Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5047

Trzy punkty zostają w Krakowie

2016-10-02 22:10:02

Comarch Cracovia pokonała Nestę Mires Toruń 7:4, choć w drugiej tercji zanosiło sie na niespodziankę. Goście zwyciężyli tę odsłonę 2:1 i przegrywali już tylko jednym golem, ale krakowianie utrzymali korzystny rezultat i dorzucali kolejne trafienia. Gola i dwie asysty dopisał do swego konta Petr Šinágl, a cała pierwsza formacja mistrzów Polski może się pochwalić zdobyciem aż 9 punktów!

Między słupkami mistrzów Polski tym razem zabrakło Rafała Radziszewskiego, a jego miejsce zajął Michael Łuba, dla którego był to pierwszy oficjalny występ w tym sezonie. Po raz kolejny nie wystąpili kapitan Patryk Noworyta oraz Michael Kolarz. Pierwszy z nich leczy uraz kostki natomiast drugi zmaga się z kontuzją więzadeł. Prognozy są jednak pomyślne i już wkrótce defensorzy powinni wrócić do gry. - W naszym kolejnym spotkaniu ze Stoczniowcem Gdańsk powinien zagrać już Kolarz, natomiast Noworyta musi jeszcze trochę poczekać - wyjaśnił opiekun Comarch Cracovii Rudolf Roháček.

W ekipie gości po raz drugi w tym sezonie na bramce zagrał 19-letni Mateusz Studziński i mimo puszczenia aż siedmiu goli swój występ może zaliczyć do udanych. Na 41 strzałów oddanych przez graczy Cracovii wybronił 34, co dało mu skuteczność na poziomie 83%.

Wyraźna przewaga gospodarzy

Pierwsza tercja to całkowita dominacja Comarch Cracovii. Pierwszy gol padł już w 3. minucie, Damian Słaboń dograł do Macieja Urbanowicza, a ten z przestrzeni międzybulikowej otworzył wynik spotkania. Nieco ponad pół minuty później było już 2:0 dla miejscowych - z niebieskiej uderzył Petr Šinágl, krążek odbił się jeszcze od podniesionego kija Pawła Kucewicza i sobie tylko znanym sposobem wpadł do siatki obok zaskoczonego Studzińskiego. Dziesięć minut później krakowianie prowadzili już trzema bramkami, a guma po strzale Mateusza Rompkowskiego i poprawce Damiana Kapicy otarła się jeszcze o Macieja Kruczka i znalazła drogę do bramki.

Wysokie prowadzenie nieco uśpiło gospodarzy i torunianie mogli cieszyć się z pierwszego trafienia w tym spotkaniu. Po ładnej serii podań z lewego bulika gola zdobył Jarosław Dołęga. Na nieco ponad dwie minuty do końca pierwszej odsłony wynik podwyższył Peter Novajovský, dla którego jest to już piąte trafienie w tym sezonie. Słowacki defensor został tym samym liderem strzelców w krakowskiej drużynie.

Pogoń gości

Druga odsłona przebiegała pod dyktando gości, którzy zdołali zniwelować przewagę Cracovii do jednego gola. Najpierw w 26. minucie Jakub Stasiewicz ze środka tercji technicznym strzałem pokonał Łubę, a następnie w 35. minucie w sytuacji sam na sam gola zdobył dobrze znany w Krakowie Bartosz Fraszko. W grze Cracovii wkradła się nerwowość, co uwidoczniło się słabą skutecznością. Górę jednak wzięło doświadczenie mistrzów Polski i efektem tego była piąta bramka zdobyta w przewadze. Po szybko rozegranym zamku Studziński nie zdołał się przemieścić i Rafał Dutka strzelił celnie z lewego bulika w odsłoniętą część bramki. Miało to miejsce na 8 sekund do końca tej tercji.

Utrzymanie prowadzenia

Ostatnie dwadzieścia minut to spora liczba kar. Krakowianie kontrolowali grę, a torunianie próbowali jeszcze walczyć o korzystny rezultat. Gole Kapicy (46. minuta) i Šinágla w przewadze (58.) wyraźnie podcięły skrzydła przyjezdnym, choć wynik spotkania ustalił zawodnik Nesty Michał Kalinowski na minutę przed ostatnią syreną.

Powiedzieli po meczu:


Leszek Minge, trener Nesty Miresu Toruń: Jestem zadowony z wyniku. Wiadomo, że na tak ciężkim terenie i z tak doskonałą drużyną przegrać 4:7 nie jest żadnym wstydem. Wynik mógł być jeszcze lepszy, gdyby nie ta trzecia tercja, kiedy to praktycznie przez cały czas graliśmy w osłabieniu. Podjęliśmy walkę, jednak mimo wszystko mamy lekki niedosyt.

Rudolf Roháček, trener Comarch Cracovii: Z naszej strony najlepsza była pierwsza tercja, druga już nieco słabsza, a w trzeciej przez większość czasu graliśmy w przewadze. Na początku strzeliliśmy kilka bramek, jednak później zrobiło się nerwowo. Jestem zadowolony ze zwycięstwa i zdobycia kolejnych trzech punktów.


