Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8444

Wygrana tyszan w końcówce

2016-01-15 23:05:26

GKS Tychy pokonał dziś Ciarko PBS Bank STS Sanok 2:1. O wyniku zadecydował gol Adama Bagińskiego na trzy minuty przed końcem spotkania. Po meczu odbyło się jeszcze fetowanie brązowego medalu, zdobytego w Pucharze Kontynentalnym.


 Zaczęliśmy mecz z animuszem, nasze akcje dobrze wyglądały. W pierwszej tercji udało się nam strzelić bramkę. Ostatnio w końcówkach brakuje nam trochę paliwa co było widać też dzisiaj, ale mamy także dużo szczęścia, które sprzyja lepszym. Cieszymy się, że udało nam sie wygrać, a jednocześnie zrewanżować Sanokowi za poprzednie spotkania – powiedział napastnik GKS Tychy Jakub Witecki.

Pierwsza tercja wyglądała dobrze. Obie drużyny grały ofensywnie i gra była przyjemna dla oka. W szesnastej minucie po ładnej zespołowej akcji gospodarzy wynik otworzył właśnie Witecki. 

Druga odsłona była już nieco ostrzejsza. Mogliśmy zobaczyć wiele agresywnych starć przy bandach, które dodawały kolorytu spotkaniu. W 38. minucie bardzo dobrą interwencją popisał się Mateusz Skrabalak, któremu udało się odbić uderzenie Łukasz Sokoła.

Tercja trzecia również była dobrym widowiskiem. W 45. minucie Jared Brown w akcji sam na sam chciał posłać krążek obok lewego parkana Kosowskiego, lecz strzał był zbyt słaby i bramkarz zdołał obronić to uderzenie.

Trzy minuty później tyski golkiper nie miał już tyle szczęścia, bo Nathan Sliwinski po podaniu Camerona wyrównał wynik meczu. Po tej bramce gospodarze zwiększyli nieco tempo rozgrywania akcji, ale nie umieli skutecznie wykończyć akcji. Ta sztuka udała im się dopiero w 56. minucie spotkania kiedy to Michał Kotlorz zagrał za bramkę do Adama Bagińskiego, a ten znalazł lukę w ustawieniu Skrabalaka i umieścił krążek w bramce.

 Mecz był wyrównany, wiedzieliśmy jak grają Tychy. Po dwóch tercjach było nam cieżko, ale zdołaliśmy wyrównać. Po golu na 2-1 staraliśmy sie jeszcze wyrównać i doprowadzić do dogrywki, ale nie starczyło nam czasu. Uważam, że zasłużyliśmy na choć jeden punkt bo nasza gra nie wyglądała źle – powiedział kapitan Ciarko PBS Bank STS Sanok Robert Kostecki

Powiedzieli po meczu:

Tomasz Demkowicz, drugi trener Ciarko PBS Bank STS Sanok: - Szkoda, że nie udało nam się dowieźć wyniku do końcowej syreny. Bramki padły po indywidualnych błędach poszczególnych zawodników. Byliśmy dobrze zorganizowani w obronie, trochę gorzej to wyglądało w ataku. Dobrze dzisiaj bronił nasz bramkarz Mateusz Skrabalak, ale to w Tychach zostały trzy punkty. 

Jiří Šejbatrener GKS Tychy: - Graliśmy dzisiaj dobre spotkanie. Na pochwałę zasługuje gra drugiej formacji. Dobrze bronił też Kamil Kosowski, Kamil Kalinowski dobrze radził sobie w ataku. Druga bramka była nieco szczęśliwa. Widać było, że pod koniec brakło nam trochę siły, ale udało nam się zwyciężyć.


GKS Tychy – Ciarko PBS Bank STS Sanok 2:1 (1:0, 0:0, 1:1)
1:0 – Jakub Witecki – Radosław Galant (15:39, 5/4)
1:1 – Nathan Sliwinski – Jared Brown, Bryan Cameron (47:03, 5/4)
2:1 – Adam Bagiński – Michał Kotlorz (56:32)

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny)- Grzegorz Klich, Piotr Matlakiewicz (liniowi)
Minuty karne: 10-22.
Strzały: 38-27.
Widzów: 2000.

