dawnych lat". I zagrali . Brawo, brawo, brawo!
I jak tu nie kibicować do końca chłopakom....No jak !
Karatayev nic dodac, nic ujac. Graty wielkie dla Unitow, brawisssimo. Jesli chodzi o podziekowania to do szczescua braklo owacji na stojaco kibicow, ale wiekszac L wolala isc ba peta i nici z DZIEKUJEMY. Wazne ze ha dziekowalem za nich. Jesli chodzi o zarząd to podzuekowanua powinny byc tradycją co roku ! Bo chlopaki graja sercem, czasami nie maja wyplaty itd,itd i nalezy im sie jak wiadomo co. Tu dziękuje Wiciowi, Gaberowi i Modrzejowi oraz skorzystam z okazji Piekarowi! Wracajac do meczu, mecz walki do konca i lepszy wygral. Czytajac komentarze meczu z JKH to nerwy biora. A teraz swieto i cieszmy sie wygrana na GKS em. Tylko Nasz KS. Tylko Unia w sercu. Dziekuje zawodnikom za wygrana. Obysmy byli na hokejowej mapie w 80 urodziny. STO LAT UNIA
W 50 minucie, kiedy my przegrywaliśmy a JKH prowadziło byliśmy w jednej wielkiej czarnej... Na szczęście to jest sport i w kilka minut może się wszystko odmienić. Brawo, brawo, brawo!
Ambicją i walką mozna zdzialać wszystko nasi chlopcy pokazali ze nie sa pionkami i chlopcami do bicia wielkie brawa a wszczegulnosci dla Fikiego !!
Kowal po raz kolejny został specjalistą od strategicznie ważnych goli. Brawo Unia !
Graty dla Was,za walke i determinacje,a my dostaliśmy pstryczka w nos.Na tym polega piękno hokeja.Nigdy,ale to nigdy nie lekcewarz przeciwnika!
Śmiech na sali, gawiedź się cieszy.
Tydzień temu pluli na całą drużynę, trenera, a dziś wleźli by w d.. ę. Żałość i obłuda.
buraczanym kmiotom mówimy zdecydowane NIE
Robactwo nie ma głosu.
Brawo Panowie . Po takim meczu , wydaję mi się że można tu przytoczyć słynny cytat " Nadzieja umiera ostatnia " , siedząc na sektorze do końca wierzyłem że odwrócimy losy tego spotkania , zwłąszcza że każdy z zawodników zostawiał dużo zdrowia na lodzie , i walczył o każdy krążek z wielkim poświęceniem . Od początku meczu byliśmy bardzo aktywni , stwarzaliśmy sytuacje i zmuszaliśmy rywala do błędów , grając wysokim , agresywnym pressingiem . Widać było że nam bardzo zależy i jak chcemy to potrafimy wspiąć się na wyżyny i powalczyć z silniejszym kadrowo rywalem , jeśli na każdy mecz wychodziliśmy z taką determinacją i ambicją moglibyśmy mieć zdecydowanie więcej punktów , ale trzeba zrozumieć fakt że każdy może mieć słąbszy dzień , najważniejsze że pokonaliśmy silny GKS i jesteśmy dalej w grze o "6" , takie zwycięstwo napewno podbuduje chłopaków mentalnie i doda im wiare we własne umiejętności .
Panowie jeszcze raz wielki dzięki że dostarczyliściwe nam wczoraj tak wielkich emocji , walczymy do końca .
Brawo Panowie . Po takim meczu , wydaję mi się że można tu przytoczyć słynny cytat " Nadzieja umiera ostatnia " , siedząc na sektorze do końca wierzyłem że odwrócimy losy tego spotkania , zwłąszcza że każdy z zawodników zostawiał dużo zdrowia na lodzie , i walczył o każdy krążek z wielkim poświęceniem . Od początku meczu byliśmy bardzo aktywni , stwarzaliśmy sytuacje i zmuszaliśmy rywala do błędów , grając wysokim , agresywnym pressingiem . Widać było że nam bardzo zależy i jak chcemy to potrafimy wspiąć się na wyżyny i powalczyć z silniejszym kadrowo rywalem , jeśli na każdy mecz wychodziliśmy z taką determinacją i ambicją moglibyśmy mieć zdecydowanie więcej punktów , ale trzeba zrozumieć fakt że każdy może mieć słąbszy dzień , najważniejsze że pokonaliśmy silny GKS i jesteśmy dalej w grze o "6" , takie zwycięstwo napewno podbuduje chłopaków mentalnie i doda im wiare we własne umiejętności .
Panowie jeszcze raz wielki dzięki że dostarczyliściwe nam wczoraj tak wielkich emocji , walczymy do końca .
ksiądz Robak. Te kmioty to kto?
Bardzo dobry wynik Unii, świadczy o tym, że w tym roku w lidze każdy może wygrać z każdym.

Wiem, że do play off jeszcze daleko, ale coś czuje że w tym roku tak jak i w ubiegłym ta drużyna może napsuć sporo krwi swojemu przeciwnikowi
hahaha Unia jak za dawnych lat, 2 mecze ustawione a tu taka podnieta .Ale szacun dla sedziów z UNI w Jastrzębiu i PODHALA w UNI . Szkoda tylko tych młodych hokeistów z JKH
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V