Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7555

Tyski kompleks Cracovii trwa

2016-01-24 22:57:34

Comarch Cracovia po raz kolejny nie sprostała GKS-owi Tychy. Krakowianie po bezbarwnej grze przegrali 0:2, a bramki dla gości zdobyli Michael Kolarz oraz Josef Vitek. Wliczając mecz o Superpuchar Polski, była to już szósta porażka krakowian z mistrzem Polski w tym sezonie.

Cracovia od początku meczu przystąpiła do ataku, jednak po raz kolejny dały znać o sobie stare grzechy: Podopieczni Rudolfa Roháčka mieli problemy ze skutecznością, czego efektem była nieudana akcja Macieja Urbanowicza z 2. minuty spotkania, kiedy to napastnik gospodarzy, mając przed sobą pustą bramkę, minął się z krążkiem.

Natomiast kilkanaście sekund później po strzale Patrika Svitany zadźwięczał słupek bramki strzeżonej przez Stefana Žigárdyego. Czeski golkiper mistrzów Polski był ostoją gości i kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola. - Najlepszym zawodnikiem w mojej drużynie był Žigárdy - słowa szkoleniowca GKS-u Jiříego Šejby najlepiej podsumowują udany występ 32-latka, który w dodatku zachował czyste konto.

Ale tyszanie nie skupiali się tylko na obronie. Kiedy w boksie kar odpoczywał Urbanowicz, gracze z piwnego miasta wręcz wzorowo rozegrali przewagę. Po serii podań, Jakub Witecki wycofał krążek pod niebieską do Michaela Kolarza, a ten atomowym strzałem nie dał szans Rafałowi Radziszewskiemu.

Dwie minuty później doszło do ostrego spięcia za tyską bramką. Dawid Majoch starł się na pięści z Oliverem Paczkowskim, za co obaj gracze zostali odesłani do boksu kar. Chwilę później do swojego młodszego kolegi dołączył Bartosz Ciura, dzięki czemu krakowianie mieli okazję na doprowadzenie do remisu. Niestety gra w liczebnej przewadze tego dnia nie była mocną stroną gospodarzy.

Trzecią tercję gracze GKS-u rozpoczęli z przewagą jednego zawodnika, bowiem karę odsiadywał Adam Domogała. Zawodnicy "Pasów" wprawdzie zdołali przetrzymać napór przyjezdnych, jednak kilka sekund po zakończeniu wykluczenia przegrywali już dwoma golami. Na bramkę Radziszewskiego z niebieskiej huknął Bartłomiej Pociecha, krakowski golkiper sparował uderzenie, jednak przy dobitce Josefa Vitka był już bezradny.

Ten gol podciął skrzydła Cracovii, która nie była już w stanie poważnie zagrozić bramce tyszan. Wszelkie próby były powstrzymywane przez defensywę gości lub przez znakomicie dysponowanego Zigardyego. Spotkanie zakończyło się porażką krakowian 0:2, a okazja do rewanżu przyjdzie już we wtorek, kiedy to obie drużyny zmierzą się w Tychach w zaległym meczu 35. kolejki.

Powiedzieli po meczu:

Jiří Šejba, trener GKS-u Tychy: Wiedzieliśmy, że Cracovia u siebie gra dobrze, o czym zresztą świadczą wyniki. Mamy o co walczyć, bo miejsca na play-off jeszcze nie są rozdane. Wykorzystaliśmy swoje szanse, zagraliśmy dobry hokej na cztery piątki i to przyniosło efekty.

Rudolf Roháček, trener Comarch Cracovii: Zgadzam się z trenerem Tychów. Pierwsza tercja była wyrównana, a stracona bramka nieco nas przyhamowała. W drugiej odsłonie mieliśmy przewagę, ale dobrze spisywał się tyski bramkarz. Druga bramka to konsekwencja kary otrzymanej za faul z pierwszej tercji. W ostatniej tercji próbowaliśmy atakować i strzelać, ale zabrakło nam szczęścia.


Comarch Cracovia - GKS Tychy 0:2 (0:1, 0:0, 0:1)
0:1 Michael Kolarz - Jakub Witecki, Adam Bagiński (11:09, 5/4)
0:2 Josef Vítek - Bartłomiej Pociecha, Martin Vozdecký (40:28)

Sędziowali: Zbigniew Wolas (główny) - Marcin Polak, Mateusz Bucki (liniowi)
Minuty karne: 10 - 6
Strzały: 28 - 27
Widzów: 1300

Comarch Cracovia: Radziszewski (Łuba n/g) - Rompkowski, Dutka; Drzewiecki, Dziubiński, Guzik - Maciejewski, Noworyta; Urbanowicz (4), Svitana, Kapica - Wajda, Kruczek; Domogała (2), Kucewicz, Bożko - Dąbkowski, Kisielewski, Wróbel (2), Paczkowski (2)
Trener: Rudolf Roháček

GKS Tychy: Žigárdy (Kosowski n/g) - Pociecha, Sokół; Vozdecký, Komorski, Vitek - Kolarz, Ciura (2); Witecki, Galant, Bagiński - Kolusz, Bryk; Łopuski, Kalinowski, Bepierszcz - Hertl, Kotlorz; Jeziorski, Majoch (4), Kogut
Trener: Jiří Šejba



Powrót

Komentarze:

przegrać po walce to jeszcz byłoby do przełknięcia ale patrzeć na tą zbieraninę "gwiazdecze" którym nawet walczyć się nie chce to już boli!

jedynymi którym naprawdę chciało się to 4 piątka z Karolem na czele.
no i Dziubek coś jeszcze próbował ale nie miał za bardzo z kim grać:(

a patrząc na kolejny tragiczny mecz Kapicy stwierdzam, że zrobiono temu chłopakowi straszną krzywdę. NIE POWINIEN dla dobra kadry i samego siebie odchodzić z NT!!! dawno nie widziałem zawodnika, którego gra tak męczy jak jego!

