Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4286

Lider wygrywa w Jastrzębiu

2016-01-29 20:21:57

Comarch Cracovia po dość zaciętym spotkaniu pokonała w Jastrzębiu-Zdroju miejscowy JKH GKS 4:3. Ogromny udział w tym zwycięstwie miał Krystian Dziubiński, zdobywca trzech bramek.

W spotkaniu z Cracovią w jastrzębskiej bramce zagrał po ok. dwóch miesiącach przerwy chorwacki bramkarz, Mate Tomljenović i trzeba przyznać, że w pierwszej tercji spisał się bardzo dobrze, broniąc kilka groźnych strzałów krakowian, z których najbliżej zdobycia bramki byli Guzik i Pasiut.

Z kolei jastrzębianie mają już chyba problemy kadrowe za sobą i ponownie wystawili pełne cztery piątki i ich gra wyglądała bardzo przyzwoicie. Już w 10. sekundzie mogło być 1:0, ale Laszkiewicz uderzył prosto w Łubę. W 12. minucie przypomniał o sobie Tomasz Kulas i wyprowadził JKH na prowadzenie. Najpierw jego strzał odbij się od bandy i wylądował przed bramką, gdzie dobił swój strzał.

Dobrą okazję miał jeszcze Danieluk po podaniu Laszkiewicza, ale z dwóch metrów uderzył obok bramki i głównie dzięki dobrej dyspozycji bramkarzy tercja zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy.

W drugiej tercji gra gospodarzy wyglądała dużo gorzej, a do głosu doszli krakowianie, który co chwilę gościli w tercji JKH, stwarzając zagrożenie przed bramką Tomljenovicia. W 24. minucie Cracovia grała w podwójnej przewadze, którą wykorzystał Dziubiński celnym strzałem z ostrego kąta. Sędzia Pachucki zdecydował się na analizę wideo, jednak po kilkudziesięciu sekundach wskazał na środek tafli.

W 28. minucie mogło być 2:1 dla gości, ale były zawodnik JKH, Maciej Urbanowicz, przegrał pojedynek sam na sam z Tomljenoviciem. Zemściło się to dwie minuty później, kiedy to fatalną stratę we własnej tercji zanotował jeden z obrońców gości, krążek przejął Laszkiewicz i wyszedł sam na sam z Łubą, jednak także przegrał ten pojedynek, ale po małym zamieszaniu krążek do bramki wepchnął Mateusz Danieluk. Arbiter ponownie zdecydował się na analizę wideo i ponownie bramkę uznał.

Od tego momentu jednak gra JKH wyraźnie się pogorszyła, co krakowianie wykorzystali, zdobywając dwa gole. Najpierw uderzenie Kisielewskiego spomiędzy bulików zaskoczyło zasłoniętego Tomljenovicia i ponownie był remis, a w 33. minucie przyjezdni rozklepali defensywę JKH, po czym Kruczek wystawił przed bramkę do Dziubińskiego, który pewnym strzałem pokonał chorwackiego bramkarza JKH.

Cztery minuty po rozpoczęciu trzeciej tercji fatalną stratę zanotował Rompkowski, gubiąc krążek w środku pola, ten przejął Plichta i wyszedł sam na sam z Łubą, ale lepszy w tym pojedynku okazał się bramkarz Cracovii. W 51. minucie jastrzębianie grali w liczebnej przewadze, jednak po złym zagraniu Janaczka krakowianie przejęli gumę i wyszli z szybką kontrą, którą wykończył Dziubiński, kompletując tym samym hat-tricka.

Krakowianie szanowali dwubramkowe i nie szarżowali w ataku, jednocześnie dobrze grając w obronie i nie dopuszczając gospodarzy do zbyt dobrych pozycji. Gdy wydawało się, że taki wynik utrzyma się do końca, kolejny błąd popełnił Rompkowski, źle przyjmując krążek we własnej tercji, który przejął Laszkiewicz i pewnym strzałem pokonał Łubę, dając nadzieję na końcowy wynik.

