Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6706

GKS Tychy wygrywa po wyrównanym meczu

2016-01-29 22:46:42

GKS Tychy pokonał TatrySki Podhale Nowy Targ 4:2. Mecz jednak był bardzo wyrównany i tyszanie musieli pod koniec spotkania sporo się napocić, aby utrzymać korzystny rezultat. Jednym z ojców zwycięstwa był niewątpliwie Jakub Witecki, który skompletował hat tricka.


- To było wyrównane spotkanie, nie było dużo agresji, mogę nawet powiedzieć, że był to mecz przyjaźni. Bramka Filipa Komorskiego była kluczowym momentem w dzisiejszym spotkaniu, pomogła nam ona się trochę uspokoić i zacząć kontrolować grę – powiedział napastnik GKS-u Tychy Mateusz Bepierszcz.

Tyszanie mecz rozpoczęli z przytupem. Już w czwartej minucie Bepierszcz zagrał wzdłuż bramki do Jakuba Witeckiego, a ten otworzył wynik tego spotkania. Po tym golu goście zaczęli atakować z większym animuszem. Efektem tego był wyrównujące trafienie, zdobyte w 11. minucie przez Mateusza Michalskiego. Skrzydłowy "Szarotek" wykorzystał błąd obrony obrony i Stefana Žigárdy’ego. 

Druga tercja nie była dobrym widowiskiem. Było sporo niecelnych podań i prostych błędów w wyprowadzaniu krążka. W 27. minucie Jaroslav Hertl „skasował” jednego z nowotarżan, który był twarzą do bandy. Sędzia nie miał wątpliwości i odesłał tyskiego obrońcę do szatni.

W 29. minucie koszmarny błąd popełnił Ondrej Raszka. Nowotarski bramkarz wyjechał do bezpańskiego krążka, jednak dał się wyprzedzić Radosławowi Galantowi, który zagrał jeszcze do Witeckiego, a ten posłał krążek do pustej bramki.

W tercji trzeciej tyszanie próbowali przejąć inicjatywę i poniekąd im się to udawało, brakowało jednak skutecznego wykończenia akcji. Nowotarżanie nastawili się na kontry i ta taktyka przyniosła efekt. W 47. minucie Jakub Kania w prosty sposób ograł dwóch rywali ii przepięknym strzałem w okienko Žigárdy’ego wyrównał wynik spotkania.

Ten gol podziałał ba gospodarzy motywująco. W 52. minucie gry Josef Vitek podał krążek przez pół lodowiska do Filipa Komorskiego, którego strzał „przeszył” Raszkę i krążek wolno wtoczył się do bramki. Na koniec spotkania trener Marek Ziętara zdecydował się wycofać bramkarza. To jednak nie przyniosło oczekiwanego efektu i Witecki strzałem do pustej bramki skompletował hat-tricka

 Szkoda dzisiejszego meczu bo mieliśmy szanse urwać chociaż punkt GKS-owi. Pod koniec zabrakło nam trochę szczęścia, ale z przebiegu gry to tyszanie bardziej zasłużyli na wygraną. Teraz będziemy musieli skupić się na przygotowaniach do fazy play-off – powiedział kapitan TatrySki Podhale Nowy Targ Jarosław Różański.

Powiedzieli po meczu:

Marek Rączka, drugi trener TatrySki Podhale Nowy Targ: - Uważam, że w dzisiejszym meczu udało nam się podnieść rękawice z GKS Tychy. Szkoda nam tego błędu, który przydarzył się nam w przewadze. W końcówce próbowaliśmy podjąć jeszcze walkę, mieliśmy dobre okazje, ale nie udało nam się strzelić bramki.

Krzysztof Majkowski, drugi trener GKS Tychy: - Tym spotkaniem wyrównaliśmy stan rywalizacji w starciach z drużyną Nowego Targu. Dobrze wyglądała nasza gra w osłabieniu, bo nie dość, że nie straciliśmy bramki to jeszcze zdobyliśmy i to może tylko cieszyć. Dobrze grał dzisiaj atak Adama Bagińskiego i Radka Galanta.

