Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7827

Nowotarżanie odkupili winy

2016-09-30 21:19:14

W meczu 7. kolejki Polskiej Hokej Ligi Unia Oświęcim przegrała na własnym lodzie z TatrySki Podhale Nowy Targ 2:5. Nowotarżanie ważny krok w kierunku zwycięstwa zrobili w drugiej odsłonie, w której strzelili trzy gole.


Zwycięstwo bardzo nas cieszy, bo po wtorkowej porażce z JKH GKS Jastrzębie i ostatnich wydarzeniach w drużynie nastroje nie były najlepsze. Potrzebowaliśmy takiego meczu – przyznał Krzysztof Zapała, środkowy „Szarotek”. – Zagraliśmy solidne, przyczepić się można tylko do sporej ilości kar, które łapaliśmy. Choć z drugiej strony mieliśmy dzięki temu wiele okazji, by przećwiczyć różne warianty gier w osłabieniu.

Początek spotkania należał do gości, którzy prezentowali się dojrzalej i kreowali o wiele groźniejsze sytuacje. Podczas gry w przewadze o krok od zdobycia bramki byli dwaj Finowie Joni Haverinen i Jarkko Hattunen. 

Oświęcimianie nie wyciągnęli wniosków z tych ostrzeżeń i w 6. minucie stracili bramkę. Dariusz Gruszka skutecznie poprawił uderzenie Oskara Jaśkiewicza i dał swojemu zespołowi prowadzenie. Nowotarżanie próbowali iść za ciosem i zdobyć kolejnego gola, ale sposobu na Michala Fikrta nie znaleźli Jarmo Jokila i Kasper Bryniczka.

W końcu do wyrównania doprowadzili biało-niebiescy. Akcję zainicjował Sebastian Kowalówka, który sprytnie dograł do Wojciecha Wojtarowicza. Najbardziej doświadczony napastnik Unii wypatrzył Jana Danečka, a ten uderzył bez przyjęcia i kompletnie zaskoczył Mārisa Jučersa. I takim też wynikiem zakończyła się pierwsza odsłona. 

W drugiej zabójczo skuteczni okazali się nowotarżanie, którzy wykorzystali niemal każdą nadarzającą się okazję. Prowadzenie gościom przywrócił Krzysztof Zapała. A cała akcja była klasycznym przykładem tego, jak powinno pracować się na bramkarzu. Haverinen wrzucił krążek na bramkę, Jokila „przekierował” to zagranie do Zapały, który musiał tylko odpowiednio dołożyć łopatkę kija. 

Później podopieczni Marka Rączki w ciągu zaledwie 27 sekund zdobyli dwie bramki i zrobili ważny krok w kierunku zwycięstwa. – Takie gole zawsze podcinają skrzydła rywalowi, ale w przypadku Unii wiedzieliśmy, że w trzeciej tercji zaatakują i postawią wszystko na jedną kartę – przyznał popularny „Kazek”.

Choć oświęcimianie strzelili bramkę na 2:4 po wygranym buliku i soczystym uderzeniu Vosatki, to na więcej nie było ich stać. W 55. minucie wynik spotkania ustalił Hattunen.

Nie da się ukryć, że najsłabszym aktorem tego widowiska był sędzia Janusz Strzempek. Od byłego zawodnika, mającego na swoim koncie również przygodę z reprezentacją, trzeba wymagać, by czuł grę i prowadził zawody w sposób konsekwentny. Dziś tego zabrakło i można cieszyć się, że nie doszło do poważniejszej awantury na lodzie. Inna sprawa, że arbiter z Katowic miał spore problemy z dobrym ustawieniem się.


Powiedzieli po meczu:

Marek Rączka, trener Podhala: - Wiedzieliśmy, że czekać nas będzie trudne zadanie, bo odkąd pamiętam mecze w Oświęcimiu nigdy nie należały do łatwych. Chcieliśmy się odbić od dna po pechowej porażce z JKH Jastrzębie i zdobyć trzy punkty. Założeniem była więc pełna koncentracja, konsekwencja taktyczna i unikanie kar.  Z tym ostatnim podpunktem mieliśmy jednak problem…

Po dwóch tercjach prowadziliśmy 4:1, ale czuliśmy, że w ostatniej miejscowi postawią wszystko na jedną kartę i tak też się stało.  Dziękuję zespołowi za walkę i zwycięstwo.


