Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4058

Naprzód Janów wygrał w Sosnowcu

2015-12-06 20:49:59

Mikołajkowy prezent swoim kibicom sprezentowali hokeiści Naprzodu Janów, którzy w Sosnowcu pokonali miejscowe Zagłębie 3:2. Dla podopiecznych Mieczysława Nahunko jest to kolejna porażka podczas mijającego weekendu.


Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli hokeiści Zagłębia, którzy raz po raz atakowali bramkę Michała Elżbieciaka. Po jednej z akcji wynik otworzył Łukasz Rutkowski, który będąc przed bramkarzem gości wstrzelił krążek pod poprzeczkę.

Do wyrównania dopiero na początku drugiej tercji doprowadził Martin Keckes, który skierował krążek do własnej bramki zmieniając tor lotu krążka po uderzeniu Adriana Kurza. Pod koniec drugiej tercji gości na prowadzenie wyprowadził eks- Zagłębiak  Adrian Kowalówka, który z bliska pokonał Michała Kielera.

W 44 minucie było już 1:3 po dwójkowej akcji Michała Gryca z Adrianem Parzyszkiem. Gryc niczym profesor wykorzystał podanie Parzyszka i technicznym strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie. Na cztery minuty przed końcem meczu gospodarze nawiązali kontakt gdy z bliska Elżbeciaka pokonał Siarhiej Mikulczyk.

W ostatniej minucie Zagłębie wycofało bramkarza jednak wynik nie uległ zmianie. Stało się to głównie za sprawą Marka Indry, który w sprytny sposób przerwał jeden z kontrataków Zagłębia. Zaczepiając Jakuba Jaskólskiego doprowadził bowiem do krótkiej przepychanki pod pustą bramką miejscowych. Tym samym podopieczni Waldemara Klisiaka po raz kolejny w tym sezonie byli lepsi od sosnowieckiej drużyny.

Po meczu powiedzieli:

Mieczysław Nahunko(trener Zagłębia):
Niestety znów przegrywamy jeden z ważniejszych dla nas pojedynków. Dzisiaj mądrość rywala pozwoliła im zainkasować komplet punktów. Szczególnie w pierwszej tercji widać było u nas chęć gry. Mieliśmy swoje szanse jednak nie udało się strzelić więcej bramek. Zdobywając dwie bramki w meczu ciężko jest myśleć o dobrym rezultacie.

Waldemar Klisiak(trener Naprzodu): Źle zaczęliśmy ten mecz. Nie realizowaliśmy założeń taktycznych i pozwoliliśmy rywalowi rozgrywać kolejne akcje. Dodatkowo popełnialiśmy niepotrzebne faule. Później graliśmy swój hokej i zdołaliśmy odskoczyć na dwie bramki. Na szczęście prowadzenie rywala nie było wysokie. Początek sezonu był falstartem w naszym wykonaniu. Teraz powoli zaczynamy gromadzić te cenne punkty i małymi krokami zbliżamy się do Zagłębia.

HK Zagłębie Sosnowiec – Naprzód Janów 2:3 (1:0, 0:2, 1:1)

Bramki:


1:0 Rutkowski – Nahunko 10.13
1:1 Kurz 34:22
1:2 Kowalówka – Stachura – Sarna 39.28 5/4
1:3 Gryc – Parzyszek – Indra 44.28
2:3 Mikulczyk – Rutkowski 56.34

Kary: 18-26 ( w tym 10 min dla Parzyszka za atak z tyłu)

Strzały: 37-35

Widzów: ok. 300

Sędziowali: Pachucki – Bucki i Kosidło

Zagłębie: Kieler – Keckes, Krawczyk, Rehak, Bernat, Jaros – Kruczek, Bułanowski, Nahunko, Rutkowski, Mikulczyk – Jaskólski J., Andrejkiw, Wąsiński, Stojek, Jaskólski A. oraz Pędraś

Naprzód: Elżbieciak M. – Kurz, Semiannikow, Gryc, Parzyszek, Indra – Kozłow, Kosakowski, Piper, Pohl, Elżbieciak Ł. – Sarna, Kowalówka, Sękowski, Jakubik, Stachura – Rasikoń, Lacheta, Radwan, Rajski, Musiał



Powrót

Komentarze:

BRAWO JANÓW! SZACUN!
OBY TAK DALEJ!
HEJ!HEJ!JANOWIE!
W meczu dwóch słabeuszy górą ten słabszy.
No to chyba Sosnowiec jest ten słabszy. Bo Janów z meczu na mecz gra coraz lepiej.
Ten słabszy słabeusz jak twierdzisz wygrał z w tym sezonie z tym lepszym trzy z czterech ligowych spotkań, to nie wiem kto tu jest słabszy!!!!!!!!!
Piszę o wczorajszym meczu. Naprzód przez 2/3 meczu nie był w stanie zawiązać choćby jednej składnej akcji przy równych siłach a nawet grając w przewagach prezentował sie słabiutko. Zresztą bramka samobójcza Jarosa jest tego dowodem. Jedynym graczem z Janowa który prezentował poziom hokejowy był Marek Pohl. Reszta uprawiała ślizgawkę a o poziomie meczu nie był nawet 1 ligowy bo i tam było sporo lepszych spotkań niż to wczorajsze.Jednym zdaniem nędza z obu stron.
Nasze muppety to są jednak gamonie! Biorą czas i przez 24 sekundy zastanawiają się co powiedzieć zawodnikom!!!
Sformułowanie "zawodnicy" jest nieco na wyrost. To jest kaleczenie dyscypliny...
I tak nic ni przebije Jaskólskiego, który atakuje Indre podczas gdy jego koledzy po wycofania bramkarza starają się doprowadzić do wyrównania.
Dla mnie to sabotaż własnej drużyny.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V