GKS Tychy – TatrySki Podhale Nowy Targ 4:2 (2:0, 0:1, 2:1)
1:0 – Jakub Witecki – Mateusz Bepierszcz (04:10)
1:1 – Mateusz Michalski – Bryan McGregor (10:46)
2:1 – Jakub Witecki – Radosław Galant (29:55, 4/5)
2:2 – Jakub Kania (46:58)
3:2 – Filip Komorski – Josef Vitek, Martin Vozdecky (51:24)
4:2 – Jakub Witecki – Mateusz Bepierszcz, Adam Bagiński (59:43)

Sędziowali: Zbigniew Wolas (główny) – Grzegorz Cudek, Rafał Noworyta (liniowi).
Minuty karne: 33 (w tym kara meczu dla Hertla) - 12.
Strzały: 48-30.
Widzów: 800.

GKS Tychy: Žigárdy – Ciura, Kolarz(4); Bepierszcz, Galant, Witecki – Pociecha, Sokół; Kolusz, Rzeszutko, Łopuski – Hertl(25), Kotlorz(2); Vozdecky, Komorski, Vitek – Gazda, Jeziorski; Woźnica, Bagiński, Kogut.

TatrySki Podhale Nowy Targ: Raszka – Haverinen, Jaśkiewicz; Tapio, Zapała, Jokila(4) – Tomasik, Kania; Różański, Wronka(2), Gruszka(2) – Łabuz(2), Mrugała; Wielkiewicz, McGregor, Michalski(2) – Wojdyła, Sulka; Stypuła, Olchawski, Zarotyński.



Powrót

Komentarze:

OK... 48:30 w strzałach, 4:2 w bramkach, zdecydowana przewaga i bramki strzelane przez tyszan nawet podczas gry w osłabieniu.

A tytuł? "GKS Tychy wygrywa po wyrównanym meczu". ROTFL. Autor się chyba sprawdził wynik na telegazecie i napisał, co mu do głowy przyszło ;) "W tercji trzeciej tyszanie próbowali przejąć inicjatywę" A kiedy ją oddali, skoro do trzeciej tercji jeździli szybciej, strzelali więcej (i strzelili więcej) a cały czas mieli optyczną przewagę? To tyle, jeśli chodzi o "artykuł".

A jeśli chodzi o mecz i o wynik? Tyszan może cieszyć to, że paru miesięcy zdecydowanie przeważają nad Podhalem (trzy wygrane, 13:4 w bramkach). To - miejmy nadzieję - dobry prognostyk przez play-off.
i dodając - kara dla Hertla "z czapki". Trudno, żeby facet 2m 100kg zderzając się przy bandzie z juniorem 170cm 60kg go nie "skasował". Do rzucenia na bandę, a zwłaszcza kary meczu za takie zagranie było daleko. Choćby dla tego, że Wronka stał przy bandzie, a nie np. metr od niej. A obrażenia odniósł takie, że w kolejnej zmianie normalnie wyjechał na lód.

Piękna bramka Kani. Powinien za możliwość tego strzału postawić po piwie tyskim obrońcom, bo to co zrobili nie bardzo da się wytłumaczyć.
chłopcze on nie zderzył sie z juniorem tylko Darkiem Gruszka ktory maly nie jest wybacz ale pycha przyslania Wam nawet obiektywizm atak z tylu gosciu przeczytaj sobie o tym zagraniu pozdro
Ale po co mam czytać i gdzie, skoro sam widziałem??? Nawet jakbym przeczytał, to co?