Jastrzębianie rzucili się do ataku i gdy na 31 sekund przed końcową syreną na ławkę kar powędrował nie kto inny jak Rompkowski, jastrzębianie wycofali bramkarza, jednak ten manewr nic nie dał i lider tabeli utrzymał zwycięstwo do końca spotkania.

JKH GKS Jastrzębie - Comarch Cracovia 3:4 (1:0; 1:3; 1:1)
1:0 - Tomasz Kulas - Tobiasz Bigos, Patrik Vrana (11:47)
1:1 - Krystian Dziubiński - Grzegorz Pasiut (24:02) 5/3
2:1 - Mateusz Danieluk - Leszek Laszkiewicz, Łukasz Nalewajka (29:09)
2:2 - Karol Kisielewski - Peter Novajovsky, Artiom Bożko (30:12)
2:3 - Krystian Dziubiński - Maciej Kruczek (32:56)
2:4 - Krystian Dziubiński - Grzegorz Pasiut, Karol Kisielewski (50:20) 4/5
3:4 - Leszek Laszkiewicz (56:34) 

JKH GKS Jastrzębie: Tomljenović (Zabolotny n/g) - Pastryk, Górny; Laszkiewicz, Nalewajka Ł., Danieluk - Janáček, Látal; Bordowski, Petro, Plichta - Bigos, Vrána; Nalewajka R., Stantien, Kulas – Gimiński, Szczurek; Matusik, Rostkowski, Dudkiewicz..

Comarch Cracovia: Łuba (Kowalówka n/g) - Rompkowski, Urbanowicz, Svitana, Sinagl - Wajda, Kruczek; Guzik, Pasiut, Drzewiecki - Noworyta, Maciejewski; Domogała, Kucewicz, Dziubiński - Dąbkowski, Novajovsky; Kisielewski, Wróbel, Bożko.

Sędziowali: Maciej Pachucki (główny) - Jacek Bernacki, Piotr Madeksza (asystenci)
Kary: JKH - 8 min., Cracovia - 10 min.
Strzały: 38:27.
Widzów: 800.



Powrót

Komentarze:

Powodzenia z Sanokiem w PO JKH!
Do boju Cracovia!!!!
Mecz jak mecz. W zasadzie o pietruszkę i może dlatego głównymi bohaterami a właściwie bohaterem postanowił być pan "sędzia" Maciej Pachucki. Rozbawiłeś mnie chłopie do łez swoimi oryginalnymi decyzjami. Dzięki twoim decyzją porażkę z uśmiechem przyjęli najwięksi pesymiści. Jesteś pan klaun i * i to miłe w takich meczach bo jest wesoło. Proszę tylko o jedno - trzymaj się Maciej z daleka od sędziowania w PO bo krzywdę zrobisz swoimi decyzjami, drużynom i kibicom. A oto jedna z perełek tegóż meczu - podczas tej samej akcji " Urbanowicz nr 92 dostał karę za zahaczanie Vrany nr 92 a Vrana dostał karę za nurkowanie. Panie "sędzio" to był w końcu ten faul i Urban powinien dostać 2 min czy może raczej było wymuszenie faulu?
Jak w "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" Barei: dlaczego pan się zatrzymuje na przejściu dla pieszych? Proszę zjechać na bok i przygotować dokumenty. A pan niech zwinie te pasy, bo zamieszanie się tylko robi.
Houq , ale z tego co się orientuje to czasem może to być tak odgwizdane jeżeli faulowany zawodnik "doda coś od siebie" Nie wiem czy tak było w tym przypadku ale to się czasem zdarza :) Pozdrawiam :)
To akurat była jak najbardziej prawidłowa decyzja.
Faul był, stąd kara, ale Vrana dodatkowo "dokładał" od siebie i też zarobił.
Tobie proponuję jak najbardziej prawidłową decyzję Wizyta u psychiatry Koniecznie
Ta Urbanowicz walnął kijem w nogi Vrany a ten się wywrócił.
Skrót meczu + konferencja prasowa, na której Kalaber ostro skrytykował obcokrajowców w barwach JKH GKS: http://jasnet.pl/Mecz-ktory-dal-nadzieje,39197,sport,publicystyka.html.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V