GKS Tychy: Kosowski – Kolarz, Ciura (2); Witecki, Galant (2), Bagiński – Pociecha (2), Sokół; Vitek (2), Rzeszutko, Bepierszcz – Kotlorz, Bryk; Kolusz, Komorski, Kogut – Hertl, Gazda (2); Jeziorski, Kartoszkin, Majoch
Trener: Jiří Šejba

Ciarko PBS Bank STS Sanok: Skrabalak – Tarasuk, Sproule; Sliwinski, Brown (14), Cameron – Roberts (2), Tuominen; Strzyżowski, Danton (2), Azari – Salija, Olearczyk (2); Biały, Kostecki, Wilusz – Demkowicz, Bielec, Naparło 
Trener: Kari Rauhanen.



Powrót

Komentarze:

Dzisiaj zawiodła skuteczność. Po dwóch tercjach spokojnie mogło być 5. Kosa dzisiaj fajnie chociaż dużo roboty nie miał. Pierwszy i jedyny atak Sanoka skutecznie powstrzymywany już przed niebieską. Pozostałe piątki nie stwarzały większego zagrożenia. Na duży plus Jezior i Majoch, duża zadziorność i ambicja. Kilka razy pięknie zakręcili, a i pressingiem nieźle grali. Danton nie byłby sobą, gdyby nie zrobił z siebie... już nawet ciężko określić czego. Trudno, to już tylko budzi uśmiech i nic więcej.
Frekwencja niezła, rundka z pucharem za trzecie miejsce była:) Pozdrowienia dla PZHL oraz Prezesa były.
Mistrz! Mistrz! GKS!
Gosciu, mam do ciebie pytanie. Dla kogo ta "5" mogla byc po dwoch tercjach? Troche obiektywizmu w ocenie, a nie myslec i widziec jednostronnie. Chyba wszyscy sie ze mna zgodza, ze zarowno w jedna jak i w druga strone moglo byc 5 bramek zdobytych. Obydwie druzyny stworzyly sobie wiele klarownych sytuacji, tylko zostaly zaprzepaszczone przez napastnikow. Niestety skutecznosc kuleje po obu stronach, co nie napawa optymizmem przed PO oraz przed meczami reprezentacji, bo w Tychach jest kilku reprezentantow. Mecz mogl sie podobac i gdyby w polfinale spotkaly sie te dwie druzyny to bedą ciekawe mecze.
Jakby Bronwn z Cameronem strzelili swoje setki to 5 mogloby byc ale dla Sanoka. Jak widac punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
Brown powinien pieszo wracać do Sanoko. Zmarnowane setki swoją drogą ale atak w 57 minucie i kara gdy drużyna goni wynik to bezmyślność. No ale to Wasz problem :)
"jakby Brown z Cameronem" ;) Doszli do kilku sytuacji po naszych błędach, które pojawiają się co mecz, nie da się tego uniknąć. Poza tym ten atak był pieknie rozbijany co kończyło się tym, że albo Brown albo Cameron musieli pociągnąć indywidualnie, a wtedy jeden z naszych blokował pięknie zawodnika, a drugi asekurował i przejmował krążek. Na temat pozostałych ataków już się wypowiedziałem ;)
Tak pieknie blokowali, ze sam Brown jechal 3 razy sam na sam.
Pozdrawiam
to właśnie te sytuacje po błędach o których pisałem ;)
pozdrawiam
bez tych tzw "indywidualnych błędów" nie było by bramek
Cóż za pewniaczki!!Mistrza niestety dla was nie będzie.Oj tyszczaczki,tyszczaczki!
A to przepraszam, skoro zdecydowałeś, że nie będzie to mi bardzo smutno.
Do THPWK - a co takiego Danton zrobił ??? Galant brutalnie i po chamsku uderzł kijem Robertsa bez krążka i padł na lód a on się za nim ujął, to co nie miał prawa ?? Bardzo dobrze że jest jedność w drużynie. A tobie już kilka razu pisałem, nie masz facet żadnych zahamowań w krytykowaniu Sanoka za wszystko, jesteś po prostu bu c. Oczywiście Galanta pochwal że dobrze zrobił faulując Robertsa. Szamciarstwo.
Szmaciarstwem to zalatuje od dantona.w tychach i przeciw tychom grywali
hokeisci Cracowii ,Podhala,Uni,jastrzębiai inni ale tylko danton tak prowokuje zawodników i widownie
Ja MAR62 o faktach a ty o czym piszesz ?? Może cos o Galancie ??
Ja o zachowaniu dantona i to też jest faktem ,chociaż wczoraj nie pokazał swojego pełnego repertuału jak w poprzednich meczach , Niechęć tyskich kibiców jest właśnie wynikiem takiego zachowania.
Nie Galant brutalnie uderzył Robertsa, tylko Roberts trzymał i nie chciał puścić kija Galanta bez kompletnej reakcji sędziego stojącego obok tychże zawodników i Galant poprostu ten kij wyszarpał, a Roberts wywinął jakiegoś śmiesznego pirueta.
Co do Dantona, to kamery akurat pokazywały Ciurę który z pełnym opanowaniem siedzi na karze i na koniec ironicznym uśmiechem kwituje zachowanie Dantona który w tym czasie sam siebie okładał pięścią po "twarzy" i prezentował inne klauniarskie zdolności/wygibasy. Ciekawe czy gdyby kamerzysta był obrócony w jego stronę robiłby to samo?
Jesteśmy blisko Tychów, bardzo blisko. Takie egzemplarze jak THPWK zaklinają rzeczywistość. Oczywiście Tychy utrzymywały się dłużej przy krążku, więcej strzałów, ale myśmy mieli kilka setek i gdyby była lepsza skuteczność to nie wiadomo jaki byłby wynik końcowy. Wróci Dahlman i będzie dwie super piątki. Graty chłopaki za walkę, a Tychy ?? grały dobrze, o tą jedna bramkę lepsi i miały jak powiedział sam Witecki dużo szczęścia.
Jesteśmy blisko, tj. jakieś 8 wygranych meczów, 23 pkt., 50 strzelonych i 20 straconych bramek. Do tego też prawie doszliśmy do finałów Pucharu Polski i Superfinału Pucharu Kontynentalnego. Gramy na prawie tym samym poziomie. Jesteśmy blisko.