1. Kara nie była za atak z tyłu, tylko rzucenie na bandę. A zawodnik stał przy bandzie.
2. Nawet jeśli to był Gruszka, a nie Wronka to i tak w porównaniu do Hertla był kurduplem, nie kilkadziesiąt, tylko kilkanaście kilo lżejszym, i nie kilkadziesiąt, tylko kilkanaście centymetrów niższym.
3.Czy wspomniany Gruszka doznał kontuzji wskutek tego zagrania i opuścił choćby jedną zamianę? Oskar za rolę pierwszoplanową dla najlepszej aktorki się należy.
4. Czy cokolwiek z tego co napisałeś zmienia sens mojej wypowiedzi?
1. Mecz tak naprawdę zakończył sie 3-2 nie licząc gola do pustej, więc końcowy rezultat jak najbardziej wyrównany.
2. Tychy faktycznie miały więcej strzałów i albo Raszka jest mega dobrym bramkarzem albo poprostu bidoki nie umieja strzelać skoro strzelili tylko 3 gole.
3. Podhale miało swoje sytuacje, których nie wykorzystało. Sam na sam Jokili niestety nie wykorzystane. W końcówce słupek. Frajersko stracony gol grając w przewadze.
Mecz z perspektywy obiektywnego widza był całkiem wyrównany ze wskazaniem na Tychy. Ostatni mecz z Tychami w Nowym Targu pomimo zwycięstwa GKS-u, bardzo słabiutki w wykonaniu Tyszan. Niestety Podhale wtedy zagrało jeszcze słabiej.
A tak patrząc juz pod PlayyOff bo najprawdopodobniej się spotkamy z tychami o ile Tychy przejdą Orlik Opole, to patrzę bardzo optymistycznie. Tychy pomimo duzo lepszego składu na papierze nie potrafią grać z Podhalem. Nam nie bardzo idzie gra z Cracovią i JKH ale Tychy mamy rozpracowane.
Do lucip.
Twoim tokiem myślenia jakiekolwiek kary powinny być nakłądane na zawodników wtedy gy uszkodzą i wyeliminuja z dalszej gry na kilka tygodni przeciwnika. Co z tego że Gruszka grał dalej? Tylko się cieszyć, że nie nabawi się kontuzji. Rzucenie na bandę było co nie podlega dyskusji. Zresztą co Ty możesz wogóle wiedzieć i wypowiadać się na temat tego meczu. Jest coś takiego jak czytanie ze zrozumieniem, to tu było oglądanie z widzeniem. Gdzie Ty chłopie tam Wronkę widziałeś haha
Co Ty tam widziałeś ? Jak nawet nie widziałeś na kim był faul :-)
Tyskie były w tym meczu o klase lepsze ale przypominam Ci ze to nie Tychy zrobiły postępy tylko Podhale jest w dołku niestety