Comarch Cracovia - Nesta Mires Toruń 7:4 (4:1, 1:2, 2:1)
1:0 Maciej Urbanowicz - Damian Słaboń (02:10),
2:0 Paweł Kucewicz - Petr Šinágl (02:45),
3:0 Maciej Kruczek- Damian Kapica, Mateusz Rompkowski (11:30, 5/4)
3:1 Jarosław Dołęga - Jauhien Żylinski, Siarhiej Kukuszkin (14:13),
4:1 Peter Novajovský - Patrik Svitana (17:40),
4:2 Jakub Stasiewicz - Łukasz Podsiadło, Rafał Ćwikła (25:35),
4:3 Bartosz Fraszko - Uładzimir Michajłau (34:57),
5:3 Rafał Dutka - Petr Šinágl, Peter Novajovský (39:52, 5/4),
6:3 Damian Kapica - Damian Słaboń (48:20),
7:3 Petr Šinágl - Peter Novajovský, Patrik Svitana (57:13, 5/4),
7:4 Michał Kalinowski (58:54).

Sędziowali: Zbigniew Wolas (główny) - Marcin Młynarski, Tomasz Przyborowski (liniowi)

Minuty karne: 10 - 16 (obie drużyny ukarane dodatkowo 2 minutami za nadmierną liczbę graczy na lodzie)
Strzały: 41 - 19
Widzów: ok.1000

Comarch Cracovia: Łuba (Radziszewski n/g) - Novajovský, Dutka (2); Svitana, Dziubiński (2), Šinagl - Romkowski, Kruczek; Urbanowicz, Słaboń, Kapica - Dąbkowski, Wajda (2); Jenčík, Chovan, Drzewiecki - Paczkowski, Maciejewski; Kucewicz, Wróbel (2), Domagała
Trener: Rudolf Roháček

Nesta Mires Toruń: Studziński (Plaskiewicz n/g) - Jaworski, Żyliński; Kalinowski, Kukuszkin (4), Minge (2) - Trachanow, Lidtke (2); Machajlow, Fraszko, Dołega - Podsiadło, Kourach (2); Naparło (2), Ćwikła (2), Stasiewicz - Heyka, Skólmowski; Alimow, Winiarski, Husak
Trener: Leszek Minge



Powrót

Komentarze:

pytanie do autora - w protokole meczowym jest gracz Torunia "Machajlow" czy potworek "Uładzimir Michajłau" czy może jak na stronie Nesty "Vladimir Mikhailov" ?
Szanowny Czytelnik miał już wielokrotnie to tłumaczone, zbytecznym zatem jest stukanie i eksplorowanie klawiatury, bo i tak nie dotrze. Aby odświeżyć pamięć polecam przeczytać artykuł z komentarzami, gdzie wyjaśniono już tę kwestię: http://www.hokej.net/pl/menu/archiwum/108/news,artykul,13,40160,daciuk-zawodnikiem-ska-sankt-petersburg.html
zadałem proste pytanie i autor mógłby łaskawie "postukać w klawiaturę" na temat - która z wersji była w protokole meczowym?
Protokół meczowy nie jest wykładnią poprawnej pisowni. Ten dokument jest tworzony przez kierowników drużyn, jednak nie zawsze przestrzegają oni norm językowych. Mało tego, często można dopatrzeć się tam błędów odnośnie przynaleźności zawodnikow do danej formacji. Tak więc skoro nawet takie błędy są akceptowalne, ciężko jest o poprawność językową. Dla ostatecznego wyjaśnienia przypomnę, iż pisownia nazwiska w języku angielskim różni się od tej w języku polskim. Jeśli ta odpowiedź jest niesatysfakcjonująca proszę ze swym problemem zwrócić się do Rady Języka Polskiego. To szacowne gremium powinno rozstrzygnąć wszelakie wątpliwości. Jednocześnie ze swej strony cieszymy się, że lektura naszego portalu zmusza do refleksji nad tematem poprawności językowej, co dobitnie świadczy, że nasz ojczysty język, jego forma i przekaz, nie są naszym rodakom obojętne.
Rodacy lubią prawdę i rzetelne informacje a mniemam, że co innego w protokole meczowym a co innego pisze autor. Protokół meczowy nie jest wyrocznią (czyli kierownik drużyny nie wie, kto gra w jego zespole), eliteprospect nie jest wyrocznią (w domyśle jest nią hokej.net) - czy Wam naprawdę się już całkiem w główkach poprzewracało???