Tak Sanok, Wołokowyja, Zagórz, Lesko i inne Zahutynie zaklinają rzeczywistość...

Jednak - człowiek ze wsi wyjdzie, wieś z człowieka nigdy.

Trzeba mieć naprawdę ekstremalnie małą dawkę samokrytyki, żeby coś takiego jak "jesteśmy blisko" napisać. śmiech na sali :)
Trzeba mieć naprawdę małą dawkę szarych komórek aby zwrot "Jesteśmy blisko Tychów, bardzo blisko" nie pojąć że chodzi o mecze które miedzy tymi ekipami są na styku mimo że gra repra vs ekipa klecona na ostatnią chwilę mająca jedną piątkę na jakimś tam poziomie.. .

Ps. Twój komentarz to dopiero wieś... .
Nikt nic nie ujmuje Tychom.Obecnie to najlepsza nasza drużyna która na arenie międzynarodowej dokonała tego czego nie udało się innym polskim klubom od wielu lat.Jednak uważam że w walce o tytuł mistrza Polski obok Tyszan zarówno lider Cracovia jak i Podhale które przecież nie tak dawno ograło finalistę PK a i również Sanok nie jest bez szans.Sanok po wzmocnienia jest drużyną która może wygrać z każdym i w tym komtekście sport99 ma absolutną racje.Staram się być bezstronny, spojrzeć na formę poszczególnych klubów bez zaangażowania emocjonalnego które wypada rzeczywisty obraz.
wypacza rzeczywisty obraz..... możliwości itd....
I jeszcze raz do THPWK, słyszałem doskonale w telewizji jaki tylko uśmiech wzbudza Danton, gratulacje za pełne kultury i wyrafinawane, pełne nigdzie indziej nie spotykanej oryginalności kibicowanie.
To ci przypomnę; u was jak leciało wszystko na lód po przegranym pucharze polski;)
ale to już było i nie wróci więcej
5 mecz w 7 dni i 3pkt. Brawo! bo widać zmęczenie ale wolą walki wyrywamy punkty w lidze. Sanok po wzmocnieniach coraz grozniejszy. Zapowiadaja sie swietne play offy.
Zero skuteczności i przekonania że mecz można wygrać i należało go wygrać ale Sanok zagrał zbyt zachowawczo i poza tym jedną piątką meczu się nie wygra jak pozostałe nie są na poziomie jak pierwsza. Tychy zgrały dość przeciętnie ale zadecydowały indywidualne akcję i błędy dziurawej obrony Sanoka dość też przy pomocy Skrabalaka nie popisał się ani przy pierwszej ani przy drugiej bramce co ztego że w trudnieszych sytuacjach potrafił obronić jak nie dało to nic.
E tam pierdzielenie... Tychy przewazaly i gdyby nie Skrabalak to moglobybyc wiele więcej i taka prawda.
Graty dla naszych! Wygrana w końcówce trzecim meczu w lidze z kolei. Super! Zdecydowanie na naszą grę ma wpływ turniej w Rouen (ja sam do dziś odczuwam jego skutki:). Jednak dzięki temu że mamy teraz pięć ataków trener może rotować składem. Dziś odpoczywali: Łopuch, Wozik i Komorski. Pomimo tego widać jednak że sił w koncówce brakuje. Mecz mógł sie podobać. Sanok zagrał b.dobrze. Tylko, że tak naprawdę w Sanoku gra jedna piątka. Podoba mi się zwłaszcza Cameron, świetny zawodnik, co do Browna to mam mieszane uczucia. Z jednej strony najlepszy chyba w plh na buliku i w asystach z drugiej strony nieskuteczny i często osłabiający swój zespół. Także na lodzie były dwa odmienne style gry: Tychy cztery wyrównane piątki, Sanok: jedna mocna która ciągnie grę. Zobaczymy jak to będzie wygladało w PO