BYŁO JEST NA ZAWSZE PODHALE
Mecz bez znaczenia, nie jest ważne, kto zrobił postęp, a kto jest w dołku. Ten mecz nie jest miarodajny niezależnie od czegokolwiek. GKS przegrał 7:2 w jednym z ostatnich meczów przed PO w zeszłym roku i potem był mistrzem Polski. Takich przykładów to jest multum z ostatnich kilku lat. Ten mecz nic nie znaczył, tylko humory lepsze w Tychach, bo przegrywać nikt nie lubi, nawet w sparingach.
Chociaż mecz o pietruszkę to emocje były....zwłaszcza za sprawą sędziego :) Zauważał spalone, których nie było albo były milimetrowe....ale 2 conajmniej metrowych nie widział (i to z obu stron, żeby nie było!) :)
Bramka Kani super...mogłaby być w top 3 kolejki gdyby ktoś coś takiego robił (innych spotkań i bramek nie widziałem) - po wielbładzie obrońców ale tak czy siak zdjął pajęczynę pięknie!
Kara Hertla trochę na siłę - trudno, żeby taki chłop nie docisnął dużo mniejszego....ale w naszej lidze to chyba już taki problem rosłych obrońców w konfrontacji z mniejszymi, że im kary pakują :)
Teraz 3 tygi przerwy od ligi a później to co tygryski lubią najbardziej...play offy! ;)
No w końcu zapowiada się dobry transfer Kani. Może być z niego spore wzmocnienie defensywy i jak widać ofensywy też. To nie były wielbłądy obrońców, poprostu zderzyli swoje umiejętności defensywne z możliwościami Kani i zrobił z nimi co chciał, potraktował ich jak juniorów.
No tak, bo przecież w "szkole hokejowych obrońców" uczą, żeby stać jak cep i dać się mijać, co Sokół zrobił w tej akcji. Strzał ładny, ale asysta Sokoła. Nawet nie utrudnił strzału po tym, jak dał się minąć. Zresztą, Komorski zamknął sprawę, a Witecki poprawił. Mecz o czapkę gruszek. Zobaczymy ile Kania jest warty, czy Vozdecky, czy ktokolwiek inny, jak zacznie się gra o medale.
Sokół teoretycznie wiedział jak się trzeba zachować, ale Kania nim tak zakręcił że nie wiedział przez chwilę co się dzieje. Ta chwila wystarczyła :)
Do Parzol-19
Na totku niestety się nie znam. Specjalizuję się w hokeju.
Sokół dał się zakręcić, od powrotu po kontuzji gra raczej słabo i robi błędy, to był kolejny z nich. To, że Kania nie tylko go minął, ale oddał strzał bez asysty, obciąża jego konto. Nic więcej. Po jednej udanej akcji gość nie będzie uznawany za gwiazdę PHL, niezależnie od tego, jak będziesz piał z zachwytu nad jego golem.
Jak się tak w hokeju specjalizujesz to weź tę akcję zobacz raz jeszcze...ale tak od początku i nie pisz tu o kręceniu bo do takowego jeszcze ze 3 zwody trochę jazdy brakowało - to był dobry zwód, złamanie do środka i szybki strzał (nie mylić ze szczałem jak to niektórzy komentatorzy mają w zwyczaju wymawiać :) )
Gratuluje wygranej :) jakieś wzmocnienie będzie jeszcze przed playoff ? Czy będziemy patrzeć jak inni się wzmacniają?
Tychy jak z takim składem nie dojdą do finału to będzie wstyd. Ale jeśli faktycznie chcecie dojść do tego finału to radził bym się wzmocnic przed meczami z Orlikiem już nie mówiąc o Podhalu które w tym roku Was odprawi z kwitkiem w fazie PlayOff.
takich przygłupów jak ty łania i ich przewidywania to się czytało już rok temu przed półfinałem Sanok-Tychy ;)
Widzę, że lubisz wyzywać innych od przygłupów. Cieszę się, że mieszkam na Podhalu gdzie kultura jest nam wpajana od małego. Pzdr
Najpierw Podhale musi wygrać z JKH , żeby odprawić GKS Tychy w półfinale.
Sorki musi wygrać z Unią
Łania ... to że Podhale Nas(Tychy) "odprawi" - to pewne info ?
Tak w gwoli przypomnienia dlaczego takie coś jak thpwk jeszcze nie dostał bana na tym portalu : http://scr.hu/418q/0bwme
ARTUR83M - gdyby za takie nic kolega thpwk miał dostać bana to po pierwsze na SB wszyscy bez wyjątku mieliby bany a Pan miałby bana dożywotniego
Łania znasz nr w totka?? bo widać że wszystko wiesz
a Podhale to już w Finale gra wedle twojego myślenia :)
wierny kibic za co mam bana dożywotniego tak z ciekawości?
Jak ktoś pamięta moje prognozy przed PP to wie że kto jak kto ale Łania zna się na hokeju. Cytat: "29 grudnia wieczorem GKS Tychy będzie w autokarze z myslami we Francji" :)
