Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7241

Cracovia przełamała złą passę i zakończy sezon zasadniczy na pierwszym miejscu

2016-01-26 21:55:01

GKS Tychy przegrał z Comarch Cracovią 1:5 i jest już pewne, że tyszanie zakończą sezon zasadniczy na drugim miejscu. Jednym z głównych bohaterów spotkania był Petr Šinágl, który dwukrotnie pokonał Kamila Kosowskiego.


Cracovia grała dzisiaj bardzo dobrze. Zawsze byli krok lub dwa przed nami, po prostu nie dali nam dzisiaj szans. Brakowało nam dzisiaj trochę sił, chłopaki grali dużo meczów w tym miesiącu, ponadto Puchar Kontynentalny, wiadomo że nie będziemy ciągle w pełni sił – powiedział napastnik GKS-u Tychy Martin Vozdecky.

Od początku meczu obraz gry nie zachwycał. Widzieliśmy dużo niedokładnych podań i niewykorzystanych sytuacji zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Sytuacja zmieniła się, kiedy Maciej Urbanowicz wykorzystał świetne dogranie Petra Šinágla i umieścił krążek w lewym okienku bramki Kosowskiego. Po tej bramce Cracovia wyraźnie podkręciła tempo. W 19 minucie Filip Drzewiecki mógł podwyższyć wynik spotkania, lecz w dogodnej sytuacji trafił wprost w „Kosę”. 

W tercji drugiej widzieliśmy wyraźną przewagę krakowian. Już 34 sekundy po wznowieniu drugiej tercji drugą bramkę dla „Pasów” zdobył Petr Šinágl, który uderzył wręcz nie do obrony.W 30. minucie było już 3:0 dla gości. Petr Svitana minął obrońców GKS-u niczym tyczki i pokonał bezradnego Kosowskiego.

Tyszanie jednak nie poddawali się, a bramkę kontaktową zdobył Kamil Kalinowski „na raty” pokonując Rafała Radziszewskiego. Ten gol jednak nic zmienił, a po nim ze skutecznością było tylko gorzej. W 36. minucie Martin Vozdecky podał do Josefa Vitka niemal do pustej bramki, ale ten nie strzelił nawet w światło bramki. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i w 39. minucie krakowianie zdobyli czwartego gola. Grzegorz Pasiut wygrał wznowienie w tercji GKS-u i zagrał do Petra Šinágla, który ponownie zaskoczył tyskiego golkipera. 

W tercji trzeciej nie działo się za wiele. GKS Tychy miało mnóstwo sytuacji, lecz ani jednej nie umieli wykorzystać. Ponadto krakowianie nie zamierzali odpuszczać. Bramkę w 48 minucie strzelił Kacper Guzik, który wykorzystał niefrasobliwość obrony i strzałem w krótki róg pokonał zaskoczonego bramkarza GKS-u. 

- Wydaje mi się, że zagraliśmy tak samo, jak w niedzielę. Byliśmy skoncentrowani cały czas od pierwszej do ostatniej minuty, co dało efekt w postaci zwycięstwa. Bardzo cieszy nas to, że przełamaliśmy w końcu passę porażek z GKS-em - powiedział napastnik Comarch Cracovii Kacper Guzik

Powiedzieli po meczu:

Rudolf Rohaček, trener Comarch Cracovii: - Nie ukrywam, że bardzo zależało nam na wygranej w dzisiejszym meczu. Każdy mecz z Tychami jest dla nas bardzo trudny. W pierwszej tercji graliśmy bardzo aktywnie, w tercji drugiej strzelaliśmy bramki, a w trzeciej kontrolowaliśmy przebieg gry. Mieliśmy dzisiaj trochę szczęścia, ponieważ była dobra sytuacja ze strony GKS-u na 3:2, a wiadomo że przez tą bramkę wynik końcowy mógłby wyglądać inaczej. 

Jiri Šejba, trener GKS-u Tychy: - Zagraliśmy dzisiaj słabe spotkanie. Zabrakło skuteczności, a przede wszystkim szczęścia. Próbowaliśmy kombinować, zmieniać taktykę, ale na nic się to zdało. Jeśli nie strzela się bramek to trudno myślec o zwycięstwie. Bramka na 3:2 mogła zmienić obraz gry, ale na nasze nieszczęście krążek do bramki nie wpadł i skończyło się to dla nas porażką.