Bardzo dobre spotkanie.Sanok wyraźnie na fali wznoszącej i w play- offach może być różnie.
Ten mecz doskonale pokazał wszystkie bolączki STSu. Nie ujmując niczego JKH, czy Unii - dopiero Tychy pokazały, że jedną super piątką wiele się nie zdziała w walce w PO. W pierwszej tercji Browna i Camerona praktycznie nie było widać. Neutralizacja totalna i za to się należy Tyszanom szacunek. GKS zagrał przede wszystkim świetnie taktycznie i dlatego Sanok nie miał wiele do powiedzenia. Teraz pewnie mnie nasi zjedzą w komentarzach, ale wystarczy trochę obiektywizmu, żeby się z tym zgodzić.

Strzyżowski wczoraj już sięgnął totalnego dna. Nie wiem, co on chce pokazać trenerowi, że mu się gra z chłopakami z piątki nie podoba, czy ... sam nie wiem, co. Ani jednego dobrego podania, pakowanie się między 2-3 Tyszan z krążkiem i zero zespołowego podejścia. Bardziej we wczorajszej transmisji wkurzał mnie wyłącznie redaktor Snopek, który z obiektywnym dziennikarstwem ma tyle wspólnego, co koń z koniakiem.

Po meczu z JKH pisałem, że może Śliwiński zaczyna się budzić. Faktycznie wczoraj zagrał całkiem niezłe zawody.

Ogólnie Sanok jakoś tak bez wiary. Dopiero gol nieco naszych rozruszał i nabrali śmiałości. Gratulacje dla zwycięzców i szacunek dla pokonanych.
HaHA dobre dobre tylko komentowal kto inny!
Pełna zgoda Filozoff, zastanawia mnie jeszcze jedno. Danton przepycha się z Galantem, atakuje go niespodziewanie z boku Ciura a Strzyżowski całkiem spokojnie patrzy na to całe zdarzenie. Nie wiem może gość gra za karę w Sanoku, może mu się wydaje że jest największą gwiazdą STS , w każdym razie nie widać żeby oddawał krew za swoją drużynę , o aspektach sportowych napisałeś nie ma co powtarzać, nie dość że drewniany i powinien preferować prosty hokej: przyjął-podał to jeszcze, ehhh wystarczy. Oby jak najszybcie wrócił Dahlman o którym pisałem, że nie będzie źle jak zostanie i zaczął grać coraz lepiej, a kolega z Jurowiec - JAK SIĘ NIE OGARNIE to niech gra lepiej Bielec w tym ataku, na pewno zostawi wszystko na lodzie a głupszy technicznie nie jest.
Dajcie spokój z najeżdżaniem na własną drużynę a zwłaszcza na fryzjera. To na chwilę obecną nasz najlepszy wychowanek i nie bez powodu jest powoływany na kadrę. Taki hejt własnych kibiców na pewno niczemu dobremu nie służy.
Nie zgodzę się też z tym, że jedną super piątką niewiele się zdziała w PO. Problem w tym, że tej super piątki nie mamy. A dla przypomnienia statystyki sprzed dwóch lat, z czwartego meczu finału PO gdzie mieliśmy super piątkę:)