Tak więc wszystko się sprawdziło. Więc moge potwierdzić GKS Tychy zostanie odprawione z kwitkiem przez Podhale. Pod warunkiem, że wogóle przejdą Orlik Opole.
Do Parzol-19
Na totku się niestety nie znam, specjalizuję się w hokeju.
Jak ty się Łania "specjalizujesz" w hokeju, to nie wiem jak cię stać, żeby zapłacić rachunek za internet. Jak wyniki obstawiasz to też musiałeś już sporo kasy przesrać, bo pamiętam twoje przewidywania "3 porażki i do domu" odnośnie gry GKS w finale PK i prorokowany tryumf Podhala w PP.
Nie wiele sie pomyliłem bo Tychy wygrały tylko pierwszy mecz. Bardzo pozytywnie mnie tym zaskoczyli. Później było już tylko gorzej. A jeśli chodzi o PP to faktycznie szkoda, finał z Krakowem nam nie wyszedł i był blamaż. Ale wygrana z Tychami bezcenna. :)
A i jeśli chodzi o bukmachera to nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto :)
Wygrały jeden mecz i zajęły trzecie miejsce. Pomyliłeś się i tyle, podobnie w kwestii Pucharu Polski i wygrana przez to stała się właśnie bezwartościowa, a nie bezcenna. ;]
Do zobaczenia w 2giej rundzie PO ;)
Krzysiu Majkowski słowa dotrzymał i w lidze z Podhalem już nie przegraliśmy. Zawiodła trochę skuteczność, bo można to było zakończyć już w I tercji. Fajnie nasza drużyna prezentuje się ostatnio w osłabieniach. Raszka strasznie niepewny, 90% krążków wyplutych przed siebie. Nawet te po niezbyt mocnych strzałach. Tyszanie byli szybsi, wygrywali pojedynki o krążek pod bandami. Tylko ta skuteczność... teraz przerwa to trzeba naregulować celowniki. W rytmie meczowym większość naszych zawodników zostanie, bo jadą na kadrę i oby tylko bez kontuzji wszyscy wrócili.
Jeśli dobrze słuchałeś obietnicę Majkowskiego to stwierdził on, że w tym sezonie z Podhalem już nie przegracie. Ta wypowiedź była przed meczem w PP. Tak więc obietnica udała mu sie połowicznie.
A potem się śmiał, kiedy mu to wypominano i powiedział po Pucharze, półserio oczywiście, że mu o ligę chodziło. No i za drugim razem miał rację. Jakie to ma znaczenie zresztą?
A cóż miał mówić po pucharze po przegranej, jak wracał ze chłopakami ze zbitymi tyłkami do domu.
A co mówił Ziętara, jak mu Pasiaki puchar z lodowiska wywozili? Na tyle właśnie się zdał Szarotkom ten tryumf.
A cóż miał mówić. Napewno było smutno. Zresztą co ja mam tłumaczyć Podhale po meczu z Cracovią czuło to co Tychy czuły po meczu z Podhalem.
Meh, Tychy przegrały po walce, jedną bramką w praktyce i nie organizowały turnieju. Poza tym, nie mają żadnej "kosy" z Podhalem, jak nowotarżanie z krakowianami.
Ale nie o to chodzi, kto był bardziej smutny, a o to, że Majkowski przyznał, że byli słabsi tamtego dnia, ale w żartach powiedział, że chodziło mu o ligę i akurat tak się składa, że tutaj jego słowa się potwierdziły.
Mecz wyrównany tak więc półfinał w Play off szykuje się bardzo zacięty (zakładam że przejdziemy Unie a GKS Orlik) i może się skończyć na 7 meczach. Będzie ciekawie :)
Dodam jeszcze że Witeckiego dziś szukała guma, 3 bramki i wszystkie 3 do pustej. Rzadko spotykany hat trick :)
Bramka Kani - sam Ovechkin by się nie powstydził :)
Ja nie wiem, czy ewentualny półfinał GKS - Podhale zdominuje któraś drużyna, czy będzie wyrównany, ale ten mecz nie wskazuje na żadne na żaden scenariusz. Sparing, nic więcej. Górą był GKS, jakby było Podhale, to też by to nic nie znaczyło.
A Owieczkin bramki Kani może by się nie powstydził, ale Sokół już powinien.
Nie wiem czy zauważyliście ale Podhale przegrywa z GKS-em w tym sezonie tzw. mecze o pietruszkę. E te co trzeba wygrać to wygrywa, więc o PlayOff jestem spokojny:)
OK, o Puchar Polski też byłeś spokojny. GKS grał same mecze o pietruszkę z Podhalem, poza meczem w Pucharze Polski, ale ten Podhale rozegrało u siebie. W ewentualnym półfinale, jeden mecz w Nowym Targu o niczym nie zdecyduje. Podhale będzie musiało wygrać w Tychach i pozostać niepokonane u siebie, albo wygrać na wyjeździe więcej razy. Mam nadzieję, że Ziętara też jest tak spokojny, bo jeśli tak, to zwyczajnie nie zna się na swojej robocie.
Panie Wolas - DZIĘKUJE za tę karę meczu z kapelusza. Przynajmniej Pan wkurzyłeś chłopaków i zaczęli grać tak, że można było to oglądać!