GKS Tychy – Comarch Cracovia Kraków 1:5 (0:1, 1:3, 0:1)
0:1 – Maciej Urbanowicz – Petr Šinágl, Patrik Svitana (13:36)
0:2 – Petr Šinágl – Patrik Svitana, Maciej Urbanowicz (20:34)
0:3 – Patrik Svitana – Maciej Urbanowicz (29:59)
1:3 – Kamil Kalinowski – Dawid Majoch, Jaroslav Hertl (32:15)
1:4 – Petr Šinágl – Grzegorz Pasiut (38:19)
1:5 – Kacper Guzik (47:26)

Sędziowali: Tomasz Radzik (główny) – Marcin Młynarski, Tomasz Przyborowski (liniowi)
Minuty karne:4-12
Strzały: 24-22
Widzów: 900

GKS Tychy: Kosowski – Pociecha, Sokół; Vozdecky, Komorski, Vitek – Kolarz, Ciura (2); Kolusz, Galant, Kogut – Kotlorz, Bryk; Łopuski, Rzeszutko, Bepierszcz – Hertl, Gazda; Jeziorski, Kalinowski, Majoch (2)
Trener: Jiri Šejba

Comarch Cracovia: Radziszewski – Rompkowski (2), Dutka; Šinágl, Svitana, Urbanowicz – Wajda (4), Kruczek; Guzik, Pasiut, Drzewiecki – Noworyta, Maciejewski; Dziubiński (2), Kucewicz, Domogała – Dąbkowski, Novajovsky (2); Kisielewski (2), Wróbel, Paczkowski.
Trener: Rudolf Rohaček





Powrót

Komentarze:

komentarz do meczu:
"Wygraliśmy po indywidualnych błędach GKS Tychy"
Craxa77 pozdrawiam
No patelnię na 4:1 inaczej nazwać nie sposób, albo wyczyny Kosowskiego. ;]
Pasy były lepsze, w pełni zasłużyły na wygraną, zapewnili sobie pierwsze miejsce i...tyle. Do Play Off daleko paradoksalnie. Ten mecz, jak i wszystkie poprzednie, nie będą miały znaczenia.
Eeeeeeeeeej
Tak słabo grającego GKSu juz dawno nie widziałem.Choćby pierwszy raz grali ze sobą.Mam nadzieje że był to wypadek przy pracy.
Graty dla Cracovi.Zagrali dobry mecz.Ale póki co :

MISTRZ MISTRZ GKS!!!
MISTRZ MISTRZ GKS!!!
Napiszę krótko: Sejba przekombinowoł i tyle :)
Ponoć super trener Sejba!!!
Wydaje mi się, że zagraliśmy tak samo, jak w niedzielę.

Panie Guzik chyba lekkie przejęzyczenie, powinno być "NIE zagraliśmy jak w niedzielę"!!!

2dni 2skrajnie różne mecze 2różne oblicza

BYŁ!BĘDZIE!JEST!
Cracovia&Gks

ps:pozdro dla D55 :) (crtl+c/v tym razem odpada:)
Ja tu widzę przede wszystkim dziwne pomysły trenera...
Nie grał Bagiński i Witecki bo odpoczywają, ale skoro są zdrowi to powinni grać. Wszystkie ataki były porozbijane, kolusz na obronie, kur.. po co to??
Skoro coś idzie to po co to psuć i zniżać morale zawodników?? :/
A swoją drogą w końcu może jakiś obrońca z prawdziwego zdarzenia, bo wszyscy potrafią znaleźć dobrych graczy, tylko jak zawsze nie Tychy...
Panie cały olx.pl przejrzany... nie ma obrońcy ;)
chłopaki zamiast się zgrywac w swoich piatkach to mieszanie nimi wywołuje kompletny chaos.Kolusza już próbuje ustawić jako obrońcę tzn.że nikt nas nie wzmocni.PAN Matczak twierdzi że nikt nie chce do nas przyjść.Za dużo płacimy?
Dziś dużo strat,niecelnych podań,zamiast strzelać to o kilka podań za dużo,żeby te strzały były chociaż w bramkę a nie Panu Bogu po oknach.
Cracovia wygrała zasłużenie, nasi jakoś tak nieporadnie ale jak się miesza piątki to tak jest.
Ps. Pasiut i Dziubiński to chamskie gnidy, (to jest delikatnie, bo mogłem mocniej ) oni wiedzą o co chodzi.
Błagam zmieńcie "Petr Svitana".... Toż to Patrik!

Dzięki Pasy za dobry mecz!
No Vozdecki zeczywiscie zagral mase meczow! Tym bardziej ze od 2-3 tygodni nie rozegral zadnego. Ale jak tyszy wygraly 2-0 nikt nie narzekal nad iloscia spotkan! Tyszy tyszy!
Ja się doczytałem że "chłopaki grali dużo meczów w tym miesiącu". Sam miał mecz wygrać?
Ale wygrywajac 2-0 to nie grali duzo meczow?
Oj Kosa dramat co strzał to gol
CHYBA OGLĄDOŁEŚ MECZ PRZEZ RÓŻOWE OKULARY!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V