Klub - w tym przypadku Toruń - twoim zdaniem nie wie z kim podpisał kontrakt, nie wie kogo wpisuje do protokołu?
Zrozum człowieku, że tylko ty i twój kolega "paker" Rado znacie potworka Uładzimir Michajłau. Pomijam już to że wszyscy się mylą, ale pewnie nie słyszałeś że język rosyjski jest powszechnie używany na Białorusii i jest popularniejszy niż białoruski. Relacja z meczu powinna być rzetelna, sporządzona na podstawie oficjalnego dokumentu a nie wymysłów i radosnej twórczości autora, nawet jeśli uważa się za najmądrzejszego po rado w temacie spolszczania i wymyślania nowych graczy.
Proszę o zaznajomienie się ze znaczeniami słów "wykladnia" i "wyrocznia" - polecam "Słownik Języka Polskiego PWN". Niestety nawet on nie jest w stanie nauczyć czytania ze zrozumieniem. Radzę także zapoznać się z terminem "Efekt Krugera-Dunninga". Mamy tu klasyczny przykład. Proszę również o zaznajomienie się z zasadami polskiej pisowni takich nazwisk jak: Kliczko, Medwiediew, Mchitarjan.

http://www.nauklove.pl/im-mniej-ktos-sie-zna-tym-bardziej-mysli-ze-jest-ekspertem-efekt-krugera-dunninga/
Kochasz słowniki? Zacznij od słowa megalomania, chyba wszystkie pismaki z tego portalu mają to nad łóżkiem oprawione w ramkę. Nie bierz się chłoptasiu za analizowanie obcych dla ciebie ludzi, bo robisz to z takim samym skutkiem jak "paker" Rado czy nasz forumowy janek ... Dla was śmieszne narcystyczne ludziki nikt nie jest autorytetem, ale skoro czujecie potrzebę ciągłego dowartościowywania się w ten sposób, to pewnie też znajdzie się na to jakieś fachowe określenie :)
Że się wtrącę, nie ma czegoś takiego w formie pisemnej jak "Uładzimir Michajłau" bo nawet jeśli imię i nazwisko tego zawodnika w ten sposób wymawia się na Białorusi to Białorusini piszą je cyrylicą. W Rosji przed powstaniem KHL zawodnicy na koszulkach mieli pisane cyrylicą, obecnie w KHL przyjęto formę angielską, by ludzie na świecie nie musieli się zastanawiać co tam zawodnicy mają po plecach naśkryblane. To tak jakby w Toruniu np grał niejaki John Johnson a n hokej.net pisało "Dżon Dżonson"...
Chłopaki mają rację, przecież tego "Michajłau" to się kuz.wa przeczytać nawet nie da! Aż oczy bolą :P
Widzę, że znów wracamy do tego samego tematu. Zatem proszę czytelników o przyjęcie, że nie ma takiej opcji, aby zapisywać zawodników według formy z języka angielskiego. Jest to błędne podejście dla nas w Polsce. W polskich obszarze językowym nie stosuje się form typu Vladimir, Alexander, Tereshchenko, Medvedev itp itd. Czy widzicie w mediach, aby podawano formę "Alexander Lukashenko" ? Nie. Jest taki znany opozycjonista na Białorusi - czy chcecie go opisywać "Alexander Milinkievich" i jak to wówczas czytać? Każdy znajdzie swoje własne "odczytanie". To jest błąd . Poprawnie jest zastosować w tym przypadku transkrypcję z j. białoruskiego i przez to powstaje forma poprawna "Alaksandr Milinkiewicz".

Prawidłowym postępowaniem jest stosowanie transkrypcji z podstawowych języków urzędowych w danych krajach, tzn. w tym przypadku z języka białoruskiego. I nie jest to żaden wymysł redaktorów. Polecam sprawdzić oficjalną publikację Polskiego Wydawnictwa Naukowego pt. "Transliteracja i transkrypcja słowiańskich alfabetów cyrylickich" (http://sjp.pwn.pl/zasady/Transliteracja-i-transkrypcja-slowianskich-alfabetow-cyrylickich;629693.html). W związku z tym portal Hokej.net stosuje poprawne postępowanie z nazwiskami. Nie jest tutaj wyrocznią ani protokół meczowy PHL ani tym bardziej formy nazwisk publikowane przez kluby na stronach czy koszulkach. Mieliśmy w przeszłości wiele przypadków nieprawidłowego określania zawodników w naszej lidze, co nie znaczy, że tak ma pozostać.

Niektórzy tak bardzo chcieliby stosować zapis w języku angielskim (twierdząc, że tak jest w IIHF, na koszulkach itd.). Ale nawet jeśli przyjęlibyśmy ten tryb postępowania (błędny w Polsce), to czy wszyscy umieliby odczytywać taki zapis? Nie umieliby. Podam przykład: rosyjski obrońca, w j. angielskim "Maxim Chudinov". Wiecie, czym się to kończy? Tym, że w oficjalnej relacji na żywo w TVP Sport pan Dariusz Szpakowski odczytywał zawodnika dosł. jako "Maksim Hudinow". I zapewne wielu z Was widząc tego hokeistą też tak go sobie odczytało. A to jest Maksim Czudinow. Idąc dalej, jak np. spiker podczas meczów przeczyta nazwiska typu "Epanchintsev"?.. Itd itp.

Stosujemy transkrypcję i koniec.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V