Kania - będzie z niego pożytek, byle bez kontuzji. Bramka na 2-2 super akcja, Sokoła zrobił jak chciał ;)
Panowie niech mi ktos powie bo nie przypominam sobie by w ostatnich 15-20 latach zdarzylo sie by w parach 1-8 czy 2-7 odpadl wyzej rostawiony,tak wiec ochlonijcie i pomyscie racjonalnie. Ale uwazam ze polfinaly beda staly na niezlym poziomie ,para jkh- sanok powiedzialbym 51-49% dla jkh tylko dlatego ze maja atut wlasnego lodu podchale -Unia 60-40% obiektywnie bo kibicuje Uni chodz licze na niespodzianke i wiem co znaczy play-off z goralami bo przezylem to tyle razy w finalach i pare lat temu jak Unia byla faworytem meczyla sie potwornie a w tedy Unia miala lepszy sklad od gorali.pozdro z oswiecimia
Wiem, że to Ci trudność sprawia, ale tak piszemy: Podhale.
W 2005 roku 4. Podhale przegrało ćwierćfinał 5. Cracovia. Była to niespodzianka w tamtym sezonie.
Kibicom Podhala, którzy już szykują się na półfinał z Tychami - PRZYPOMINAM!!! - jest wcześniej ćwierćfinał z Unią która w ostatnim czasie dobrze sobie radzi, wręcz przeciwnie do drużyny Podhala, która gra ostatnim czasem padakę straszną - OBYŚMY jeszcze nie byli niemiło zaskoczeni przez naszych pupilów - więc życzę trochę pokory wszystkim kibicom. Zwłaszcza, że przed nami prawie 3tygodniowa przerwa, po której drużyny mogą być odmienione praktycznie o 360stopni na plus i minus.
Podhale ostatnio gra słabo wiec gorzej byc nie może po 3 tygodniach przerwy. Unia ostatnio zwyżka formy więc na PlayOff będą łatwiejsi do ogrania. Orlik wymęczy niemiłosiernie GKS Tychy, więc jeśli Tychom jakimś cudem uda się przejśc dalej to będą już łatwym kąskiem dla Podhala.
Orlik wymęczy? Jeszcze nawet nie jest pewne, że to w ogóle będzie Orlik, a co dopiero, że "wymęczy" GKS. Rok temu Unia też się postawiła tyszanom, wygrała jeden mecz po karnych, dotrzymywała kroku, sporo sił musieli tyszanie włożyć w ten ćwierćfinał. A potem było złoto. Z chęcią przeczytam, jak to w tym roku podobny scenariusz w tym roku przekreśliłby szanse GKS z Podhalem, bo rozumiem, że Nowotarżanie zmiotą Oświęcimian bez straty meczu nie ma innej opcji? ;]
Łania obyś się nir przeliczył z tymi meczami NT-OSW, bo ja takiej pewności nie mam!
Co ma wisieć nie utonie tak więc spokojnie lód wszystko rozstrzygnie.
ale że tyszy wygrały no to sztuka. mają karabin Vozdeckiego!