Ciarko PBS Bank Sanok - GKS Tychy 7:1 (5:0, 1:1, 1:0)
1:0 Petr Sinagl - Samson Mahbod - Martin Richter (00:28)
2:0 Martin Vozdecky - Bartłomiej Pociecha (01:35)
3:0 Martin Vozdecky - Martin Richter - Petr Sinagl (07:57) 5/4
4:0 Petr Sinagl - Samson Mahbod - Martin Richter (10:56) 4/3
5:0 Marek Strzyżowski - Robert Kostecki - Vojtech Kloz (16:28)
6:0 Stanislav Hudec - Samson Mahbod (24:45)
6:1 Tomasz Malasiński - Łukasz Sokół (36:55) 5/4
7:1 Martin Vozdecky - Martin Richter - Petr Sinagl (47:56)

Gdybyśmy mieli drużynę sprzed dwóch lat to tak grający GKS jak teraz wciągamy nosem. A teraz przejście pierwszej rundy PO będzie sukcesem.
Zbóju nie zgodzę się z Tobą. Atak Cameron, Brown i Śliwiński w sukurs jest naprawdę świetny i niczym nie odstaje od Vozdeckiego z Mahboodem. Pamiętaj o tym, że Brown z Cameronem grają razem zaledwie kilka tygodni, a nasz dream team sprzed trzech lat miał znacznie więcej czasu na zgranie i wspólne dotarcie się.
Zbóju gdyby to był jeden , dwa mecze słabsze to ok., ale on gra z MECZU NA MECZ CORAZ GORZEJ !!! obejrzyj sobie jeszcze raz mecz, jak byłeś z Unią też to samo , wcześniej nie lepiej, więc ile można to badziewie oglądać - ZA DARMO NIE GRA, a jak wydaje mu się że ma krzywdę to niech powie, chciał strasznie grać w Krakowie i jakoś go nie chcieli, więc gwiazda z niego żadna, tylko psuje atmosferę i wkur,,,wia ludzi swoim machaniem rękami i szukaniem winnych na lodzie.
Kostecki mowil w przerwie"mielismy trzy setki" skonczylo sie na tym ze on wypil wszystkie trzy
Dobre. Opowiedz w poniedziałek na przerwie, bedzie ubaw
Tyscy przed PK w Rouen mówili, że jadą po złoto ale nie wyszło, bo podobno w drimlajnerze czuć było spaliny
wy takiego brazu w zyciu nawet nie powachacie...
Zbóju, pierwsza porażka już w II rundzie, w III (półfinał) raz, dwa, trzy i do domu. Nawet autokar odmówił posłuszeństwa. Jak to się ma do brązowego medalu?
Może i nie pową* za to wy wąchacie już od wielu lat. Można by rzec, że w brązie siedzicie po uszy
zbóju tylko i wyłacznie jak my jedfzimy do was lub wy przyjedziecie na Slask....
Adam BAGIŃSKI !!!!!!!
Standardowo jakis "wielkikibic hokeja" ze stolycy zminusowal komentarz nie ubarwiony negatywnie
Tyski czemu walisz lody *om ?
75 nie o Ciebie się rozchodzi
Zapowiadają się ciekawe półfinały: GKS-Podhale i najprawdopodobniej Cracovia-Sanok. Na razie nie ma co podniecać się tymi sparringami
zapomniałes medale powiesic na szyi
Beta przepraszam Cię bardzo,ale jakie medale?? Napisałem przecież,że najprawdopodobniej.I piszę to jako kibic GKSu,gdzie mnie parzy ani ziębi kto będzie lepszy w ćwierćfinałach:JKH czy Sanok.Mój typ na półfinał GKS-Podhale 55-45%. Ćwierćfinał JKH-Sanok 35-65%.JKH jak was lubię to niestety szans za dużych wam nie daję,natomiast Sanok tendencja zwyżkowa od jakiegoś czasu
Na chwilę obecną też nie daję nam szans ale ....PO rządzą się swoimi prawami i wszystko jest możliwe bo jak wiadomo jest wiele czynników decydujących o wygranej.Nas przez cały sezon prześladują kontuzje może w koncu się to odwróci :) No i ciągle czekam bo okienko transferowe jeszcze otwarte.
tyhy hyhy
czytając te wasze komentarze ....na ustach mam tylko jedno....MISTRZ MISTRZ GKS
Święte słowa!!!!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V