Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5095

Niemocy toruńskiej ciąg dalszy

2016-10-14 23:50:57

Nawet rewelacyjna pierwsza tercja nie pomogła gospodarzom wywalczyć kolejnych punktów w ligowej tabeli. Nesta Mires Toruń po trzech bramkach w pierwszej odsłonie, przegrała spotkanie z Unią Oświęcim 3:6.


Najwierniejsi kibice toruńskiego hokeja nie zdążyli dobrze się usadowić na swoich miejscach, a miejscowi już prowadzili. Bartosz Fraszko wykończył zagranie Jarosława Dołęgi. Miejscowi w pierwszej odsłonie mieli przewagę, co udokumentowali jeszcze bramkami Dienisa Trachanowa, który zachował najwięcej zimnej krwi przed bramką gości, oraz Daniela Mingego, który intuicyjnie dobił strzał Siarhieja Kukuszkina. Prawdę mówiąc, dla kibiców na Tor-Torze, w tym momencie mecz mógł się zakończyć. 

Druga i trzecia tercja to popis umiejętności zawodników Unii Oświęcim, którzy raz po raz sprawdzali czujność Michała Plaskiewicza. Bramkarz gospodarzy popisywał się rewelacyjnym refleksem, ale także sprzyjało mu szczęście. Sposób na popularnego "Plastra" znalazł w 27. minucie Radim Haas, czeski napastnik wykorzystując podanie Petera Bezuški przywrócił wiarę swojej drużynie na dobry wynik. Utrata pierwszej bramki pociągnęła za sobą konsekwencję, które kibice Nesty Mires w tym sezonie znają aż za dobrze. Po upływie zaledwie 13 sekund było już tylko 3:2. Aktywny w całym spotkaniu Jan Daneček zachował się najsprytniej i zmienił wynik na tablicy świetlnej. Gospodarze po szybko straconych dwóch bramkach zdecydowanie osłabli, gra toczyła się głównie w ich tercji obronnej. Michał Plaskiewicz co chwilę musiał się wykazywać niesamowitym refleksem, gdyż gospodarze zbyt łatwo pozwalali unitom wjeżdżać przed własną bramkę. W 37. minucie wyrównującą bramkę zdobył Martin Kaperlik, który w dość niepozornie wyglądającej sytuacji znalazł miejsce pomiędzy parkanami „Plastra”. 

– Po pierwszej tercji powiedzieliśmy sobie w szatni, że gramy dalej swoje, tak jakby było 0:0 a po raz kolejny dostajemy dwie bramki w przeciągu 15 sekund. Musimy się nad tym zastanowić, bo to nie jest pierwszy taki mecz. Później Oświęcim dostał wiatru w żagle i poszedł za ciosemkomentował kapitan miejscowych Jarosław Dołęga

Ostatnie dwadzieścia minut znów lepiej rozpoczęli goście, którzy już po 62 sekundach objęli po raz pierwszy w tym spotkaniu prowadzenie. Daneček wykończył sytuację „dwa na jeden” z Damianem Piotrowiczem. Torunianie próbowali atakować, jednak nie potrafili zagrozić bramce strzeżonej przez Michala Fikrta. Piątą bramkę gospodarze stracili grając w liczebnym osłabieniu. Na ławce kar przebywał Daniel Minge, a krążek do bramki skierował Łukasz Bułanowski. Wynik spotkania strzałem do pustej bramki ustalił Peter Tabaček.

Podopieczni Leszka Minge po raz kolejny pokazali, że mają duży problem grając w liczebnych przewagach. Wydaje mi się, że na treningach ta czwórka broniąca gra za mało agresywnie, potem w lidze okazuje się, że drużyny przeciwne grają faktycznie mocno. Prawdopodobnie tu leży ten problem. Musimy ten element dalej trenować, łatwiej wchodzić do tercji i rozgrywać przewagi ale przede wszystkim oddawać strzał  – podsumował Dołęga.


Nesta Mires Toruń – Unia Oświęcim 3:6 (3:0, 0:3, 0:3)
1:0 - Bartosz Fraszko - Miłosz Lidtke, Jarosław Dołęga (01:30),
2:0 - Dienis Trachanow - Siarhiej Kukuszkin, Daniel Minge (03:31),
3:0 - Daniel Minge - Siarhiej Kukuszkin (18:29),
3:1 - Radim Haas - Peter Bezuška (26:39),
3:2 - Jan Daneček - Damian Piotrowicz (26:52),
3:3 - Martin Kasperlík - Daniel Kysela (36:06), 
3:4 - Jan Daneček - Damian Piotrowicz, Martin Kasperlík (41:02), 
3:5 - Łukasz Bułanowski - Jan Daneček, Damian Piotrowicz (46:22, 5/4),
3:6 - Peter Tabaček - Radim Haas, Peter Bezuška (59:51, do pustej bramki).

Sędziowali: Tomasz Radzik - Mariusz Smura, Marcin Młynarski.
Minuty karne: 8 - 8.
Strzały: 26 - 42.
Widzów: 700. 