ale że co? Już nie mają tyszy tylu spotkań w nogach jak twierdził pan Martin? A nie nie, bo wygrały tyszy! graty yo!
uuu ale kibiców na meczu tyszów były! wow! całe 800 sztuk! To bardzo dużo jak na miszcza Polski! yhym!
znalazłem to dla Ciebie

http://www.medbiz.pl/poradnia-zdrowia-psychicznego-sanok/
Fotograł słusznie ktoś na tym portalu raczył zauważyć,że Sanok to nie jest adres zamieszkania,to raczej stan umysłu. Po jakiś czasie przyznaję autorowi tego stwierdzenia rację,podpisuję się pod tym obiema rękami. Co ty chcesz udowodnić tymi beznadziejnymi komentarzami. Śmieszmy na pewno nie jesteś. Czego masz kompleks?
Fotograf! Co? Unia!!!
śmieje z was jak z waszych tyszów! hehe ale że chciało wam się szukać jakiś stron z których pewno sami korzystacie heheh... ale szacunek za chęci to też jest wazne!
No tak, to że się sam do siebie śmiejesz z sobie tylko znanych powodów to już jest jasne. A oni bankowo jeżdżą do sanockich klinik zdrowia psychicznego mieszkając w Tychach, zwłaszcza, kiedy te kliniki renomą raczej nie grzeszą, skoro ludzie tacy jak ty otrzymują dostęp do internetu w ramach leczenia.
zauwazylem prawidlowosc: gdy Podhale wygrywa, na konferencje przychodzi Zietara, gdy przegrywa - Marek Raczka.
I jeszcze jedna prawidłowość. Gry Podhale wygrywa (nawet jedną bramką) To Łania mówi, że Tychy na kolanach. Gdy Tychy wygrywają, (nawet dwoma golami), to w sumie nie dwoma a jednym i w sumie Podhale było lepsze i w sumie to mecze o pietruszkę. No co za mózg.
Tak z ciekawosci zerknęłam o czym piszecie
i od razu mi się nasunęło że Podhale praktycznie gra tylko jednym bramkarzem ....a co by było gdyby ? nie,nie ,wolę nie zapeszac
Panowie w 3 tyg. Mozna naprawde zbudowac forme ,mikrocykl trwa ok 12-14 dni i jeszcze swiezosc tez wroci tak wiec slaba forma podhale teraz nic nie ma znaczenia.Tak jak pisalem w parach 1-8, 2-7 niespodzianki przez 20 lat nie bylo, chodz w druzynach cracovi i tych jest najwiecej kadrowiczow w podhalu i jastrzebiu tez tak wiec Unia opole bytom moze spokojnie szykowac forme na play-offy i tu wyjdzie warsztat trenerow bo jak trafia z forma ciekawie bedzie mysle tu glownie o parze mojej uni z podhalem.mistrzem w tym byl sidor i mikula.trener jkh tez zna sie na robocie a fin z sanoka cos mi intuicja podpowiada ze sanok bedzie bardzo grozny.
HEJ HEJ PODHALE :)
Lubie mecze Podhala z Tychami :) dobrze sie oglada widac na lodzie dwie dobre druzyny ktore walcza ze Soba o kazdy kawalek lodu :)
Fajnie bedzie jak z Tychami spotkamy sie w play off ale jak wszystkim wiadomo najpierw trzeba przejsc Unie, ostadnie mecze zle wygladaly z Unia ale mysle ze w play off bedzie juz duzo lepiej wygladala gra Podhala.
Kania dobrze sie pokazal w pierwszym meczu tak samo jak McGregor :)
3 tygodnie przerwy duzo czasu ale moze i dobrze po zawodnicy wszyscy beda mogli zdrowiec i wracac do skladow Swoich druzyn.
Powodzenia dla Wszystkich :)
HEJ HEJ PODHALE
Akurat przedwczorajszemu meczowi brakuje sporo, żeby go opisać słowami "walka o każdy kawałek lodu". Na to z pewnością przyjdzie czas w Play Off, jeśli ćwierćfinały nie przyniosą niespodzianek.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V