Josef Doboš, trener Unii: - Gdybyśmy zagrali z takim sercem, jak przeciwko Cracovii, to moglibyśmy coś ugrać z Podhalem. Zaczęliśmy zbyt bojaźliwie, czego nie mogę zrozumieć Nie wiem, skąd się wziął taki strach w oczach chłopców. Czyżby dlatego, że górale wygrali w Tychach, a my trzy dni wcześniej dostaliśmy tęgie lanie w hali wicemistrza Polski? W każdym razie wyglądało to tak, że graliśmy „na alibi”, czyli byle pozbyć się krążka i nie popełnić błędu. 

Wyróżniłbym dzisiaj Darka Wanata, Mateusza Adamusa i Mateusza Gębczyka. Wszyscy zostawili na lodzie sporo zdrowia, a ten ostatni zagrał bodaj najlepszy mecz, odkąd jestem trenerem Unii.


Unia Oświęcim – TatrySki Podhale Nowy Targ 2:5 (1:1, 0:3, 1:1)
0:1 - Dariusz Gruszka - Oskar Jaśkiewicz (05:08),
1:1 - Jan Daneček - Wojciech Wojtarowicz, Sebastian Kowalówka (15:13),
1:2 - Krzysztof Zapała - Jarmo Jokila, Joni Haverinen (26:04),
1:3 - Mateusz Wojdyła - Krzysztof Zapała, Jarmo Jokila (30:42, 5/4),
1:4 - Jarkko Hattunen - Kasper Bryniczka (31:09),
2:4 - Lubomir Vosatko - Maciej Szewczyk, Kamil Paszek (43:23),
2:5 - Jarkko Hattunen - Dariusz Gruszka (55:28),

Sędziowali: Janusz Strzempek (główny) - Sebastian Adamoszek, Marcin Polak (liniowi).
Minuty karne: 14 (w tym 2 minuty kary technicznej) - 18.
Widzów: ok. 900.

Unia: Fikrt – Vosatko (2), Bezuška; Wojtarowicz, Daneček, Kowalówka – Kysela (2), Bułanowski (4); Kasperlik, Haas (2), Tabaček – Gębczyk, Graca; Szewczyk, Adamus, Wanat (2) – Malicki, Paszek, Budzowski oraz Piotrowicz.
Trener: Josef Doboš

Podhale: Jučers – Wojdyła, Haverinen (2); Jokila (6), Zapała (2), Iossafov – Tomasik (2), Syrej; Hattunen, Bryniczka, Gruszka (2) – Jaśkiewicz, Łabuz (2); Michalski, Neupauer (2), Różański – Olchawski, Kapica, Svitac.
Trener: Marek Rączka



Powrót

Komentarze:

szoda ze nie szanujecie kibicow patrz mecz z Jastrzebiem nie mial nic wspolnego z profesjonalnym sportem....a sami wymagacie by liga byla powazna zacznijcie od siebie................
spokojnie,Podhale to też nie nasza półka..trza spiąc przyrodzenie na Polonie,Opole,JKH bo to z nimi powalczymy o 6. z przodu jest kim grac szkoda że tyły mamy skromne...
No jest - jeden bramkarz i pięciu obrońców...
Eme my nie mamy żadnych tyłów. Naszych defów można objeżdżać na jednej łyżwie.
Na kogo chcecie sie spinac.?? Raczej my i Orlik jestesmy poza waszym zasięgiem. Taka racja wczorajszy nasz mecz z Tychami powinien ci duzo wyjasnic.
Mecz jak mecz, ale co sędziowie odpendalali ... Podhale wiele razy grało w szesciu , a sędzia nie widzi... Kysela sfaulowany to na kare bo udaje na pewno
Ż E N A D A
oczywiście gratuluję podhalu wygranej , ale chciałbym by było to po dobrym sędziowaniu
Co racja to racja , ale Unia dno i wodorosty
Ooo liczka znów potwierdził swą inteligencję
*liczba
Dzięki za walkę dla drużyny, po raz kolejny nie można im nic w kwestii ambicji zarzucić ale: nasz pierwszy duet obrońców (Vostako, Bezuska) był dzisiaj przy 5! straconych golach, a licząc mecz z tychami to łącznie w dwóch meczach byli przy 10 straconych bramkach! Czy trener tego nie widzi? Ja rozumiem, że nie mamy kim zastąpić, będącego ewidentnie bez formy Vostake ale chociaż jakoś trzeba pozmieniać pary bo, jeśli duet traci 5 bramek w meczu to jest coś nie tak. Druga sprawa dzisiaj to sędziowanie. Oczywiście, nie mówie, że sędzia wypatrzył wynik ale to co wyprawiał pan Strzępek to jest nieporozumienie. On się nadaje do jeżdżenia na rolbie bo sędziować nie umie wcale. Same błędne decyzje, gwiżdże faul z niczego po czym gdy faul jest ewidentny to rozkłada ręce. Cała hala słyszy jak krążek idzie po kiju, a pan sędzia wycofuje gre z tercji. Szkoda słów. Ostatnia sprawa, oby uraz Fikiego był niegroźny bo ewidentnie ledwo stał w III tercji a bez niego to o podjęciu walki o szóstke możemy jedynie pomarzyć.
15-tu napastników a z tyłu posucha. Czy ktoś jest w stanie wytłumaczyć mi co zarząd ma na myśli budując tak drużynę?
Myślę, że założenie było takie, że Fiki będzie bronił w każdym meczu po 30 strzałów a z przodu zawsze coś wpadnie. No ale rozegranie na 6 obrońców całego sezonu jest nierealne. Musi dojść ktokolwiek do rotowania.
No a jak tak że Fiki ma kontuzje a i przed nie był w najwyższej formie, Łazarz w sparingach nie grał ani minuty i jest nieograny, niech jeszcze jakiś obrońca załapie kontuzje i jesteśmy w głębokiej d...e.
Trudno w przypadku Unii mówić o jakimkolwiek budowaniu drużyny. Zawodnicy byli angażowani na zasadzie przypadku. Nie było priorytetu na budowę obrony pomimo, że tam były największe straty. A gra w sparingach jednym bramkarzem to po prostu nieporozumienie. Przykro stwierdzić, ale nie widzę tu potencjału na szóstkę. Co prawda mecze z Jastrzębiem, Polonią i Orlikiem dopiero przed nami, ale w takiej formie i składzie czarno to widzę.
Po powrocie Kowalówki Lacheta i Koczy raczej nie mają szans na grę. Powinno się ich wypożyczyć do Janowa lub Sosnowca a za zaoszczędzoną kasę poszukać jakiegoś obrońcę bo czarno to wszystko widzę.
Masz rację w 100%. Ale główną winę ponosi niestety Dobosz. Chyba wiedział że w grze obronne są największe braki?
1 i 2 atak ma teraz bardzo dużą siłę, powinno wpaść więcej niż 2 bramki...
Jak można przygotowywać się do ligi mając jednego bramkarza,gdzie tu profesjonalizm a to chyba bardziej właściwie brak wyobrażni.Podobno już w Tychach Fiki miał problemy a mimo to cały mecz zagrał?Drużynę niestety buduje się zawsze od defensywy a w Oświęcimiu z tym zawsze było krucho nawet za dobrych czasów tylko że wtedy przód mieliśmy najlepszy.Dlatego trzeba było maksymalnie pomyśleć o tyłach a w ofensywie postawić większą ławą na młodych.Mnie trochę dziwią głosy że niby spokojnie możemy powalczyć z Orlikiem i Polonią.tylko że jak dojdzie do wyjazdowych konfrontacji w Gdańsku i Toruniu tam będą już wielkie problemy z zdobyciem punktów!
my z Orlikiem hehehe dobre .Orlik będzie rywalizował z tychami Cracovia i Podhalem a jak kupia jeszcze ze dwóch obcokrajowców to powalczą o coś więcej ,a stać ich na to żeby wykupić miejsce dla obcokrajowców także Orlikiem się nie interesujmy bo będzie poza zasięgiem
Mega obawiałem się tego meczu, ale widzę ze chłopaki dali radę. Szkoda tylko że w Oświęcimiu nie ma nikogo kto by robił transmisję szkoda. Nawet Małopolska tv nie pojechała
To polityka zarządu. Myślą że jak nie będzie transmisji to będzie wyższa frekwencja. Jak na razie to średnio się im to sprawdza.
Dostałem minusa za napisanie prawdy :) w oczy kole?
ja daje plusa bo prawde napisales a ta boli zazwyczaj
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V