podsumowując: po tylu miesiącach Profesor RR mam wrażenie że nie ma pomysłu na tą drużynę! jeśli nadal gra będzie tak h.. o brąz tylko się modlić

GRATY DLA GKSu za spokuj, opanowanie i mądrość w grze !!!
Po Twojej wypowiedzi w ogóle nie wynika, że jesteście liderem :D

PS. Co z Jarosławem Sapem? Przyszedł do was zdolny junior i przepadł. Nie gra ani w seniorach ani w juniorach.
Dwa indywidualne błędy zadecydowały..
Rudolf nawet już o nich nie mówi bo co się będzie ciągle powtarzał :)
jedno jest pewne:play-off zapowiada się ciekawie...
Czy ja dobrze słyszałem w TVP Sport, iż Rudi na gorąco po meczu powiedział, że Cracovia zagrała bardzo dobry mecz ? =D
Źle usłyszałeś, powiedział "od drugiej tercji bylizme zdecidowanie lepszim przeciwnikiem".
Tychy mają sposób na Cracovię, a Rohaćek nie potrafi na to odpowiedzieć skuteczną taktyką.Gdyby był rzeczywiście wybitnym trenerem taką odpowiedź by znalazł.
Mnie jednak nie martwi pierwsza drużyna która dzięki wsparciu Filipiaka jeszcze jako tako funkcjonuje.O był głowy przyprawia mnie poziom szkolenia, enia młodzieży w Pasach!Nikt tego nie chce jednak zauważyć!Wszystkie bez wyjątku drużyny od mini hokeja zaczynając dostają sromotne lanie.Żaden CanPack i pomoc rodziców nie pomoże skoro nikomu w klubie nie ch e się stworzyć warunków dla właściwego szkolenia młodzieży.
Na razie macie kasę,to będziecie podkupywać od tych drużyn co szkolą na poważnie.
Dobrze napisałeś....na razie...
Brawo tyszanie !! Ale przegrywając mecz 3:2 w Oświęcimiu zaważy prawdopodobnie o tym że skończycie na 2 miejscu bo nawet jeżeli Tychy wygrają we wtorek to Cracovia musi przegrać z jastrzębiem bądź unią a jakoś w to wątpię bo tamte drużyny już o nic nie grają ;) także podejrzewam że tego punkcika braknie :(
Nikt nie zauważył że Cracovia ma słabszy skład niż Tychy !!!
Cos słabo widzę Play offy w takim razie... Niestety Tychy mają nad nami przewagę i to juz nie chodzi o dobrze rozegrane spotkania tylko o psychiczną przewage. Bramy strzelane na ślepo, a raczej ich próby i jeszcze niefartowane działają na psychikę zawodników. Jednak oprocz tej chaotycznej taktyki z naszej strony mimo braku kilku kluczowych zawodnikow (Pasiuta, Sinagla, Słabonia, a nawet Novajkowskiego) dawalismy rade. Zawodnikiem, ktory ma duzy potencjal i zasługuje na bycie w conajmniej 3 piątce jest Kisielewski! Nie rozumiem dlaczego Rudi nie chce dac młodemu szansy... Jak nie było Guzika to grał wyżej i dawał z siebie wszytsko... Wczoraj pokazał, że walczy do konca...
Coż, zostaje mi ubolewać nad tym Tyskim kompleksem Cracovii i pogratulowac Tychom za dobrą grę! Graty GKS!
Bieda Bieda i jeszcze raz Bieda ! Nie strzelamy z niebieskiej. Nie wyprowadzamy krążka z tercji wylko wystrzeliwujemy czym oddajemy go za darmo ... Muszę że wypowiedzieć z szacunkiem o dokonaniach Rohacka z lat poprzednich, ale jest już za długo trenerem Cracovii. Czas na zmiany skład osobowy jest ok ale trener już nie potrafi nic wycisnąć. Zawodnicy których pozyskaliśmy na początku sezonu grają gorzej nic poprzednich swoich ekipach. Mam nadzieje że Filipiak otworzy oczy i poszuka jakiegoś poważnego trenera z doświadczeniem z KHL itp bo bez tego będzie źle.
Na dodatek: Svitana, Kapica, Sinagl od dłuższego czasu spadek formy... Guzik i Dudka nic nie grają ... Sam Urbanowicz, Dziubiński, Rompkowski i Wajda meczu nie wygrają... I na koniec Bozhko i Kutsevich nie mam nic do chłopaków i mam nadzieję że się rozegrają bo narazie średniawka... Gratulacje dla GKS Tychy i do zobaczenia
Drzewiecki tez spadek formy.. Graja jakby grac im sie nie chciało..
Wie ktoś, co się dzieje z Pasiutem? Od dłuższego czasu nie widać go w składzie
Pasiut - naciągnięte mięśnie brzucha
Novajovsky - stłuczone żebra
Sinagl - rozbity łokieć
gks tyszy - stłuczone pleksy w hełmach!
OK, cokolwiek to miało znaczyć. Dobrze w każdym razie, że już się zaopatrzyłeś w mapę Polski.
Ale facet ma jazdę.Chłopie dziel towar na pół .
Sanok to nie adres zameldowania. To stan umysłu.
Sanok to nie adres zameldowania. To stan umysłu.
ależ ta wypowiedź bystra. Naprawdę jesteś geniuszem. Normalnie polski Paulo Coelho.
Co za mózg!
czas pokaze co bedzie dalej?jestem kibcem sanoka,ale takie wpisy draznia!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V