Nesta Mires:
 Plaskiewicz (Studziński n/g) - Żyliński, Jaworski; Minge (2), Kukuszkin, Kalinowski - Lidtke, Trachanow; Dołęga, Fraszko, Michajłau - Podsiadło (2), Kourach; Wiśniewski, Ćwikła, Stasiewicz (4) - Heyka, Skólmowski; Naparło, Winiarski, Alimow. 
Trener: Leszek Minge

KS Unia: Fikrt (Łazarz n/g) - Vosatko (2), Bezuška; Wanat (2), Daneček, Kowalówka - Kysela, Bułanowski; Kasperlik, Haas, Tabaček - Gębczyk, Graca; Wojtarowicz, Adamus, Piotrowicz - oraz Koczy, Szewczyk, Malicki, Paszek, Budzowski. 
Trener: Josef Doboš



Powrót

Komentarze:

Przykro mi to mówić, ale moja cierpliwość się kończy. Byłem na meczu z Unią i niestety przeżyłem straszny zawód. Po pierwszej tercji byłem w euforii, kolejne sprowadziły mnie na ziemię. Nie wiem jak to możliwe, że naszej drużynie starcza sił tylko na pierwsze 20 minut. 3 ostatnie mecze w Toruniu były do wygrania nawet z Tychami. A tu niestety same porażki. Miałem darmowe bilety, które otrzymałem jako reklamę hokeja w Toruniu. Gdyby gra naszej drużyny była lepsza nie potrzebna była by reklama! Ludzie sami by przyszli, a tak będzie ich coraz mniej. Jeśli założenie jest takie, aby grać tylko o utrzymanie to może lepiej do pleyoffów oddawać walkowery? Zaoszczędzimy na wyjazdach, a i inny będą nam za to wdzięczni skoro i tak do nas przyjeżdża się po łatwe punkty. Nie ma kogo krytykować, bo zawodnikom nie brakuje woli walki, a drużyny przejezdne też szczególnie mocne nie są, ale ciągle lepsze od nas. Nie na taki hokej liczyłem w Toruniu. Gratulacje dla Unii. Byliście do końca konsekwentnie i odnieśliscie zasłużone zwycięstwo.
Uff..można by powiedziecc. ? Zaczęło się fatalnie. W pierwszej tercji 4 akcje Torunia i się zrobiło 3:0..z naszej strony popis nieudolności gry zarówno w ataku jak i obronie.. Fatalne błędy przy straconych golach.. Od drugiej tercji Józek zagrał na 3 formacje..co ciekawe 3 atakiem był atak młodych, Malicki Wanat Paszek, którzy mimo że nie punktowane zagrali bardzo dobre spotkanie..Piotrowicz świetnie odnalazł się u boku Daneczka i tez dziś zagrał na duży plus.. bezcenne trzy punkty wywwalczone w bardzo ciężki sposob, choćna początku meczu ciężko było w to zwycięstwo wierzyc.. dobrze ze to dziś był tylko słaby Toruń przeciwko nam..jutro trza zjeść dorsza po tych dzisiejszych piernikach:) brawo za charakter i odwrócenie llosów meczu:) do boju Unici! !!
Do swojego komentarza chciałem tylko dorzucić, że na Ziemię nie sprowadziła mnie bajeczna gra Unii. Była by to gruba przesada. Mecz mimo wszystko był zacięty i przede wszystkim fair play. Nie wiele kar i długa gra bez żadnych gwizdków. Z naszych zeszło powietrze po pierwszej tercji, a przeciwnikowi dopisało szczęście i stąd wygrana.
Jedna drużyna została wyeliminowana przez Unię,pozostały jeszcze tylko trzy.Jutro dwa mecze o 6 punktów w Gdańsku i Katowicach.
1 liga, 1 liga TKH !!!! :)
A ty ciepły jesteś? Takie chwasty jak ty ,które prują się tylko w internetach najbardziej mnie bawią. Wyloguj się do życia lamusie.
mówi to "gangalbani" :)
Brak argumentów aż tak cię boli *u że do głupiego nicku się czepiasz? Ale z drugiej strony to co innego robić w twoim śmiesznym miasteczku ;)
to nie brak argumentów, poprostu tak napisalem ;) jeżeli jestes "kibicem" tej drużyny to współczuje ci bardzo ;) przegraliscie awans-kupiliście awans, przegraliście utrzymanie-kupiliscie utrzymanie :) brak honoru i ambicji :) bez pozdrowień albańczyku, mam nadzieje ze nie podrabiańcu :)
Nie jestem kibicem a fanatykiem wygoogluj sobie co to.znaczy;) o honorze mi nie pisz bo napinając się na necie tobie go brak. Utrzymania nie kupiliśmy tylko według zapisu w regulaminie dzikiej karty jest zapis który reguluje to w odpowiedni sposób a tobie się dziwię ponieważ każdy z nas powinien zadbać o to by tych ośrodków było jak najwięcej a ciągły hejt i tak.ci nic nie da zapoznaj się z regulaminem dzikiej karty i wtedy zarzucają coś klubowi. Pretensje kieruj tylko i wyłącznie do PZHL . Gdyby twój klub był w takiej sytuacji zrobiłby to samo tylko ja bym ci nie cisnął bo ty ani inny kibic twojej drużyny nie ma na to wpływu. Pozdrawiam i spokojnej niedzieli.
Sanokej co tam słychać w Sanoku ? W Arenie Sanok gracie w bilarda czy w ping ponga.
grają, ale w bierki elektryczne - he
Proponuję ignorować komentarze sanok* bo gościu jest już nudny, a w bilarda czy ping ponga to na pewno nie grają bo do tego trzeba jakieś umiejętności, a oni potrafili tylko kupować walkowery i średniej klasy grajków którzy i tak im nic nie dali. Teraz to tam mogą organizować koncerty dico-polo, albo oglądać mecze Unii na telebimie i się uczyć. he,he,he
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V